Facebook


ABC narzędzi. W torbie instalatora...
There are no translations available.

Andrzej Świerszcz

● W jaki sposób powinno się montować zawory odcinające? ● Jak poradzić sobie z wykręcaniem korków stalowych?
● Jak wyjąć korek z zaślepionego podejścia kanalizacyjnego?

zobacz artykuł w formie pdf zobacz pdfa zobacz pdfa zobacz pdfa  

Szczelna i prawidłowo wykonana instalacja to tylko połowa sukcesu pracy instalatora. Dobrze wykonana instalacja to taka, która działa prawidłowo i jest niewidoczna. Kiedy kuchnie i łazienki opuszczą kafelkarze, murarze i malarze, ponownie wkraczają do pracy hydraulicy, wykonując tzw. biały montaż. Tu przydają się specjalistyczne narzędzia dla instalatorów.
Pierwszą czynnością, którą należy wykonać przed przystąpieniem do montażu zaworów odcinających, baterii i przyborów sanitarnych jest usunięcie korków zaślepiających z gwintowanych złączek w ścianie oraz wyjęcie zaślepek z podejść kanalizacyjnych. Bardzo często są z tym problemy. Zdarza się, że instalatorzy, którzy wykonują instalacje z tworzyw sztucznych, zaślepiają złączkę z gwintem korkami stalowymi ocynkowanymi z gwintem stożkowym zamiast specjalnymi przedłużanymi korkami z tworzywa sztucznego uszczelnionymi uszczelką płaską lub typu o-ring. Korki te, wyposażone w gwint prosty, wkręcane ręką dają się łatwo odkręcić, ponieważ są dość długie,  posiadają gwint prosty i zawsze wystają ponad powierzchnię ściany. Niestety instalatorzy rzadko je stosują z powodu przecieków na uszczelce. Produkowane są dwa typy korków: z uszczelką doczołową płaską lub z uszczelką typu o-ring. Lepszym rozwiązaniem uszczelnienia doczołowego jest gruba uszczelka typu o-ring, która podczas wykręcania nie ukręca sie i dobrze trzyma się w gnieździe korka. Podczas wykręcania korka z uszczelką płaską często dochodzi do deformacji uszczelki (skręcenia) i jej wypchnięcia z gniazda na skutek ciśnienia wody.
Wykręcenie korków stalowych uszczelnionych konopiami i pokostem, znajdujących się głęboko pod powierzchnią glazury, jest nie lada wyczynem. Korki metalowe z żeliwa ciągliwego wyposażone są w gwint stożkowy (samozakleszczający się), mogą uszkodzić gwintowane złączki mosiężne stosowane w instalacjach z tworzyw sztucznych. Często podczas wykręcania zapieczonych, zabetonowanych lub zaklejonych korków dochodzi do uszkodzenia powierzchni glazury (odpryski). Zdarza się to dość często, jeśli wystające metalowe obrzeże korka znajduje się pod powierzchnią glazury. Kafelkarze nie zawsze trafiają otworem w glazurze współosiowo z otworem w złączce lub wiercą za mały otwór w płytce. Zdarzyło mi się kiedyś wykręcać korki stalowe przykryte klejem gipsowym o grubości 4 cm pod glazurowaną powierzchnią ściany. Niestety producenci korków nie przewidzieli takich sytuacji. Kwadratowy występ na końcówce korka podczas próby odkręcenia zapieczonego połączenia bardzo szybko staje się okrągły. Klucz płaski lub nastawny nałożony na kwadratowy trzpień ześlizguje się. Producenci narzędzi dla instalatorów nie produkują kwadratowych kluczy nasadowych lub rurkowych dostosowanych wielkością do stożkowatego kwadratu na korkach 1/2". Jedynym wyjściem w takiej sytuacji jest WD 40 lub dmuchawa ciepłego powietrza oraz malutki przecinak do powiększenia otworu i odkucia zaprawy, a także klucz płaski odgięty o rozmiarach 10 i 11.
Ciekawym rozwiązaniem tego problemu byłyby korki 1/2" z niewielkim obrzeżem na uszczelkę typu o-ring, które mają na swym końcu zamiast kwadratowego występu gniazdo na standardowy klucz imbusowy, np. 8 mm lub 10 mm. Takie rozwiązanie pozwoliłoby na swobodne odkręcenie zaślepek na dowolnej głębokości pod powierzchnią ściany. Jestem po wstępnych rozmowach z jednym z przedstawicieli producentów złączek z żeliwa ciągliwego, który będzie próbował uruchomić produkcję takich korków z gwintem prostym i obrzeżem z gniazdem wewnętrznym na klucz imbusowy. Jeśli tylko zostanie uruchomiona produkcja, to poinformuję czytelników o tym fakcie. Ciekawym rozwiązaniem tego problemu byłoby wprowadzenie do sprzedaży końcówki nasadowej z gniazdem na kwadrat na korki 1/2" z trzpieniem sześciokątnym do zamocowania w uchwycie  wiertarki (wkrętarki). Niestety nie spotkałem tego typu narzędzi na rynku, a szkoda.
Montaż kątowych zaworów odcinających należy wykonać kluczem nastawnym lub płaskim. Klucz płaski nastawny posiada szerokie szczęki, które zwiększają powierzchnię styku z korpusem zaworu, dzięki temu chromowana powierzchnia zaworu nie ulegnie uszkodzeniu. Dzieje się tak w przypadku braku płaskich nadlewów lub sześciokąta na korpusie, na które nakłada się szczęki klucza. Przed przykręceniem kurków kulowych lub zaworów z głowicą suwakową dobrze jest zdjąć z korpusu dźwignię sterującą lub pokrętła. Najczęściej są one wykonane z tworzywa sztucznego i mogą ulec zniszczeniu podczas dokręcania kurka. Jeśli na korpusie zaworu grzybkowego lub kurka kulowego nie ma powierzchni sześciokątnej lub płaskich zgrubień do nałożenia klucza, należy nakręcić na gwintowaną końcówkę wylotową zaworu kapę (korek z gwintem wewnętrznym lub nakrętką od śrubunka) i dopiero na nią nałożyć klucz. Ostatecznym wyjściem jest podłożenie kawałka skórzanego paska pomiędzy klucz a korpus zaworu, aby nie dopuścić do zniszczenia chromowanej powłoki ochronnej. Niedopuszczalne jest dokręcanie zaworu kątowego grzybkowego poprzez sześciokątne nacięcia na głowicy.
Zawory kątowe do umywalek, zlewozmywaków i bidetów są najczęściej usytuowane bardzo blisko siebie (w odległości kilku centymetrów). Operowanie w tym miejscu kluczem nastawnym lub długim płaskim jest bardzo utrudnione. Doskonałym rozwiązaniem w takiej sytuacji byłyby klucze płaskie o nieco szerszych szczękach, ale o bardzo krótkiej rękojeści. Powinna być ona mniejsza od szerokości dłoni, ale na tyle wystarczająca, aby umożliwić wkręcenie zaworów z odpowiednią siłą. Umożliwiłyby one swobodny dostęp do złączki lub zaworu, na przykład przy spłuczkach lub podczas wymiany wodomierza, który bardzo często jest zamontowany w bardzo trudno dostępnych miejscach. Takie ,,klucze płaskie do podbijania” produkuje jedna z niemieckich firm. Niestety najmniejszy rozmiar klucza to 27 mm. Jedynym rozwiązaniem dla instalatora jest obcięcie szlifierką kątową tradycyjnych kluczy płaskich na odpowiedni wymiar.
Podczas montażu podejść kanalizacyjnych należy je zaślepić do czasu podłączenia przyborów sanitarnych. Instalatorzy często w ramach ,,oszczędności”, zamiast zaślepić je korkami z tworzywa sztucznego do przewodów kanalizacyjnych, wpychają do kielicha rury skręcone gazety, worki foliowe lub szmaty, aby zapobiec wydostawaniu się gazów kanałowych do pomieszczenia. Stosowanie jako zaślepek worków i szmat jest niedopuszczalne! Przypadkowe wpadnięcie tych materiałów do wnętrza kanalizacji może doprowadzić do zatoru. Korek wykonany z gazety rozpuści się w wodzie i nie spowoduje zatkania rury. Prawidłowym rozwiązaniem jest zastosowanie specjalnych korków kanalizacyjnych, które mają w swojej ofercie producenci rur kanalizacyjnych. Nie ma problemu ze złożeniem takiego korka do rury. Wślizguje się on po gładkiej uszczelce wargowej do środka kielicha. Gorzej z jego wyjęciem, szczególnie jeśli ma on średnicę 110 mm. Producenci korków nie produkują tego typu wyrobów zakończonych uchwytem na palce, aby je wyciągnąć. Włożony w całości korek do wnętrza kielicha wystaje tylko kilka milimetrów na obrzeżu i posiada gładką i płaską powierzchnię. Aby go wyciągnąć, trzeba się trochę namęczyć. Jedynym wyjściem jest podważanie go na obwodzie płaskim śrubokrętem i wypychanie go z kielicha za wystającą krawędź. Dobrym rozwiązaniem byłoby wyprodukowanie przez producentów narzędzi specjalnego uchwytu do korków o średnicach 110 i 50 mm. Jego konstrukcja byłaby podobna do budowy popularnych ściągaczy do łożysk. Cztery haczyki metalowe są dociskane do obwodu korka śrubą stożkową dokręcaną na gwintowanym trzpieniu osadzonym w osi uchwytu. Trzpień posiadałby na końcu otwór na metalową przetyczkę, która służyłaby jako uchwyt (rękojeść). Tego typu urządzenie byłoby bardzo praktyczne, gdyż podczas prób wypchnięcia korka często dochodzi do uszkodzenia krawędzi kielicha rury kanalizacyjnej.
Przedstawione konstrukcje narzędzi, których nie ma jeszcze na rynku, byłyby doskonałym uzupełnieniem torby narzędziowej instalatora.
Andrzej Świerszcz

Share

 

© Wszystkie prawa zastrzeżone