Uszczelnianie połączeń gwintowanych w instalacjach wodociągowych i grzewczych

Połączenia gwintowane w instalacjach sanitarnych, grzewczych i gazowych powinny być wytrzymałe i absolutnie szczelne.

Zależy to w dużej mierze od rodzaju użytych materiałów uszczelniających, jakości i stanu urządzeń nacinających i krzesających gwint, jak również od siły użytej do skręcenia połączenia. W instalacjach rozróżnia się połączenia stałe i rozłączne.

Łączenie rur stalowych gwintowanych z łącznikami lub armaturą następuje za pomocą zewnętrznego gwintu na rurze i wewnętrznego gwintu na łącznikach, które nakręca się na końce łączonych przewodów. Rury stalowe przycina się na budowie do zadanej długości, a następnie gwintownicą (ręczną lub elektryczną) nacina się gwint na obciętym końcu przewodu.

Jeszcze do niedawna do nacinania gwintów najczęściej używało się gwintownic z płynną nastawą noży nacinających. Gwintownice te miały jedną niezaprzeczalną zaletę. Można było nimi nacinać gwinty na każdej stalowej rurze niezależnie od jej średnicy zewnętrznej. W handlu były sprzedawane dwa typy gwintownic, którymi można było nacinać gwinty na rurach w zakresie średnic:

  • od ½ do 2” (gwintownice dwuramienne),
  • od 1/4 do 1 ¼” (gwintownice jednoramienne).

Tego typu gwintownicami można nacinać gwinty na rurach, które nie posiadają znormalizowanej średnicy zewnętrznej (nierównomierna i gruba warstwa ocynku na powierzchni końcówek rur). Niedawno sam miałem taki problem, budując stanowisko badawcze w moim laboratorium. Importowane z Indii rury stalowe były w Polsce pokrywane warstwą cynku w technologii ogniowej. Nałożenie popularnej gwintownicy jednoramiennej z zapadką, wyposażonej w narzynkę, było nie do wykonania. Tuleja prowadnicy nie dawała się wsunąć na rurę.

Połączenia gwintowane uszczelnione pakułami konopnymi i pastą uszczelniającą lub pokostem, ewentualnie doszczelnione taśmą teflonową, nicią nylonową lub klejem anaerobowym, to połączenia stałe.

Każde połączenie stałe po rozkręceniu należy dokładnie oczyścić w celu dokonania powtórnego połączenia. Resztki szczeliwa i pokostu musimy z powierzchni gwintu dokładnie usunąć. Jeśli są to włókna konopne mocno przywierające do powierzchni gwintu, to należy powierzchnię gwintu opalić opalarką lub palnikiem i za pomocą szczotki drucianej oczyścić powierzchnię gwintu do końca, a następnie na nowo uszczelnić.

Na gwint łączy się zarówno ocynkowane rury stalowe, jak również miedziane (za pomocą łączników przejściowych z brązu) i armaturę. Połączenia gwintowane występują również w instalacjach wykonanych z PCV i CPVC.

Zmiany kierunków rur stalowych ocynkowanych wykonuje się wyłącznie przy pomocy specjalnych kształtek z żeliwa ciągliwego.

Wykonanie szczelnego połączenia

Na końcach przewodów nacina się gwint zewnętrzny stożkowy, natomiast złączki posiadają gwint wewnętrzny prosty. Złączka (np. mufa) posiada gwint cylindryczny, a rura trójkątny (stożkowy) o kącie boku zarysu 55º. Jest to tak zwany gwint rurowy Witwortha. Współpraca gwintów „płaskiego” i „ostrego” sprawia, że rura i złączka pasują do siebie prawie samouszczelniająco. Istotną sprawą jest, aby grubość ścianki rury nie była zbyt mała.

Jest to decydująca kwestia, ponieważ przy wymianie starej rury na końcach nowego odcinka musimy naciąć gwint zewnętrzny, a w przypadku zbyt cienkiej ścianki, np. o grubości 2,9 mm, po nacięciu miałaby w miejscu nagwintowania zbyt cienką ściankę, co może doprowadzić do odłamania się gwintu na rurze i zalania pomieszczenia.

Uszczelnienie połączenia

Najstarszą i najbardziej popularną metodą uszczelniania połączeń gwintowanych było zastosowanie pakuł lnianych lub konopnych posmarowanych minią lub pokostem ewentualnie smarem (towotem). Starsi wiekiem instalatorzy (do których i ja się zaliczam) pamiętają czerwoną minię, którą impregnowało się pakuły. Połączenia z zastosowaniem tych materiałów były trudno rozkręcalne, a stosowanie minii było niebezpieczne dla zdrowia człowieka. Ale kto o tym w tamtych czasach wiedział? Podobnie było również ze sznurem azbestowym stosowanym nagminnie do uszczelniania dławic w zaworach.

Minia ołowiowa (tlenek ołowiu) jest bardzo szkodliwa dla człowieka i jej stosowanie do impregnowania włókien konopnych w połączeniu gwintowanym jest obecnie absolutnie zabronione. Substancja ta jest bardzo szkodliwa dla środowiska. Przepływająca wewnątrz przewodów woda może mieć bezpośredni kontakt z tym niebezpiecznym związkiem.

Minia w instalacjach może powodować poważne zagrożenia dla odbiorców wody. Są to m.in.:

  • silna toksyczność substancji (działa szkodliwie po połknięciu),
  • duża szkodliwość dla dziecka w łonie matki,
  • prawdopodobny szkodliwy wpływ na płodność u człowieka,
  • sprzyjające warunki do rozwinięcia się nowotworu,
  • zagrożenie dla środowiska (substancje lub mieszaniny stwarzają zagrożenie dla środowiska wodnego); działa bardzo toksycznie na organizmy wodne, powodując długotrwałe skutki,
  • toksyczne działanie na narządy docelowe (może powodować uszkodzenie narządów),
  • szkodliwe działanie przez drogi oddechowe i po połknięciu,
  • możliwość uszkodzenia narządów wewnętrznych,
  • przy długotrwałym podwyższonym przyjmowaniu związków ołowiu zawartych w minii może dojść miedzy innymi do zakłóceń biosyntezy hemoglobiny i do nieodwracalnych szkód w systemie nerwowym.

Pigmenty ołowiowe są słabo rozpuszczalnymi związkami ołowiu. Rozpuszczają się jednak w kwasie solnym zawartym w soku żołądkowym i mogą się wtedy kumulować w organizmie. Przy długotrwałym podwyższonym przyjmowaniu związków ołowiu może dojść m.in. do zakłóceń biosyntezy hemoglobiny i do nieodwracalnych szkód w systemie nerwowym.

Minia ołowiowa z powyższych względów nie może być stosowana w instalacjach transportujących wodę przeznaczoną do spożycia przez ludzi.

Impregnat do pakul – Towot

Innym ,,impregnatem” do pakuł był w ubiegłym wieku Towot. Nazwa tego smaru pochodzi od imienia Tovotte’a. Niektórzy instalatorzy używają niepoprawnej nazwy tej substancji, a mianowicie Tawot. Towot jest to smar maszynowy (2 lub 3) do smarowania łożysk ślizgowych oraz innych powierzchni trących. Jest to mieszanina rozpuszczonych mydeł wapniowych w mineralnych olejach bazowych – niespecyfikowanych. Produkt nie posiada składników niebezpiecznych dla człowieka.

Takim typowym smarem, którym impregnowało się kiedyś włókna konopne, był smar łożyskowy ŁT-41, ŁT-42 lub ŁT-43. Zawierał on w swoim składzie wysokowyrafinowany olej zagęszczony mydłem litowo-wapniowym. Towot obecnie nie może być używany do uszczelniania (impregnowania pakuł) w połączeniach gwintowanych. Wszystkie preparaty stosowane obecnie w instalacjach powinny posiadać odpowiednie dokumenty stwierdzające o dopuszczeniu do kontaktu z wodą przeznaczoną do spożycia przez ludzi (m.in. atest PZH, dopuszczenie DVGW) oraz powinny być dopuszczone do stosowania w budownictwie.

Aby pakuły konopne lepiej uszczelniały gwint i podczas wkręcania rury w złączkę nie uległy wyciśnięciu na zewnątrz złączki, należy kilkakrotnie na obwodzie uszorstnić gwint, np. specjalnym  krzesakiem do gwintów lub ewentualnie stępić gwint brzeszczotem do metalu. Krzesak jest specjalnym narzędziem do stępiania naciętych gwintów. Powierzchnie gwintów należy jedynie lekko zadrapać na końcach stożków, aby materiał uszczelniający miał się za co zaczepić i podczas nakręcania złączki nie wysuwał się. Markowi producenci łączników oraz armatury produkują swoje wyroby z fabrycznie okrzesanymi końcówkami gwintów.

W kolejnym artykule omówię między innymi sposób nanoszenia szczeliwa na gwint oraz dobór włókien. Przedstawię również alternatywny sposób uszczelniania połączeń gwintowanych za pomocą nici uszczelniającej.

Andrzej Świerszcz

Fot. 1. Prawidłowo nawinięta nić uszczelniająca na powierzchni okrzesanego (stępionego) gwintu. Nitka musi być nawinięta krzyżowo względem zwojów. Ilość zwojów jest określona w tabelce na opakowaniu.

Fot 2. Gwint stępiony brzeszczotem w celu uszorstnienia ostrych końcówek stożka. Okrzesanie zwiększa przyczepność materiału uszczelniającego do powierzchni gwintu. Jego brak skutkuje wypychaniem uszczelnienia spod złączki co będzie przyczyną wycieku wody.

Prenumerata Magazynu Instalatora

One thought on “Uszczelnianie połączeń gwintowanych w instalacjach wodociągowych i grzewczych

  • 22 grudnia 2017 at 11:40
    Permalink

    A jeżeli nie mamy miejsca, czasu i/lub ochoty ciąć i gwintować rury, wystarczy zastosować złączkę zaciskową Gebo na bosy koniec rury. I materiał uszczelniający nas wtedy nie interesuje i praca staje się lekka i przyjemna :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij