Zwierzęta a sprawa instalacyjna.Nadgryzanie kolektora

zobacz artykuł w wersji pdf  pdf pdf     

Odpowiedź na postawione powyżej pytanie jest banalnie prosta. Zazwyczaj wzdłuż instalacji grzewczych ułożona jest miękka warstwa izolacyjna lub też wprowadzona jest lekka zasypka, pokryta chudym betonem. Jeżeli instalacja stoi na drodze szczurów lub nornic, tworzy się dogodna droga przejścia dla gryzoni.

Moją uwagę zwrócił niedawno pewien budynek pasywny, w którym istniała gruba warstwa izolacji gruntu. W jednym z pomieszczeń oczekujących na wyłożenie 20 cm styropianu zauważyłem, że przy instalacji kanalizacyjnej utworzył się mały kopczyk, niczym kopiec kreta. Po obejrzeniu przyziemia i fundamentów, a także przebiegu instalacji słonecznej ułożonej na wysokości warstwy izolacyjnej w podłodze, właśnie przy fundamentach widać było wyraźne wygryzienie miękkiej izolacji. Oglądając budynek z zewnątrz, łatwo było zauważyć, że z obszaru zarośniętego, mało uczęszczanego, utworzyły się przejścia pod fundamentami ogrodzenia i dalej takie same pod fundamentami budynku.

Co zrobić?
Najlepszym rezultatem jest zatrudnienie odpowiedniej firmy zajmującej się dezynfekcją i deratyzacją pomieszczeń. Zazwyczaj na szlakach gryzoni rozkłada się trutkę z cyjankiem, która skutecznie zabija niepożądanych „sublokatorów”. Trzeba jednak uważać na małe dzieci i domowe zwierzęta, które przy takich zabiegach muszą być pod ścisłym dozorem dorosłych. Można również zakładać tradycyjne pułapki. Nie należy jednak mylić pułapek na myszy z pułapkami na szczury. Osobiście miałem okazję wypróbować metalowe, zapadkowe pułapki z ostrymi ząbkami na krawędziach, które potrafią niemal rozpołowić gryzonia. Warto jednak pamiętać, że szczur jest jednym z bardziej inteligentnych zwierząt. Wystarczy, że naszą pułapkę chwycimy gołymi rękoma, przy zakładaniu przynęty, aby plan spalił na panewce. Szczur wyczuje pozostawiony w mikroskopijnych ilościach nasz zapach potu i będzie pułapkę omijał. Takie pułapki należy przygotowywać w rękawicach, które wcześniej są ubrudzone w ziemi. Pułapki należy ustawiać przy wyjściu instalacji z posadzki, najlepiej po obu stronach naprzeciwko siebie. Kiedy gryzoń poczuje jedną pułapkę, gwałtownie się cofa i wskakuje prosto pod uderzenie drugiej.

Podobnie jak szczury łatwo w taki sposób zwalczać nornice i myszy polne. Instalacje solarne w okresie jesiennym i wiosennym nie przetwarzają dużych ilości energii promieniowania słonecznego, pozwalając gryzoniom się do nich wręcz przytulać. Miejsce w obrębie instalacji jest istnym rajem na założenie przez nie gniazda. Dlatego raz na jakiś czas warto zagłębić w przestrzeń pomiędzy rurą miedzianą a otuliną cieniutką rurkę z pojemnikiem wypełnionym fluidem lub podobnym związkiem, aby zaaplikować kilka kropel. Takie działania są bardzo profilaktyczne i skutecznie odstraszają gryzonie.

Trzy zasady
Warto jednak przy budowie samego podłoża pamiętać o kilku podstawowych zasadach:
* teren z obszaru otwartego pola lub zakrzewień należy przed wylaniem fundamentów pokryć szkłem drobno rozbitym na małe kawałki, aby po zalaniu tworzył on przeszkodę nie do pokonania;
* nie wyprowadzać instalacji solarnej dolną częścią podłoża, ale prowadzić ją nadtynkowo w górnej części pomieszczeń;
* nie prowadzić instalacji solarnej w obrębie rur kanalizacyjnych i deszczowych, szczególnie w miejscach przejść pod fundamentami;
* jeżeli nie można poprowadzić osobno instalacji słonecznej, z zachowaniem odsunięcia jej od instalacji kanalizacyjnej lub wodociągowej, należy obrzeża, a szczególnie miejsca styku z fundamentami, obsypać drobno potłuczonym szkłem, które później zalewamy betonem klasy B-25 –  B-30.

Nie można pozostawiać dziur w gruncie bez dozoru, ani też beztrosko zasypywać je szurnięciem buta. Warto poobserwować ślady wokół takiej dziurki, a następnie kiedy potwierdzą się przypuszczenia, że mamy do czynienia ze szkodnikiem, zainstalować możemy pułapkę zapadkową lub zapadniową. Pułapka zapadniowa jest polecana w miejscach, gdzie możemy spodziewać się kreta. Należy jednak odróżnić miejsca, gdzie grasują gryzonie typu szczury i nornice, a także myszy. Często izolacja termiczna jest bardzo dokładnie wygryziona, a obok widać wyraźnie otwory o średnicy 2-3 cm. Pozostawienie takich miejsc niezabezpieczonych powoduje poważne ubytki ciepła z naszej instalacji, ale też stwarza bardzo duże niebezpieczeństwo zlokalizowania gniazda gryzoni (a nawet kilku gniazd) w jednym pomieszczeniu.

Przy połączeniu instalacji solarnej z kominkiem warto prowadzić instalacje w samym narożniku ściany, maskując ją odpowiednimi ekranami. Można rury instalacyjne umieszczać w szachtach instalacyjnych, pamiętając o odpowiedniej odległości od przebiegu podtynkowych instalacji elektrycznych.

Banalny problem, jakim było odkrycie małego kopczyka, przyniósł niesamowite wnioski. Zabezpieczenia, które sprowadzały się do wylewania zwykłego betonu, nic w zasadzie nie dawały, ponieważ świeży beton, jeszcze przed związaniem, skutecznie był wygryzany i wydrapywany przez gryzonie. Wkładanie drutu stalowego lub prętów również nie do końca przynosiło właściwy efekt, ponieważ gryzonie nauczyły się obchodzić takie pułapki. Niezastąpione okazało się najprostsze i najskuteczniejsze zabezpieczenie z wykorzystaniem starych butelek i słoików, które jako potłuczona masa dawały 100% skuteczność.

Przypominam również zagrożenia, o których wspominałem w odniesieniu do izolowanych rur na dachu, które w okresie lęgowym ptaków są masowo wydziobywane. Widziałem instalacje o długości kilkudziesięciu metrów, które pozostawione bez zabezpieczenia w ciągu jednego dnia były ogołacane przez szpaki.

Przy kanalizacji podobnie
Podobnie jest z instalacjami izolowanymi w obrębie kanalizacji, gdzie po kilku godzinach od zalania betonem gniazda (w godzinach nocnych) uwidacznia się niezwykłą aktywność gryzoni, które niemal w oka mgnieniu dokonują spustoszenia w izolacji ułożonej na gruncie, a dodatkowo pokrytej warstwą styropianu. Jeżeli odkryjemy w czasie eksploatacji budynku oznaki pustki pod terakotą, w miejscu wyjścia rur z podłoża, warto dokonać penetracji wgłębnej, aby ustalić, czy nie nastąpił właśnie atak gryzoni. Skuteczną metodą jest rozsypywanie gipsu czy wapna (w ostateczności mąki), aby zobaczyć, czy nie są pozostawione małe ślady pazurów gryzoni. Takie czynności wykonujemy jednak wówczas, kiedy pojawią się na podłodze odchody gryzoni podobne do podłużnych ziaren zbóż. Wówczas możemy przypuszczać, że mamy intruza w domu. Nadgryzienia izolacji przy samej podłodze, a szczególnie pozostawione odchody pod szafkami w piwnicy, są powodem do bardzo dużego niepokoju. Instalacje solarne z przejściem rur przy gruncie nie powinny stać się darmowym ogrzewaniem dla szczurów lub nornic. Pamiętajmy, że nie tylko musimy zadbać o zminimalizowanie strat na przesyle, ale też o wyeliminowanie tworzenia łatwych przejść właśnie dla ziemnych drapieżników. Wspomniani „intruzi” są nie tylko powodem do obniżenia sprawności pracy naszej instalacji, ale także mogą przyczyniać się do roznoszenia niebezpiecznych chorób. Nie dajmy się zwieść również faktem posiadania psa w domu, bowiem gryzonie przemieszczają się w miejscach często niedostępnych dla zwierząt domowych. Czasami można wykorzystać dziwne zachowanie kota, który przesiaduje gdzieś przy podłodze albo w górnej części piwnicy, np. na szafce, nad którą przebiega instalacja grzewcza. Właśnie w takich miejscach poruszają się gryzonie, a wówczas warto wykorzystać metodę z pułapką lub trutką (oczywiście wcześniej izolując zwierzęta domowe). Na zakończenie przypomnę, że jednym z najbardziej rozpowszechnionych filmów na świecie polskiej produkcji był film pt. „Szczurołap”, który został zaprezentowany w 140 krajach. Okazało się, że żadna narodowa epopeja nie wzbudza tak dużego zainteresowania, jak ta zaprezentowana forma walki z gryzoniem, którego populacja jest kilkukrotnie większa niż populacja ludzi na Ziemi. Póki nie zobaczyłem zniszczeń instalacji solarnej w podłożu gruntowym i nie odkryłem przyziemnych gniazd w izolacji, również bagatelizowałem ten problem. Niejeden właściciel, budując dom w ustronnym miejscu, wkracza tak naprawdę na terytorium wroga, jakim jest natura i właśnie gryzonie.

Podobnie jak szczur działa kuna, która jest wręcz zapaleńcem w niszczeniu wszelkich izolacji, otulin itp. Kuna, która była dotąd rzadkim gryzoniem, niespodziewanie zwiększyła swoją liczebność. Spacerując niedawno na Starym Mieście w Warszawie, zobaczyłem w godzinach wczesnowieczornych kunę spacerującą w poprzek ul. Kilińskiego, nieopodal Zamku Królewskiego.

Warto zatem, przy pomocy wspomnianych prostych metod, ustrzec się nieprzyjemnych niespodzianek w dalszych okresach eksploatacji domów z wyposażeniem w nowoczesne instalacje, obejmujące nie tylko układy solarne, ale też instalacje pomp ciepła, a także niskotemperaturowe układy biwalentne połączone z systemami kominkowymi lub urządzeniami rekuperacyjnymi.

dr inż. Zbigniew Grzegorzewski

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij