O centralnym ogrzewaniu (i nie tylko) mniej poważnie… Pozornie! (96). Szybkie ciepło.

– Czy nie uważaszMagister, że powinniśmy powiedzieć o samym procesie przenikania ciepła trochę więcej?
Ostatecznie prawie każdy z naszych kolegów spotyka się z tym tematem na co dzień.
–Myślę, że temat wart jest poświęcenia mu trochę więcej czasu niż na inne fizyczne pojęcia. Tylko mam obawę, czy nie za bardzo teoretycznie podchodzimy do tego?
– To zależy od nas i od ujęcia tematu. Możemy całkowicie odejść od wzorów i ograniczyć się do konkretnych przykładów, które jasno pokażą, o co nam chodzi.
– Pan Majster ma rację. Wszystko można zobrazować odpowiednimi przykładami. Czy mogę więc kontynuować temat naszej poprzedniej rozmowy?
– Zaczynaj Magister. Na pewno nie muszę Ci podpowiadać, co masz mówić.
– Tak jak mówiliśmy, przenikanie ciepła przez przegrodę to najpierw przejmowanie, potem przewodzenie, a na końcu, podobnie jak na początku, przejmowanie ciepła, ale nie przez ścianę, a przez powietrze. Przejmowanie ciepła zależy od kierunku strumienia ciepła, prędkości powietrza oraz jego wilgotności. Każdy może się o tym przekonać, wychodząc na dwór w chłodny dzień i ocenić, czy przy tej samej temperaturze powietrza mamy większe uczucie chłodu przy wietrze czy przy bezwietrznej pogodzie, gdy powietrze jest suche czy wilgotne.Między innymi dlatego, gdy określamy przenikanie ciepła przez przegrody (np. korzystając z odpowiednich programów komputerowych) określamy, dla jakich warunków wilgotnościowych takie obliczenia robimy. Są to najczęściej warunki średnio wilgotne, czyli ani za mokre, ani za suche. Takie, z jakimi mamy do czynienia w przegrodach budowlanych.
– Czy to dotyczy także materiałów budowlanych, z których wykonana jest przegroda?
– Oczywiście. Chyba nie ma takiego instalatora, który by nie wiedział, że mokra ściana przewodzi ciepło szybciej niż ściana sucha?
– Może i nie ma, ale są tacy inwestorzy, którzy nie wiedzą, dlaczego wierzchnia warstwa betonu nad rurkami grzejnymi ogrzewania podłogowego powinna dobrze przewodzić ciepło i dlatego nie robi się jej z keramzytu. Miałem ostatnio taki przypadek, że chciano właśnie w taki sposób wykonać jastrych.
– Dobrze, że Pan Majster poruszył ten temat. Przed przystąpieniem do wykonania jakiejś przegrody lub warstwy w podłodze, powinniśmy zastanowić się, co jest naszym celem. Jeżeli chcemymieć jak najmniejszą utratę ciepła, to powinniśmy zastosować materiały o dużym oporze cieplnym, czyli bardzo wolno przewodzącym ciepło i odwrotnie, gdy zależy nam na szybkiej transmisji ciepła (np. podłoga grzejna), to damy tam materiał o dobrym przewodnictwie ciepła, bo to zapewni nam odpowiednią moc cieplną.
– Czy mógłbyś wrócić na chwilę do tematu z poprzedniej rozmowy. Chodzimi o pojemność cieplną. Jest to bardzo praktyczne pojęcie, bo wykorzystujemy go bardzo często, nie zdając sobie sprawy, na czym to polega.
– Zacznijmy od tego, że pojemność cieplną wykorzystujemy, chcąc zachować ciepło, jak też i chłód. Aby bardziej dokładnie powiedzieć, o co mi chodzi, dam przykład. Prawie każdy z nas od czasu do czasu posługuje się tzw. torbą lodówką. Oczywiście, nie ma ona nic wspólnego z lodówką, ale pozwala nam na jakiś określony czas
zachować w niej obniżoną, w stosunku do otoczenia, temperaturę. Aby coś takiego osiągnąć, wyjmujemy z torby specjalne pojemniki z cieczą o dużej pojemności cieplnej i wkładamy je do zamrażalnika prawdziwej lodówki. Gdy chcemy już ruszyć w drogę, to wkładamy je ponownie do torby i szczelnie zamykamy. Przykład na magazynowanie ciepła wezmę z bardzo dawnych czasów. Każdy kto zwiedzał Zamek wMalborku i zainteresował się systemem ogrzewania, jaki Krzyżacy w nim stosowali, mógł zobaczyć miejsce, gdzie ogniem ogrzewano kamienie, które następnie przenoszono do specjalnych kanałów wentylacyjnych. Powietrze ogrzewało się od kamieni, unosiło do góry i rozchodziło po zamkowych komnatach. Wten sposób do kanałów wentylacyjnych nie dostawały się spaliny, a tylko ciepłe powietrze.
–Wolałbymprzykład z naszej branży, a jest ich przecież sporo, ale te podane przez Ciebie także mi się podobają.
– Z mojej praktyki projektanta pamiętam, jakie obliczenia pojemności cieplnej musieliśmy robić, gdy projektowaliśmy halę rozładunku towarów przywożonych wagonami kolejowymi. Wagony te nie były ogrzewane i w zimie przewożony towar osiągał temperaturę, jaka akurat panowała na zewnątrz. Wjeżdżając do hali, taki wagon mógłbym porównać do wspomnianego wcześniej wkładu z torby lodówki. Zmagazynowany chłód (wagon + towar) bardzo szybko wpływał na temperaturę powietrza w hali i aby
temu zapobiec, trzeba było zaprojektować nagrzewnice powietrzne o odpowiedniej mocy cieplnej. Aby to zrobić, musieliśmy znać ciepło właściwe….

Jerzy Kosieradzki
| str. 38 | str. 39 |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij