zobacz artykuł w formie pdf zobacz pdfa zobacz pdfa

Aby zrozumieć cel wprowadzenia programu i jego podstawowe zapisy, powinniśmy wiedzieć, co kryje się pod pojęciem „Prosumenta”. Prosumentem nazywamy osobę, która produkuje energię elektryczną i zużywa ją na własne potrzeby pomniejszając tym samym zapotrzebowanie na energię sieciową. Prosument może sprzedać nadmiar wyprodukowanej energii elektrycznej do sieci. Dochód ze sprzedanej energii nie powinien jednak stanowić podstawy utrzymania prosumenta. Tak więc prosument to świadomy konsument energii, ale też jej sprzedawca. To nie firmy energetyczne, tylko zwykli Kowalscy, którzy chcą produkować energię na potrzeby własne i mieć możliwość odsprzedaży nadwyżki energii w czasie, kiedy nie są w stanie jej wykorzystać. W małym trójpaku energetycznym (Dz. U. 27.08.2013 poz. 984), czyli jak dotąd jedynym zbiorze praw regulujących sprawy odnawialnych źródeł energii, zawarto definicję mikroinstalacji, zgodnie z którą mikroinstalacja to „odnawialne źródło energii, o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej nie większej niż 40 kW, przyłączone do sieci elektroenergetycznej o napięciu znamionowym niższym niż 110 kV lub o łącznej mocy zainstalowanej cieplnej nie większej niż 120 kW”. Mały trójpak określa, że wytwarzanie energii elektrycznej w mikroinstalacji przez osobę fizyczną niebędącą przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, a także sprzedaż tej energii przez tę osobę, nie jest uznawane za działalność gospodarczą, a energię elektryczną wytworzoną w mikroinstalacji przyłączonej do sieci jest obowiązany zakupić sprzedawca energii działający na tym obszarze po cenie równej 80% średniej ceny sprzedaży energii elektrycznej w poprzednim roku kalendarzowym.

W krajach Europy Zachodniej prosumenci już są, ale u nas to na razie termin używany w eksperckich debatach, a nie w realnym życiu. Bo żeby zostać prosumentem, czyli zarówno konsumentem, jak i sprzedawcą energii, trzeba najpierw mieć co sprzedawać i móc to sprzedawać. W Polsce idea prosumencka dopiero raczkuje, ponieważ koszt instalacji do produkcji energii cieplnej czy elektrycznej jest wysoki, szczególnie w przypadku porównania go do naszych polskich zarobków. Dlatego właśnie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wprowadził program dopłat do małych i mikroinstalacji OZE pod nazwą „Prosument”. Jest to bardzo dobry i trafiony pomysł, ponieważ polski prosument najbardziej potrzebuje właśnie finansowego wsparcia na starcie. Pytanie tylko: czy najważniejsze cechy dobrego programu wsparcia zostały spełnione? Czy program jest zrozumiały, przejrzysty, bezstronny i obiektywny oraz czy wymogi programu faktycznie służą do osiągnięcia celu programu, którym jest ograniczenie lub uniknięcie emisji CO2?

Ile i na co konkretnie?

Dofinansowanie z „Prosumenta” w postaci dotacji i preferencyjnej pożyczki będzie można uzyskać na instalacje fotowoltaiczne, małe elektrownie wiatrowe, kolektory słoneczne, pompy ciepła, domowe piece na biomasę i mikrobiogazownie. Niestety intensywność wsparcia w ramach „Prosumenta” nie wyraża ducha Dyrektywy OZE (2009/28/WE), ponieważ poszczególne rodzaje OZE nie zostały potraktowane sprawiedliwie, ani też nie są proporcjonalne do korzyści ekologicznych, jakie z tytułu poszczególnych instalacji moglibyśmy uzyskać. W pierwszym pilotażowym etapie programu, realizowanym do końca 2015 r., będzie można uzyskać 40% dofinansowania na źródła energii elektrycznej i 20% na instalacje produkujące energię termalną. W późniejszym etapie wartość dotacji spadnie do odpowiednio 30 i 15%. Dotacja stanowi procentowy udział maksymalnych kosztów kwalifikowanych, które zostały indywidualnie ustalone w zależności od rodzaju źródła OZE:

* dla pomp ciepła solanka/woda i woda/woda: 5500 zł/kW, powietrze/woda: 3000 zł/kW, powietrze/woda wyłącznie do c.w.u. z zasobnikiem o pojemności od 150 do 250 litrów: 5000 zł, a > 250 litrów: 8000 zł;

* dla kolektorów słonecznych: 3500 zł/kW;

* dla kotłów na biomasę o załadunku ręcznym – 1000 zł/kW; dla kotłów o załadunku automatycznym – 1 600 zł/kW. Jeżeli projekt instalacji przewiduje montaż zasobnika buforowego wody grzewczej – maksymalny koszt kwalifikowany instalacji powiększa się o 200 zł/kW;

* dla instalacji fotowoltaicznej o mocy poniżej 10 kW – 8000 zł/kWp, dla instalacji o mocy od 10 do 40 kW – 6 000 zł/kWp. Jeżeli projekt instalacji przewiduje montaż akumulatorów do magazynowania energii elektrycznej – maksymalny koszt kwalifikowany instalacji powiększa się o 5000 zł/kW;

* dla instalacji elektrowni wiatrowej o mocy poniżej 10 kW – 11 000 zł/kW, dla instalacji o mocy od 10 do 40 kW – 6 500 zł/kW. Jeżeli projekt instalacji przewiduje montaż akumulatorów do magazynowania energii elektrycznej, maksymalny koszt kwalifikowany instalacji powiększa się o 5000 zł/kW;

* dla instalacji na biogaz, o mocy poniżej 20 kWe – 40 000 zł/kWe, dla instalacji na biogaz, o mocy od 20 do 40 kWe – 30 000 zł/kWe, dla instalacji na biopłyny lub biomasę, o mocy poniżej 20 kWe – 9000 zł/kWe, dla instalacji na biopłyny lub biomasę, o mocy od 20 do 40 kWe – 7000 zł/kWe.

Budżet programu „Prosument”, którego realizację przewidziano na lata 2014-2020, ma wynieść 600 mln zł, co mogłoby przynieść rozwój czterech tysięcy takich instalacji. To bardzo mało, biorąc pod uwagę, że potencjał w kraju ocenia się na sześć milionów prosumentów, jednak program zakłada możliwość zwiększenia puli środków. Kredyty oraz pożyczki będą udzielane na okres 15 lat, a ich oprocentowanie ma wynosić 1% w skali roku.

Wsparcie udzielane jest na przedsięwzięcia polegające na zakupie i montażu małych instalacji lub mikroinstalacji odnawialnych źródeł do produkcji energii elektrycznej lub do produkcji ciepła i energii elektrycznej, na potrzeby istniejących lub będących w budowie budynków mieszkalnych jednorodzinnych (samodzielny, bliźniak, szeregowiec) lub wielorodzinnych (wspólnoty i spółdzielnie).

Wymagania techniczne dla poszczególnych urządzeń oraz dotyczące uprawnień do montażu instalacji są dostosowane do polskiego rynku i realne do spełnienia, nie będę tutaj zagłębiała się w przedstawienie wszystkich szczegółowych wytycznych. Jednak na stronie NFOŚiGW pojawił się zapis: „Uwaga! Program nie przewiduje dofinansowania dla przedsięwzięć polegających na zakupie i montażu wyłącznie instalacji źródeł ciepła”. Oznacza to, że źródło cieplne, czyli pompa ciepła, kolektor słoneczny czy kocioł na biomasę, będzie można zainstalować tylko w połączeniu ze źródłem energii elektrycznej.

Dlaczego w ostatnim momencie, gdy konsultacje społeczne były już zakończone, na dwa tygodnie przed zatwierdzeniem ostatecznej wersji programu, wykluczono wsparcie dla instalacji produkujących wyłącznie ciepło, podczas gdy to właśnie instalacje ekologicznych urządzeń grzewczych przyczyniają się do największej redukcji emisji CO2 atmosfery? Chyba tylko po to, żeby nawiązać do nazwy programu czyli prosumenta, który może uzyskiwać (wątpliwy) dochód za sprzedaż nadwyżki energii elektrycznej do sieci. Natomiast w opinii NFOŚiGW ta zasada dofinansowania ma na celu promowanie rozwiązań innowacyjnych, wysokowydajnych, zaawansowanych technologicznie, które w przyszłości mogą stać się obowiązującym standardem. Nie rozumiem tylko, dlaczego w Polsce, w momencie, gdy nie jesteśmy jeszcze formalnie przygotowani do systemów „on grid”, będziemy wspierać hybrydy i rozwiązania off grid, które nigdzie na świecie nie zyskały uznania. W mojej opinii w polskich realiach inwestorzy planujący wymianę lub montaż nowego ekologicznego źródła energii cieplnej będą zniechęceni do korzystania ze wsparcia, które wymusza zainwestowanie większych środków własnych. W pierwotnych założeniach program miał wyzwolić impuls inwestycyjny, wydaje się jednak, że będzie to program dla ludzi zamożnych i nowopowstałych firm, które bez żadnego doświadczenia i zaplecza serwisowego będą oferować zestawy „dostosowane” do programu „Prosument”.

Kiedy?

Jako pierwszy ogłoszony został nabór wniosków o dotację w ramach „Prosumenta” za pośrednictwem samorządów i ich związków, które zaangażują się w realizację programu. Co ważne, w tym kanale wdrażania programu, wybór zarówno osób fizycznych, wspólnot mieszkaniowych lub spółdzielni mieszkaniowych oraz wykonawcy lub wykonawców instalacji odnawialnych źródeł energii należy do gmin lub ich związków. Oprócz samorządów od końca II kwartału pośredniczyć w przydzielaniu dofinansowania mają też Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) oraz wybrany w przetargu bank. Nabór wniosków dla WFOŚiGW został rozpoczęty 16.07.2014 r. i będzie trwał aż do wyczerpania środków. Po złożeniu wniosku o udostępnienie środków na udzielanie pożyczek z dotacją oraz po zawarciu umowy z NFOŚiGW wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej określą indywidualnie terminy składania wniosków dla beneficjentów końcowych. Wnioski będą przyjmować tylko te Wojewódzkie Fundusze, które przystąpią do programu „Prosument”. Nabór wniosków za pośrednictwem banków zostanie ogłoszony w ciągu najbliższych dni po wyłonieniu w drodze przetargu jednego banku lub konsorcjum, które obsłuży realizację programu w formie kredytu z dotacją. Według konsultantów programu NFOŚiGW, już widać zainteresowanie przyszłych beneficjentów. Wzmożony ruch jest zwłaszcza w samorządach, które przygotowują się do składania wniosków. Trochę mniejszy jest na razie w wojewódzkich funduszach. Do końca kwietnia wstępną deklarację udziału złożyło pięć spośród 16 wojewódzkich funduszy. Jakie będą rzeczywiste efekty programu „Prosument” i czy będzie cieszył się dużym zainteresowaniem? Dowiemy się o tym wkrótce…

dr inż. Małgorzata Smuczyńska

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij