No to klapa, czyli o złodziejach bez honoru. Drzwi do kanału.

W internecie można znaleźć wiele zdjęć rozmaitych klap kanałowych. Niektóre z nich to prawdziwe dzieła sztuki.
W Gdańsku widziałem klapę upamiętniającą wydarzenie historyczne (jak medal pamiątkowy!). Na wielu zamieszczone są piękne motywy zdobnicze lub znaki producenta, napisy w różnych językach.

Klapa w przepisach

Kiedyś norma dokładnie opisywała, jak ma wyglądać klapa kanałowa. Był w niej zamieszczony nawet rysunek. W nowej normie zrezygnowano z precyzyjnego wymiarowania klapy, za to wprowadzono dokładny opis, w którym miejscu dana klapa ma mieć określoną nośność (to ważne – poprzednio był to jedynie rzadko czytany załącznik). Wytrzymałość klapy określona w normie nie jest taka oczywista. Jeżeli klapa jest np. klasy C, czyli 25 ton, to nie można jej zastosować w ruchu miejskim, choć nie ma samochodów o takim nacisku na jedno koło (tyle może wjechać na klapę). Wytrzymałość dotyczy głównie sposobu przeprowadzenia badań, a nie sposobu doboru, ze względu na poważne konsekwencje pęknięcia klapy. Klapy mają zwykle duży współczynnik bezpieczeństwa zwany „współczynnikiem strachu”.

Oczywiście dobieranie klap mocniejszych nie jest zakazane. Ja na przykład nie stosuję na trawnikach przed budynkami, a już w żadnym wypadku na szabach czy głębokich studniach, klap klasy A. Nie chodzi o to, że są słabe. Nawet nie chodzi o to, że są chybotliwe, bo nowe rozwiązania z wywiniętym brzegiem są zdecydowanie lepsze od starszych modeli „podwójnych”. Chodzi mi o to, by jakieś ciekawe dziecko nie otworzyło jej patykiem.
Do ciężkich konstrukcji trzeba użyć więcej siły. Kiedyś w mroźny dzień na klapę studni wodomierzowej klasy (5 T według starej normy) upadł mi młotek (10 kg). Klapa pękła jak szkło. Te ciężkie muszą czasami „dostać” parę naprawdę solidnych młotków, aby dały się otworzyć (gdy np. zaklinują się brudem) i nic im się nie dzieje.
Proszę nie sugerować się tym, iż nie ma samochodów o nacisku 40 ton (klasa D) na koło. Nie o to chodzi w doborze klapy. A tak na marginesie – nie tylko klapa stanowi o bezpieczeństwie zwieńczenia studni. Prawidłowo powinien być dobrany placek, odpowiednio podniesiona klapa do zlicowania z nawierzchnią. Taka niezrównana z nawierzchnią klapa niespodziewanie szybko się wybije. Nie polecam też podmurowywania klap cegłą kanalizacyjną. To stary, ale niedobry sposób. Cegła łatwo kruszy się pod wpływem naprężeń zmiennych. Niedobre są też, wg mnie, klapy kwadratowe. Ich geometria powoduje, że przy układaniu na kołnierz mogą wpaść do studni… i trzeba po nie nurkować. A tymczasem klapę okrągłą można posłać na miejsce z tzw. „buta” i doskonale wskoczy na swoje miejsce. W swojej wieloletniej praktyce zawodowej często widywałem szamba nakryte deskami i słyszałem od właścicieli: „co się Pan czepiasz, to chwilowo, odbieraj Pan”. Nie róbcie Państwo tego! Taki inwestor nigdy już tego nie poprawi. A z takiej prowizorki szybko zrobi się pułapka z przegniłych desek. Nie należy też stosować zwykłej stali – również przerdzewieje. Agresywne chemicznie środowisko w kanale sprzyja korozji. W niektórych miastach zdarzają się kwadratowe stalowe klapy kanałowe, które są świetne materiałowo i odpowiednio ciężkie, ale mają luźny zawias, który nie utrudnia otworzenia. Tak więc diabeł tkwi w szczegółach (kiedyś widziałem nawet właz czołgowy zamontowany na szambie!).

Dobry materiał na klapę
O materiałach, z których można wykonywać klapy kanałowe, mówi właściwa norma. Nie bez znaczenia jest też przekrój poprzeczny klapy. Zaraz po wojnie produkowano okrągłe, lekko wypukłe włazy wzmocnione od spodu żebrowaniem, takim jak dziś mają klapy klasy D 40 ton. Dla starych samochodów jadących stosunkowo wolno nie stanowią one kłopotu. Jednak kiedy ruch jest szybszy, niezlicowanie klapy stają się problemem i to poważnym. Nie chodzi o podskakiwanie na wyboju. Podczas najazdu na taką klapę część siły jest równoległa, klapa zostaje jakby uderzona poziomo, a ponieważ żebra pod spodem są skośne – stanowią jakby płozy i klapa może „wyjechać”. Rozmawiałem kiedyś z kolegą po fachu, który opowiadał o przypadku tak skutecznego wyskoczenia takiej klapy, że przecięła zbiornik paliwa w tirze. Dziś produkowane są klapy z zamkami różnego rodzaju. Są nawet klapy na klucz kwadratowy lub do zasuw. Ale taką klapę otworzyć jest czasem trudno. Jak przyrdzewieje, młot mało pomoże, bo klapa nie odskoczy. Uważam za najlepsze klapy klasy D i wyższej, z zamknięciem wypust-wcięcie. To właściwie nie jest zamknięcie, a zabezpieczenie. Są one bardzo odporne na przypadkowe otwarcie. Klasę B stosuję jedynie na małych posesjach bez ruchu samochodowego. O klasie A już pisałem. Szczególnie starego typu klapy lekkie, te podwójne, nie wydają się bezpieczne. Ale arcydziełem, co do wyglądu, trwałości i bezpieczeństwa, jest stara warszawska klapa Lindlejowska. Zaprojektowane i odlane grubo ponad sto lat temu klapy mają tylko jedną wadę, którą dziś można łatwo usunąć – były wybijane drewnem, które wygniwało. Jednak jego wygnicie nie powodowało zagrożenia. Nie otwierało możliwości wpadnięcia do kanału, bo pod spodem było żeliwo. Dziś można by ten element zastąpić jakimś kompozytem (chociaż norma dopuszcza jedynie beton).
W Warszawie ciągle jest wiele takich klap, nawet na ruchliwych ulicach, i niektóre z nich wyglądają, jakby były wczoraj założone, a miały przecież dźwigać tylko dorożki. Poza tym ich konstrukcja zapewniała też wentylację kanału, dość często lekceważoną przez projektantów. Jej brak jest zabójczy dla kanałów betonowych. Na starych kanałach zawsze były jeszcze dodatkowo wywietrzaki. W swojej praktyce nie widziałem takiej klapy uszkodzonej. Aż dziwne, że ich nie produkują. Klapę należy dobrać nie tylko uwzględniając normową wytrzymałość. Równie ważne jest wzięcie pod uwagę tego, co mają przykrywać. Czasami trzeba zastosować klapę większą niż 600 mm, czasem nie ma potrzeby na większą niż 400 mm, a bywa, że trzeba zastosować parę klap nad np. komorą ciepłowniczą. Bywają też komory, gdzie występuje cała „prawdziwa klatka schodowa”. Ze względu na wielkość komory i kanału oraz ewentualny sprzęt i materiał, który trzeba dostarczyć na dół, muszą być one nakryte blachą ryflowaną, najlepiej kwasoodporną. Dobrze wtedy zamknąć je choćby kłódką uniwersalną. Czasami wejście do instalacji podziemnych może być małym budynkiem z naprawdę stylowymi drzwiami. Jeżeli przyjęliśmy jakiś typ klapy zgodny z normą, to nie wystarczy! Rodzaj klapy trzeba (albo chociaż należy) uzgodnić z prowadzącymi eksploatację sieci podziemnych. Służby takie najlepiej wiedzą, jaką zastosować, bo to ich pracownicy będą do kanałów wchodzili, a nie projektant czy wykonawca (który w sekundę po odbiorze faktury o sprawie zapomni). Eksploatujący studnię będzie miał problem przez dziesiątki lat, a to przecież nasz kolega po fachu i nie wypada go tak traktować.
Złodzieje klap
No a teraz będę pisał z nieukrywaną złością, prawdziwą wściekłością. Na budowach kradli mi wiele rzeczy na zasadzie „co większe niż wesz, to bierz”. Obecnie stało się powszechne coś, co jeszcze 10-20 lat temu było rzadkością, a prawdę mówiąc nigdy wcześniej się z tym nie spotkałem. Chodzi mianowicie o kradzieże zamontowanych klap kanałowych. To nie są złodzieje! Prawdziwy złodziej ma honor i wie, jak nie wdepnąć w „g”. Kiedyś na budowie materiał „dostał nóg”. Kiedy chłopaki dowiedziały się, że będę obciążony kosztami, materiał „wrócił” cichaczem. Po prostu był znowu, a ja uznałem, że się pomyliłem w liczeniu. Jednak kradzież klapy kanałowej powinna być traktowana jak usiłowanie morderstwa. Ktoś, kto kradnie klapę kanałową, niezależnie co przykrywającą, to jakby zakładał minę na ulicy, chodniku czy gdziekolwiek. Niektóre kanały są tak głębokie (nawet ponad 5 m), że… Małysz się połamie, a Otylia utonie w „Missisipi”, która tam płynie. Samochód, wpadając w taką dziurę, ma również małe szanse, aby nie doszło do poważnego uszkodzenia. Uprzedzam złodziei, choć raczej nie zasługują na to miano, bo to bandyci, że jak dopadnie ich jakiś charakterny hydraulik, to może zapoznać ich nie z ich prawami, a raczej z gazrurką. Klap nie kradną ludzie biedni, do kradzieży potrzebny jest samochód, a przy „hurtowych” ilościach – ciężarowy. Na bieda-wózku nie dowiezie się klapy do skupu. Co w tej sytuacji robić? Mam kilka pomysłów! kla
Przede wszystkim nigdy nie kwalifikować takiej kradzieży jako tej o małej szkodliwości społecznej czynu czy o małej wartości mienia, choć klapę bez trudu można wycenić na poniżej 250 zł.
Po drugie, ścigać paserów! Skupujący takie klapy doskonale wie, skąd pochodzą. Przecież legalnie taki złom może pochodzić tylko z przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych i PECów, zwłaszcza, że na skup dostarczane są często duże ich ilości. Rozmawiałem kiedyś w hurtowni, która miała zamówienie „na wczoraj” na dwieście klap kanałowych z powodu kradzieży w małej miejscowości. Na szczęście nie doszło do tragedii. W moim mieście stosowane są obecnie klapy częściowo wypełnione betonem. To pomaga. Dodatkowo klapa taka jest szorstka i nikt się na niej nie poślizgnie. Nie spotkałem klap wyższych klas z kompozytu (bo i nie powinny istnieć zgodnie z normą), są jednak dostępne w klasach niższych i średnice 400 mm często mają śruby mocujące, co usuwa wadę ich lekkości. Są także kraty wpustów ulicznych klasy 25 T, które pasują w miejsce starych wpustów, ale montowane są poza pasem ruchu i warunki, w których pracują, są zupełnie inne. Nie jestem człowiekiem „zajadłym” i wiele jestem w stanie odpuścić, ale namawiam Państwa – zgłaszajcie każdą kradzież klapy czy wpustu. Jeżeli namierzą sprawcę i, nie daj Boże, z powodu niskiej wartości czy innego powodu umorzą sprawę, występujcie z własnym pozwem, bo jeżeli ktoś wpadnie do kanału z powodu braku odpowiedniego zabezpieczenia mogą nam postawić zarzut nienależytego utrzymania obiektu budowlanego (tak jak byśmy byli w stanie codziennie sprawdzić wszystkie klapy). Klapy z zawiasem byłyby pewnym rozwiązaniem, ale wiele z nich nie otwiera się o 180o, co utrudnia dostęp, a i zawias zabrudzony ciężko otworzyć. W przypadku jej wymiany to bardziej skomplikowane zadanie, gdyż trzeba wymienić kołnierz, betonować i asfaltować.
Maciej Ryskalczyk
Zobacz artykuł w wersji pdf pdf pdf



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij