Poczta „Magazynu Instalatora”. Kontrola kominów.

Szanowna Redakcjo, W nr 11/2010 Poradnika ABC „Magazynu Instalatora” na s. 14 (akapit 3 od góry, kolumna 1) zawarto nieprawdziwe informacje wymagające sprostowania do stanu zgodnego z przepisami ustawy. Otóż autor artykułu pt. „Kominy i kominiarze”, p. Jan Budzynowski – wiceprezes Korporacji Kominiarzy Polskich Stowarzyszenie Zawodowe, zawarł błędne informacje, z których miałoby wynikać, że li tylko kominiarze to grupa zawodowa, która może dokonać fachowej oceny przewodów. Dalej autor wywodzi, że niektóre przepisy ustawy Prawo budowlane są martwe. W szczególności dotyczy to kwestii uprawnień budowlanych i wskazania organu (szczegóły w artykule na s. 14). Myślę, że Pan wiceprezes Korporacji Kominiarzy Polskich jest w oczywistym błędzie. Pogląd Pana wiceprezesa to postrzeganie korporacji zawodowej z punktu widzenia zachowania pewnego rodzaju wyłączności i zawłaszczania obszaru gospodarki, z której to kominiarze, siłą rzeczy, mają na „chleb z masłem”. Szkoda tylko, że czasem im nie wychodzi… trafne rzucanie kuli kominiarskiej. Pan Budzynowski nie rozumie zapisu z art. 62. ust. 6. ustawy Prawo budowlane w zbiegu z art. 62. ust. 1 pkt 1 lit. c. tejże. Kwestie ustawowego wyjaśnienia znaczenia określenia, co to są uprawnienia budowlane, dobitnie, jasno i precyzyjnie określił ustawodawca w art. 12. ust. 2. ustawy Prawo budowlane. Tamże ustawodawca zawarł:

„2. (58) Samodzielne funkcje techniczne w budownictwie, określone w ust. 1 pkt 1-5, mogą wykonywać wyłącznie osoby posiadające odpowiednie wykształcenie techniczne i praktykę zawodową, dostosowane do rodzaju, stopnia skomplikowania działalności i innych wymagań związanych z wykonywaną funkcją, stwierdzone decyzją, zwaną dalej „uprawnieniami budowlanymi”, wydaną przez organ samorządu zawodowego”.

Organ – wykonujący z mocy innej ustawy zadania administracji publicznej – którego p. Budzynowski nie zauważa (na s. 14 artykułu pt. „Kominy i kominiarze”) to Polska Izba Inżynierów Budownictwa (http://www.piib.org.pl/).

Oczywiście rozumiem wąski interes grupy zawodowej, której zdaje się przewodzić (jako wice-) p. Budzynowski. W tych warunkach należy w poczytnym dodatku do dobrego Magazynu (z którego od lat korzystam) sprostować nieprawdziwe, istotne informacje, które mogą innych wprowadzać w błąd.
Jan Sikorski

Szanowny Panie,
Całą treść powyższej polemiki można przedstawić w jednym zdaniu – Jan Budzynowski pisze nieprawdę, ponieważ jest wiceprezesem Korporacji Kominiarzy Polskich. Jest to nie tylko porażający argument, ale i na tyle absurdalny, że wykluczający wszelką polemikę. Jak zatem wygląda prawda: Ustawa Prawo budowlane nakazuje w „art. 62. 1. Obiekty powinny być w czasie ich użytkowania poddawane przez właściciela lub zarządcę:

1) okresowej kontroli, co najmniej raz w roku, polegającej na sprawdzeniu stanu technicznego:

(…)

c) instalacji gazowych oraz przewodów kominowych (dymowych, spalinowych i wentylacyjnych),

(…)

6. Kontrolę stanu technicznego przewodów kominowych, o której mowa w ust. 1 pkt 1 lit. c), powinny przeprowadzać:

1) osoby posiadające kwalifikacje mistrza w rzemiośle kominiarskim – w odniesieniu do przewodów dymowych oraz grawitacyjnych przewodów spalinowych i wentylacyjnych,

2) osoby posiadające uprawnienia budowlane odpowiedniej specjalności – w odniesieniu do przewodów kominowych, o których mowa w pkt 1, oraz do kominów przemysłowych, kominów wolno stojących oraz kominów lub przewodów kominowych, w których ciąg kominowy jest wymuszony pracą urządzeń mechanicznych”. (Podkreślenie mojego autorstwa).

Tyle i aż tyle, ustawa w tym miejscu nie precyzuje, jakie to są uprawnienia odpowiedniej specjalności. Również ustawa nie wskazuje żadnego organu, który w drodze rozporządzenia (decyzji) byłby władny wskazać, które to osoby z uprawnieniami budowlanymi (jakimi?) mogłyby przeprowadzać kontrolę. Należy jednak również zauważyć, że w innych sprawach i w wielu innych artykułach Ustawy zawarta jest delegacja dla właściwego ministra do uregulowania sposobów postępowania lub też określenia osób w drodze rozporządzenia. Wróćmy jednak do ustawy Prawo budowlane – w art. 16 zawarta jest delegacja: „Minister właściwy do spraw budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej określi w drodze rozporządzenia: rodzaje i zakres przygotowania zawodowego do wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, sposób stwierdzania posiadania tego przygotowania, ograniczenia zakresu uprawnień budowlanych, wykaz kierunków wykształcenia odpowiedniego i pokrewnego dla danej specjalności, wykaz specjalizacji wyodrębnionych w ramach poszczególnych specjalności, a także sposób przeprowadzania i zakres egzaminu, zasady odpłatności za postępowanie kwalifikacyjne oraz zasady wynagradzania członków komisji egzaminacyjnej”.

Artykuł 14 ustawy Prawo budowlane wylicza specjalności, w jakich udzielane są uprawnienia budowlane, i tak:

„1. Uprawnienia budowlane są udzielane w specjalnościach:

1) architektonicznej;

2) konstrukcyjno-budowlanej;

a) drogowej;

b) mostowej;

c) kolejowej;

d) wyburzeniowej;

e) telekomunikacyjnej;

3) (uchylony);

4) instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń cieplnych, wentylacyjnych,

gazowych, wodociągowych i kanalizacyjnych;

5) instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych i elektroenergetycznych;

6) (uchylony).

2. W ramach specjalności wymienionych w ust. 1 mogą być wyodrębniane specjalizacje

techniczno-budowlane”.

Konia z rzędem temu, kto potrafi bez obrazy prawa określić, które z tych uprawnień są uprawnieniami budowlanymi odpowiedniej specjalności w rozumieniu art. 62, a jeżeli już nawet ktoś się odważy je wskazać, to nie od rzeczy byłoby zapytać, dlaczego (na jakiej podstawie) wskazane uprawnienia są odpowiedniej specjalności, a pozostałe nie. Nie od rzeczy byłoby zatem postawienie pytania, dlaczego (jakim prawem) jakiś urzędnik czy też organ bez posiadania legitymacji ustawowej miałby zadecydować, które z wymienionych w ustawie uprawnień budowlanych są uprawnieniami budowlanymi odpowiedniej specjalności w rozumieniu art. 62.

Nie wiem, czy mojego adwersarza ten tekst przekona, nie wiem, czy przekona go na tyle, żeby uznał, iż Budzynowski, pomimo tego, że jest wiceprezesem Korporacji Kominiarzy Polskich, nie pisze nieprawdy. Mam jednakowoż nadzieję, wobec braku uwag do pozostałych części tekstu, że mój adwersarz zgodzi się ze mną – niemożliwe jest przeprowadzenie kontroli kominów bez, między innymi, oceny ich wylotów ponad dachem, sprawdzenia ich drożności czy też prawidłowości przebiegu.

Jan Budzynowski
Zobacz artykuł w wersji pdf pdfpdf

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij