Poczta „Magazynu Instalatora”. Komin z legendą

zobacz artykuł w formie pdf   zobacz pdfa   zobacz pdfa

 (wyposażony we własny system odprowadzania spalin i doprowadzenia powietrza). Czy w tym przypadku jest potrzebna opinia kominiarska?
3. Czy po wymianie urządzenia ogrzewczego, np. podgrzewacza wody, jest wymagana opinia kominiarska?
Wiesław Wójtowicz


Szanowny Panie,
Postaram się odpowiedzieć zwięźle na postawione przez Pana pytania:
1. Sposób oznaczania przewodów kominowych na szkicach oraz ich numeracja są dowolne. Zasadą jest, żeby wykonać szkic czytelnie, a przewody opisać w taki sposób, żeby dowolna, nawet „nietechniczna”, osoba potrafiła (z pomocą zamieszczonej tam legendy) odczytać informacje zawarte na rysunku.
2. Protokół odbioru sporządzony przez posiadającego odpowiednie uprawnienia oraz kwalifikacje mistrza kominiarskiego powinien zawierać informacje m.in. nt. ilości i rodzaju zamontowanych urządzeń gazowych, sposobu wyprowadzenia przewodów spalinowych i powietrzno-spalinowych (zgodności w wymaganiami w tym zakresie podanymi w Warunkach Technicznych), sposobu wentylowania pomieszczenia z urządzeniem gazowym. Wyżej wymienione czynności konserwacyjno-kontrolne, dotyczące przewodów powietrzno-spalinowych od kotłów gazowych (z ciągiem wymuszonym), może przeprowadzić osoba z uprawnieniami budowlanymi o odpowiedniej specjalności oraz mistrz kominiarski posiadający, oprócz ww. dyplomu, również świadectwo kwalifikacyjne: „E, E-3, D-2, D-3 uprawniające do zajmowania się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci na stanowisku eksploatacji/dozoru”. Uprawnienia takie (kwalifikacje) odnoszą się do obsługi, konserwacji, remontu, montażu oraz prac kontrolno-pomiarowych dla następujących urządzeń:

5) urządzenia i instalacje gazowe o ciśnieniu mniejszym niż 5 kPa,
6) urządzenia i instalacje gazowe o ciśnieniu powyżej 5 kPa.

3. Podgrzewacz wody jest urządzeniem gazowym i wchodzi w skład instalacji przygotowania ciepłej wody użytkowej w mieszkaniu. Podczas wymiany urządzenia należy wymienić również łącznik (przewód spalinowy), który łączy urządzenie z kominem spalinowym, czy to ze względu na jego zużycie, czy też fakt dostarczenia do nowego podgrzewacza oryginalnego łącznika od producenta urządzenia. Następuje zatem wymiana lub przeróbka przewodu spalinowego (łącznika). Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 16 sierpnia 1999 r. w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych:

* § 19 ust. 4: Po przeróbce lub wymianie przewody i kanały dymowe lub spalinowe oraz wentylacyjne należy poddać kontroli.

* § 20. Wszelkie zmiany instalacji w lokalu dokonywane w czasie jego użytkowania wymagają pisemnej zgody właściciela budynku.

Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której administrator (lub właściciel) budynku wydaje pisemną zgodę lokatorowi na przeróbkę instalacji bez skonsultowania się z mistrzem kominiarskim. Tak samo trudno wyobrazić sobie, że ten sam administrator nie zażąda od lokatora, który wykonał przeróbki, dostarczenia pokontrolnej opinii kominiarskiej potwierdzającej prawidłowe przeprowadzenie prac i wykonanie podłączeń zgodnie z wymaganiami w tym zakresie.

Pozdrawiam
Marcin Ziombski, mistrz kominiarski
Korporacja Kominiarzy Polskich


W sierpniowym wydaniu „Magazynu Instalatora”, na stronie 41, w ramach artykułu „Odpowiadam, bo wypada…” autor, pan Witold Jabłoński, udzielił odpowiedzi na pytanie przesłane do redakcji przez czytelnika. Jednak odpowiedź autora artykułu jest niepełna i nie zawiera kluczowego stwierdzenia opisującego możliwość regeneracji lub wymiany wadliwych rurek ciepła, które w tym przypadku są ewidentnie przyczyną problemów z instalacją. Regeneracja stanowi najtańszą drogę naprawy. Koszt regeneracji jednej rurki ciepła to tylko 28 zł netto. Zakładając regenerację wszystkich rurek, koszt naprawy wyniesie 672 zł netto. Dodatkowo nadmienić należy, że regeneracja lub wymiana rurek ciepła nie wiąże się z przebudową, rozszczelnianiem czy modernizacją instalacji. Wymiany rurek ciepła może dokonać użytkownik, nie angażując ekipy instalacyjnej. Rurki regenerowane posiadają identyczną sprawność co rurki nowe.
Miłosz Zabłocki


Artykuł pt. „Waty na dachu”, zamieszczony w sierpniowym wydaniu „Magazynu Instalatora”, nawet mnie nie zaintrygował, ale odebrałem go jako głos wołającego na puszczy. W zakresie techniki i technologii od dłuższego czasu opisujecie zarówno wady, jak i zalety kolektorów słonecznych. Ale w większości przypadków to producent je ukrywa, aby sprzedać swój produkt, podobnie czyni dystrybutor danego producenta, a firma instalacyjna pieje z zachwytu nad danym produktem, jakby z drogi mlecznej popijała mleko czekoladowe. Taki jest rynek w Polsce i takimi obraca produktami. Ważne, aby w chwili uruchomienia rura była gorąca i działała zasada: wykonano to zapłać. Drugim elementem rynku są ludzie dociekliwi i technicznie poprawni. I tu zaczyna się problem, kto ma rację. Liczne w „Magazynie Instalatora” artykuły o kolektorach sugerowałyby porządkowanie rynku samoistnie, ale w negatywnym znaczeniu. Wraz z latami użytkowania instalacji ujawniają się kwiatki instalacyjne: grzały i nie grzeją, w lecie grzeje cały czas piec gazowy i rzekomo kolektory – na marginesie udzielane odpowiedzi instalatorów są tak fantastyczne jak powieści Stanisława Lema (choćby ta: „ma pan taki rozbiór wody w domu, że nie nadążają panu grzać i trzeba dołożyć jeszcze 24 rury, bo sam pan widzi”). Obsługa techniczna fatalna – brak glikolu lub glikol stary skwaśniały, czy też wygotowany, instalacje niepłukane od nowości.

Wszystkie kolektory posiadają dopuszczenia techniczne do rynku i sprzedaży tak jak samochody czy kotły gazowe. Inwestycja przetargowa czy budowa bez przetargu to jest to samo. Obowiązuje najniższa cena, a nie jakość usługi. Gwarancja jest udzielana na 12 miesięcy, a wiele osób uważa to za i tak zbyt długi okres w Polsce! Czasami rzetelność techniczna jest zastąpiona opinią osób pragnących sprzedać towar poprzez marketing produktu jako: najlepszy, najskuteczniejszy, najsolidniejszy. Również i my jesteśmy w tym najlepsi, zwłaszcza zapytani o opinię na temat innych osób. W stosunku do klienta nie obowiązuje żadna zasada uczciwości, tylko chęć zarobku. Uważam, że artykuł niczego nie zmieni, a jego autorowi przybyło dwóch wrogów z przetargu plus z kilku instytucji administracyjnych, w których uznawany będzie za pieniacza. W tego typu artykułach upatruję jednak światełka w tunelu, iż osoby je piszące będą się konsolidowały, tworząc przeciwwagę dla partactwa i prostactwa na rynku tego typu inwestycji. Nie jest istotna wiedza techniczna komisji przetargowych (liczy się najniższa cena wykonania i zamówienia). Rola banku jest bez znaczenia technicznego. Poprawne dokumenty z przetargu lub ofert warto zachować, gdyż po kilku latach, a nawet czasami już miesiącach, można pokazać je (z lubością, a jednocześnie smutkiem) zamawiającemu.

W Polsce nikogo nie skazano za wydawanie publicznych pieniędzy, tylko zamyka się wszelkie drzwi dla wykonawcy. Chociażby ja jestem tego przykładem. Interesujące jest wykorzystanie kolektorów do wspomagania systemu c.o. Co sądzą inni wykonawcy oraz jaki jest sens takiej inwestycji? Mieszanie w systemie kolektorów słonecznych jednego producenta i pieca gazowego z zasobnikiem innego to tak fantastyczne kwiatki techniczne, że poszukuję licznych porównań dla swoich odkryć na rynku.

Z poważaniem,
Wiesław Wójtowicz

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij