Druga strona chemii. Toksyczna atmosfera


Reklama

Wilo pomaganie przez serwisowanie

zobacz artykuł w wersji pdf pdf pdf

Przewrotna natura człowieka częściej dziś woła, że „chemia truje”. Obecność substancji toksycznych jest powszechna i nawet „ucieczka od cywilizacji” nie uwalnia od kontaktu z chemikaliami – ani współczesnymi, jak chociażby dryfująca po oceanie plastikowa butelka, ani tymi wytworzonymi w niedalekiej przeszłości, „cudownymi” środkami owadobójczymi w rodzaju DDT, które na długie lata zdeponowano w organizmach roślin i zwierząt.

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat produkcja środków chemicznych wzrosła aż 400-krotnie. W 2000 roku wyprodukowano ponad 400 mln ton substancji chemicznych, podczas gdy jeszcze w latach 30. XX wieku było to „zaledwie” około 1 mln ton. Wiele z nich nie jest wystarczająco przebadanych, aby móc wykluczyć zagrożenie dla zdrowia ludzi, zwierząt i roślin. W wielu przypadkach dopiero po kilku- czy kilkunastoletnim stosowaniu danych środków okazywało się, jak bardzo są groźne (DDT, PCB, TBT).

Źródła WWF na temat substancji toksycznych sprzed kilku lat podawały, że w latach 60. u ssaków morskich wykrywano pięć związków z grupy chlorowcopochodnych węglowodorów i rtęci, obecnie zaś u tych samych gatunków występuje aż 265 substancji toksycznych pochodzenia organicznego oraz 50 nieorganicznych związków chemicznych. Oczywiście problem dotyczy nie tylko zwierząt. W organizmie człowieka wykryto ponad 300 syntetycznych związków chemicznych! W 2002 roku w Wielkiej Brytanii okazało się, że u wszystkich poddanych testom wykryto we krwi niebezpieczne związki z grupy PCB, OCP i PBDE. Związki PFOS i PFOA (z grupy perfluorowęglowodorów) odkładają się we krwi większości Amerykanów. Polibromowane środki zmniejszające palność występują w mleku karmiących matek zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie. Nawet związki glinu (aluminium), które są toksyczne w połączeniu z innymi związkami chemicznymi dla układu nerwowego (przyczyniają się m.in. do zaników pamięci), przenikają z aluminiowych naczyń do gotowanego pożywienia, podczas pieczenia w folii aluminiowej, uwalniają się też do produktów przechowywanych w opakowaniach powlekanych folią, a nawet z puszek po napojach.

Dwa oblicza chemii
Tysiące nowo syntezowanych w ostatnich latach związków chemicznych znajduje znakomite i skuteczne zastosowania w wielu branżach, m.in. instalacyjnej. Problem w tym, że nie wiemy wszystkiego o środkach, które wyprodukowaliśmy i przyjęliśmy do naszego życia, a cudowne odkrycie po jakimś czasie może okazać się zabójcze dla przyrody.

Tryumf chemii
Chemię poprzedzała alchemia, której początki sięgają starożytnej Grecji, Chin i Egiptu, poprzez średniowiecze, gdy najpierw Arabowie, a później alchemicy Europy prowadzili swoje eksperymenty dążące do odkrycia tajemnicy kamienia filozoficznego i eliksiru życia. Z czasem doskonalono metody wyodrębniania i oczyszczania substancji i otrzymano pierwsze związki chemiczne: kwasy mineralne – azotowy, siarkowy i solny, wodę królewską, związki rtęci, fosfor i kolejne pierwiastki.

Dziś chemicy mają olbrzymie możliwości syntezy nowych substancji, wśród nich polimery – tworzywa sztuczne o właściwościach przewidywanych jeszcze przed fazą laboratoryjną za pomocą modelowania komputerowego. Powstają materiały o niespotykanej wytrzymałości, elastyczności lub przeciwnie – odpowiednio do wymagań.

Wszechogarniająca chemia

W domu, w biurze, jedząc, myjąc się, czy nawet śpiąc, cały czas jesteśmy narażeni na działanie szkodliwych substancji chemicznych, najczęściej nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Termin „środowisko naturalne” należy właściwie do przeszłości – czegoś takiego już po prostu nie ma. Nawet te rejony, w których człowiek nie buduje fabryk, nie zatruwa powietrza spalinami samochodowymi, czy nie stosuje nawozów sztucznych, aby podnieść plony – nie są wolne od zmian cywilizacyjnych. Rakotwórcze związki fluoropochodne odkryto przecież w organizmach niedźwiedzi polarnych, delfinów, wielorybów, fok bałtyckich i orłów bielików.

Wg raportu WWF największy niepokój budzą trzy klasy substancji chemicznych – codziennych towarzyszy naszego życia:

* substancje bardzo trwałe, które ulegają bioakumulacji (te substancje nie rozpadają się w przyrodzie, tylko gromadzą się w środowisku i odkładają się w organizmach żywych),
* substancje wpływające negatywnie na gospodarkę hormonalną, co prowadzi do zaniku lub zmiany cech płciowych,
* substancje przyczyniające się do powstania nowotworów, problemów rozrodczych lub nieodwracalnych uszkodzeń materiału genetycznego.

Reprezentują je m.in. (na podstawie materiałów WWF Polska):

* ftalany (dietyloheksyftalan, dibutyloftalan, butylobenzyloftalan) – duża grupa substancji mających wiele zastosowań, od kosmetyków do tworzyw sztucznych; niektóre ftalany zaburzają działanie układu hormonalnego;
* PCB (polichlorowane bifenyle) – w latach siedemdziesiątych były wykorzystywane w sprzęcie elektrycznym; ich stosowanie zostało w Europie zakazane, kiedy okazało się, że są toksyczne i odkładają się w tkankach ludzi oraz zwierząt na całym świecie;
* OCP (pestycydy – w tym gamma-HCH, HCB, DDT) – wiele z nich jest obecnie w Europie zakazanych, po tym, jak odkryto ich dużą trwałość w środowisku i toksyczność powodującą długofalowe skutki dla organizmów żywych;
* PBDE – grupa polibromowanych środków zmniejszających palność, szeroko stosowanych w produktach codziennego użytku; można je dzisiaj znaleźć w organizmach ludzi i zwierząt na wszystkich kontynentach;
* perflourooktany (PFOS – sulfonian perfluorooktanowy i PFOA – kwas perfluorooktanowy) – związki fluoropochodne, które są bardzo stabilne i trwałe, znalazły zastosowanie w warstwach ochronnych dywanów i odzieży, pokryciu papieru, środkach owadobójczych; PFOS to związek kumulujący się w tkankach, toksyczny dla ssaków.

W badaniach wykazano, że w organizmach Polaków jest około 50 toksyn, w tym 15 dioksyn i furanów, doszukano się również śladów ołowiu, fenolu, węglowodorów policyklicznych, rtęci, obecny był owadobójczy lindan, grzybobójczy pięciochlorek fenolu, arsen, kadm, DDT i polichlorek dwufenylu.

Skąd się biorą w naszych organizmach związki, które w naturze nie występują, i wobec których natura nie wytworzyła mechanizmów obronnych? Otóż są wszędzie: toksyczne substancje chemiczne znajdują się w kosmetykach, farbach, wyrobach ceramicznych, lakierach, meblach, ubraniach, dywanach, firankach i komputerach. Szczególnie groźne są środki chemiczne używane w gospodarstwie domowym – aż 90% zawartych w nich substancji ma działanie rakotwórcze.

Chemia budowlana
Wiele substancji występujących w farbach, lakierach, materiałach budowlanych i elementach dekoratorskich stosowanych w naszych domach może wywoływać przejściowy stan zapalny, czyli drażnić drogi oddechowe, wywołując nadreaktywność oskrzeli i szereg objawów, takich jak kaszel, uczucie duszności, drapanie w gardle czy chrypka.

Podrażnienia dróg oddechowych występują częściej i są bardziej dokuczliwe u osób, które chorują na astmę (alergiczną i niealergiczną), alergiczny nieżyt nosa (katar sienny) czy alergiczne zapalenie spojówek, a także u osób cierpiących na przewlekłą chorobę obturacyjną płuc, mogą także wystąpić u osób dotychczas zdrowych. Objawy te nie powstają jednak w wyniku reakcji alergicznych. W skrajnych sytuacjach po kontakcie z farbami zdarzają się także przypadki zatruć objawiające się bólami lub zawrotami głowy, nudnościami, wymiotami czy dolegliwościami psychicznymi (nadpobudliwość, spowolnienie, zmęczenie, bezsenność, trudności z koncentracją, uczucie niepokoju).

Związki chemiczne występujące w farbach, klejach i materiałach budowlanych (np. bezwodniki kwasowe, rozpuszczalniki, sole chromu, aminy i związki akrylowe) mogą przyczynić się do rozwoju astmy. Jest to astma zawodowa, bo do jej rozwoju dochodzi w trackie długotrwałego, zawodowego kontaktu z tymi substancjami. Pozazawodowe uczulenia na te alergeny (np. zamieszkanie w domu po remoncie) są rzadko spotykane. Substancje chemiczne zawarte w farbach, lakierach i klejach uczulają najczęściej w trakcie stosowania, a więc malowania, tapetowania, remontowania oraz w krótkim czasie po remoncie. Po pewnym czasie zwykle przestają działać drażniąco.

Diagnostyka astmy zawodowej obejmuje wywiad kliniczny i ustalenie, czy początek choroby wystąpił w okresie narażenia na związek chemiczny, wykonanie spirometrii, badania nadreaktywności oskrzeli w postaci próby prowokacyjnej z histaminą lub metacholiną (w okresie narażenia na substancję drażniącą) oraz inhalacyjnej próby prowokacyjnej z podejrzaną o wywołanie astmy substancją (badanie wykonywane w ośrodkach specjalistycznych). Składniki farb, lakierów i materiałów budowlanych mogą być także przyczyną kontaktowego zapalenia skóry, pojawiającego się zwykle przy zawodowym narażeniu na te substancje. Objawia się ono świądem lub pieczeniem skóry, występowaniem drobnych pęcherzyków lub grudek na zaczerwienionej skórze, w miejscu kontaktu z daną substancją.

dr inż. Bogumiła Szponar

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij