Biogazownia: jak zaplanować i przeprowadzić inwestycję? Ekologiczne paliwo.

Oznacza to, że polski rynek biogazowni może być największym, a z pewnością będzie jednym z największych w Europie. Skoro potencjał inwestycji w biogazownie jest tak duży, warto prześledzić po kolei najważniejsze punkty, które trzeba uwzględnić przy planowaniu i realizacji inwestycji.

Wybór lokalizacji Okazuje się, że wybór lokalizacji w dużej mierze decyduje o powodzeniu i opłacalności inwestycji. A to z powodu trzech czynników, które koniecznie trzeba uwzględnić. Pierwszy czynnik – to odległość od najbliższego GPZ (głównego punktu zasilającego), czyli inaczej – jak blisko znajduje się stacja transformatorowa, odpowiednia do mocy planowanej biogazowni. Trzeba pamiętać, że koszt wybudowania kilometra linii waha się między 300 a 600 tys. zł netto. Tymczasem w Polsce często zdarzają się sytuacje, że dana lokalizacja jest wręcz idealna dla biogazowni, ale najbliższy odpowiedni GPZ znajduje się kilkanaście kilometrów dalej, co czyni inwestycję nieopłacalną (sieci energetyczne chcą z reguły zrzucić koszt przyłącza na inwestora). Koniecznie trzeba się dowiedzieć, czy operator dysponuje wolnymi mocami przyłączeniowymi dla danego GPZ. Do niedawna wiele GPZ’tów było już zablokowanych przez planowane fermy wiatrowe, ale po wprowadzeniu wiosną tego roku obowiązku wnoszenia opłat (30 zł/kW mocy) za rezerwację mocy przyłączeniowej, sytuacja z przepustowością sieci energetycznych, zablokowanych często przez nierealistyczne wnioski o przyłączenia wiatraków, powinna się stopniowo polepszać.

Skąd surowce? Drugim niezwykle ważnym czynnikiem decydującym o lokalizacji jest dostępność surowców dla biogazowni. Typowe biogazownie rolnicze pracują na mieszance odchodów zwierzęcych (gnojowica, ewentualnie obornik) oraz materiałów roślinnych, przede wszystkim kiszonkach. Ale z prowadzonych na UP w Poznaniu analiz efektywności fermentacji wynika, że znacznie lepsze efekty ekonomiczne można uzyskać w przypadku zastosowania jako substratu odpadów. Po pierwsze dlatego, że najczęściej odpady można pozyskać bezkosztowo, a nawet pobierać opłaty za ich przyjmowanie, po drugie zaś często można spotkać się z sytuacją, że im odpad bardziej problemowy (śmierdzący, niebezpieczny sanitarnie), tym lepszy jako wsad do biogazowni. Wystarczy porównać wydajności biogazowe: z 1 tony gnojowicy mamy 18-30 m3 biogazu o zawartości metanu poniżej 60%, a z 1 tony cuchnącej mieszanki tkanek z rzeźni uzyskujemy 500-600 m3 biogazu o zawartości metanu ok. 70%. Jeśli doda się do tego fakt, że za utylizację tony odpadów z rzeźni czy np. padłych kur na fermie trzeba płacić od kilkuset do nawet ponad 2000 zł, to przyjmowanie takiego materiału do przerobu w biogazowni, nawet za część takich opłat, może bardzo podnieść opłacalność jej funkcjonowania (dostawca sam płaci za odbiór bardzo energetycznego surowca). Dlatego decydując się na daną lokalizację, warto nawiązać kontakty z fermami, lokalnymi wytwórcami odpadów czy też rolnikami dysponującymi dużym areałem upraw i chętnymi do przeznaczenia części pól pod uprawy na cele energetyczne. Na tej podstawie można wstępnie obliczyć sobie przybliżoną moc biogazowni, z wykorzystaniem ogólnodostępnych kalkulatorów internetowych, np. Biogas Web Planner® dostępnego na stronach Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (www.ekolab.up.poznan.pl).

Miejsce Trzecim czynnikiem ważnym dla wyboru lokalizacji jest rodzaj terenu i bezpośrednie sąsiedztwo. Tereny przeznaczone pod inwestycje przemysłowe, czy też w ogóle lokalizacje po starych, zamkniętych już zakładach, są najlepsze z punktu widzenia przejścia przez procedurę uzyskania niezbędnych zezwoleń. Dobrze też jest nie mieć w bezpośrednim sąsiedztwie skupisk domów mieszkalnych, gdyż od 2008 r. społeczeństwo uzyskało możliwość silnego ingerowania w procedury administracyjne i obecnie wrogie nastawienie nawet niewielkiej części okolicznych mieszkańców może bardzo utrudnić, wydłużyć albo w ogóle uniemożliwić inwestycję. Warto też dodać, że zlokalizowanie biogazowni na terenach Natura 2000 czy innych objętych ochroną przyrodniczą bardzo skomplikuje procedury i z pewnością przyciągnie aktywistów organizacji ekologicznych. I choć dobrze zaprojektowana biogazownia jest instalacją w pełni proekologiczną, zmniejszającą uciążliwość odpadów czy odchodów zwierzęcych dla środowiska i ludzi, to jednak oponenci są zazwyczaj głusi na racjonalne argumenty i dlatego takie miejsca trzeba rozpatrywać w dalszej kolejności.

Dostępność i jakość surowców W trakcie procedury administracyjnej potrzebna będzie szczegółowa dokumentacja techniczna planowanej biogazowni, w tym projekt budowlany. Aby jednak określić parametry techniczne instalacji (w tym wielkość komór fermentacyjnych, moc agregatu kogeneracyjnego, wielkość zbiorników do składowania pulpy itp.), trzeba dokonać szczegółowej analizy wsadu. Niezbędne jest określenie ilości danych substratów, dostępnej w ciągu całego roku, a następnie wykonanie badań laboratoryjnych wydajności biogazowej poszczególnych substratów oraz ich mieszanki. Nie wolno się opierać wyłącznie na wskaźnikach wydajności dostępnych w Internecie, bowiem mogą się one różnić o nawet 200-300%. Jeżeli ktoś decyduje się jednak na przyjęcie wydajności podawanych w literaturze, to bezpieczniej jest przyjmować wartości bliżej dolnego zakresu. Wybudowanie przewymiarowanych instalacji biogazowych było jedną z podstawowych przyczyn bankructw biogazowni niemieckich i będzie też zapewne podstawową przyczyną bankructw części biogazowni w Polsce. Koszt badania jednego rodzaju substratu nie jest zresztą wygórowany (ok. 2,5-3,5 tys. zł netto) przy wartości całej instalacji biogazowni (kilka czy kilkanaście milionów zł). Na podstawie badań składników oraz ich dostępności można określić wielkość komór fermentacyjnych, komór lub lagun do składowania pulpy, moc agregatu kogeneracyjnego. Na tej podstawie, po dokonaniu wyboru odpowiedniej technologii, wykonuje się projekt biogazowni.

Procedura administracyjna Procedurę załatwiania niezbędnych zezwoleń można rozpocząć równolegle od wystąpienia do sieci energetycznych o wydanie warunków przyłączenia (operatorzy udostępniają często niezbędne do wypełnienia dokumenty na swoich stronach internetowych), o decyzję środowiskową do urzędu gminy oraz – do niedawna – o koncesję do Urzędu Regulacji Energetyki na wytwarzanie energii elektrycznej. Okazuje się jednak, że w wyniku nowelizacji prawa energetycznego z oiczątku tego roku, inwestorzy będący jednocześnie rolnikami zostali zwolnieni z tego obowiązku. W tym wypadku wytwarzanie energii w biogazowniach rolniczych zostało wyodrębnione jako działalność specjalna, rejestrowana w Agencji Rynku Rolnego. Dokumentacja niezbędna do uzyskania decyzji środowiskowej zawiera szereg załączników (m.in. wypisy i wyrysy z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, kopie mapki działki itp.), ale bardzo istotną sprawą jest opis parametrów instalacji, zastosowanej technologii, ilość i skład wsadu oraz sposób postępowania z odpadami, czyli głównie pulpą pofermentacyjną. Na tej podstawie urzędnicy decydują, czy inwestycja może być realizowana w oparciu o kartę informacyjną przedsięwzięcia, jednak w zdecydowanej większości przypadków trzeba wykonać jeszcze raport oddziaływania na środowisko (decyzję wydaje administracja lokalna, najczęściej wójt lub burmistrz, po konsultacji z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska – RDOŚ). Przedstawiona dokumentacja oraz wykonany raport podlega konsultacjom społecznym oraz jest opiniowany przez RSOŚ i Sanepid. To właśnie jest często krytyczny moment w inwestycji, gdyż wejście w konflikt z częścią lokalnej społeczności może wydłużyć procedurę o rok-dwa, a nawet w zasadzie zablokować inwestycję. Po uzyskaniu decyzji środowiskowej niezbędne jest jeszcze uzyskanie pozwolenia budowlanego, ale ten etap wydaje się już być znacznie prostszy.

Budowa i oddanie do eksploatacji Sama budowa biogazowni trwa zazwyczaj kilka miesięcy i jest to znacznie krócej niż załatwianie formalności prawnych. Przed oddaniem biogazowni do eksploatacji trzeba jednak przejść przez cały szereg kontroli i formalności. Należy uzyskać pozwolenie na prowadzenie działalności w zakresie odzysku odpadów, czyli (najczęściej) rolniczego wykorzystania odpadów powstałych po fermentacji metodą R10 (rozlew na polu). Jeden z ubocznych produktów biogazowni – pulpa pofermentacyjna – jest bowiem w świetle polskiego prawa traktowana jako zagrażający środowisku odpad np. osad ściekowy i trzeba uzyskać zgodę na jej użycie jako nawozu. Końcowym etapem uruchomienia biogazowni, z formalnego punktu widzenia, jest kontrola inspekcji nadzoru budowlanego (kwestie zgodności inwestycji z projektem i z prawem budowlanym) oraz inspekcja Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w zakresie ochrony środowiska, a zwłaszcza zgodności inwestycji z decyzją środowiskową. Ponieważ budowa dotyczy instalacji gazowej, podlega również kontroli przeprowadzonej przez Straż Pożarną i Urząd Dozoru Technicznego. Po tym można wreszcie rozpocząć normalną eksploatację. Jak widać – przejście przez procedury prawne przy budowie biogazowni nie jest łatwe, przy czym wiele, zwłaszcza szybkość podejmowania decyzji, zależy od pozytywnego nastawienia lokalnej administracji.
Jacek Dach
Zobacz artykuł w wersji pdf pdf pdf

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij