Praktyka budowy rurociągów preizolowanych (12). Czerwony na lewo

W najbliższych artykułach omówię rzecz bardzo istotną z punktu widzenia eksploatującego systemy preizolowane – poprawność budowy i działania systemu alarmowego. Polecam te artykuły szczególnie osobom odpowiedzialnym za montaż systemu alarmowego w firmach wykonawczych i pracownikom mającym nadzór nad tym systemem w trakcie odbioru i eksploatacji. Na pierwszy rzut oka sprawy mogą wydawać się mało istotne, w rzeczywistości dokładna znajomość przebiegu drutów alarmowych, np. w ciepłociągu osiedlowym, stanowi klucz do precyzyjnego wytypowania miejsca awarii. To zostanie docenione w środku zimy przez marznących właścicieli pięknie urządzonych ogródków przydomowych.
To firma eksploatująca jako pierwsza powinna się dowiedzieć, że na sieci dzieje się coś niedobrego i podjąć odpowiednie działania w celu diagnozy zaistniałego stanu. O skuteczności tych działań decydują wszystkie etapy powstawania rurociągu: projektowanie, wykonawstwo i odbiór. Montażysta systemu alarmowego powinien realizować go z pełną świadomością, oznacza to, że przebieg drutów alarmowych musi w pełni odpowiadać schematowi narysowanemu przez projektanta. Omówmy najpierw tzw. system impulsowy ze względu na jego popularność.

Różne kolory Druty alarmowe w elementach preizolowanych mają odmienną barwę, jeden z nich ma naturalny kolor miedzi, natomiast drugi, posiadający identyczne cechy fizyczne, jest pobielony cyną (kolor srebrzystoszary). W praktyce przyjęło się nazewnictwo, że ten pierwszy to drut czerwony, a drugi biały – i tej terminologii będziemy używać. Z zasady projektant rysuje schemat alarmowy w ten sposób, że drut biały znajduje się po prawej stronie, patrząc od źródła zasilania, takie samo położenia mają druty w rurociągu powrotnym. Najczęściej drut pobielany (prawy) rysuje się linią ciągłą, a czerwony kreskową. Zadaniem montażysty systemu alarmowego jest takie połączenie drutów, aby odpowiadały schematowi wyrysowanemu w projekcie. O ile nie ma z tym żadnych problemów przy łączeniu odcinków prostych, to można napotkać wiele błędów, gdy w układ włączany jest trójnik, to zagadnienie omówimy szczegółowo w jednym z następnych artykułów.

Na dwa sposoby W projektach technicznych spotkać się można z dwoma sposobami rozwiązywania systemu alarmowego, szczegółowo pisałem o tym w nr 11/2006 „MI”. Pierwszy nazywany na potrzeby artykułu to „odejście tylko z białego” i drugi to „na prawo z białego, na lewo z czerwonego”. Zaznaczyć tu należy, że podział ten ma rację bytu tylko przy montażu systemu alarmowego na rurociągu magistralnym, bowiem na wszystkich trójnikach na odgałęzieniach stosuje się już tylko ten drugi sposób. Na rysunku przedstawiono fragment schematu alarmowego na osiedlu domków w zabudowie segmentowej. Projektant wykorzystał tu zasadę „na prawo z białego, na lewo z czerwonego”. Przy takim łączeniu sygnał przebiega kolejno z domku do domku po jednej stronie magistrali i po obiegnięciu tej strony przechodzi na drugą. W naszym przypadku wyglądałoby to następująco: załóżmy, że podłączamy przyrząd do lokalizacji awarii (reflektometr) w segmencie nr 14 do drutu czerwonego, (patrz rys.) i w każdym domku drut czerwony jest połączony z białym przy pomocy złączki elektrycznej. Wysłany przez reflektometr sygnał pokonuje następującą drogę, „odwiedzając” segmenty w kolejności: nr 12 – 10- 8 – 6 – 4 – 2 – 70 – 66 – 62 – 60 i dalej przechodzi na inne budynki leżące poza rysunkiem. Odczytując z monitora przyrządu odległość miejsca awarii (np. 265 m), można w prosty sposób wytypować orientacyjne miejsce, w którym należy kopać. W naszym przypadku byłoby to na przyłączu do segmentu oznaczonego nr 66. Doświadczony serwisant nie zakończy sprawy na jednokrotnym pomiarze z jednego miejsca, lokalizacja, która wiąże się z późniejszymi pracami ziemnymi i monterskimi pochłaniająca czas i pieniądze, musi dawać 100% pewność miejsca lokalizacji.
Pojawia się pytanie, jak inwestor odbierający sieć może sprawdzić poprawność wykonania połączeń systemu alarmowego. Jednym ze sposobów jest sprawdzanie poszczególnych trójników w sposób podany dla jednego z nich jak poniżej.
Jeżeli montażysta wykonał poprawnie połączenia drutów w mufach to odbierający, podłączając się do drutu białego na rurociągu powrotnym w domku pod numerem 10, powinien mieć odzew na drucie czerwonym w odległości 63,3 m w segmencie nr 12.
Jeżeli tak nie jest, to oznacza, że druty zostały połączone niezgodnie ze schematem i ewentualne odtworzenie rzeczywistego przebiegu wymaga dodatkowych sprawdzeń, co w przypadku właścicieli prywatnych posesji wcale nie jest sprawą prostą. Sprawdzenie wymaga jednoczesnego dostępu do drutów alarmowych pod dwoma, trzema adresami, a to ze względu na różny rozkład dnia domowników jest czasami trudne do zrealizowania. Dla sprawdzenia całej sieci wymagana jest taka kontrola dla każdego z trójników, zarówno na rurociągu zasilającym, jak i powrotnym.
Największe problemy z poprawnością połączeń występują na sieciach rozgałęźnych. W przypadku budowy krótkich odcinków, bez trójników, jeśli tylko producent nie przyśle wadliwej sztuki, co czasami się zdarza, system będzie działał bez zarzutu.
W następnym numerze „odejście tylko z białego”.
Adam Dwojak

Zobacz artykuł w wersji pdf pdf pdf

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij