Jak to dawniej bywało… Równe łokcie

zobacz artykuł w formie pdf zobacz pdfa  

Określenie długości najdawniejszego łokcia krakowskiego jest z braku źródeł bardzo trudne, a poza tym niepewne. Nie posiadamy bowiem żadnej prostej definicji, żadnej ustawy regulującej jego długość, a tym bardziej nie dysponujemy wzorcem łokciowym. Wiadomo, że łokci polskich było kilka różnych rodzajów, a na ich czele należy, zdaniem E. Stamma, postawić właśnie łokieć krakowski. Na nim bowiem stara się Stamm opierać nasze ustawodawstwo aż do roku 1764. Ustawodawstwo wcześniejsze nie określa niestety (aż do wymienionego roku) długości owego łokcia. Stara się ono jednak wszelkimi sposobami ujednolicić polskie miary. W roku 1420, a następnie w latach 1507, 1511, 1565, 1569, 1588, 1616, 1633, pojawiają się odpowiednie rozporządzenia.

Najpewniej jednak w praktyce posługiwano się różnymi lokalnymi miarami dla różnych ośrodków miejskich. Wskazuje na to pośrednio ilość rozporządzeń starających się regulować omawianą kwestię. W roku 1507 zrównano w teorii łokieć poznański z krakowskim, w roku 1565 – warszawski z krakowskim, a właściwie wszystkie łokcie koronne z krakowskim; w roku 1569 zrównano z kolei łokieć podlaski z warszawskim, a więc i z krakowskim. Stamm podkreśla, że dla badań metrologicznych najważniejszą do roku 1764 jest ustawa z 1565 roku, w której czytamy:

A co się tycze łokciów na mierzenie wszelakich towarów: tedy ma bydź po wszystkiej Koronie łokieć jeden koronny, wedle krakowskiej teraźniejszej miary. A te wszystkie miary i wagi wyższej opisane, będą wymiarne i cechowane, i oddane wojewodom. A wojewodowie skoro po tym Sejmie, mają uczynić Konwokacją dygnitarzów i Urzędów Starościch, i Rady onego województwa główniejszego miasta, których będą moc dostać. A tamże ustawę każdy wojewoda ma opowiedzieć, i te miary i wagi na zamku starostom i do każdego miasta i miasteczka, sprawiedliwie, pod swoją cechą wymierzyć i oddać: które w każdym mieście i miasteczku na ratuszu mają być chowane. A tam przez burmistrza, każdemu, ktoby potrzebował pod ich cechą wymierzone bydź mają sprawiedliwie: nie wyciągając nic od żadnego za to. A potym wojewodowie te miary i wagi, które tu z Sejmu wezmą, na zamki główne starostom oddać mają. A takowych miar i wag, aby wszędy pod pod winami w statuciech opisanemi używano. A iżby się temu wszystkiemu exekucja działa, tedy już teraz czas naznaczamy, że się począć ma po wszystkiej Koronie od blisko przyszłego święta świętego Michała”.

Z przytoczonego fragmentu wynika jasno, że bezpośrednio przed rokiem 1565 łokieć krakowski miał tę samą długość co po tym roku. Od tego roku miał bowiem łokieć koronny długość „wedle krakowskiej teraźniejszej miary”.

W tym samym 1565 roku wyszło pierwsze wydanie geometrii autorstwa Grzepskiego. W dziele tym znajdują się fragmenty, na podstawie których można wyciągnąć wnioski pozwalające na obliczenie wartości łokcia krakowskiego z tego okresu. I tak Grzepski pisze, że dziesięć stóp rzymskich „uczyni troszkę więcej niż półsztosa łokcia krakowskiego”. Oznacza to, że 10 stóp rzymskich jest większe od 5.5 łokcia krakowskiego, ale mniejsze niż 6 łokci. Stopą rzymską nazywano w tamtych czasach stopę paryską lub reńską. Ubierając wywody Grzepskiego w równania matematyczne, otrzymujemy długość łokcia równą 58.6 cm. Bardzo podobne wartości otrzymujemy, posługując się innym dziełem – Arithmetica integrorum Jana Brożka, profesora Uniwersytetu Krakowskiego. Tego, czy owa miara 56.8 cm powstała na terenie Korony, czy została przyniesiona z zewnątrz, nie da się obecnie rozsądzić. Możliwe, że łokieć krakowski dawny wprowadzili koloniści niemieccy poprzez Śląsk. Jest również możliwe, że łokieć ten powstał w Polsce z konieczności uproszczenia stosunku łokcia do „laski”, czyniąc z niego jej piętnastą część. W Niemczech długość łokcia krakowskiego posiadał łokieć kalenberski z okolic Hannoveru.

Na koniec rzecz zabawna: u jednego z badaczy pojawiła się informacja, że Anglia wzięła łokieć z miary Henryka I, we Francji pied de roi jest stopą Karola Wielkiego – przez analogię mógł więc łokieć krakowski wziąć początek od osoby króla Władysława Łokietka.

W kolejnym artykule zajmę się innymi stosowanymi na terenie Polski miarami łokciowymi.

Aleksandra Trzeciecka

Źródło: E. Stamm, Staropolskie miary, Warszawa 1938.

 

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij