Uwaga! Jesteś w ukrytej kamerze, czyli kwiatki instalacyjne. Boa w golfie

zobacz artykuł w wersji pdf  pdf  pdf 

Zdjęcie nr 1 przedstawia kotłownię, w której źródłem ciepła jest wiszący kocioł gazowy kondensacyjny. Użyte rurociągi to prawdopodobnie rury miedziane łączone mechanicznie, ocynkowane skręcane oraz ich wariacje pomalowane w eleganckiej tonacji biało-szarej i szaro-białej. Rurociągi miedziane wykonane są w jednym rozmiarze, najpewniej 12 lub 15 mm. Niestety, zagadnienie korozji mechanicznej miedzi (wynik dużych prędkości wody) jest chyba tajemnicą dla twórcy artysty-amatora. Ale za to materiał jest tani (dla wykonawcy, oczywiście). Zwraca uwagę mnogość zastosowanych pomp obiegowych, nawet na jednym z odgałęzień (obiegów) widoczne sa dwie pompy montowane szeregowo. Czyżby jedynaczce na odgałęzieniu brakło sił, by „popychać” wodę ku najdalszemu odbiornikowi? Zapewne grzejnikowi albo, co bardziej prawdopodobne, pętli ogrzewania podłogowego, które to, jak wszyscy majstrowie wiedzą, zawsze i niezależnie od okoliczności oszczędne jest i basta (nowy aksjomat instalacyjny), tylko czasem nazbyt oporne. Interesujące jest również podłączenie zaworu mieszającego – odgałęzienie służące w normalnych warunkach do podmieszania wody powrotnej z zasilającej jest podłączone do dwóch rurociągów. Ciekawe tylko, skąd woda wie, w którą dziurkę ma się dostać?

Po układzie rurociągów widać, że pompami wyróżniano raz rurociągi powrotne, raz zasilające. Różnorodność zastosowanych producentów pomp może świadczyć o: a) wymiataniu zapasów, b) wymiataniu zdemontowanych zapasów, c) uczciwości montera, co nikogo nie skrzywdził i każdemu producentowi dał zarobić. I jeszcze na pewno da zarobić, gdyż o armaturze zabezpieczającej (takiej jak filtr mechaniczny) nie słyszał, zawór zwrotny też jakoś nie jest tu mile widziany, a zawory odcinające były w magazynie towarem mocno deficytowym, zważywszy ich wątłą liczbę, nie wspominając o takich błahostkach jak zawory odpowietrzające czy odwadniające. Jak coś się sypnie (co wróżę rychło), to można będzie znów nieświadomego klienta „wydoić” i to samo sprzedać raz jeszcze. Za to kolanek i śrubunków instalator miał w nadmiarze, trochę musiał pewne odcinki rurociągów naginać do potrzeb, ale się udało i niektóre z pompeczek elegancko by sobie zwisały, gdyby nie montaż na ultrasztywno. Oczywiście wiedza o izolacji termicznej nie dotarła do tego artysty, a może celowo jej brak? W końcu jest to kocioł kondensacyjny, więc izolacja niepotrzebna, a i kotłownię można przy okazji ogrzać. Zresztą i tak nie dałoby się jej zamontować. Rurki przylepione zostały prawie do ściany, a rurociąg gazowy wtopił się w ścianę niczym kameleon – jeszcze parę odnowień ścian kotłowni i zniknie, jakby to uczynił sam Copperfield. Inną ciekawostką jest montaż przewodu sygnalizacyjnego, (prawdopodobnie), ładnie owiniętego taśmą czarną izolacyjną wraz z rurociągiem zasilającym (lub powrotnym) wody grzewczej.
Trochę to niezgodne z wytycznymi producentów, które nakazują prowadzić takie przewody w ściśle określonych, co najmniej minimalnych, odległościach od rurociągów i innych nagrzanych powierzchni, ale kto by się tym przejmował i kto by te wszystkie „dtr-ki” czytał, szkoda czasu. Zastanawia rozmiar naczynia wzbiorczego (prawdopodobnie zbyt małe) i miejsce jego montażu – nieprawidłowego, co „normalne” jest, bo to też tylko ozdoba, a nie konieczność. Wolałbym na sobie nie ćwiczyć jego działania w momencie zamknięcia zaworu go poprzedzającego lub też awarii umiejscowionej pomiędzy naczyniem a kotłem pompy. Ale kto nie ryzykuje, ten nie żyje. Ciekawe jest miejsce zainstalowania zaworu bezpieczeństwa. Jeśli jest elementem kotła, to gdzie podział się rurociąg zrzutowy? A gdzie zaginął w akcji przewód skroplin? Pochwalić za to winno się zmysł estetyczny użytkownika – kolorowa serwetka na zasobniku wkomponowana w kolorowe rdzawe zacieki na śrubunkach. Pycha!

Zdjęcie nr 2 można by zatytułować „zamierzony chaos – widok po bitwie”. Dla osób mających mgliste wyobrażenie o pomieszczeniach źródła ciepła – tak, tak, to jest kotłownia gazowa! Z dwoma kotłami, wiszącym (montaż tuż nad posadzką), i stojącym w pierwszej fazie rozkładu (osoba przekazująca nam zdjęcia wspomniała o jakimś bliżej nieokreślonym wybuchu, eksplozji lub implozji). W momencie utrwalania dla potomności tzw. instalacji (w rozumieniu artystycznym), na szczęście, pracował tylko kocioł prawie wiszący lub, jak kto woli, lewitujący tuż nad warstwami z folii, gruzu, kurzu etc. Co prawda trudno jest jednoznacznie stwierdzić, z czym tenże kocioł współpracuje, bo widoczne na zdjęciu rurociągi zostały trochę dziwnie pomontowane, wiją się niczym węże boa w golfach z izolacji PE przed ostatecznym atakiem. Uwagę przykuwa montaż czopuchów do kotłów i montaż czopuchów do siebie nawzajem. Szkoda, że nie widać montażu czopucha zbiorczego do, zapewne, komina, pewnie też byłby interesujący. Materiał, z jakich instalację spalinową stworzono, nie nadaje się za bardzo do odprowadzania spalin, ale za to wygląda ciekawie i fantazyjnie. Zastanawiające jest, jak się zachowywał jeden z kotłów, gdy drugi nie pracował, a może efekt widoczny na zdjęciu to właśnie pokłosie zaistnienia takiego przypadku? Widoczny „układ”, a raczej kłąb rurociągów, nie daje żadnej informacji na temat zasilanych przez „kaskadę” kotłów instalacji. Z pewnością są to rurociągi PE-X, odcinkowo izolowane w nieprawidłowy sposób. Żadnej armatury, pomp, czy innych tego rodzaju gadżetów nie zarejestrowano. Za to otoczenie kotłów urozmaicone: komódka, oszklone ramy okienne, kable, kabelki, płyty meblowe, świetlówki, wiaderka – kolorowo i z dreszczykiem! Jednym zdaniem – kotłownia do bezwzględnego zamknięcia, a budynek do ewakuacji.

Na zdjęciu nr 3 widnieje kotłownia olejowa z kotłem do montażu na zasobniku ciepłej wody użytkowej. Szkoda tylko, że nie na każdym zasobniku. Może celem była produkcja własna pt. układ kocioł plus zasobnik w jednej obudowie, tylko kształty coś się nie „zeszły”? Ale to błahostka, uczciwie trzeba przyznać, że instalator znał się i wiedział, że montaż kotła na podgrzewaczu jest możliwy i, co ważniejsze, swojej wiedzy użył. Także świadomie lub nie wykazał się wiedzą na temat sprawności podgrzewaczy i przewadze stojącego nad leżącym, który do montażu pod kotłem jest przeznaczony (często zasobniki stojące mają wyższy współczynnik mocy NL niż w wykonaniu leżącym o tej samej pojemności), czyli na plus. Brakuje tylko, związanego z nietypowym montażem kotła i zasobnika, oprzyrządowania bhp – jak drabina, szelki do pracy na wysokościach i kask, bo ciężko jest wykonywać jakiekolwiek nastawy na regulatorze zamontowanym pod sufitem, ale może użytkownik jest wysokim człowiekiem i jedynie wspina się na palcach? A może to z jego inicjatywy powstał swego rodzaju pomnik ku czci nieskończoności instalatorskiej wyobraźni? Przecież dzięki takiemu ustawieniu znalazło się miejsce na pralkę i wiaderko do skroplin. Co prawda, jeśli pralka nie jest elementem technologicznym, nie powinna w pomieszczeniu kotłowni się znajdować, ale może stanowi element wyposażenia? Np. jako półeczka na oprzyrządowanie. Układ rurociągów został wykonany całkiem porządnie, oszczędnie w kształtki, co się chwali, natomiast naganny jest brak izolacji termicznej oraz brak miejsca na tę izolację. Nie widać również żadnego wpustu ściekowego, ale stąd może zainstalowanie wyposażenia dodatkowego w postaci dwóch wiaderek.

A teraz – hydrozagadka. Zdjęcie nr 4 otrzymałem od instalatora i jest ono podstawą zagadki typu „znajdź charakterystyczne punkty”. Każdy na pewno zauważy na zdjęciu przydomową oczyszczalnię ścieków, ale już tylko bystre oko może wyłowić resztę elementów powiązanych z przyłączem kanalizacyjnym. Zagadka brzmi: zgadnij, gdzie i jakie elementy przyłącza kanalizacji sanitarnej ukryto.

Maciej Sławuta

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij