ABC rurociągów preizolowanych. Zawory odcinające

Zobacz artykuł w wersji pdf pdf pdf pdf

Przekonanie o niezawodności tych sieci nie było zresztą jedyną przyczyną tego stanu rzeczy. Nie mniej istotnym elementem była fałszywie pojęta oszczędność inwestorów. Sprowadzała się ona do rezygnacji z nich, ponieważ były stosunkowo drogie. W wyniku tego występowały i wciąż będą się zdarzać sytuacje, że konieczne jest wyłączenie, z powodu awarii lub włączenia nowego odbiorcy, całych obszarów, bardzo wielu odbiorców, bowiem jedyny zawór odcinający znajduje się gdzieś tam.
Stopniowo wraca się do zasady, że na magistralach projektuje się tzw. zawory sekcyjne, a określone odgałęzienia i przyłącza wyposażone są w zawory odcinające.

Wykonawca ma za zadanie zabudowanie zaworów preizolowanych w sposób funkcjonalny, tzn. taki, aby mogły one pełnić swoją funkcję, czyli bezproblemowo dać się przesterować. Jednym z najczęstszych błędów wykonawczych jest montaż płyty nastudziennej w sposób przedstawiony na rys. 1. Taki montaż to sztuka dla sztuki, bowiem zaworu na rurociągu zasilającym nie da się przesterować w prawidłowy sposób. Na taki zarzut wykonawcy mają z reguły gotową odpowiedź – „przecież żabką to pójdzie”. Przy małych średnicach może się udać, jednak nie zwalnia to ich z właściwego wykonania. Taka sytuacja jest podstawą do negatywnego odbioru przez zlecającego. O ile przesterowanie „żabką” małej średnicy nie stwarza problemów, to już DN 100 może być trudne do realizacji.

Wyjściem z sytuacji jest zastosowanie rozwiązania przedstawionego na rys. 2. Poprzez niewielkie pochylenie zaworów uzyskuje się dostęp do obydwu głowic.

Przedstawione powyżej przykłady bazowały na zastosowaniu do budowy studni zaworowej kręgów betonowych i płyty betonowej oraz włazów żeliwnych. W zależności od średnicy rur preizolowanych i układu zabudowanych zaworów (nie zawsze muszą leżeć w jednej linii) należy dobrać taką średnicę kręgu i płyty nastudziennej, aby po zmontowaniu trzpienie zaworów znalazły się pod włazem.

Innym często spotykanym rozwiązaniem jest zastosowanie prostokątnych studni prefabrykowanych lub murowanych z użyciem właściwej płyty nastudziennej wyposażonej w odpowiednie gniazda na pokrywy. Rozwiązanie tego typu przedstawia rys. 3. Ze względu na wzajemne przesunięcie zaworów zastosowano ukośne ustawienie studni.

Rzadziej spotykanym rozwiązaniem jest zastosowanie, używanych przede wszystkim w branży wodociągowo-kanalizacyjnej, dwóch niezależnych skrzynek żeliwnych, które są osadzone bezpośrednio nad głowicami zaworów. Niewątpliwą wadą tego rozwiązania jest utrudniony dostęp do końcówek trzpienia. Przedstawione rozwiązanie ma zastosowanie dla średnich i małych obciążeń komunikacyjnych. W przypadku dużych obciążeń konstrukcja skrzynek jest wzmocniona, a podbudowa powinna być wykonana z płyty żelbetowej.

Wybór wariantu i zastosowanych materiałów jest zależny od kilku czynników. Są to m.in.:

* obciążenie komunikacyjne w miejscu zabudowy, odmiana lekka lub ciężka elementów studzienki,

* sposób sterowania zaworem, małe średnice – klucz teowy, większe – przekładnia planetarna, duże średnice – przekładnia z napędem elektrycznym,

* usytuowanie montażowe – w zależności od miejsca zabudowania, wskutek wydłużeń termicznych rurociągu, może występować przemieszczanie się zaworów. Ze względów bezpieczeństwa części pionowe powinny być zabezpieczone poduszkami kompensacyjnymi.

Bardzo istotnym, nie zawsze uwzględnianym przez projektantów, zagadnieniem, którego skutki spadają na wykonawcę, są sprawy wysokościowe związane z montażem zaworów. Zawory preizolowane mają standardowo określoną wysokość, tj. wymiar od osi rury przewodowej do końcówki trzpienia, który zawiera się, w zależności od średnicy zaworu i producenta, w zakresie 35-75 cm. Problemy pojawiają się w momencie, gdy posadowienie rurociągu przekracza znacznie standardowe 60-100 cm. Wtedy końcówka trzpienia znajduje się głęboko w studni i sterowanie jest utrudnione lub wręcz niemożliwe. Ratunkiem w takiej sytuacji jest zastosowanie specjalnej przedłużki, względnie przedłużenie klucza teowego. Sytuacja staje się o wiele mniej przyjemna, gdy zawory są montowane w miejscu wypłycenia rurociągu, np. przy przykryciu 40-50 cm, a wysokość zaworu wynosi 60 cm. Doliczając do tego grubość pokrywy, ewentualnie włazu, okaże się, że jesteśmy już kilkadziesiąt centymetrów ponad poziomem terenu.

W ramach uwagi ogólnej należy pamiętać, że wspawanie zaworu preizolowanego powinno odbywać się, gdy jest on ustawiony w pozycji – otwarty. Na terenie o wysokim poziomie wód gruntowych końcówki trzpieni należy zabezpieczyć kapturkami ochronnymi. Dostawcy zaworów kulowych zalecają, w ramach konserwacji,  przesterowanie kontrolne co najmniej raz na pół roku.

Zawory odcinające odgrywają decydującą rolę w sytuacjach awaryjnych sieci ciepłowniczej, wtedy gdy zaistnieje potrzeba szybkiego wyłączenia określonego wycinka sieci i usunięcia usterki. Dlatego służby eksploatacyjne i remontowe nie mogą być zaskoczone sytuacją, że nie ma możliwości zamknięcia zaworu z powodu zaniedbania wykonawczego.

Adam Dwojak

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij