Jak przełamać bariery w zastosowaniu OZE? Weksel na kolektor

Zarówno sprzedający, jak też kupujący potrafią wypracować swoją metodę współpracy. Jednak nie tylko potrzebna jest do tego dobra wola obu stron, ale przede wszystkim proste i jasne reguły postępowania, które nie będą się co chwilę zmieniały. Miarą sukcesu jest stabilizacja. W tym miejscu przypomina się wizyta amerykańskich biznesmenów, którzy zapytani w 1989 roku, czego oczekują od rządu, odpowiedzieli: niezmienności przepisów przez 10 lat.

Polacy już w 1995 r. oczekiwali braku ingerencji w sektor energetyki słonecznej, jak też wsparcia go prostymi kredytami inwestycyjnymi. Tak też się stało i BOŚ, przy udziale Pana Dyrektora Pusiaka (niestety zmarłego), dokonał takich rewolucyjnych zmian i zaoferował kredyt na poziomie 0,5% s.r.w. w skali roku z karencją 1,5 roku i spłatą w okresie 5 lat. W czasie, kiedy oprocentowanie realne wynosiło 20-25%, kredyt 5% był czymś rewelacyjnym. Ale największymi atutami była:

* stabilizacja spłaty i jej niezmienność,

* uproszczona procedura uzyskania kredytu dla inwestora, a nie wykonawcy.

Zaczynając od analizy punktu drugiego, należy pamiętać, że Polacy nie zamierzają przekazywać swoich pieniędzy nawet w najlepsze ręce i system udzielania kredytów dla firm funkcjonuje do dziś, ale w bardzo ograniczony sposób. Co zaś się tyczy wielkości oprocentowania i formalności, okazuje się, że kredyty stały się komercyjne i zmienne w spłacie, zaś zabrakło typowej „przebitki” – wskazującej na atrakcyjność owej linii kredytowej.

Weksel i gotówka Uważam za konieczne stworzenie prostego systemu gospodarczego w zakresie rozliczeń bezgotówkowych. Jednym z przykładów jest Prawo wekslowe – przepis pozwalający na obrót bezgotówkowy papierami wartościowymi, jakimi są weksle. Wystarczy, że kupujący wystawi weksel na zakup instalacji słonecznej, w takim wypadku sprzedający ma możliwość dokonania budowy instalacji. Nasuwa się jednak pytanie kolejne: jak sprzedający ma zarobić pierwsze pieniądze? Niestety, musi je otrzymać od kupującego, ale w wysokości 15-20% i to po podpisaniu umowy na sprzedaż.

Weksel pozwala na jego odpowiednie opisanie (trasowanie weksla), które będzie z kolei pozwalało na uzyskanie gotówki dla inwestora z banku, bez specjalnych formalności. Kwota kredytu nie może jednak przekraczać sumy 10 tys. zł i odnosi się jedynie do wskazania źródła dochodu (stałego lub dorywczego) oraz wskazania deklarowanej spłaty, podlegającej sprawdzeniu wg wprowadzanych tabel. Urzędnik bankowy nie może decydować samodzielnie, bo bojąc się o utratę pracy, będzie wymyślał coraz nowe dokumenty. Musi w tym wypadku funkcjonować prosty system.

Warto zaznaczyć, że z jednej strony istnieje duże zainteresowanie instalacjami słonecznymi za ca 10-12 tys. zł. Jednak z drugiej strony, przy porównaniu ich kosztów zakupu do ceny zwykłej termy (500-880 zł), od razu widać, że różnica jest kolosalna. Może zatem uprościć działania i przeanalizować budowę instalacji na raty?

Na wykresie przedstawiono pokazano jak poszczególne elementy składające się na instalację słoneczną wpływają na jej całkowity koszt. Z wykresu wynika, że najdroższym elementem w instalacji słonecznej nie są kolektory słoneczne, a zbiornik pojemnościowy z dwiema wężownicami i podgrzewaczem elektrycznym. Przy zainstalowaniu samego zbiornika będziemy mieli urządzenie do przygotowania ciepłej wody, ale bez czerpania energii słonecznej. Same zaś kolektory słoneczne nie wystarczą, bo będziemy mieli energię cieplną tylko wtedy, kiedy będzie docierać energia słoneczna. Zatem wspólnym mianownikiem jest połączenie urządzeń, przy zachowaniu jednak właściwego doboru i zdrowego rozsądku przy doborze cenowym. Mówiąc prościej – optymalizacja!

Dla zwykłego Kowalskiego brakuje na krajowym rynku właśnie mechanizmów łączących lub spinających poszczególne urządzenia z finalną ceną zakupu, na którą brakuje środków. Antidotum na te problemy miały być tzw. układy pakietowe. Taki system był lansowany nie tylko w Polsce, ale przede wszystkim w wysoko rozwiniętych krajach. I tu znowu pojawiły się różne doświadczenia. Owszem, można było dużo taniej zakupić tzw. zestaw solarny, np. za 2200 euro, ale robocizna i dodatkowe materiały kosztowały kilka razy drożej, co w efekcie powodowało, że cała instalacja stawała się droższa od tej kupowanej w specjalistycznej firmie na tzw. zamówienie. W naszym kraju również były różne próby podejmowane i nadal znajdują się w ofercie handlowej wielu firm, jednak często w „salonie handlowym” prezentowano wspaniałe „duże zestawy solarne”, a w rzeczywistości klient kupował tzw. pakiet podstawowy. Takie przykłady były już opisywane, wraz ze wskazaniem firm i miejsc, gdzie oferowano do sprzedaży takie zestawy. Po licznych interwencjach cena zestawu z 4890 zł wzrosła do blisko 7,5 tys. zł i obecnie minimalny „zestaw podstawowy” (2 płaskie kolektory + osprzęt i zasobnik 150 dm3) kosztuje niespełna 8 tys. zł plus do tego dochodzi transport i montaż. Niestety, nic nie mówi się o materiałach dodatkowych i rozwiązaniach indywidualnych, które mogą spowodować wzrost cenowy o dodatkowe ca 2 tys. zł. Stąd możemy wnioskować, że instalacja zamknie się kwotą blisko 12-13 tys. zł.

Kredyt kupiecki Jeżeli zatem na zakup mamy jedynie 2-3 tys. zł, skąd wziąć pozostałą kwotę? Na tę okoliczność wymyślono jeszcze w XIX wieku tzw. kredyt kupiecki. Taki kredyt był formą spłaty ratalnej zakupionego sprzętu, jedynie producentowi, który miał swoją sieć serwisową i montował stosowne urządzenia. Uwaga – system ten narodził się w USA i obejmował zestawy solarne wprowadzane i opatentowane przez Clawrenca, jako pierwsze zestawy gospodarcze, wykorzystujące energię słoneczną w 1893 r. System ten był nie tylko funkcjonalny, ale z racji swojej prostoty finansowej pozwolił na szerokie upowszechnienie.

Obecnie brakuje nam w kraju prostych rozwiązań finansowych i prostych systemów instalacyjnych, których można jednak doszukać się u wielu producentów.

Pewnym pomysłem jest również stymulacja ze strony wydziałów ochrony środowiska, które powinny na ten cel posiadać zagwarantowane środki finansowe, co wynika ze stosownego rozporządzenia. Niestety, jak życie pokazuje, na terenie Polski jest kilka takich gmin, które dopłacają właścicielom obiektów, którzy dokonują modernizacji systemu instalacji ogrzewania, stosując odnawialne źródła energii, np. Sokoły, Czechowice-Dziedzice, Miechów…

Dopłaty Za konieczne uważam wprowadzenie odpowiedniego systemu dopłat ze strony środków unijnych. Niestety, forma dopłat, jaka była stosowana w latach 80. na zachodzie Europy, została zakazana przez UE w Polsce. Jedynym rozwiązaniem jest tworzenie wojewódzkiego lub regionalnego systemu wsparcia finansowego dla grupy producentów. Być może uda się nakłonić Ministerstwo Gospodarki, przy współpracy z Ministerstwem Infrastruktury i Ministerstwem Środowiska do wypracowania takiego porozumienia. Pamiętajmy jednak, że zlikwidowano w obecnym systemie władzy stanowisko pełnomocnika rządu ds. OZE, które było powołane za czasów PiS. Nie wnikając w sferę polityczną, powołanie jednego człowieka, jakim był Pan Krzysztof Zaręba, było decyzją bardzo trafną. Być może działania Polskiej Izby Gospodarki Ekorozwój, pozwolą na udzielenie stosownej pomocy i wsparcia w takim systemie.

Zdecydowanie uważam, że obecnie jedynym mechanizmem dla indywidualnych odbiorców jest odniesienie się do obecnych rozwiązań prawnych i pozyskiwanie środków do wsparcia na bazie własnych kredytów komercyjnych, ale koniecznie na zasadzie uproszczonych zobowiązań, np. wekslowych.

Zachęcam zatem do wprowadzonych rozwiązań sprzed 75 lat, ale też przestrzegam przed dowolnym szafowaniem drukami wekslowymi, które mogą stanowić olbrzymią wartość. Przy obsłudze przez niekompetentne osoby lub wystawianiu dokumentów bez zastanowienia, może dojść do nadużyć (co też pokazała najnowsza historia). Nie można jednak się poddawać i należy łączyć potrzeby użytkowników z możliwościami producentów i firm handlowych.

Być może wprowadzenie przez producentów starych form rozliczeń finansowych pozwoli na zwiększenie nie tylko sprzedaży, ale przede wszystkim zwiększenie zastosowania i rzeczywistego wykorzystania energii słonecznej w Polsce, czego życzę zarówno handlowcom, jak też użytkownikom.

dr inż. Zbigniew Tomasz Grzegorzewski
pdf pdf

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij