Jak to dawniej bywało… Mydlnica i parnica

W sierpniu 1901 r. łaźnię ludową w Cieleśnicy zwizytowali członkowie Towarzystwa Higienicznego: dr Buczyński, architekt Domaniewski, dr Polak, dr Rembieliński oraz dr Tchórzycki. Zachwyceni goście, których można obejrzeć na załączonej fotografii, poprosili szczęśliwego fundatora przybytku o dane techniczne, które tu przytoczymy. Przypomnijmy: opisywana łaźnia to budyneczek ceglany, o fundamentach z kamienia łupanego i drewnianym stropie. W środku zaś mamy pomieszczenia i urządzenia niżej wymienione:

1. Sień długości 3,02 metra (5 łokci 12 cali), szerokości 1,15 m. (2 łokcie), służąca zarazem za skład drzewa do opalania pieca.

2. Rozbieralnia długości 3,15 (5 łokci 12 cali), powierzchni 9,45 m. kw. (28 1/2 łokci kw.), ogrzewana piecem. W niej umieszczone są: ławka długości 3,0 m. (5 łokci 5 cali) z wieszadłami drewnianemi nad nią; stolik, lustro na ścianie i lampa ścienna; na podłodze chodnik z dwóch desek. Na wysokości 1,9 metra (3 łokci 6 cali) nad ławką o sześciu nogach na szpongach dwucalowych, umieszczono wieszadło o 12 kółkach.

3. Mydlica długości 4,65 m. (8 łokci), szerokości 3,5 m. (6 łokci 2 cale), powierzchni 16,28 m. kw.(49 łok. kw.), ogrzana piecem, wspólnym z rozbieralnią, i ciepłem od kotła. Ze sprzętów znajdują się w niej: stągiew do zimnej wody, takaż do wody gorącej; wanna drewniana i ławka. Na podłodze chodnik z 2-ch desek. W stągwi z zimną wodą przymocowana jest pompka, zapomocą której z tejże stągwi woda pompuje się do stągwi, pomieszczonej na poddaszu do prysznica.

4. Parnica długości 4,65 m. (8 łokci), szerokości 2,70 m. (4 łokcie 15 cali). W niej znajdują się: piec z kamieniem do wytwarzania pary, z paleniskiem pod kotłem od strony łazienki, ławki z trzema piętrami, stągiew do wody gorącej i 4-ry szkopki.

* Piec z cegły zwykłej, drobnej, palonej, opasany 4-ma obręczami, sklepienie ceglane; palenisko ze strony mydlicy ogrzewa kocioł i podchodzi pod kamienie, które ogrzewa przez otwory w sklepieniu pod kamieniami. Długość pieca paleniskowego 1,7 m. (3 łokcie), ściany grubości 50 centymetrów (21 cali).

* Prysznic w mydlicy ustawiony jest ze zwykłem sitkiem miedzianem, umieszczony dość wysoko nad głowami kąpiących się.

* Wanna duża drewniana ma długości 1,45 m. (2 łokcie 12 cali), szerokości w głowach 0,8 (1 łok. 9 cali), w nogach 0,25 m. (10 cali). Woda ścieka na podłogę po otwarciu korka u dołu; głębokość wanny 0,55 m. (23 cale). Zbudowana z desek półcalowych, malowanych olejno, z zewnątrz zielono, wewnątrz biało.

* Stągiew na wodę zimną ma średnicę u góry zewnętrzną 0,9 (1 łokieć 15 cali), wysokość 1 metr (1 łok. 18 cali), 3 obręcze.

Druga stągiew na wodę gorącą wysokości 0,82 m. (1 łok. 10 cali), średnica 0,86 m. (1 łok. 12 cali), grubość półtora cala.

* Woda zużyta spada rurami, a właściwie otworami w ścianie, tuż przy podłodze, i wypływa poniżej łaźni do stawu.

* Ustępu niema (!).

Niech ta niepokojąca informacja będzie ostatnią spośród tu przytoczonych. Skupmy się teraz na podsumowaniu tematu, oddając głos ulubionemu Fonferce, autorowi dziełka o ozdobie wsi Cieleśnica: Rozpatrując wyżej opisaną łaźnię wiejską z punktu widzenia czysto praktycznego, należy przyznać, że jest ona pod względem budowy dobrze zastosowaną do środków materialnych, jakimi wieś rozporządzać może. Pod względem rozplanowania jest jasną w układzie, wygodną, co praktyka w zupełności potwierdza.

Pamiętajmy jednak, że inżynier Fonferko, lwowski erudyta, szczególne upodobanie znajduje w dziejach dawnych. Na ostatniej stronie książeczki zamieszcza taki oto rys historyczny: Sto lat temu pobudował w Cieleśnicy łaźnię uprzedni właściciel, p. Andrzej Serwiński, dziad pana de Rozenverth. Był to budynek ozdobny, w stylu grecko-korynckim. Stał nieopodal od dworu, składał się z dwóch pokojów: jednego do rozbierania się, drugiego do kąpieli. Była to parnica o podłodze kamiennej, pod którą urządzono piec w piwnicy. Ztamtąd opalano podłogę, na którą wylewano wodę i wytwarzano parę. Parnica była duża, jasna, ozdobnie urządzona; na odpowiednich ceratowych kanapkach leżeli kąpiący się, przeważnie uprzywilejowana szlachta miejscowa i okoliczna. Łaźnia ta spaliła się kilkanaście lat temu. Na miejsce tamtej stanęła nowa łaźnia „dla ludu”, stanowiąca podarunek imieninowy dla miłującej lud i dbałej o jego zdrowie i czystość córki gospodarza, p. Jadwigi.

W sielską atmosferę Cieleśnicy, zamieszkanej przez zdrowy i czysty lud, wprowadza nas rozdział zatytułowany „Użytkowanie łaźni”, do którego powrócę w następnym artykule.

Aleksandra Trzeciecka

Zobacz artykuł w wersji pdf pdf

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij