Praktyka budowy rurociągów preizolowanych (9). System otwarty

Rola systemu alarmowego, zwanego także systemem nadzoru, w rurociągach preizolowanych jest nie do przecenienia. Dzięki tym układom mamy możliwość monitorowania stanu izolacji i wyszukiwania miejsc awaryjnych. Zapewniają one, jeśli są użytkowane zgodnie z przeznaczeniem, wieloletnią pracę ciepłociągu bez konieczności wyłączeń ciepła. Także dzięki ciągłej kontroli systemu nadzoru nie powinno dojść do sytuacji spotykanej czasami w sieciach kanałowych – wycieku wody sieciowej z rurociągu – połączonego z koniecznością zatrzymania systemu i w konsekwencji brakiem grzania. Na temat systemów alarmowych pisałem już dwukrotnie: w numerze 9/2005 „Magazynu Instalatora” („Instalacja pod nadzorem”) i w numerze 11/2006 („Inteligentny nadzór”). W niniejszym tekście chciałbym przybliżyć system otwarty.

Umowna otwartość  Terminologia – system otwarty i zamknięty jest w pewnym zakresie sprawą umowną, została wprowadzona przeze mnie na potrzeby artykułów i tylko tu ją można spotkać. Ani w katalogach i instrukcjach producentów rur preizolowanych, ani w literaturze czytelnik nie spotka takiego podziału. W przypadku, gdy w układzie jest zabudowany detektor awarii, sprawa rozróżnienia typu układu jest prosta. Jeżeli wprowadzamy do detektora na jeden kanał trzy druty alarmowe, to będzie to układ zamknięty (trzeci drut jest połączony z rurą przewodową -masą). To oznacza, że sygnał wysyłany z określonego zacisku w detektorze powraca, po przebiegnięciu pętli, na sąsiedni zacisk w tymże urządzeniu. Podłączenie można wykonać najzwyklejszym kablem elektrycznym. Inaczej wygląda sprawa w przypadku układu otwartego. Tutaj do sygnalizatora doprowadzony jest kabel koncentryczny o minimalnej impedancji falowej 125 Ω, z jednym drutem wewnątrz i miedzianym oplotem na zewnątrz zabezpieczonym koszulką PCV, wyposażony w odpowiednie końcówki (rys. 1), dostarczany z reguły wraz z detektorem. Możliwość połączenia tego kabla z systemem daje puszka przyłączeniowa przymocowana do stalowego wspornika (rys. 2) przyspawanego do rury przewodowej. Z takiej puszki wyprowadzony jest tylko jeden drut. Ten właśnie drut należy połączyć z czynnym drutem wychodzącym z rurociągu preizolowanego, z reguły jest to drut biały – ocynowany. W zależności od konfiguracji pętli, druga taka sama puszka może znajdować się w innym oddalonym pomieszczeniu, tam gdzie został wyprowadzony drugi koniec drutu (rys. 3). Może, ale nie musi. Równie dobrze może być ona zamontowana obok na tej samej lub sąsiedniej rurze przewodowej. Wszystko zależy od tego, jak została zaprojektowana pętla.

Ręczna kontrola Przyłącza i niewielkie preizolowane sieci ciepłownicze funkcjonują z reguły bez urządzeń nadzorujących – detektorów lub lokalizatorów (o których będzie mowa w jednym z następnych artykułów) – wtedy sprawdzanie polega na podłączeniu przez pracownika przyrządu ręcznego i odczytaniu wartości rezystancji izolacji oraz ciągłości drutu dla poszczególnych pętli. Obowiązek sprawdzania wynika z przepisów prawa i powinien być uwzględniony w instrukcji obsługi i eksploatacji sieci ciepłowniczej. Wyniki sprawdzenia powinny być odnotowane w dokumentach i analizowane przez służby eksploatacyjne. Częstotliwość sprawdzania zależy od organizacji służb, jednakże nie powinna być mniejsza niż 2 – 4 razy w ciągu roku.

System otwarty z końcówką drutu umieszczoną w innym niż początek pomieszczeniu wymaga sprawdzania przez dwie osoby mające możliwość porozumiewania się. W tym przypadku pracownik dokonujący pomiarów ma możliwość potwierdzenia ciągłości obwodu dzięki obserwacji wskazań przyrządu po odpowiednich przełączeniach drutów przez współpracownika znajdującego się na końcu pętli.

Z drutu białego Typowy układ otwarty dla sieci rozgałęźnej realizuje się, stosując zasadę „odejście tylko z drutu białego” na głównym rurociągu, czyli monter łączący system alarmowy wyprowadza do przyłącza drut biały bez względu na to, czy przyłącze jest na lewo, czy na prawo. Przy takim łączeniu w ostatnim pomieszczeniu drut biały łączy się z puszką przyłączeniową, a drut czerwony pozostaje wolny. Producenci podają, że można go wykorzystać np. do przesyłania sygnałów informacyjnych. W rzeczywistości prawie nie spotyka się takich zastosowań dla drutu czerwonego, a wadą tego rozwiązania jest oprócz konieczności sprawdzeń przez dwóch pracowników także to, że w swojej magistralnej części rurociąg jest nadzorowany tylko od strony drutu białego.

Adam Dwojak                                                      Przy opracowaniu korzystano z materiałów firmy Logstor.

Zobacz artykuł w wersji pdf pdf pdf

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij