Poczta „Magazynu Instalatora”. Harfa czy meander?

Po zapoznaniu się z treścią listu otwartego w sprawie programu solarnego realizowanego w Szczawnicy (http://www.szczawnica.pl/pl/984/27331/Cala_prawda o_Szczawnickich_solarach.html) stwierdziłem, że nawet dla osób, które nie są „ekspertami” w temacie, muszą budzić niepokój sformułowania w tym liście zawarte. Na przykład stwierdzenie: firma A, na którą powołuje się TP w artykule „Krzywizna nie do przejścia” od początku programu starała się w sposób nieuczciwy wcisnąć nam produkt marnej jakości, ale dzięki temu tani. Sięgnąłem do specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia i w punkcie XIV „Opis kryteriów, którymi zamawiający będzie się kierował przy wyborze oferty, wraz z podaniem znaczenia tych kryteriów i sposobu oceny ofert” znalazłem stwierdzenie, że kryterium wyboru będzie w 100% cena. Jak to się stało, że w pierwszej części przetargu produkt firmy A zaakceptowany został przez władze Szczawnicy i wygrał przetarg, a więc nie zgłaszano uwag do jakości? Dopiero po wniesieniu protestu przez konkurenta produkt firmy A okazał się być towarem marnej jakości? Po raz kolejny przy wyborze oferenta na instalacje solarne tzw. eksperci zapominają, że kolektory słoneczne są „jedynie” głównym elementem instalacji. Nawet najlepsze kolektory słoneczne nie zagwarantują najwyższej wydajności instalacji solarnej, jeśli nie zadba się o zastosowanie właściwych pozostałych komponentów oraz prawidłową regulację czy montaż. Chcę przez to powiedzieć, że stosowanie jednego kryterium oceny w postaci ceny nie jest prawidłowe.
Duże wątpliwości budzi, moim zdaniem, wprowadzenie do Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia wybranej konstrukcji absorbera kolektora słonecznego. W cytowanym liście (pisownia oryginalna): „W specyfikacji jednoznacznie określone zostało, że kolektory równoważne winny posiadać strukturę meandryczną. Podyktowane to było faktem, iż kolektory o absorberze struktury meandrycznej mają wyższą sprawność optyczną, niższy współczynnik przenikania ciepła k1 i większą powierzchnię czynną absorbera względem struktur harfowych. Nie jest więc prawdą, że chodziło o nic nieznaczące zakrzywienie rurki.
Chodziło o uzyskanie wysokich parametrów technicznych, które pozwolą uzyskać wysoki efekt ekologiczny, będący podstawą uzyskania dofinansowania z WFOŚ i NFOŚ. Reasumując, gdyby kolektory nie posiadały struktury meandrycznej, nie uzyskalibyśmy ani złotówki dofinansowania!”. Sięgnijmy do certyfikatu zwycięskiego oferenta i sprawdźmy najpierw sprawność optyczną jego kolektora. Kolektor ten o preferowanej budowie meandrycznej (certyfikat B/032/2009 wydany przez IBMER w Warszawie dnia 14.08.2009 r., sprawozdanie z badań Laboratorium Badawcze Kolektorów Słonecznych IPiEO nr 445/2009, s. 7), posiada parametry sprawności pokazane w tabeli 1: sprawność optyczna sprawność 0 = 0,818 odniesiona do powierzchni absorbera oraz 0 = 0,829 odniesiona do powierzchni apertury; współczynnik liniowy strat ciepła 1 = 2,674 odniesiony do powierzchni absorbera oraz 1 = 2,7 odniesiony do powierzchni apertury (1 = k1 z powyższego cytatu). Czy prawdziwym jest stwierdzenie z powyższego cytatu, że kolektory o budowie meandrycznej mają wyższą sprawność optyczną, niższy współczynnik przenikania ciepła k1 względem struktur harfowych? Dla porównania, aby nie być posądzonym o stronniczość, podam wyniki badań wydanych przez to samo Laboratorium Badawcze Kolektorów Słonecznych IPiEO, dla dwóch kolektorów z absorberem harfowym (tabela 2 i 3).
Jakoś nie jestem w stanie zauważyć lepszych parametrów sprawności zwycięskiego kolektora o budowie meandrycznej w stosunku do obu kolektorów z absorberem wykonanym w postaci harfy!
A powyższe określenie „większa powierzchnia czynna absorbera względem struktur harfowych” to już swoista nowość w technice solarnej. Tak na marginesie: dnia 17.08.2009 r. zostały otwarte oferty i wybrano ofertę najtańszego oferenta (firma A). Następnie po protestach wybrano oferenta, który zaoferował „jedynie słuszne” kolektory z meandrem – firmę B. Firma ta musiała się chyba bardzo mocno pocić, bo powyższe dokumenty z badań ich kolektorów noszą datę 14.08.2009 r., a więc 3 dni przed otwarciem ofert! A przecież dokumenty składano do dnia 7.08.20009 r. Największe zastrzeżenia budzi ostatni cytowany powyżej fragment odnośnie efektu ekologicznego i niemożliwości uzyskania dofinansowania w przypadku zaoferowania innego typu kolektora niż z budową meandryczną. Jeżeli stwierdzenie to jest prawdziwe, to WFOŚ oraz NFOŚ winny tu zająć odpowiednie, rzetelne stanowisko, albowiem stosowanie takiej reguły jest nieuzasadnione. Autorzy listu otwartego w kilku miejscach powołują się na opinie fachowców, ekspertów itd. Na przykład: ?Ograniczenie dopuszczające tylko meandryczną budowę kolektora zostało wprowadzone (jak już wcześniej było wyjaśnione) po to, aby kupić produkt lepszy. Parametry techniczne (w tym struktura meandryczna) zaproponowane zostały przez projektantów, firmę C, która, jak wcześniej pisaliśmy, za fachowość, wiedzę i doświadczenie uzyskała wyróżnienie w XI Edycji Narodowego Konkursu Ekologicznego „Przyjaźni Środowisku”. W dalszej części autorzy powołują się na publikację Ireneusza Jelenia w „Polskim Instalatorze” 7-8/2008. W liście otwartym znaleźć można „obrazki” (z uwagi na słabą rozdzielczość nie mogę ich zamieścić w artykule, osoby zainteresowane proszę o sięgnięcie do linka podanego na początku artykułu). Piszę „obrazki”, ponieważ, jeśli to ma być porównanie absorbera kolektora zwycięskiej firmy B, z kolektorem oferowanym przez przegraną firmę A, to gratuluję wiedzy ekspertom. Po pierwsze, kolektory oferowane przez firmę A posiadają absorber z harfą dzieloną.
Taką budowę wprowadza się między innymi po to, by uzyskać bardziej równomierny przepływ niż w zwykłej harfie, która pokazana jest w artykule na rys.1. Po drugie, nie trzeba być ekspertem, aby zauważyć, że rozkład temperatur pokazany na rys. 1 nie współgra ze zdjęciami z kamery termowizyjnej na rys. 2. Po trzecie w artykule tym porównuje się dwa wybrane rodzaje absorberów w taki sposób, aby udowodnić, że ten oferowany przez firmę Autora posiada lepsze parametry. Eksperci powinni wiedzieć, że artykuły sponsorowane mają to do siebie, że służą udowodnieniu wyższości własnego produktu nad konkurencją! A podpowiadam, że Autor tego artykułu reprezentuje firmę, która również preferuje meander. Po co jednak, w celu potwierdzenia wyższości swoich kolektorów,
Autor prowadzi badania porównawcze, łącząc kolektory harfowe w sposób całkowicie „zamazujący obraz”? Przy sposobie połączenia kolektorów pokazanym na rysunkach w skrajnych kolektorach (te czerwone na rys. 2 u dołu) dochodzi do znacznie zmniejszonego przepływu, a więc kolektory te nagrzewają się do wyższej temperatury niż te w lewej części. Jak wygląda rozkład temperatur, gdy zasilanie i powrót kolektora znajdują się po jego przekątnych? Sięgnijmy do tego samego Autora („Dom Energooszczędny”, sierpień 2003). Niestety ze względu na podobny problem jak wyżej (niska jakość) mogę Czytelników jedynie zachęcić do poszperania w Internecie i odnalezienie tego artykułu pod tytułem ne_haus.pdf. W dolnej części rysunku umieszczonego w tym artykule na stronie 4 widać rozkład temperatur również w interesującym nas przypadku.
Dlaczego autorzy listu otwartego „wyrzucili” dolny fragment tego zdjęcia? Ano dlatego, że teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej, a laik zapyta, co to za kolektor (meandrowy), do którego dochodzi ciepła ciecz (rys. u góry – do kolektora wchodzi medium ciepłe – czerwony kolor po lewej stronie zestawu kolektorów u dołu), a wychodzi chłodniejsza (kolor zielony po lewej stronie zestawu kolektorów u góry)? Jaka jest sprawność tego urządzenia?
Skoro porównanie meander – harfa nie wychodzi już na tym przykładzie zbyt korzystnie, to jak to będzie wyglądało, gdy wprowadzimy harfę dzieloną? Z powyższych rozważań widać, że wybrane przez władze Szczawnicy rozwiązanie może nie zapewnić lepszego efektu ekologicznego, niż gdyby zdecydowano się na ofertę konkurencyjną. Ponieważ władze niejako zabezpieczyły się przed brakiem efektu ekologicznego, przewidując stosowne kary, oferuję wykonanie stosownych badań.
Po analizie tabeli 4, z gwarantowanym przez firmę B efektem ekologicznym, stwierdzam, że raczej spodziewać się można, że wybrany oferent nie będzie w stanie tych progów zrealizować. Przetarg na instalacje solarne w Szczawnicy to jeden z przykładów, jak organizowane są przetargi w naszym kraju. Oferent jeszcze nie ma badań kolektora z meandrem, ale wszyscy w okolicy już wiedzą, że meander wygra. Badanie trzeba zrobić w konkretnym Laboratorium, bo w tym laboratorium wyniki „wychodzą najlepiej”. Nadal nie sprecyzowano, co kryje się pod pojęciem „kolektor równoważny”. Wiedza „ekspertów”, jak wykazałem, też budzi zastrzeżenia. Najwyższy czas, aby uzdrowić system przetargów w celu doprowadzenia do wyboru ofert najkorzystniejszych oraz społecznie uzasadnionych.
dr inż. Jerzy Chodura
Zobacz artykuł w wersji pdf pdfpdf

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij