Uwaga! Jesteś w ukrytej kamerze, czyli kwiatki instalacyjne. „Bombowy” kocioł

* niewłaściwe trasowanie instalacji,

* brak izolacji termicznej rur,

* niewłaściwe uchwytowanie rur.

Rozwiązanie problemu:

* zdemontować drzwiczki,

* zaizolować rury termoizolacją na całej długości,

* zamontować rury osłonowe na przejściu przez ścianę,

* zamontować rury do ścian za pomocą uchwytów, zgodnie ze sztuką i wytycznymi montażowymi”.

Otóż zaproponowany „sposób rozwiązania problemu” jest niedopuszczalny, bowiem rury zostały poprowadzone przez kanał wentylacyjny. A, jak sama nazwa wskazuje, kanał wentylacyjny nie służy do prowadzenia przewodów innych niż wentylacyjne (mówią także o tym „warunki techniczne” czyli Dz. U. 02.75.690). W tym przypadku (jak i w innych przedstawianych wcześniej) instalacja została zdemontowana, kanał wentylacyjny naprawiony, co zostało potwierdzone odpowiednim protokołem szczelności przez uprawnionego kominiarza, jak również została wykonana inspekcja kamerą, a kopia filmu z inspekcji dołączona do protokołu szczelności.

Zdjęcia, które przedstawiam, należy traktować jako przestrogę, jak wykonywać instalacji nie należy. We wszystkich przedstawianych do tej pory przeze mnie przypadkach rozwiązanie problemu jest tylko jedno – naprawa/wymiana wadliwie wykonanej instalacji i uwzględnienie trzech podstawowych punktów:

* całkowity demontaż wykonanej w taki sposób, jak na zdjęciach, instalacji,

* naprawa zniszczonych elementów budowlanych,

* ponowny, prawidłowy montaż elementów instalacyjnych, oczywiście, tylko tych, które nie zostały zniszczone nieprawidłowym montażem lub demontażem, ponownego montażu należy dokonać prawidłowo i zgodnie z projektem technicznym (wykonawczym), wytycznymi producentów, przepisami budowlanymi i tak zwaną sztuką budowlaną.

Na dzisiaj nowa porcja zdjęć pochodząca z różnych obiektów, a dotycząca problematyki montażu kotłów na paliwo stałe.

Fotografia 1 przedstawia instalację i osprzęt kotłowni na paliwo stałe. Pokazana jest tutaj jedna z moich ulubionych instalacji, tzn. kocioł na paliwo stałe, pracujący w układzie zamkniętym, zabezpieczony naczyniem ciśnieniowym, widocznym na zdjęciu. Osobom znającym zasadę działania instalacji kotłowej opalanej paliwem stałym, pracującej „ciśnieniowo”, a nie w układzie otwartym (zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem oraz zdrowym rozsądkiem) nie trzeba wyjaśniać, że otrzymujemy w powyższy sposób czynną non-stop bombę. Należy dodać, iż instalacja znajduje się w byłym ośrodku rządowym, obecnie dużym ośrodku wczasowym (z litości nazwy nie wymienię). Instalacja została tak zaprojektowana (widziałem projekt), sprzedana, wykonana i odebrana przez tę samą osobę, tzn. właściciela sklepu „instalacyjnego”, na projekcie nie było żadnych adnotacji o posiadanych jakichkolwiek uprawnieniach przez tę osobę, żadnych uzgodnień z rzeczoznawcami. W tabelkach opisowych projektu, „rysunkach” znajdowała się wyłącznie pieczątka sklepu i podpis właściciela. Uwaga! A żeby było ciekawiej, projekt uzyskał pozwolenie na budowę! I to w czasie obowiązującego dzisiaj Prawa budowlanego. Pomijam na razie inne wynalazki, które znalazły się w tej instalacji oraz estetykę wykonania, użytą izolację itp. (ukażą się w innych opracowaniach tematycznych). Muszę jeszcze wspomnieć, iż w momencie wykonywania zdjęć instalacja była przed pierwszym sezonem użytkowania, obecnie nie wiem, jaki jest jej los, czy też stan części hotelowej ośrodka nad tą kotłownią. Dodam, iż była to jedna z wielu kotłowni w tym obiekcie.

Fotografia 2 przedstawia zamontowany kocioł na groszek w istniejącym pomieszczeniu kotłowni. Moc kotła 200 kW. Kocioł znajduje się w budynku użyteczności publicznej, został zamontowany przez autoryzowanego przedstawiciela producenta dwa lata temu w warunkach jak widać na zdjęciu, tzn. brak zachowania jakichkolwiek minimalnych odległości. Odległość wierzchu kotła od sufitu wynosi ok. 15 cm, a czyszczenie tego kotła odbywa się od góry. Nasuwa się pytanie: jak wygląda czyszczenie kotła? Odpowiedź jest prosta. Nigdy nie było wykonywane, ponieważ „się nie da”. A przeglądy okresowe, gwarancja producenta? Jaka jest sprawność kotła w chwili obecnej bez czyszczenia?. Pomijam fakt, iż kotłownia po zainstalowaniu tegoż kotła nie spełnia żadnych przepisów budowlanych, bhp, sanitarnych i ppoż.

Fotografia 3 przedstawia zamontowany kocioł na paliwo stałe, moc ok. 18 kW. Miał on zasilać trzy budynki spięte wewnętrzną siecią cieplną oraz dostarczać ciepło na przygotowanie ciepłej wody użytkowe – 7 łazienek i 3 minikuchnie w pensjonacie – podgrzew bezpośredni, bez jakichkolwiek zasobników, buforów, wymienników i innych „fanaberii”. Na pierwszy rzut oka widać, że założenie jest pozbawione sensu, ale… Chociaż projektantowi wyszło z obliczeń ok. 45 kW – to też za mało przy takim sposobie eksploatacji – to instalator postanowił być sprytniejszy. Zamontował 18 kW. Ale nie to jest tutaj przedmiotem sprawy. Zdjęcie przedstawia kocioł zamontowany w pomieszczeniu o wymiarach 2 x 2 m. Jak widać, bok kotła przylega do ściany, natomiast odległość przed kotłem ledwie wystarcza na otwarcie drzwiczek! Czyszczenie kotła z przodu. Przy założeniu minimalnej odległości do czyszczenia przez producenta to minimum długość kotła plus 0,5 m. Można zadać pytania analogiczne do tych dotyczących poprzedniej sytuacji: jak to czyścić i normalnie eksploatować? Instalacja wykonana przez tegoż instalatora zawiera mnóstwo „bardzo nietypowych i ciekawych wynalazków”, które z pewnością będą pokazane w następnych artykułach.

W przypadku zdjęć 1 i 2 inwestorzy po naszym spotkaniu „uświadomieni” co do stanu posiadania (w przypadku pokazanym na fotografii 1 wręcz zadowoleni i szczęśliwi, bo nie wydali pieniędzy na projekt i nadzór) oraz „niespodzianek eksploatacyjnych” (i nie myślę tylko o wizycie kominiarza, strażaka czy dozoru technicznego), przyjęli taki stan rzeczy. Natomiast, w przypadku inwestycji, której dotyczyła fotografia 2 inwestor zażądał od instalatora demontażu instalacji i zabrania sobie wszystkich zdemontowanych elementów: kotła, grzejników, skrzynek rozdzielczych itd., bez zwracania jakichkolwiek kosztów. Inwestor za całą instalację zapłacił! Niestety, instalator stwierdził, iż wszystko jest w należytym porządku, ale wiem od niego, iż sprawa jest do dzisiaj rozpatrywana przez sąd, a inwestor od prawie roku nie może rozpocząć prowadzenia działalności (hotelarskiej), na którą wyłożył naprawdę mnóstwo pieniędzy.

Maciej Sławuta

Zobacz artykuł w wersji pdf pdf pdf

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij