Pieniądze na kolektory słoneczne. Podgrzew wody z dopłatą

Finansowanie działań w zakresie ochrony środowiska było czymś oczywistym i zrozumiałym. Kiedy tematyka wykorzystania OZE znajdowała się pod zarządem Ministerstwa Środowiska (jeszcze za czasów Ministra S. Żelichowskiego), pieniądze przeznaczane na ten cel były w mikroskopijnych sumach. Przełomem w tym postępowaniu miały być nowe przepisy i słynna Rezolucja Sejmu oraz II Polityka Ekologiczna Państwa, które naprawdę nie tylko wyzwoliły olbrzymią energię, ale spowodowały wręcz eksplozję firm i ilości kolektorów. Kolejne lata to czas rządów Ministra Radosława Gawlika i totalnie zmarnowana szansa na kilka lat.
Minister zasłynął nie tylko z nieudanej tzw. Strategii OZE, ale też z niewykorzystanych środków i zapakowanych w pudła radarów dopplerowskich, które zamiast ostrzegać nas przed gwałtownymi nawałnicami, leżały w magazynach (m.in. w Dolinie Kłodzkiej).

Po minionej przerwie, wróciliśmy do pomysłów reaktywowania sektora energetyki słonecznej oraz do wsparcia konkretnych pomysłów. Po raz pierwszy w historii polskiego parlamentu powołano stanowisko Doradcy Prezydenta ds. Energetyki Odnawialnej z powierzeniem tej funkcji Panu Krzysztofowi Zarębie. Niestety opcja ta nie spodobała się wszystkim i stanowisko szybko zlikwidowano. Na szczęście skuteczne naciski, praca u podstaw i zaangażowanie bardzo wielu ludzi doprowadziły do wspólnego sukcesu, jakim było uruchomienie środków finansowych.

Jedną z osób, która znacząco przyczyniła się do takiego procesu była Pani Agnieszka Zagrodzka NFOŚiGW, która m.in. brała udział w realizacji inwestycji w pierwszej słonecznej szkole w Duczkach 13 lat temu. Tę pomoc osobiście wspierał również mocno zaangażowany Prezes Józef Kozioł i cały Zarząd obecnego NFOŚiGW. Wszystkim zaangażowanym należy mocno dziękować za tę realną i rzeczywistą pomoc. A co na tym zyska przysłowiowy Kowalski? Każdy Polak, który wykaże się posiadaniem tytułu prawnego do nieruchomości, gdzie może zainstalować kolektory słoneczne, uzyska wsparcie w wysokości 45%. Ta informacja jest jednak bardzo ogólna. W dniu 06.17.2010 Zarząd NFOŚiGW podpisał z sześcioma komercyjnymi bankami porozumienie w zakresie wykorzystania wsparcia finansowego. Na co można liczyć w dofinansowaniu? Przede wszystkim na zakup samych kolektorów słonecznych, elementów konstrukcyjnych, aparatury pomiarowej i sterującej, zbiorników, układów hydraulicznych i ich izolacji, a także na robociznę i opracowania projektowe w tym zakresie. Mówiąc krótko, finansuje się pełną i kompletną instalację słoneczną, ale można również sfinansować same kolektory słoneczne, w przypadku gdy ktoś ma już wybudowaną instalację ciepłej wody użytkowej, a brakuje mu dofinansowania. Działania te oparte są na Dyrektywie 2001/77/WE i 2003/30/WE oraz 2009/28/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23.04.2009 r. w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych. Zakłada się, iż w ramach tego programu osiągnie się zastosowanie ok. 200 000 m2 kolektorów słonecznych, które pozwolą przetworzyć rocznie ok. 356 000 GJ na energię cieplną. Działania te powinny spowodować ograniczenie w emisji CO2 na poziomie ok. 35 600 Mg/r. (wg raportu). Planowany budżet na lata 2010-2014 wyniesie ok. 300 mln zł w formie dopłat na dokonywanie częściowych spłat kapitału kredytów bankowych. Trochę martwi jednak przygotowana pula finansowa na rok bieżący. Z przeciętnych wyliczeń wynika, że instalacja kosztuje ok. 10 000 zł, a przyznane środki na bieżący rok wynoszą 6 750 000 zł, co wskazuje, że w roku 2010 będzie można sfinansować 675 instalacji słonecznych z dopłatą bezpośrednią. Można zatem powiedzieć, że w co 3 gminie, jedna instalacja zostanie dofinansowana. W kolejnych latach wskaźnik ten ma się poprawić i wyniesie odpowiednio:
* 2011: 82 000 000 (8200 instalacji)
* 2012: 111 250 000 (11 125 instalacji)
* 2013: 100 000 000 (10 000 instalacji).
Razem da to 30 000 instalacji (średnio po 2 panele ca. 6 m2). Podstawę prawną do udzielenia dofinansowania stanowi ustawa z dnia 27.04.2001r. – Prawo Ochrony Środowiska, Dz.U.2008r Nr. 25 poz. 150 z póź.zm.

Trochę szczegółów
1. Kredyt jest udzielany ze środków własnych banku na konto wykonawcy lub dostawcy kolektorów;
2. Środki kredytu wraz z dotacją wypłacane są bezgotówkowo na konto wykonawcy lub dostawcy, na podstawie wystawionych faktur;
3. Wysokość kredytu z dotacją wynosi 100% kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia z zastrzeżeniem wskaźnika jednostkowego kosztów kwalifikowanych 2500 zł/m2;
4. Kwota kredytu nie może przewyższać kosztów kwalifikowanych. Dotacją objęta jest wyłącznie część kredytu wykorzystana na koszty kwalifikowane przedsięwzięcia;
5. Bank ustanawia zabezpieczenie udzielonego kredytu z dotacją.
Poza tymi ustaleniami pojawiają się również działania mniej przychylne, wynikające z „Prawa bankowego” i ustalonych umów:
a) Bank gwarantuje zwrot środków dotacji na rzecz NFOŚiGW w przypadkach określonych w umowie o współpracy zawartej między NFOŚiGW i danym bankiem;
b) Warunki współpracy, tryb i terminy przekazywania bankom przez NFOŚiGW środków na dotacje na częściowe spłaty kapitału kredytów szczegółowo określają umowy o współpracy zawarte przez NFOŚiGW z danymi bankami;
c) Nabór wniosków na dotacje NFOŚiGW wraz z wnioskami o kredyt prowadzony jest w trybie ciągłym przez banki, które zawarły z NFOŚiGW umowę o współpracę;
d) Dotacja wypłacana jest po potwierdzeniu przez dany bank zrealizowanego przedsięwzięcia oraz osiągnięciu efektu ekologicznego, tożsamego z efektem rzeczowym;
e) Kontrolę prawidłowości realizacji przedsięwzięcia i wykorzystania środków z kredytu z dotacją prowadzi dany bank;
f) Beneficjent zobowiązany jest do ponoszenia należności publiczno-prawnych związanych z dofinansowaniem przedsięwzięcia, w szczególności uiszczania należnego podatku dochodowego.
Beneficjenci: – osoby fizyczne posiadające prawo do dysponowania jednorodzinnym lub wielorodzinnym budynkiem mieszkalnym, któremu mają służyć zakupione kolektory; – wspólnoty mieszkaniowe instalujące kolektory na własnych budynkach wielomieszkalnych; Z wyłączeniem odbiorców z miejskiej sieci cieplnej do podgrzewania ciepłej wody użytkowej lub zasilania centralnego ogrzewania

Jaki wniosek? Warto również bliżej przyjrzeć się samym wnioskom kredytowym. Na przykładzie jednego z banków spróbujemy przeanalizować podstawowe druki. Pierwszym z nich jest wniosek ogólny na kredyt z dofinansowaniem inwestycji związanej z zastosowaniem kolektorów słonecznych. Najważniejszym wskaźnikiem tego wniosku jest wskazana kwota łączna, która nie może przekraczać dofinansowania w wysokości 2500 zł/m2 powierzchni kolektora. Oczywiście pojawia się podstawowe pytanie, czy jest to powierzchnia netto, czy też brutto. Mówić bardzo dokładnie: czy mamy do czynienia z powierzchnią po obrysie kolektora czy powierzchnię absorbera. Wyjaśniam zatem, że w takim zakresie dopłat powinna być brana pod uwagę powierzchnia brutto, tj. po obrysie zewnętrznym kolektora (bez uwzględniania owiewek i osłon). Kolejne pytania, jakie pojawiają się we wniosku, to czy chcemy otrzymać należność w całości czy też w transzach. Osobiście uważam, że bezpieczniejszą formą jest wypłata w co najmniej dwóch transzach. Powód jest bardzo prosty. Dofinansowanie i tak otrzymujemy po wybudowaniu całej instalacji i po osiągnięciu tzw. efektu ekologicznego. Mówiąc prościej, kolektor ma faktycznie pozyskiwać energię za darmo i przyczyniać się w ten sposób do redukcji emisji spalin. Obliczanie efektu ekologicznego pozostawiam na kolejną dyskusję. Kolejny punkt to wskazanie zabezpieczenia kredytu wg wymogów „Prawa bankowego”, które musi pokrywać ok. 125% wartości kredytu brutto. Należy pamiętać, że używanie np. „weksla własnego in blanco” może w skrajnych przypadkach odnosić się do poręczenia całym majątkiem. Osobiście odradzam tę formę i proponuję bardziej właściwą: weksel trasowany na określoną kwotę tj. 125% zabezpieczenia. Jest to bardziej czytelna i jednoznaczna forma zabezpieczenia dla dwóch stron. Podobnie wygląda sprawa z hipoteką. Jeżeli ktoś chce wziąć bardzo wysoki kredyt, oczywiście pod zastaw może pójść domek jednorodzinny z hipoteką albo niezabudowana działka budowlana. Przy typowych instalacjach, gdzie kwota będzie oscylowała na poziomie ca. 10 tys. zł, wystarczającym zabezpieczeniem jest zwykłe poręczenie 2 żyrantów lub zastaw pod samochód. Kolejne dokumenty, które dostarczamy to załączniki, ale może się okazać, że od samego początku będą one niemożliwe do wykonania dla niektórych osób.
Zatem dostarczamy do wniosku:
* wniosek o dotację ze środków NFOŚiGW;
* harmonogram rzeczowo-finansowy wykonany przez specjalistę od budowy instalacji słonecznych
* umowę ofertową z dostawcą i firmą instalacyjną (może być kilku dostawców i kilku wykonawców, ale polecam jedną, wybraną firmę);
* dokumenty dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej – jeżeli takową prowadzimy (w tym wypadku jest jeszcze więcej załączników);
* pozwolenie na budowę – może być zbiorowe w trybie art. 32,33PB w formie kompleksowej lub art. 29 ust. 2 pkt. 16PB w tzw. formie uproszczonej;
* kartę informacyjną – dotyczy osób współuczestniczących i współwłaścicieli;
* dokument związany z ustanowieniem zabezpieczenia kredytu – może to być potwierdzenie poręczenia, ubezpieczenie kredytowe, cesja na samochód w przypadku niewypłacalności etc.;
* dokument potwierdzający prawo do dysponowania nieruchomością – najczęściej będzie to wypis z rejestru gruntów, odpis z księgi wieczystej i inne;
* opinię bankową – w przypadku posiadania rachunku i obsługi konta własnego kredytobiorcy (np. ROR);
* inne dokumenty administracyjne – niestety w tym wypadku może pojawić się bardzo poważna rozbieżność w ilości dokumentów, które są indywidualnie dobierane do potrzeb i statusu wnioskodawcy.
Oczywiście wniosek jednego ze współmałżonków musi parafować drugi współmałżonek, a jeżeli takiej zgody nie ma, to musi być wykazana odrębność majątkowa wraz z odpowiednimi zabezpieczeniami. Oświadczenie o trwałości przedsięwzięcia ma gwarantować możliwość przeliczania tzw. efektu ekologicznego, który powinien być uwzględniany z danego zadania przez okres min. 10 lat (zależy to od żywotności kolektora i nie powinien być dłuższy niż 25 lat). Zwyczajowo oblicza się efekt ekologiczny przez okres 12 lat w krajach UE. Sposoby obliczania efektu ekologicznego i gromadzenie z tego tytułu danych statystycznych są bardzo zróżnicowane i budzą wiele emocji. Jeszcze większe emocje rodzą się w przypadku przeliczania efektu ekologicznego na zaoszczędzone złotówki. Ale to temat sam w sobie i można tu wiele dopowiadać. Ukryte „ciekawe” pojęcia Wniosek o dotację z NFOŚiGW na częściową spłatę kapitału jest bardzo prosty, ale zarazem ukrywa kilka ciekawych pojęć, np. „koszty kwalifikowane”. Może okazać się, że ktoś, kto nie zna się na instalacji, zamówi w firmie „X” wiele urządzeń, wyda znaczną kwotę pieniędzy i będzie czekał na zwrot 45% wydanych środków. Po dokonanej analizie dokumentów, może się jednak okazać, że zakupił urządzenia które są tzw. „środkami niekwalifikowanymi” i nie podlegają one wsparciu inwestycyjnemu. Jest to ostrzeżenie zarówno dla firm, ale w większym stopniu dla odbiorców, których łatwiej nakłonić do większych zamówień.
Warto pamiętać, że kontrolujący pracownicy banku w takich wypadkach są profesjonalistami i nie da się ich oszukać. Warto pamiętać również, że budynki (np. domki jednorodzinne), gdzie prowadzona jest działalność gospodarcza, nie mogą mieć większej powierzchni niż 50%. W takich wypadkach koszty kwalifikowane są pomniejszane proporcjonalnie.
Koszty kwalifikowane obliczane są wg wzoru: KK = WKK – (UPG * WKK) Gdzie: UPG – udział procentowy z pow. działalności gosp. KK – koszty kwalifikowane WKK – wszystkie koszty w całości.
Do tego należy uwzględnić: JKK = KK/PK * (100%-UPG%) JKK- jednostkowe koszty kwalifikowane na 1 m2 kolektora PK – powierzchnia kolektora. Wniosek prawidłowo wykonany, zawierający opracowanie projektowe oraz „audyt solarny”, a także odpowiednie oświadczenia prawne i dokumenty wskazujące na pełne zabezpieczenie bankowe, jest rozpatrywany błyskawicznie. Należy też pamiętać, że środki finansowe są wypłacane firmom wykonawczym i dostawcom urządzeń. Działania te przypominają minioną edycję kredytową, gdzie forma ta była stosowana, ale bez dopłat do kapitału, a jedynie z dopłatami do odsetek.
Działania te jednak nie spotkały się z dużym zainteresowaniem, ponieważ ilość dokumentów i załączników oraz zaciągniętych zobowiązań przewyższała realny zysk w stosunku do zwykłego kredytu komercyjnego. Wielkość procentowa dopłat, bez zróżnicowania położenia obiektu na terenie Polski, stworzyła nową jakość wsparcia finansowego.
dr inż. Zbigniew Tomasz Grzegorzewski

Zobacz artykuł w wersji pdf pdf pdfpdf




Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij