Gdy już zrealizowano wszystkie zadania, wyniki przekazano komisji sędziowskiej, a tym którzy mieli jeszcze siły zaproponowano relaksowe przej¶cie przez bagna. Zapowiadało się interesuj±co, bagna z reguły budz± złe skojarzenia ale nie w takim towarzystwie i z asekuracj± więc chętnych było wielu. Eksploracja bagien rozpoczynała się od.... skoku z pełnym zanurzeniem w bagno. Nie wygl±dało to zachęcaj±co bo bagno ma konsystencję rzadkiego bigosu tyle że w kolorze bagiennym tzn. brunatno-czarnym i wydziela od czasu do czasu specyficzne dĽwięki i zapachy, ale cóż, zadziałał odruch stadny i po chwili wszyscy już wygl±dali podobnie. Do przebycia było kilkaset metrów terenu bagiennego o rozmaitej gęsto¶ci i kolorystyce. Niektóre miejsca były jak faluj±cy dywan ro¶linny inne można było pokonać tylko wpław korzystaj±c z liny. Wrócili wszyscy.