Energooszczędność – moda czy konieczność

———————————————————————————————-——————-—————————————————————

zobacz artykuł w formacie pdf >>> | str. 38 | str. 39 |
———————————————————————————————-——————-—————————————————————

Na podstawie najnowszego badania Eurobarometru (początek 2008 roku), nadal w świadomości społecznej nie tylko Polaków, ale i pozostałych Europejczyków, oszczędzanie energii kojarzy się nieodmiennie z obniżaniem zużycia energii elektrycznej. Porównując jednak te dane z badaniami EuroACE sprzed 7 lat, wykonanymi na zlecenie EURIMA (Europejskie Stowarzyszenie Producentów Materiałów Izolacyjnych), wynika, że w krajach europejskich należy koncentrować się raczej na poprawie efektywności energetycznej budynków zwiększając ich izolacyjność. Zużycie energii na oświetlenie budynku jest kilkakrotnie niższe niż na jego ogrzanie podczas sezonu grzewczego. Organizacje europejskie nie bez powodu zajęły się problemem zużycia energii. To sprawa istotna dla członków UE z powodów strategicznych.

Dyrektywy w sprawie poprawy

Szczegółowa analiza EuroACE odpowiedziała na pytanie, kto jest największym konsumentem energii w Europie. Obalono kilka mitów. To nie europejski przemysł zużywa najwięcej energii, a gospodarstwa domowe i to nie energia elektryczna w tych domach jest głównym źródłem kosztów, a energia cieplna. O tym właśnie mówi Dyrektywa EPBD w sprawie poprawy efektywności budynków a konsekwencją jej przyjęcia jest wymóg opracowywania świadectw energetycznych dla budynków i mieszkań, które znajdą się w obrocie pierwotnym i wtórnym lub na rynku najmu – w przypadku Polski – po 1 stycznia 2009 roku. Świadectwo więc stanie się rodzajem memento, przypomnieniem inwestorom o stałych, ciągle rosnących kosztach utrzymania budynków i mieszkań.

Skomplikowana sytuacja ekonomiczna na rynkach, zapowiadane ograniczenia w dostawach gazu i ropy musi odbić się na cenach nośników energii. Tylko dzięki interwencjom URE, PGNiG nie zwiększa cen gazu dostarczanego do gospodarstw domowych. W tym samym czasie Ministerstwo Infrastruktury „rozmydla” świadectwo energetyczne budynku, jak określono przez media przedłużający się proces wydania rozporządzeń wprowadzających do polskiego prawodawstwa pełną certyfikację budynków, nie dostrzega potrzeby zwiększania środków przeznaczonych na Fundusz Termomodernizacyjny czy budownictwo w ramach TBS-ów, które z zasady ma wyższe standardy energooszczędności.

Tymczasem w wielu krajach europejskich zmienia się radykalnie podejście i do certyfikacji energetycznej, i np. do rządowego wspomagania przedsięwzięć mających na celu obniżenie zapotrzebowania na energię na poziomie gospodarstw domowych. Brytyjski premier ogłosił we wrześniu 2008 roku program pomocy dla najuboższych gospodarstw domowych, które mają trudności z opłaceniem rosnących rachunków za gaz i prąd. Według ocen grupy National Housing Federation, blisko co czwarty Brytyjczyk przynależy do nowej kategorii społecznej „energetycznych biedaków”, czyli osób, które na gaz i prąd wydają co najmniej 10% przychodów.

Tymczasem w Polsce…

Rząd Polski był zobowiązany, aby już do 4 stycznia 2006 roku przystosować do rodzimego prawodawstwa europejską Dyrektywę EPBD w sprawie efektywności energetycznej budynków. Jest jesień 2008 roku (październik – przyp. red.) i po 21 miesiącach prac Sejm RP uchwalił jedynie nowelizację Ustawy Prawo budowlane wprowadzające zapisy o certyfikacji, a Ministerstwo Infrastruktury jest ciągle w trakcie tworzenia metodologii sporządzania świadectw energetycznych. Od 1 stycznia 2009 roku każdy budynek bądź mieszkanie, będące przedmiotem transakcji kupna-sprzedaży powinien być certyfikowany i posiadać świadectwo energetyczne. Jeśli zaniedbania ministerstwa uniemożliwią normalny obrót gospodarczy, deweloperzy i pośrednicy w handlu nieruchomościami mogą wystąpić o odszkodowania, które w skali kraju mogą sięgnąć milionów złotych.

Finansowanie rozwoju budownictwa mieszkaniowego instrumentami kredytu hipotecznego spowodował, że ludzie zadłużyli się na długie lata kupując domy i mieszkania jednak kto uświadomi im, że do kosztów kredytu trzeba doliczyć co miesiąc koszty gazu, energii elektrycznej a ich ceny ciągle rosną. Certyfikat ma również do spełnienia i rolę uświadamiającą.

Budżet 2009 dla budownictwa

W przyjętym na początku października 2008 roku przez Radę Ministrów projekcie budżetu na 2009 rok, rząd po raz kolejny proponuje zmniejszenie nakładów na budownictwo mieszkaniowe. To najniższe od ponad 60 lat nakłady w relacji, liczone w stosunku do wielkości produktu krajowego brutto (PKB).

Ekspertów z Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości (KBiN) niepokoi fakt, że obecny rząd pojęcie „energooszczędność w budownictwie” traktuje jako zło konieczne. Nowa ustawa, zastępująca ustawę o termomodernizacji, która zwiększa zakres dofinansowania o remonty oraz kompensację, nie otrzymuje znaczącego wsparcia rządu. To jest ok. 210 mln zł. Oczywiście, można stwierdzić, iż zostanie on zasilony kwotą z tego roku, bowiem zostało jeszcze 200 mln zł z 270 mln zł. Tylko że zostały jeszcze dwa miesiące, więc może będzie jeszcze mniej. Należy również stwierdzić, dlaczego zostało aż tyle niewykorzystanych środków na termomodernizację. Czyżby inwestorzy nie mieli pieniędzy na rozpoczęcie kolejnych termomodernizacji?

Przedstawiciele środowisk związanych z termomodernizacją stwierdzają, iż czytelne, negatywne komunikaty ze strony ministerstwa o rychłym zamknięciu Funduszu Termomodernizacyjnego miały zdecydowanie negatywny wpływ na dynamikę wykorzystania tych środków.

Kolejnym argumentem podnoszonym jest stale zmniejszająca się ilość środków przeznaczanych na TBS-y, które zgodnie z obowiązującym prawem muszę być budowane, jako znacząco lepsze pod względem efektywności energetycznej. Eksperci przypominają, że wpływ na budowanie narzędzi poprawiających efektywność energetyczną w budownictwie mają i mniejsze środki przeznaczane na TBS-y oraz zwiększanie poziomu dopłat do refundacji premii gwarancyjnych i wykupu odsetek.

Co dalej?

Stawianie tematu czy budować elektrownię atomową, oszczędzać energię, czy też rozwijać odnawialne źródła energii jest fałszywe. Musimy robić wszystkie te rzeczy. Z wielu źródeł słyszymy, że za kilka lat w Polsce energii zabraknie, ale z podnoszeniem efektywności wciąż mamy kłopoty. Nie jesteśmy przekonani, że nam się to uda, w przypadku efektywności energetycznej jesteśmy ludźmi małej wiary. W UE obszary zwiększania efektywności podzielono na kilka sektorów: budownictwo, przemysł, usługi i transport. W żadnym z tych sektorów potencjał oszczędności nie jest mniejszy niż 25%. A z faktu, że Polska posiada ok. 3 razy większe średnie zużycie energii na 1000 euro PKB, wynika, że potencjał oszczędnościowy jest zdecydowanie większy.

Piotr Rogalski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij