Zapchana kanalizacja

Viega

Resztki materiałów używanych przez pracowników wykonujących remont w mieszkaniu, a spłukiwanych podczas mycia do kanalizacji, łączy się ze sobą w środowisku wodnym tworząc zatory, które powstają najczęściej w zamknięciach wodnych (syfonach) oraz w podejściach kanalizacyjnych.

Płukanie narzędzi w misce ustępowej i spłukiwanie jej dużą ilością wody na nic się nie zda. Kanalizacja i tak po pewnym czasie się zapcha. W swojej praktyce zawodowej kilkakrotnie miałem okazję oglądać wnętrza misek ustępowych, na których dnie utworzył się korek z Cekolu i fug.

Ruszają prace…

Schemat zakupu mieszkania od dewelopera jest od lat prawie zawsze taki sam. Inwestor wpłaca zaliczkę, stara się o kredyt, a kiedy już go otrzyma, nie może się doczekać upragnionego mieszkania. Zagląda na budowę. Dostarcza wykonawcy zmiany aranżacji pomieszczeń i czeka na moment otrzymania kluczy oraz podpisanie aktu notarialnego. Na dzień dzisiejszy bardzo dziwi mnie to, że mimo upływu tylu lat ciągle powielany jest pewien ,,destrukcyjny schemat”.

Większość osób kupujących mieszkania w nowo wznoszonym budynku czeka na otrzymanie kluczy i dopiero wówczas przystępuje do wykonania zmian aranżacyjnych w jego wnętrzu. Skąd o tym wiem? Jest to bardzo proste. Wystarczy policzyć kontenery na odpady budowlane wystawione przez zarządcę przed budynkiem. W jednym tylko budynku w Gdańsku, 3 piętrowym, jednoklatkowym (43 mieszkańców) koszt wywiezienia kontenerów przez zarządcę budynku wyniósł prawie 6000 zł. Prawie każdy z mieszkańców wspólnoty zapłacił więc podwójnie za materiały użyte do budowy jego mieszkania.

Po raz pierwszy deweloperowi, a po raz drugi za ich skucie i wywiezienie na wysypisko. Kupując ,,dziurę w ziemi” przyszły lokator dostaje plany mieszkania wraz z naniesionymi instalacjami wodociągowymi, kanalizacyjnymi i elektrycznymi. W pierwszych miesiącach od podpisania umowy z deweloperem powinien skupić się na naniesieniu na rysunkach technicznych wszelkich zmian aranżacyjnych i jak najszybciej dostarczyć je do wykonawcy. Deweloper ma zatem obowiązek proponowane zmiany uwzględnić.

Nie dotyczy to ścian nośnych, przewodów wentylacyjnych, pionów kanalizacyjnych, głównych przewodów wodociągowych i ogrzewczych prowadzonych najczęściej pod posadzką na korytarzach, otworów okiennych itd. Takie zmiany wymagane są do sanitariatów, które w przyszłości planuje właściciel mieszkania zainstalować. Kucie ścian na przewody wodociągowe, kanalizacyjne, kable elektryczne znacznie osłabia wytrzymałość ścian, które i tak już są podkute do ułożenia rur i kabli według projektu projektanta budynku.

Dobrze jest też przewidzieć dodatkowe wyjście na pionie kanalizacyjnym do odwodnienia liniowego, jeśli chcemy mieć takowe w łazience. Odwodnienie liniowe wymaga wykonania podejścia jak najniżej. Wykonanie go na istniejącym pionie jest bardzo trudne, aczkolwiek nie niemożliwe. Na rynku są dostępne produkty renomowanych producentów typu specjalne trójniki siodłowe do wykonania takiego podejścia w każdym miejscu na pionie.

Wszelkie zmiany układu ścian, prowadzenia rur i kabli powinny być uwzględnione na rysunkach i jak najszybciej dostarczone do dewelopera. Deweloper naliczy nam wówczas dodatkowe koszty tych zmian i odliczy nam koszty armatury, którą dostarczy na budowę przyszły lokator (np. nowy grzejnik dekoracyjny w łazience).

Poszukiwany, poszukiwana…

Tuż po otrzymaniu kluczy właściciel szuka dobrego instalatora, kafelkarza, malarza i posadzkarza. Na początek idą w ruch przeróbki instalacji kanalizacyjnych, wodociągowych i elektrycznych. Następnie kafelkarz wyrównuje ściany, posadzki i układa glazurę. W następnej kolejności wchodzi parkieciarz, który układa parkiet lub panele podłogowe. Całość wykańcza malarz, którego efekty pracy zwieńczają radość inwestora z upragnionego i długo wyczekiwanego mieszkania. Dla tych, którzy czekają kilkanaście miesięcy na mieszkanie, pragnę przypomnieć, iż kiedyś (jeszcze nie tak dawno) na mieszkanie oczekiwało się ok. 20-25 lat!

Wszystkie prace, którymi zajmują się fachowcy w mieszkaniu mają swój kres w… umywalce i misce ustępowej, które najczęściej są zamocowane prowizorycznie na czas trwania prac remontowych. Dobrym zwyczajem jest posiadanie przez wykonawcę lub właściciela mieszkania sanitariatów przeznaczonych do zamontowania na czas wykonania prac wykończeniowych. Są to najczęściej sanitariaty uszkodzone lub z rozbiórki.

Tu można spróbować dogadać się ze sklepem lub hurtownią sprzedającą sanitariaty i zapytać, czy nie posiadają w sprzedaży (po znacznie obniżonej cenie) miski lub umywalki poza gatunkiem lub lekko uszkodzonej. To w tych przyborach sanitarnych płukane są najczęściej narzędzia kafelkarza: wiadra, pace, kielnie, szpachelki, szpachle, gumowe rakle itp. Pan elektryk również korzysta z pojemnika na gips, którym osadza puszki elektryczne w ścianie lub mocuje kable na placki gipsowe. Każde z tych narzędzi wymaga umycia go pod bieżącą wodą po zakończeniu prac. Po zamknięciu prac malarskich wymagane jest również umycie wiader, szpachli i pędzli z resztek farb lub lakierów.

Mycie narzędzi… w umywalce

Wszyscy wymienieni wyżej fachowcy spłukują zabrudzone narzędzia pod bieżąca wodą w umywalce, zlewozmywaku lub w zasyfonowaniu miski ustępowej. Woda, którą opłukujemy narzędzia i wiadra, niesie ze sobą do przewodów kanalizacyjnych (podejść i pionów) resztki gipsu, cekolu, klejów do glazury, fug do kafelek oraz farb i lakierów. Największym zagrożeniem dla sanitariatów i przewodów kanalizacyjnych są fugi oraz Cekol i gips (przyczyny zapchanej kanalizacji).

Resztki tych materiałów łączą się ze sobą w środowisku wodnym tworząc zatory, które powstają najczęściej w zamknięciach wodnych (syfonach) oraz w podejściach kanalizacyjnych. Płukanie narzędzi w misce ustępowej i spłukiwanie jej dużą ilością wody na nic się nie zda. W swojej praktyce zawodowej kilkakrotnie miałem okazję oglądać wnętrza misek ustępowych, na których dnie utworzył się korek z Cekolu i fug. Każda z tych misek była nie do uratowania.

Wszelkie próby rozbicia dłutem lub przecinakiem tych zatorów kończyły się niepowodzeniem. Podczas odstukiwania korka ze zbrylonych materiałów prawie na pewno zostanie uszkodzone szkliwo na ceramice sanitarnej, co dyskwalifikuje przybór sanitarny do dalszego użytkowania. Próby wydłubania zbrylonego korka mogą również doprowadzić do rozbicia sanitariatu. Pierwszym miejscem, w którym osadzają się i twardnieją rozpuszczone materiały budowlane są zamknięcia wodne (syfony). Jednak proces wiązania tych materiałów zachodzi również dalej na podejściach i pionach kanalizacyjnych.

Brak odpływu – zapchana kanalizacja

Ilustracją tego zjawiska jest zamieszczona w tekście fotografia, która przedstawia fragment zarośniętej rury kanalizacyjnej z PCV (fot.) – zapchana kanalizacja. Zdjęcie przedstawia fragment wyciętego pionu kanalizacyjnego w jednym z budynków. Jest to fragment pionu na 5 kondygnacji budynku.

Zapchana kanalizacja

Proszę zwrócić uwagę, jak gruba jest warstwa materiałów budowlanych, które osadziły się na idealnie gładkich ściankach rury PCV. Przekrój czynny przewodu zmniejszył się prawie o 70%. Takie przypadki są bardzo częste w nowo oddawanych budynkach, jak i tych starych, remontowanych. Proces odkładania się tego typu zanieczyszczeń na rurach żeliwnych przebiega znacznie szybciej ze względu na większą szorstkość przewodów.

Brak odpływu wody, spowolniony przepływ i bulgotanie wody w przewodach to pierwsze symptomy zarośniętych przewodów i przyborów. Bardzo często zdarza się, iż przeczyszczenie rur spiralą nie wystarczy. Związane materiały budowlane są nie do odspojenia i jedynym wyjściem w takiej sytuacji jest wymiana rur na nowe. Już widzę ,,radość” przyszłego użytkownika lokalu, który słyszy z ust instalatora, że wszystkie rury (w tym również glazura, która je przykrywa), dopiero co ułożone, są do wymiany.

To skuwanie kafelek i kucie ścian może wyprowadzić lokatora z równowagi, a o kosztach nawet nie będę wspominał. Tu przypomina mi się scena z kultowego serialu Alternatywy 4, jak instalatorzy wymieniają u pana profesora cieknący śrubunek pod dopiero co ułożoną glazurą.

Co zrobić, aby do takich sytuacji nie dochodziło? Przede wszystkim należy zwrócić uwagę kafelkarzom i malarzom, aby nie opłukiwali narzędzi pod bieżącą wodą w przyborach sanitarnych. Do opłukiwania narzędzi należy wykorzystać duże wiadro lub pojemnik z wodą, a po odstaniu się wody, kiedy zanieczyszczenia opadną na dno, należy zlać powoli i delikatnie wodę zgromadzoną nad zanieczyszczeniami na zewnątrz budynku (najlepiej do wpustu ulicznego).

Pozostałe na dnie naczynia resztki materiałów budowlanych należy zebrać szpachelką i wyrzucić do kontenera na śmieci. Takie kontenery podstawiają zarządcy budynku tuż po oddaniu budynku do eksploatacji. To tam należy wysypywać wszelkie pozostałości materiałów budowlanych. Dobrze jest poinformować również innych mieszkańców budynku (np. wywieszając kartkę na klatce schodowej) o tym, aby zwrócili również uwagę swoim fachowcom na ten problem. Dopiero wówczas będziemy mieli pewność, że przewody kanalizacyjne w naszym budynku będą w pełni drożne. Zatem niech poniższe zdjęcia będą dla wszystkich przestrogą.

Andrzej Świerszcz

Na fotografiach fragment pionu kanalizacyjnego (od wewnątrz) po przejściu ekip remontowych w budynku. Zaraz po zakończeniu robót wykończeniowych zaczynają się awarie kanalizacyjne i związane z tym zalania. Na zdjęciach pokazano wnętrze rury kanalizacyjnej o średnicy 75 mm z PCV. zarośniętej materiałami budowlanymi używanymi przez kafelkarzy i malarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij