Uwaga! Jesteś w ukrytej kamerze, czyli kwiatki instalacyjne. Prosty(?) odpływ

 Na zdjęciach trudno je zliczyć, ale zapewniam, że jest tam ich dwanaście sztuk. Kształtki są bardzo nietypowe, występują nawet dwa połączenia amortyzacyjne, a montaż poszczególnych złączek wykonany jest raz z kierunkiem przepływu, raz w kierunku przeciwnym. Wydawałoby się, iż nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć zasad wykonywania/przygotowania tego rodzaju podejścia kanalizacyjnego, czy też estetyki i praktyczności użytkowania/sprzątania takiego pomieszczenia, a jednak…

Fotografia 3 przedstawia montaż syfonu kanalizacyjnego w układzie poziomym (to nie jest chochlik drukarski, zdjęcie należy oglądać właśnie w takiej konfiguracji i absolutnie nie odwracać o 90o). Syfon został zamontowany na potrzeby odprowadzania skroplin z centrali wentylacyjnej, w budynku użyteczności publicznej (oczywiście). Montaż centrali wentylacyjnej wraz z osprzętem, włączając w to podejście do kanalizacji, zostały odebrane przez autoryzowanego serwisanta, producenta centrali i inspektora nadzoru. Nie wiem, czym się kierował instalator, montując w ten sposób „syfon”. Należy zwrócić uwagę, iż oryginalny syfon miał być zbudowany z rurek i kształtek, ale „twórca”, chyba dla usprawnienia(?), uzupełnił podejście o podtynkowy syfon do pralki i wąż gumowy, który to, tworząc ciekawe esy-floresy we wszystkich kierunkach, a także lewary i syfony, wijąc się niczym boa na dystansie kilku metrów, łączy centralę wentylacyjną z instalacją kanalizacji. Niestety, inwestor nie cieszył się długo tym dziełem. „Syfon” się zatkał, a ponieważ była to zima, nieodprowadzone skropliny zamarzły, za nimi nagrzewnica, później nastąpiło rozmrożenie i fantastyczny zrzut wody na kondygnacje poniżej.

Fotografia 4 przedstawia montaż pisuaru w dość nietypowym dla tego urządzenia miejscu, tj. … na środku szatni, gdzie przebierają się dzieci przed zajęciami fizycznymi (szkoła podstawowa!). Sam montaż od strony technicznej również pozostawia wiele do życzenia. Pisuar „nie trzyma pionu”, właściwie „leży”, odpływ kanalizacyjny, zmontowany z różnych kształtek, został wciśnięty pomiędzy ścianę a rury centralnego ogrzewania, i znów podobna sytuacja jak dla przypadku z fotografii 1 i 2 – podejście kanalizacyjne na potrzeby pisuaru przygotował sam sobie instalator tegoż pisuaru, nie zwracając zupełnie uwagi na przeznaczenie pomieszczenia.

Fotografia 5 przedstawia przypadek montażu bardzo podobny jak pokazano na fotografiach 1 i 2, ale zapewniam, że autorzy to różne osoby. Oczywiście, zawsze istnieje prawdopodobieństwo, iż kończyli tę samą „szkołę” montażu lub pobierali „nauki” u tego samego mistrza. Miejsce montażu to również budynek użyteczności publicznej (po remoncie).

Fotografie 6 i 7 pochodzą z byłego rządowego ośrodka wczasowego, gdzieś na Mazurach (obecnie prywatnego). Instalacja, jak widać, nie jest pierwszej młodości (pochodzi z czasów ostatniego dziesięciolecia). Na zdjęciu 6 widać odpływ z umywalki, ale nie jest to taki sobie zwykły odpływ – instalator wykonał go z rurek PCV, nagwintował(!) i  połączył kształtkami stalowymi ocynkowanymi (bardzo ciekawa technologia), tylko dlaczego nie włączył podejścia od razu w ścianę, tylko robił „przedłużki”? Nie wiem i podejrzewam, że sam autor też tego nie wie. Z kolei zdjęcie nr 7 przedstawia łazienkę po lekkim „liftingu”; rury żeliwne zostały wymienione na PVC (jak w przypadku umywalki), a samą łazienkę uzupełniono o wannę. Jednakże po zamontowaniu nowego sprzętu (dlaczego nie przed?) tenże okazał się odrobinę dłuższy niż pomieszczenie, w którym go ustawiono. Ale i na tę przypadłość znaleziono lekarstwo – zdemontowano drzwi do łazienki, tym samym wanna częściowo stanęła w świetle ościeżnicy, a komunikacja do części pomieszczenia znajdujących się w głębi odbywa się na zasadzie „wślizgu” pomiędzy ścianą a krawędzią wanny. Należy docenić także odpływ z wanny, doskonale komponujący się swą kolorystyką z całością poprzez zastosowanie kształtek w odcieniach bieli i szarości.

Na koniec fotografia 8 przedstawiająca podłączenie muszli ustępowej (dom jednorodzinny, własność prywatna). Jest to efekt modernizacji poddasza budynku, a ściślej, dobudowania łazienki na kondygnacji wyższej. W dotychczasowym wykonaniu pion kanalizacyjny kończył się na poziomie pierwszej (widocznej na zdjęciu) i jedynej kondygnacji, a o jakimkolwiek odpowietrzeniu/napowietrzeniu można było sobie tylko pomarzyć. Instalacja prezentowana na zdjęciu jest wersją trzecią (przy tym „up-grade”-e inwestor się „złamał” i chciał je nawet zaakceptować i odebrać, ale tylko do mojej wizyty). Myślę, że w przypadku tego przykładu zadziałała magia rur potocznie zwanych harmonijkami (podobnie jak na fotografiach 1 i 2), choć instalator tłumaczył się, iż „inaczej się nie da”, a miska ustępowa i tak jest stara. Tutaj inwestor dał się przekonać na nowy wariant i instalacja została przebudowana w bardzo prosty sposób. Powstały nowy pion został obudowany, „gustowna” rura harmonijka zniknęła. Został dodany tylko sztucer, przy jednoczesnym zachowaniu starej miski ustępowej z tak zwanym dolnopłukiem.

Maciej Sławuta

Zobacz artykuł w wersji pdf pdfpdf

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij