Fachowe czasopismo adresowane do instalatorów, projektantów, handlowców, producentów, inwestorów branży instalacji sanitarnych, grzewczych, wentylacyjnych, klimatyzacyjnych
Największy ogólnopolski miesięcznik branży instalacyjnej
"Wolne żarty"
Dlaczego dowcipy w tak szacownym, jak www.instalator.pl miejscu?
Powiemy krótko i dowcipnie (tak, że pożal się Boże...).
Na jednej z wycieczek zorganizowanych przez żeberkową firmę z krewetką w herbie (to ten, pożal się Boże, dowcip) trafiliśmy na instalatora, który non-stop opowiadał kawały. Lepsze (z przewagą) i gorsze (dla utrzymania proporcji), ale wszyscy się śmiali.
Znaczy - wszystkim to jest potrzebne: i Pani Basi oderwanej od projektu i Panu Romkowi instalującemu w Zabrzu najwięcej grzejników i Panu Wacławowi, który te grzejniki sprzedaje... I to koniec ideologii. Kawały są po prostu niezbędne i dlatego na naszej stronie będą gościły. Prosimy wszystkich internautów o wsparcie: najlepiej branżowe, ale i inne również.
("Odważniejsze" pozostawmy sobie dla grona najbliższych znajomych...)

Jeśli Państwo znacie jakiś nowy "kawał" i chcecie się nim podzielić - proszę go przesłać na adres: internet@instalator.pl

8 VIII 2011 fachowiec Przychodzi para do knajpki i zostawia płaszcze w szatni.
Szatniarz pyta:
- Na jeden numerek?
- Nie, na kawę. - odpowiada facet.
8 VIII 2011 fachowiec Spotkało się dwóch kolegów po długim czasie.
- Jak żyjesz? Co dobrego u Ciebie? Opowiadaj!
- Co tu mówić...? Pcha się tą biedę!
- Żartujesz?! O jakiej biedzie ty mówisz? Zawsze Ci się układało!
- Ale w małżeństwie mi się nie układa.
- Nie wierzę, przecież na uczelni świata poza sobą nie widzieliście!
- Na uczelni tak! A teraz mam podejrzenie, że mnie zdradza.
- Dlaczego tak myślisz?
- Już Ci to wytłumaczę! Mam taką pracę, że ciągle muszę zmieniać miejsce zamieszkania. Trzy lata w Lublinie, dwa w Stargardzie, dwa w Wałbrzychu, trzy w Poznaniu i teraz znowu Warszawa.
- No i co z tego? Przecież jeździcie razem!
- Tak! Tylko, że w tych wszystkich miejscach, przesyłki do domu przynosił ten sam listonosz!
8 VIII 2011 fachowiec Kolega zwierza się koledze:
- Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi nie wiem czemu środek na rozwolnienie.
- Zażyłeś ten środek?
- Zażyłem.
- I co, kaszlesz?
- Nie mam odwagi...
2 VIII 2011 red S Rozwiązanie problemów finansowych Irlandii, Grecji i... naszych?
Wyobraź sobie, że bogaty niemiecki turysta zatrzymuje się raz w miejscowym hotelu, kładzie banknot 200 Euro na ladzie i prosi o klucze aby wybrać jeden z paru pokoi na górze.
Właściciel daje mu klucze i gdy tylko gość znika leci z banknotem do rzeźnika obok uregulować swój dług.
Rzeźnik leci z banknotem do hodowcy świń uregulować z kolei swój dług.
Hodowca łapie banknot i biegnie uregulować dług do dostawcy paszy.
Dostawca paszy wali z banknotem do pubu uregulować swój rachunek za piwo.
Właściciel pubu daje banknot od razu siedzącej przy barze prostytutce, która w ciężkich czasach również musiała świadczyć mu usługi na kredyt.
W końcu prostytutka biegnie z banknotem do hotelu regulując swój dług na wynajem pokoju.
Właściciel hotelu kładzie banknot 200 Euro z powrotem na ladę.
Niemiec w tym momencie schodzi z góry, kręci nosem na pokoje które mu się nie podobają, bierze swój banknot i znika w siną dal.
Tak oto dzięki jednemu uprzejmemu turyście który nic nie wydał, całe miasto w którym nikt nic nie wyprodukował ani nie zarobił pozbyło się cudownie długu i patrzy teraz z optymizmem w przyszłość.
2 VIII 2011 EkoInstal ogłoszenie: Dam prace! Słońce, piasek, woda

Zatrudnię do pracy przy betoniarce.
28 VII 2011 Mariusz Mąż wraca nad ranem do domu. Zaspana żona pyta z wyrzutem:
- No gdzie ty byłeś?
- Na rybach, kochanie - odpowiada mąż.
- I złapałeś coś - znów pyta żona, na co mąż po krótkim zastanowieniu mówi:
- Nieeee, mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż.
28 VII 2011 gość Kowalski rozmawia z Malinowskim:
- Moja żona postanowiła się odchudzić. Każdą wolną chwilę poświęca jeździe konnej. - I jaki jest tego rezultat?
- W ciągu ostatniego tygodnia koń schudł już o 20 kilogramów!
27 VII 2011 Jacek Jedną z niewyjaśnionych tajemnic tego świata jest to w jaki sposób 6 czekoladek może zmienić się w 6 kilogramów nadwagi u kobiety.
27 VII 2011 SB Pewien facet, trochę już starszy, zaczynał mieć zaniki pamięci.Kiedyś na spotkaniu z przyjaciółmi u niego w domu zaczął opowiadać, że teraz leczy się u takiego dobrego lekarza, na to goście, że też by chcieli i jak się ten lekarz nazywa:
- No właśnie miałem na końcu języka... pamiętacie może, był taki poeta, w starożytności, taki ślepy... grecki?
- No był, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie, nie! On napisał taką epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod takim miastem w starożytności, które próbowali zdobyć...
- No tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?
- Nie, nie, nie! Tam był taki wódz, tych, no, Greków, taki główny...
- Agamemnon?
- O o o! No i on miał brata...
- Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem??!!?
- Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak mu tam, uprowadził żonę.
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa sie Parys?
- Niee eee! Nie! Ta żona, co on ja uprowadził, to jak miała na imię?
- Helena.
- No właśnie, Helena! Helenkaaaaaaaaa - woła do żony w kuchni - jak sie nazywa ten mój lekarz????
30 V 2011 Ewa Blondynka mówi do koleżanki,
- w życiu nie uwierzę, że za komuny w sklepach był tylko ocet i olej...,
- może w jakichś małych sklepikach ale w Carrefourze?
30 V 2011 p. Filip Akademik, noc, impreza na całego. Na środku korytarza leży nachlany, zanieczyszczony pawiem student. Obok dwóch jego kolegów z pokoju przygląda mu się paląc papierosy:
- Widzisz jaki kłamca - bełkocze jeden - przysięgał, że to nie on wyżarł cały makaron.
30 V 2011 p. Filip Na lekcji historii nauczycielka zadała dzieciom pytanie:
- Dzieci co wiecie o Napoleonie?
Parę dzieci zgłosiło się, a wśród nich Jasiu. Pani nie dowierzała, bo Jasiu zawsze taki spokojny, nigdy nie zgłaszający się - a teraz wręcz wyrywał się do odpowiedzi. Więc pani mówi:
- No proszę Jasiu, powiedz, co wiesz o Napoleonie?
A Jasiu jednym tchem:
- Najtańszy napoleon jest w Czechach!
30 V 2011 p. Filip -Dzień dobry
-Kto tam?
-Sąsiadki
-Nie ma siatek
30 V 2011 EkoInstal To gdzie Heniu teraz pracujesz?
- a, jestem architektem krajobrazu,
- o! a na czym to polega?
- no mam taka dużą koparkę...
22 IV 2011 Papa Amerykański sąd wymierzył wyrok 130 lat wiezienia.
Sędzia pociesza skazańca:
- Niech pan się tak nie martwi, nie jesteśmy biurokratami.
Odsiedzi pan tyle ile pan będzie mógł.
22 IV 2011 Papa Wędrujący turysta spotyka chłopa:
- Hej! Daleko do wsi? - woła do spotkanego.
- O, nie. Trzeba iść ścieżką prosto, potem skręcić w lewo, przejść przez pole konopi. Dalej będzie mówiąca rzeka...
22 IV 2011 Sławek Pani Jadziu, proszę posprzątać windę.
- Na każdym piętrze?
19 IV 2011 Sławek Po krużganku swojego pałacu niecierpliwie krąży książę. Oczekuje listu od ukochanej. Czeka już trzy dni i trzy noce.

Nagle na horyzoncie pojawia się gołąb. Wyczerpany podróżą ptak ląduje niedaleko księcia.

Ten cały szczęśliwy niecierpliwie chwyta list, drżącymi z emocji dłońmi otwiera kopertę i czyta:
"Kuję miecze. Niedrogo!"
18 IV 2011 Sławek Przychodzi staruszka do banku, podejmuje wszystkie pieniądze z konta. Wychodzi. Po kwadransie wraca i wpłaca całą kwotę na swój rachunek. Pracownik banku pyta ją po co to robiła, na co babcia:
- A, z wami to nic nie wiadomo! Przeliczyć musiałam...
07 IV 2011 Ogi Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, wątroba mnie strasznie boli!
- A pije pan wódkę? - pyta się lekarz
- Piję, ale nie pomaga
07 IV 2011 Ogi Halo, mówi Kowalski. Panie doktorze, proszę natychmiast przyjechać, ponieważ moja żona ma ostry atak wyrostka robaczkowego!
- Spokojnie panie Kowalski. Dwa lata temu osobiście wyciąłem pańskiej żonie wyrostek robaczkowy. Czy słyszał pan kiedyś, aby człowiekowi po raz drugi pojawił się wyrostek?
- A czy pan słyszał doktorze, że u człowieka może się pojawić druga żona?
04 IV 2011 Sol_arek Przedszkole. Jeden dzieciak mówi do drugiego:
- popatrz Jasiu, pod kaloryferem chyba leży prezerwatywa.
A Jasiu na to
- A co to jest kaloryfer?
04 IV 2011 Sol_arek Dlaczego blondynka bardzo się cieszy, że ułożyła układankę puzzle w 4 miesiące?
- Ponieważ na pudełku napisano: "Od 2 do 5 lat" !
24 III 2011 Maciej instalator Mówi wnuk do dziadka:
- Kiedyś, to mieliście źle. Nie było internetu, komórek, czatu ani gadu-gadu... Jak ty w ogóle babcię poznałeś?
- No jak nie było? Wszystko to było - odpowiada dziadek.
- Ale jak to?
- No przecież, babcia mieszkała w internacie, jak wracała ze szkoły to stałem na czatach, wychodziłem i z babcią gadu-gadu, a jakby nie komórka to i ciebie i twojego ojca by nie było.
07 III 2011 Kryhaha Jasnowidz mówi do mężczyzny:
- Jest pan ojcem dwójki dzieci.
- Tak pan myśli? - zaśmiał się mężczyzna i sprostował:
- Ja jestem ojcem trójki dzieci.
- To pan tak myśli? - zaśmiał się jasnowidz.
07 III 2011 Kryhaha Biegnie facet za odjeżdżającym z peronu pociągiem, macha rękami, krzyczy...
W końcu gdy pociąg znika powoli w oddali, zdyszany facet ciężko opada na ławkę.
Podchodzi do niego kolejarz:
- Co, spóźnił się pan na pociąg?
- Nie, proszę pana, wyganiałem go z dworca!
07 III 2011 Kazik Wrócił Władysław z delegacji i nadziwić się nie może: grzejniki odpowietrzone, krany ponaprawiane, noże naostrzone, przewód od żelazka zaizolowany, żona w ciąży...
03 III 2011 Harry Przychodzi baba do lekarza.
-Przy pani schorzeniu, powinna pani pojechac nad morze pooddychac morskim powietrzem.
-Nie stac mnie na taki wyjazd.
-To niech pani kupi dorsza i postawi go przy wentylatorze.
15 II 2011 Sandał Kochana żonko, może sprawmy sobie wzajemnie wyśmienity weekend?
- Cudowny pomysł, mój drogi!
- No to cześć, do poniedziałku.
28 I 2011 Kanary Rozmawia dwóch kumpli z akademika:
- Wpadnij dzisiaj wieczorem, będzie impreza - wódka, piwko, dobra muzyka i niezłe laski!
- Poważnie? A ile ich będzie?
- Siedem giga!
28 I 2011 Kanary - Kowalski!, lubicie ciepłą wódkę i ciepłe piwo?
- no nie, panie kierowniku
- a spocone kobiety?
- też nie
- Wiedziałem. Dlatego właśnie wyznaczyłem wam w grafiku urlop w listopadzie.
03 I 2011 Troyan Na pogotowie przywieźli faceta z nożem wbitym między żebra.
Lekarz przyjmujący pyta:
- Boli pana?
- Tylko jak się śmieję.
03 I 2011 Waldi Sierżant zebrał kompanię i mówi:
- Kto chce pojechać na wykopki ziemniaków na polu siostry generała?
Zgłosiło się dwóch. Sierżant na to:
- dobra, pozostali pójdą na piechotę.
03 I 2011 Jan Baca słyszy krzyki z podwórka:
- Czego tam?
- Bacoooo! Potrzebujecie drewna?
- Nieeee!
Rano baca budzi się, wychodzi na podwórko, patrzy:
- O cie..! Gdzie moje drewno?!
06 XII 2010 S.S. Spotykają sie koledzy:
- Stasiu, co tam w pracy?
- A nic... W zeszłym tygodniu nasz szef utknął w windzie.
- I co zrobiliście?
- Nic. Ciągle się zastanawiamy.
10 XI 2010 Lidia Hej, co jutro robisz, stary?
- Idę z synem za miasto, kupiłem latawiec - będziemy puszczać w powietrze takiego ogromnego smoka! A ty?
- No w sumie prawie to samo - odprowadzam teściową na lotnisko.
10 IX 2010 Piotr Ding-dong!
- Dzień dobry pani.
- A to ty Piotrusiu. Co się stało?
- Tata mnie przysłał, bo dłubie przy aucie i nie może sobie poradzić.
- Stary, rusz dupę i idź pomóc sąsiadowi.
- Tata jeszcze mówił, żeby pan sąsiad wziął jakiś specjalny klucz, bo tata nie ma.
- A jaki?
- Szklana pięćdziesiątka...
02 IX 2010 p. Mariusz z Piły Po długiej trasie kierowca wrócił do domu i spędził upojną noc z żoną.
Rano do sypialni zagląda jego mały synek i szybko cofa głowę.
- Nie bój się Krzysiu. Przecież jestem Twoim ojcem.
- Tak, tak... Wszyscy tak mówią...
02 IX 2010 p. Mariusz z Piły Panie dyrektorze, czy mógłbym otrzymać dzień urlopu, chciałbym pomoc teściowej przy przeprowadzce?
- Wykluczone!
- Bardzo dziękuję, wiedziałem że mogę na pana liczyć...
27 VII 2010 JanAnd Kowalski: Proszę wybaczyć panie kierowniku, ale w tym miesiącu nie dostałem premii...
Kierownik na to: Wybaczam panu.
22 VI 2010 Tadeusz
Gdynia
Szef instruuje nowego pracownika:
- W naszej firmie obowiązują dwie zasady. Pierwsza to czystość. Czy wytarł Pan buty przed wejściem do gabinetu?
- Oczywiście.
- Druga to prawdomówność. Przed moimi drzwiami nie ma wycieraczki.
22 VI 2010 p.Rajmund Baca rozwodzi się z gaździną. Odbywa się rozprawa w sądzie. Sędzia pyta bacę:
-Powiedzcie baco, dlaczego chcecie się rozwieść z żoną, przecież żyjecie razem już 20 lat, w czym wam ona zawiniła?
Baca na to odpowiada:
-A bo panocku, ona mi seksualnie nie odpowiado.
Na to w końcu sali podnosi się ze swojego miejsca juhas i woła:
-Głupoty baco gadocie! Całej wsi odpowiado, a wom ni?
21 VI 2010 Inst_san
Jarosław
Facet z okazji świąt postanowił zaliczyć dobry uczynek i samemu uprać swoje rzeczy. Wrzuca je do pralki, ale tu zagwozdka. Pyta więc żony:
- Co trzeba ustawić?
- A zobacz, co masz napisane na koszulce.
- "Legia mistrz", ale co to ma do rzeczy?
27 V 2010 Dorota Wchodzi starsza babka do baru z papugą na ramieniu i rzuca:
"Prześpię się z tym kto zgadnie, co to za zwierzę"
Jakiś pijany głos z sali:
"Aligator" a babka na to:
"Myślę, że mogę uznać tę odpowiedź"
17 V 2010 DR
Kobieta zaczepia młodego człowieka:
-Proszę pana, na dworzec PKP to ten kierunek?
-Tak.
Babka odchodzi, a student fizyki myśli:
"Ten kierunek, ale zwrot przeciwny."
11 V 2010 Grzegorz
W jednym z moskiewskich przedszkoli pani pyta dzieci:
- W jakim kraju dzieci mają najładniejsze zabawki?
- W Związku Radzieckim! - odpowiadają chórem dzieci.
- A w jakim kraju dzieci mają najładniejsze ubranka?
- W Związku Radzieckim! - znów odpowiadają dzieci.
- A w jakim kraju żyją najbardziej szczęśliwi ludzie?
- W Związku Radzieckim! - jeszcze raz odpowiadają dzieci.
Nagle nauczycielka zauważa, że jedno z dzieci stoi w kącie i płacze.
- Wowa, dlaczego płaczesz?
- Bo ja tak bardzo chciałbym mieszkać w Związku Radzieckim...
11 V 2010 Snikers O siódmej wieczorem wychodzi pracownik z biura.
- Bierzesz sobie pół dnia wolnego? - pyta szef.
- Nie, idę na obiad.
11 V 2010 Snikers - Cześć tato, wróciłem!
Ojciec siedzący przed komputerem, nie odrywając wzroku od monitora pyta:
- A gdzieś ty był?
- W wojsku tato...
08 V 2010 P.Ewa
Pewnego dnia tata słyszy jak Jasiu mówi modlitwę :
-Pobłogosław mamusię, tatusia babcie i pożegnaj dziadziusia.
następnego dnia dziadziuś umiera. Miesiąc później tatuś znów słyszy modlitwę Jasia:
-Pobłogosław mamusię, tatusia i pożegnaj babcię.
Następnego dnia babcia umiera.
Mija kolejny miesiąc, tatuś znów słyszy modlitwę Jasia:
-Pobłogosław mamusię i pożegnaj tatusia.
Następnego dnia tatuś uważał jak nigdy dotąd i wracając z pracy krzyknął na żone:
-Jestem wkurzony, uważałem jak nic i nic mi się nie stało!
Żona na to:
-Gadasz jakieś głupswa a mi na rogu listonosz umarł!
05 V 2010 P.Projekt.
Nakło
- Tato, w telewizji mówili, że alkohol podrożeje. Czy to oznacza, że będziesz mniej pił?
- Nie, to znaczy, że będziesz mniej jadł.
25 II 2010 p. Jerzy Żona mówi do męża:
- Ale ty jesteś pierdoła! Jesteś taki pierdoła, że większego na świecie nie ma. Wszystko za co byś się nie wziął, zaraz schrzanisz! Gdybyś wystartował w konkursie na największego pierdołę, zająłbyś drugie miejsce.
Mąż:
- Dlaczego drugie?
- Bo taka jesteś pierdoła!...
25 II 2010 p. Jerzy Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego.
- Coś spod mojego autka kapie ! Takie ciemne, gęste...
Mechanik: - To olej.
Blondynka: - Dobra..... oleję.
24 II 2010 Małgosia W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze.
- Dlaczego płaczesz? - pyta pani wychowawczyni
- Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacerek.
- I co? Nie możesz zrobić...
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł !!!
24 II 2010 Małgosia Maly Jasio wraca do domu i szlocha rozpaczliwie.
- Co się stało? - pyta mama.
- Łowilismy z tatą ryby i trafiła mu się naprawdę wielka, ale kiedy zaczął ją wyciągać, to się zerwała i uciekła.
- Daj spokój, Jasiu. To nie jest powód do płaczu. Powinieneś się raczej śmiać z tego.
- I tak właśnie zrobilem, mamusiu.
24 II 2010 Małgosia Zebranie partyjne. Wstaje jeden z aktywistów:
- Nazywam sie Walczak, walczyłem - walczę i będę walczył!!!
Nagle zrywa się drugi:
- Nazywam się Pieprz....
- Siadajcie towarzyszu, siadajcie!
15 II 2010 Fipo Korytarz szkolny. Do klasy idzie dwóch nauczycieli. Jeden młody, cały w stresie, pod pacha mnóstwo kserówek, dziennik, kartkówki i inne podobne. Drugi stary - niesie ze sobą tylko klucz od sali.
- Po tylu latach pracy pewnie ma pan juz wszystko w głowie - podziwia młody.
- Nie. W dupie, proszę kolegi.
15 II 2010 Fipo Na Euro 2012 zagramy kolejno:
1. Mecz otwarcia
2. Mecz o wszystko
3. Mecz o honor
15 I 2010 Piotr Najmniejsi ludzie na świecie to??
- drogowcy !!!
5 cm sniegu i już ich nie widać
15 I 2010 Piotr Facet ogląda Discovery, spiker z ekranu:
- Pandy mają ich 16, rekiny 100, a u człowieka norma to 32 zęby.
Facet podrywa się z fotela i wrzeszczy:
- Zośka, kurna, jestem pandą!
05 I 2010 Ferdek W szpitalu po operacji leży facetna łóżku, a obok siedzi jego żona, uśmiecha się i głaszcze go po głowie.W pewnej chwili on otwiera oczy, patrzy na nią z niedowierzaniemi mówi:
- Jak się żeniłem, to ty byłaś koło mnie...
- Tak kochanie.
- Jak złamałem nogę, to ty byłaś ze mną...
- Oczywiście najdroższy!
- Jak rozbiłem samochód, ty siedziałaś koło mnie...
- Tak kochanie!
- Dzisiaj miałem operację i ty również jesteś u mego boku...
- Och!!! - Tak mój kochany.
- Wiesz co? Ty mi pecha przynosisz..
23 XII 2009 p. Włodek Para w średnim wieku zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę, i zamieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.
Mąż miał dłuższy urlop, pojechał więc o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.
Niestety pomylił się o jedną literę. Email znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy otrzymała emaile z kondolencjami od rodziny i przyjaciół.
Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:
"Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu.
Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maile do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa jak moja.
PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco".
23 XII 2009 p. Włodek Prawdziwa kobieta nigdy nie ma:
1. czasu,
2. pieniędzy,
3. w co się ubrać.
Zawsze ma:
1. rację,
2. genialne dzieci,
3 meża idiotę.
Z niczego potrafi zrobić:
1. sałatkę
2. Kapelusz
3. awanturę małżeńską

Trzy okresy w życiu kobiety:
Pierwszy: psuje nerwy swemu ojcu
Drugi: psuje nerwy swemu mężowi
Trzeci: psuje nerwy swemu zięciowi
Trzy zwierzątka o posiadaniu których marzy kobieta:
1. norki (w szafie)
2. jaguar (w garażu)
3. osioł (co na to wszystko zarobi)...
17 XII 2009 p. Bernard Czy kobieta może zrobić z faceta milionera?
Tak, jeżeli wcześniej był miliarderem ...
17 XII 2009 p. Bernard Do urzędu wchodzi Indianin i mówi:
- Chciałbym zmienić nazwisko.
- A jak się pan nazywa?
- Waleczny Orzeł Spadający Z Nieba Na Wrogów Uderzający Ich Z Nienacka.
- A jak się chce pan nazywać?
-Jebudu.
23 IX 2009 Piciu Klasyfikator pojemności butelek wódki w świecie informatyków:
-0.1 l - demo
-0.25 l - trial version
-0.5 l - personal edition
-0.7 l - professional edition
-1.0 l - network edition
-1.75 l - enterprise
-3 l - for small business
-5 l - corporate edition
21 IX 2009 Adam Zastanawiali się na Ukrainie, co posadzić wokół Czarnobyla:
- może buraki?
- nie, bo krowy pozdychają,
- no to może ziemniaki?
- nie, bo się ludzi potruje,
- a to posadzimy tytoń, a na papierosach napiszemy MINISTER ZDROWIA OSTRZEGA PO RAZ OSTATNI...
20 VIII 2009 Heat Przychodzi hipochondryk do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, żona mnie zdradza, ale nie rosną mi rogi.
- Proszę pana, z tymi rogami to tylko takie powiedzenie.
- Uff, a już myślałem, że mam niedobór wapnia.
10 VIII 2009 ksiegowa Blondynka dzwoni do informacji na PKP.
- Przepraszam, jak długo jedzie pociąg z Krakowa do Warszawy?
- Chwileczkę...
- Dziękuję.
06 VIII 2009 Gosia Blondynka skarży się koleżance:
- Wyobraź sobie, że moja siostra urodziła dziecko i nie napisała mi, czy dziewczynkę, czy chłopca. Teraz nie wiem, czy jestem ciocią, czy wujkiem !?!
03 VIII 2009 Transportowiec Mistrz Polski w skokach spadochronowych wspomina swój pierwszy skok:
- Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak...
- Taki wolny? - przerywa jeden ze słuchaczy.
- Nie..., po prostu leciałem i srałem...
21 VII 2009 Stanisław
Tczew
Rok 1937. Na granicy rozmawiają dzieci polskie i rosyjskie:
- A my mamy chleb ! - wołają dzieci rosyjskie.
- A my mamy chleb z masłem !! - rzekły na to dzieci polskie.
- A my mamy Stalina !!! - rzuciły polityczną wypowiedź dzieci rosyjskie.
- My też możemy mieć Stalina !!!! - odrzuciły gryps dzieci polskie.
- To nie będziecie mieli chleba z masłem !!!!! - wiadomo kto rzekł.
17 VII 2009 S
Zielona Góra
Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami pojawia się żona i mówi:
- No weeeeeź, puść mnie na chwile, teraz ja sobie posurfuje po internecie...
A mąż na to:
- No żesz......! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia?!
12 VII 2009 SB Niedaleko małej parafii, zbudowanej przy drodze, stoją rabin i ksiądz.
Piszą na tablicy wielkimi literami: "KONIEC JEST BLISKI, ZAWRÓĆ NIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!". W chwili, gdy piszą ostatnią literę, zatrzymuje się samochód. Wychodzi kierowca i krzyczy:
- Zostawcie nas w spokoju. Wy religijni fanatycy!
Wsiada z powrotem do samochodu. Odjeżdża. Po chwili słychać wielki huk i trzask. Duchowni patrzą na siebie i ksiądz mówi:
- Eeee... może po prostu napisać: "Most jest zniszczony!".
19 VI 2009 Joanna
Gdańsk
Mąż pracujący za granicą napisał do żony . . .
Kochanie, nie mogę wysłać ci wypłaty w tym miesiącu, więc przesyłam 100 całusów. Jesteś moim skarbem. Twój mąż, Jasiek

Jego żona odpowiedziała...
Mój najukochańszy,
Dziękuję za 100 całusów, poniżej jest lista kosztów...
1. Mleczarz zgodził się dostarczać mleko przez miesiąc za 2 całusy.
2. Elektryk zgodził się dopiero po 7 całusach.
3. Właściciel wynajmowanego przez nas mieszkania przychodzi codziennie po 2 lub 3 całusy w zamian za koszt wynajmu.
4. Właściciel sklepu nie zgodził się na wyłącznie całusy, więc dałam mu jeszcze inne rzeczy...........
5. Inne wydatki - 40 całusów.
Nie martw się o mnie, Mam jeszcze 35 całusów i mam nadzieję, że to mi wystarczy do końca miesiąca. Czy mam to samo zaplanować na kolejny miesiąc? Daj proszę znać!!!
Twoja najdroższa, Mariola
17 VI 2009 handlowiec
Po seksie.
Ona: - Kochanie, weźmiemy ślub?
On: - Zdzwonimy się.
15 VI 2009 Grzegorz
Żona pyta męża:
- Smakował Ci obiad?
- Czy ty zawsze musisz szukać pretekstu do kłótni?!
15 VI 2009 Grzegorz
Sprzeczka małżeńska. Żona do męża rozkazującym tonem:
- Natychmiast wychodź spod tego stołu!
- Nie wyjdę!
- Mówię ci wyłaź!
- Nie wyjdę!
- Wyłaź, ty tchórzu!
- Nie wyjdę! Chłop musi mieć swoje zdanie!
10 VI 2009 Baba Mąż na łożu śmierci wyznaje żonie swój życiowy sekret:
-Wybacz, przez 20 lat zdradzałem Cię,
Żona na to:
-A ty myślisz, że ja bym Cię tak bez powodu otruła???
10 VI 2009 Baba Przyjęcieu u sąsiada, gospodarz pyta gościa:
- Dlaczego nie wziął pan ze sobą swojej żony?
- Aaaa... bo miała zły humor.
- Z jakiego powodu?
- Bo nie chciałem zabrać jej ze sobą na to przyjęcie.
9 VI 2009 Baba Małżeństwo jedzie samochodem przez wieś . Nie odzywają się do siebie, bo są świeżo po kłótni. Nagle żona spostrzega stadko świń i pyta pogardliwie męża:
- Twoja rodzina?
- Tak, teściowie!
6 VI 2009 handlowiec Słyszałem, że masz nową dziewczynę?
- Nooo
- A fajna chociaż w łóżku?
- W sumie to nie wiem. Jedni mówią że fajna, inni, że niefajna.
16 IV 2009 BinGo Rok 1937. Na granicy rozmawiają dzieci polskie i rosyjskie:
- A my mamy chleb ! - wołają dzieci rosyjskie.
- A my mamy chleb z masłem !! - rzekły na to dzieci polskie.
- A my mamy Stalina !!! - rzuciły polityczną wypowiedź dzieci rosyjskie.
- My też możemy mieć Stalina !!!! - odrzuciły gryps dzieci polskie.
- To nie będziecie mieli chleba z masłem !!!!! - wiadomo kto rzekł.
16 IV 2009 S Zielona Góra Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami pojawia się żona i mówi:
- No weeeeeź, puść mnie na chwile, teraz ja sobie posurfuje po internecie...
A mąż na to:
- No żesz......! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia?!
07 IV 2009 SB Niedaleko małej parafii, zbudowanej przy drodze, stoją rabin i ksiądz.
Piszą na tablicy wielkimi literami: "KONIEC JEST BLISKI, ZAWRÓĆ NIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!". W chwili, gdy piszą ostatnią literę, zatrzymuje się samochód. Wychodzi kierowca i krzyczy:
- Zostawcie nas w spokoju. Wy religijni fanatycy!
Wsiada z powrotem do samochodu. Odjeżdża. Po chwili słychać wielki huk i trzask. Duchowni patrzą na siebie i ksiądz mówi:
- Eeee... może po prostu napisać: "Most jest zniszczony!".
04 IV2009 Joanna
Gdansk
Mąż pracujący za granicą napisał do żony . . .
Kochanie, nie mogę wysłać ci wypłaty w tym miesiącu, więc przesyłam 100 całusów.
Jesteś moim skarbem. Twój mąż, Jasiek

Jego żona odpowiedziała...
Mój najukochańszy,
Dziękuję za 100 całusów, poniżej jest lista kosztów...
1. Mleczarz zgodził się dostarczać mleko przez miesiąc za 2 całusy.
2. Elektryk zgodził się dopiero po 7 całusach.
3. Właściciel wynajmowanego przez nas mieszkania przychodzi codziennie po 2 lub 3 całusy w zamian za koszt wynajmu.
4. Właściciel sklepu nie zgodził się na wyłącznie całusy, więc dałam mu jeszcze inne rzeczy...........
5. Inne wydatki - 40 całusów.
Nie martw się o mnie, Mam jeszcze 35 całusów i mam nadzieję, że to mi wystarczy do końca miesiąca.
Czy mam to samo zaplanować na kolejny miesiąc? Daj proszę znać!!!
Twoja najdroższa, Mariola
04 II 2009 Janek Na pustyni dwóch ludkow. Jeden mówi:
-Mowiłeś kiedyś, że masz wodę w kolanie. W którym?
04 II 2009 Romano
Częstochowa
-O co tak się wczoraj twoja żona awanturowała?
-To z powodu listu.
-Zapomniałeś wysłać?
-Nie, zapomniałem zniszczyć.
04 II 2009 Romano
Częstochowa
Plynie ciężka krypa, napędzana wiosłami przez kilkudziesięciu wioślarzy.
- Załoga - mam dla was dwie wiadomości, dobrą i złą, która najpierw? - mówi Bosman.
- Dobra - krzyczy załoga.
- Otóż kapitan obiecał dać każdemu beczkę rumu i panienkę jak dopłyniemy do portu - mówi bosman.
- A teraz zła wiadomość. Kapitan chce popływać na nartach wodnych.
03 II 2009 Kris Mąż długo nie wraca do domu. Żona się bardzo niepokoi:
- Gdzież on może byc? Może sobie jakąś babę znalazł? -mówi do sąsiadki.
- Ty zaraz myślisz o najgorszym - uspokaja ją sąsiadka - może po prostu wpadł pod samochód.
14 I 2009 Eses -Panie majster! Franek spadł z rusztowania!
Zdenerwowany majster leci na miejsce wypadku i powiada:
-Wyjmijcie mu ręce z kieszeni, żeby wyglądało na wypadek przy pracy.
14 I 2009 Tadeusz
Gdynia
Szef wrócił z lunchu w bardzo dobrym humorze, zwołał wszystkich pracowników by wysłuchali kilku nowych zasłyszanych dowcipów. Wszyscy oprócz jednej dziewczyny śmiali się do rozpuku.
- O co chodzi? - przyczepił się szef - Nie masz poczucie humoru?
- Nie muszę się śmiać - odpowiedziała dziewczyna - Odchodzę w piątek
14 I 2009 Eses Typologia pijaków:
Anorektyk - nie zagryza.
Astronom - ma zaćmienia.
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.
Egzorcysta - pije duszkiem.
Grabarz - pije na umór.
Higienistka - pije tylko czystą.
Ichtiolog - pije pod śledzika.
Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
Ksiądz - pije na amen.
Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
Lekarz - pije na zdrowie!
Matematyk - pije na potęgę.
Ornitolog - pije na sępa.
Pediatra - po maluchu!
Perfekcjonista - raz, a dobrze.
Pilot - nawala się jak messerschmit.
Syndyk - pije do upadłego.
Tenisista - pije setami.
Wampir - daje w szyję.
Wędkarz - zalewa robaka.
14 I 2009 Tadeusz
Gdynia
Rozmawiają dwie sąsiadki na wsi
-To co tam Pani ta wnuczka dostała od tego Włocha co go poderwała ?
-Powiada że Syfilis
-A co to takiego?
-Nie wiem ale chyba większe niż Mercedes
-Jak to?
-Bo powiada że na tym co się cała wieś przejedzie...
14 I 2009 Tadeusz
Gdynia
Właściciel sklepu z warzywami skarży się kumplowi
-Przychodzą do sklepu, dotykają, obmacują towar a niczego nie kupują
-A co ja mam powiedzieć - macha ręką zrezygnowany kumpel - Ja mam dwie córki....

Jasio przychodził do szkoły bardzo brudny , Pani napisała uwagę w dzienniczku "Jasiu śmierdzi , Jasia trzeba myć ",
na co ojciec Jasia odpisał
"Jasiu nie jest do wąchania, Jasia trzeba uczyć"
14 I 2009 Sub
Gdańsk
Blondynce dzwoni telefon w torebce. Grzebie, grzebie i po chwili niepowodzeń mówi:
- No tak, pewnie zgubiłam...
_______________________________________________________________________
Dwie blondynki czytają gazetę i jedna mówi do drugiej:
- Wiesz, że w Ameryce co 3 minuty jest potrącana jedna kobieta?
- Biedaczka, ale się na nią uwzięli
14 I 2009 Sub
Gdańsk
Nauczycielka pyta się klasy:
Dzieci kto w waszej rodzinie jest najstarszy?
- U mnie dziadek.
- W mojej rodzinie babcia.
- Pra-pra-pra-pra babcia - mówi uczeń.
- To niemożliwe.
- Dla-dla-dla-czego?
12 XII 2008 Bingo
Poznań
- Panie doktorze, co mam zrobić by dłużej żyć?
- Proszę nie pić alkoholu, nie palić papierosów i innych świństw, nie używać narkotyków, nie zabawiać się z panienkami (zresztą z chłopcami też nie) ....
- i wtedy będę dłużej żył?
- no tego to ja nie wiem, ale na pewno życie bedzie się panu dłużyło ....
27 XI 2008 Kulek
Nowy Sącz
Przychodzi facet do apteki i wręcza receptę. Zakłopotana aptekarka długo ją ogląda i wytęża wzrok ponieważ na recepcie napisane jest coś takiego:
"CCNWCMKJ DMJSINS". W końcu rezygnuje i prosi o pomoc kolegę, Pana Czesia.
Ten bez zastanowienia bierze lekarstwo z szafki i podaje facetowi, na co ze zdziwieniem patrzy koleżanka. Po załatwieniu wszystkich formalności i wyjściu faceta, pyta:
- Panie Czesiu, skąd Pan wiedział co tu jest napisane?
Na to Pan Czesiu:
- A, to mój znajomy lekarz napisał "Cześć Czesiu, nie wiem co mu kurna jest, daj mu jakiś syrop i niech spada".
27 XI 2008 Kulek
Nowy Sącz
Mąż z żoną śpią głębokim snem. Nagle dzwonek do drzwi. Żona zrywa się i woła:
- O rany mąż wraca!
W tym momencie zbudzony mąż wskakuje pod łóżko. Po chwili otrzeźwiał i mówi do żony:
- Oj oboje mamy nadszarpnięte nerwy.
27 XI 2008 Kulek
Nowy Sącz
- Odwróć się i zdejmij majtki!
- Nie, Leszek, nie chcę w dupę!
- Nie bój się, Sylwia, to nie boli.
- A Ksenia mówiła, że boli!
- Ksenia się wierciła, nie mogłem trafić to i może zabolało.
- Leszek... wstydzę się...
- Sylwia, znamy się przecież do lat... Przecież nie możesz się mnie wstydzić, Sylwia!
- To... to... to zamknij oczy, Leszek!
- Kurcze blade, jak zamknę, to nie trafię!
- Leszek, to weź jakoś... inaczej!
- Inaczej... inaczej! Otwórz usta! Weź do buzi, łyknij! Dobrze....
A teraz idź do poczekalni i powiedz, żeby weszła następna. Pierdzielone baby, jak się one tej szczepionki od grypy boją! Tylko: "tabletka? i ?tabletka".
27 X 2008 Ewa Zwierzęta w lesie postanowiły skorzystać z pomocy unijnej, uradziły co im potrzebne najbardziej i wydelegowały niedźwiedzia. Wrócił niedźwiedź z Brukseli jeszcze tego samego dnia i... nic nie załatwił. W tej sytuacji postanowiły wysłać lisa, chytremu lisowi na pewno się uda. No niestety wrócił lis tego samego dnia, nic nie załatwił, a jeszcze mu ogon obcięli. Kogo posłać - zastanawiają się zwierzęta? Zgłasza się osioł. Zwierzeta zaprotestowały, bo taki głupi i do Brukseli, ale osioł się uparł i pojechał. Wrócił tego samego dnia i... wszystko załatwił.
Pytają go zdziwione zwierzęta:
- jak ci się to udało?
A osioł:
- ...to proste, do którego pokoju nie wszedłem to rodzina.
22 X 2008 Ksin Dwóch wędkarzy obserwuje mężczyznę na nartach wodnych. W pewnym momencie, motorówka ciągnąca narciarza zahacza o trzciny.
Na trzcinach narciarz traci równowagę i wpada do wody, motorówka jak gdyby nigdy nic płynie dalej.
Po chwili gdy mężczyzna nie wypływa wędkarze rzucają się na pomoc. W mętnej wodzie znajdują ciało. Wyciągają faceta na brzeg i rozpoczynają reanimację. Stosują wszelkie sposoby (usta-usta), ale facet nie odzyskuje przytomności.
Wreszcie jeden z wędkarzy zauważa: Kazik!
- Coś jest nie tak?
- Ten co wpadł do wody miał narty wodne.
- A ten ma na nogach łyżwy....
6 X 2008 Skorpionauta Facet kupił sobie fajny duży telewizor, przyniósł do domu, żona patrzy, a na pudle sporo jakichs znaczków informacyjnych.
- Kochanie co oznacza ta szklanka na opakowaniu? - pyta żona.
- To znaczy, że zakup trzeba opić.
29 IX 2008 Dolores40 Taksówkarz wiezie kobietę. Po zakończeniu kursu okazuje się, że ta nie ma kasy.
Taksówkarz zawraca, jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawę.
- Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę mi nic nie robić, mam dzieci i męża... - mówi prawie płacząc kobieta.
- A ja 40 królików, rwij trawę! - odpowiada taksówkarz.
29 IX 2008 Dolores40 Mąż do żony:- mógłbym dziś z chłopakami...na piwko wyskoczyć, co?
Żona na to:- idź, a co ja cię za rogi trzymam!
12 VIII 2008 Mariusz technik
stare ale aktualne
Siedzi gazda na gałęzi i piłuje ją zawzięcie. Przechodzi ceper:
- Gazdo, nie piłujcie, spadniecie!
- nii...
- ależ... spadniecie.
Gazda piłuje. Po chwili trzask - spadł.
Podrapał się i mówi z podziwem:
Prorok jaki, cy co???
31 VII 2008 qwerty
Grudziądz
W korytarzu szef spotyka swojego pracownika:
- Powiedzcie, ale tak jednym słowem, jak się dziś czujecie? - mówi szef.
- Dobrze - odpowiada Andrzej.
- A jak byście mieli to powiedzieć w dwóch słowach?
- Nie dobrze!
28 VII 2008 Jerzy
Pewnego dnia mała dziewczynka przyglądała się, jak jej matka zmywa naczynia. Nagle zauważyła kontrastujące z brązowymi włosami matki siwe pasma. Spytała zatem:
-Mamo, dlaczego niektóre pasma Twoich włosów są siwe?
Matka odpowiedziała:
-Za kazdym razem, gdy mnie zdenerwujesz lub doprowadzisz do płaczu niektóre moje włosy stają się siwe. Dziewczynka podumała chwilę i odrzekła:
- Musiałaś nieżle wkurzyć babcię.
22 VII 2008 Mariusz
Gdańsk
Zima, Alpy, stok. Facet rusza z gory, odbija sie kijkami i jedzie na bombę.
Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci w powietrzu, koziołkuje, w tumanie śniegu wali z impetem prosto w drzewo...
Kijki w jedna, narty w druga, gość totalnie rozwalony, zęby wybite, krew z nosa, nogi i ręce poskręcane w dziwny sposób.
Otwiera nieprzytomne oczy, wciaga gleboko górskie powietrze i mówi:
- No i cooo, i tak lepiej niż w pracy!
11 VI 2008 Skorpion Jak podaje BBC, w jednym z domów na przedmieściach Londynu zarwało się piętrowe łóżko.
Siedmiu Polaków odniosło niegroźne obrażenia...
11 VI 2008 Skorpion Spotykają się dwaj sąsiedzi na ulicy.
- Czy uprawiał sąsiad seks we troje? - pyta jeden.
- Jeszcze nie - odpowiada zapytany.
- A chce sąsiad?
- Oczywiście!
- To biegnij sąsiad do domu, a szybciutko...
02 VI 2008 Marcin
Bydgoszcz
Park Kasprowicza w Poznaniu. Późny wiosenny wieczór. Z drugiej zmiany w fabryce wraca, skracając sobie drogę do domu przy ulicy Jarochowskiego
młoda kobieta. Przechodzi właśnie jedną z nieoświetlonych alejek gdy zza krzaków rozlega się groźny męski głos :
- Stój!!!
Kobieta staje jak wryta. Męski głos rozkazująco:
- Kładź się !!!
Przerażona babeczka wykonuje rozkaz.
- Czołgaj się!!!
Polecenie zostaje wypowiedziane takim tonem, że zniewolona kobieta prawie bezwiednie zaczyna pełznąć w najlepszym wojskowym stylu. Nagle ten sam głos ale już brzmiący dużo łagodniej pyta:
- Czy pani się źle czuje? Może zadzwonić po pogotowie?
Kobieta podnosi oczy i widzi mężczyznę w "średnim" wieku pochylającego się nad nią i uważnie przyglądającego się jej przez okulary w srebrnych oprawkach.
- Nnniee. - szepce zbielałymi wargami - Nie trzeba
- To może panią odprowadzę do wyjścia bo tu jest dość niebezpiecznie - proponuje facet - Tylko muszę złapać swojego nowego wyżła bo gdzieś skubany poleciał a ja tutaj od paru dni próbuję go nauczyć reagowania na podstawowe komendy.
06 V 2008 Sławek S.
...Byłam u swojego nowego dentysty i rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego pełne imię i nazwisko. Znienacka mi się przypomniał wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym nazwisku, chodził ze mną do liceum jakieś 30 lat temu. Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jak go jednak zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli. Ten prawie łysy facet z siwiejącymi włosami, brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek, był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły. A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do II LO?

- Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów - zarumienił się.
- A w którym roku Pan zdawał maturę? - zapytałam.
On odpowiedział: w siedemdziesiątym szóstym. Dlaczego Pani pyta?
- To Pan był w mojej klasie! - powiedziałam zachwycona.
Zaczął mi się uważnie przyglądać i następnie ten wstrętny, pomarszczony staruch zapytał:
- A czego Pani uczyła?...
05 V 2008 Henryk
Toruń
Pani w przedszkolu pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie... No, weszły! Spocona siedzi na podłodze, a dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują sie, sapie... Uuuf, zeszły! Wciąga je znowu, sapie, ciągnie, ale nie chcą wejść... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwężyły sie oczy. Odczekała i znowu szarpie sie z butami...
Zeszły! Na to dziecko:
- ...bo to są buciki mojego brata, ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż przestana jej sie trząść i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty.
Wciąga wciąga... Weszły
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach...
01 IV 2008 Pres Przed sądem oskarżony wyjaśnia, dlaczego zabił przechodnia:
- Jadę sobie spokojnie ulicą, nagle jakiś facet zatrzymuje mnie i mówi: Dawaj pieniądze!!
- Dlaczego? - pytam groźnie.
- Prima Aprilis!!
To ja mu naplułam w oko i mówię: Śmigus Dyngus!!
Wtedy on gasi papierosa na moim czole i mówi: Popielec!!
No więc ja go przydusiłem i mówię: Zaduszki!!
01 IV 2008 Pres Rodzina je spokojnie obiad, aż tu nagle wpada Jasiu i drze się:
- Mamo, babciu, siostro, Tatuś się powiesił na poddaszu.
Wszyscy rzucają łyżki i talerze i pędza po schodach na górę, a Jasiu spokojnie:
- Prima aprilis...
No to wszyscy wielkie "UFFFFF"...
A Jasiu kończy:
- ... w piwnicy...
28 III 2008 AjBor Mąż zmywa naczynia i zaczął drapać patelnię. Na to żona mówi:
- Nie drap po teflonie
- Ty sama jesteś poteflon.
28 II 2008 Igi Cz-wa Facet chciał se wybudować domek, ale najpierw musiał kupić działeczkę, więc wydrukował ogłoszenie treści "kupię działkę" wraz z numerem telefonu i porozwieszał u siebie w mieście na słupach.
Następnego dnia dzwoni telefon i gość mówi:
- Mam 1,5kg. Ile dajesz?
20 II 2008 Irek Gdańsk W warsztacie klient siedzi w fotelu i czyta gazetę, a na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto. Po chwili mówi do klienta:
- Przydałoby się wymienić świece.
- To proszę wymienić, tylko szybko.
Mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:
- Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy i płyn w chłodnicy, i wycieraczki...
- Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu.
Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:
- No, gotowe.
- No to teraz- mówi klient pokazując palcem samochód przed warsztatem- bierz się pan za mój!
11 II 2008 Emka2 Teoria stada bizonów
Stado bizonów może poruszać się tak szybko jak najwolniejszy bizon. Kiedy myśliwi polują na bizony, to zabijają najpierw te z tyłu, czyli najsłabsze i najwolniejsze. Taka naturalna selekcja jest dobra dla stada jako całości, ponieważ ogólna prędkość i zdrowie całej grupy poprawia się poprzez regularna eliminację najsłabszych osobników.
W podobny sposób ludzki mózg może pracować tak szybko, jak jego najwolniejsze komórki. Nadmierne spożycie alkoholu, jak powszechnie wiadomo, zabija komórki mózgu. Naturalnie, najpierw atakuje najwolniejsze i najsłabsze komórki. W ten sposób regularne spożywanie alkoholu eliminuje najsłabsze komórki, sprawiając, że mózg pracuje szybciej i bardziej skutecznie. I dlatego właśnie zawsze czujesz się mądrzejszy po kilku drinkach.
21 I 2008 Romano Małżeństwo świętuje 25 rocznicę ślubu.
- Muszę ci kochanie coś wyznać - mówi mąż. - Jestem daltonistą.
- I ja chciałabym coś ci wyznać - mówi żona. - Nie jestem z Rzeszowa, jestem z Mozambiku...
21 I 2008 Romano W szkole dla dziewcząt nauczycielka ma wykład na temat seksu i moralności.
- Żyjemy dziewczęta w bardzo trudnych czasach. Pamiętajcie, że w chwili pokusy każda musi sobie zadać pytanie: czy godzina przyjemności jest warta całego późniejszego życia we wstydzie?
Jedna z dziewcząt pyta:
- Przepraszam, ale jak zrobić, żeby przyjemność trwała godzinę?
21 I 2008 Tyskin Do Jasia na basenie podchodzi ratownik:
- Nie wolno sikać do basenu!
- Ale wszyscy sikają do basenu! - broni się Jasio.
- Może - mówi ratownik - Ale nie z trampoliny!
21 I 2008 Tyskin USA. Mgła, ze końca ręki nie widać.
Krążownik Missisipi płynie i nagle oko wypatruje słabe światełko. Światełko mruga morsem i czytają:
Światełko : Zmieńcie kurs o 10° w lewo.
Na krążowniku zawrzało - odpowiadają:
Krążow nik: To wy zmieńcie kurs.
Ś: Sugerowana zmiana kursu 11° w lewo.
K: Tu krążownik Stanów Zjednoczonych Ameryki "MISSISIPI" żądamy zmiany kursu przez was.
Ś: Zmieńcie kurs o 12° w lewo.
K: Mówi Kapitan USS MISSISIPI. Nie zmienimy kursu!
Ś: Jak sobie chcecie. Latarnik.
21 I 2008 Tyskin Akwizytor przekonał kobietę, żeby pozwoliła mu zaprezentować najnowszy model odkurzacza.
- Proszę Pani, przyrzekam, że osobiście zjem wszystko czego ten odkurzacz nie zbierze - mówi rozsypując fusy z kawy, niedopałki i zawartość kosza na śmieci.
Kobieta nie czekając na pokaz ruszyła w kierunku kuchni.
- Halo, dokąd Pani idzie, jeszcze nie zacząłem pokazu!
- Do kuchni, po łyżkę dla Pana. Od wczorajszej burzy jeszcze nie mamy prądu...
17 I 2008 Bronek Rozmowa dwóch kolegów:
- Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które wszystko wydaje się piękniejsze, nawet własna żona...
- Znam je już od lat. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać...
17 I 2008 Bronek Blondynka bierze udzial w teleturnieju. Pytanie:
- "myli sie tylko raz?"
blondynka myśli, myśli.... i mówi
-brudasy!!!
17 I 2008 Skorpion Kancelaria prawna:
Adwokat do Kowalskiej: - żeby rozwód był z winy męża musimy na niego coś mieć. Czy maż pije?
Kowalska: - Nie, skąd, jakby tylko spróbował. . to ja bym mu pokazała!!
Adwokat: - Czy nie daje pieniędzy?
Kowalska : - Nie, absolutnie, oddaje wszystko co do grosza... już by mi tylko schował złotówkę... to ja bym mu...
Adwokat - A może bije Panią?
Kowalska: - by tylko rękę podniósł to ja bym go przez okno pogonila...
Adwokat: - A co z wiernością?
Kowalska: - O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!
17 I 2008 Skorpion Młody menedżer założył swoją pierwszą firmę. Wynajął powierzchnie biurowe, zakupił sprzęt i meble.
Pierwszego dnia pracy, gdy siadał za swoim nowym, pięknym biurkiem, ujrzał, że do firmy wchodzi jakiś mężczyzna.
Podniecony myślą, że od razu trafia mu się kontrahent, złapał za słuchawkę telefoniczną i zaczął symulować rozmowę na temat jakiejś wielkiej transakcji.
Przekonany, że zaimponował swojemu gościowi, zakończył fikcyjną rozmowę i rzucił niedbale:
- Czym mogę panu służyć?
- Ja tylko przyszedłem podłączyć panu telefon do sieci - odrzekł gość.
Starsze dowcipy
| O nas | Reklama |
WYDAWNICTWO "TECHNIKA BUDOWLANA" sp. z o.o.
80-156 GDAŃSK, ul. marsz. F. Focha 7/4,   
tel./fax +48 58 306 2927, tel. +48 58 306 2975
e-mail: redakcja-mi@instalator.pl       
aktualizacja
8 sierpnia 2011