Jak to dawniej w Warszawie bywało… Woda w rząpiach

Kolejna seria artykułów będzie dotyczyła wodociągów i kanalizacji międzywojennej Warszawy, zanim jednak do tego dojdziemy, Czytelnikom należy się wstęp wprowadzający w tematykę, której będą dotyczyć następne teksty.

Zaopatrzenie w wodę było jednym z największych problemów miasta Warszawy od jego założenia. Wynikało to w znacznej mierze z geologii i hydrologii miasta i jego najbliższych okolic. Warstwy wodonośne zalegają tu bardzo głęboko i trudno się do nich dostać. Dostępna była woda z Wisły, którą jednak trzeba było transportować na górę po ponad czterdziestometrowym stoku skarpy. Wodę – nie najlepszą zresztą – dostarczały też małe cieki, jak Drna czy Kamionka, które do XVII w. uległy prawie całkowitemu zamuleniu, oraz wypływy wody podskórnej na krawędzie skarpy. W obrębie Starej i Nowej Warszawy w XV-XVII w. istniały nieliczne studnie, bardzo głębokie i wydajne tylko w małym stopniu.

Już w latach 1606-1607 przystąpiono do budowy pierwszego wodociągu zaopatrującego w wodę Starą Warszawę. Wody doń dostarczało obfite naturalne źródło przy ul. Długiej. Woda z tego źródła wypełniała drewniane zbiorniki zwane rząpiami, skąd drewnianymi rurami płynęła do publicznych studzien na Rynku staromiejskim. Fundusze na rozbudowę i renowację wodociągów pozyskiwano z opłat w wysokości trzech groszy od beczek wody wnoszonych do ratusza przez piwowarów. Były to środki zbyt małe nawet na bieżące utrzymanie wodociągów. Około połowy XVIII w. zbiorniki zaopatrzone zostały w pompy. Nowe Miasto początkowo korzystało z wody z rzeczki Drny, już jednak w XVI w. w związku z jej zamuleniem rozpoczęto budowę wodociągu. Zbiorniki zaopatrywały naturalne źródła bijące w rejonie późniejszej ulicy Nalewki (stąd nazwa). Drewniane rury doprowadzały wodę do publicznych studni na Rynku nowomiejskim. Wodociąg ten funkcjonował do początku XVIII w.

W XVIII w. właściciele i samorządy poszczególnych jurydyk na własną rękę budowały wodociągi dostarczające wodę do poszczególnych miasteczek. Skali tych działań nie znamy, ich jedynym świadectwem są najczęściej drewniane rury odsłaniane podczas różnych prac budowlanych. Pod koniec XVIII w., w trakcie scalania miast i miasteczek tworzących Warszawę, regulowano też sprawę dostępu do wody, budując publiczne studnie. W 1791 r. było ich szesnaście. Do dziś zachowały się dwie: na placu Krasińskich (przerobiona w XIX w. na zdrój wodociągowy) i tzw. Gruba Kaśka w al. Solidarności, w pobliżu placu Bankowego.

Pierwsze projekty planowego zaopatrywania w wodę całego miasta pojawiają się dopiero pod koniec lat 20. XIX w. W 1829 r. rozpoczęto odwierty na Solcu i w Ogrodzie Saskim w poszukiwaniu ujęć wody. W 1831 r. powstał projekt Wiliama Thomasa. Przewidywał on budowę kanału dostarczającego wodę z rzeczki Jeziorny do Łazienek i budowę tam zbiornika zaopatrzonego w koło wodne. Projekt ten nie został zrealizowany ze względu na koszty. Podjęto go na nowo w 1835 r. pod kierunkiem inżyniera Urbańskiego, prac budowlanych jednak nie rozpoczęto. Podobnie upadł projekt przygotowany przez Piotra Steinkellera, przewidujący zaopatrywanie Warszawy w wodę z Wisły, tłoczoną przy użyciu siedemdziesięciokonnej maszyny parowej. W 1846 r. rząd Królestwa Polskiego powierzył sporządzenie kolejnego projektu inż. Feliksowi Pancerowi. Sieć wodociągowa miała objąć Stare i Nowe Miasto oraz obszar miedzy placem Krasińskich i placem Teatralnym. Woda miała być czerpana z Wisły. Początkowo planowano budowę szeregu studzienek filtrujących wzdłuż brzegu rzeki. Ostatecznie inż. Pancer zaplanował budowę studni czerpalnej bezpośrednio w korycie rzeki (ze względu na lepszą jakość wody), połączenie jej z brzegiem groblą i tłoczenie z brzegu bezpośrednio do sieci za pomocą pomp parowych. Jednocześnie otrzymał polecenie zmiany projektu tak, aby sieć wodociągowa objęła całe miasto. Po śmierci Pancera dokończenie projektu powierzono Henrykowi Marconiemu.

W 1851 r. Marconi rozpoczął budowę. Na placu przy ul. Dobrej na Powiślu wykopano trzymetrowej głębokości studnię, do której miała dopływać woda z Wisły, naturalnie filtrująca się przez piaszczysty grunt. Ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu, a wodę z Wisły czerpano za pomocą pomp parowych. Dwiema rurami doprowadzana była do osadników, z których każdy  miał pojemność 5100 m3. Stąd woda trafiała do otwartych filtrów, stale rozbudowywanych, do powierzchni około 3300 m2 pod koniec działania wodociągu. Następnie do głównego zbiornika o pojemności 775 m3 umieszczonego w Ogrodzie Saskim. Zachował się on do dziś jako klasycystyczny okrągły budynek z kolumnadą, nawiązujący do świątyni Westy w Tivoli pod Rzymem, wzniesiony na niewielkim nasypie ziemnym. Zbiornik był podzielony na dwie części, z dolnej woda płynęła do tzw. wodociągów ciśnienia niskiego, zaopatrujących publiczne ujęcia wody, z górnej – do sieci ciśnienia wysokiego, zasilającej cztery fontanny. Do dziś zachowały się dwie z nich (obie projektu Marconiego) – duża fontanna w Ogrodzie Saskim i o wiele mniejsza, stojąca do 1944 r. na Placu Bankowym, obecnie przeniesiona przed kino Muranów. Stosunkowo szybko okazało się, że woda ze zbiornika dolnego nie wystarcza na zaopatrzenie miasta i do sieci publicznej zaczęto również tłoczyć wodę z górnego zbiornika.

Do tematu powrócimy w kolejnym artykule, aby nie znudzić czytelnika zbyt obszernym rysem historycznym.

Aleksandra Trzeciecka



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fotowoltaika-SolarPV-moduly-fotowoltaiczne-pompa-ciepla
kociol-co-piec-co-kotly-SAS-piąta-klasa-kociol-EFEKT-BIO-EFEKT

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij