Energia odnawialna w branży instalacyjnej. Aktywny absorber

zobacz artykuł w formie pdf zobacz pdfa zobacz pdfa

Od dawna się mówi, że musimy coś zrobić w kwestii naszej niezależności energetycznej. Nie ma jednak chyba sposobów na wskazanie źródeł sektora energetycznego. Znamienny jest fakt, że polskie zasoby węgla kamiennego są jednymi z większych w Europie, dając nam realną przewagę nad innymi krajami Unii Europejskiej. Jednakże przynależność wspólnotowa stworzyła swoiste „sprzężenie zwrotne”, które niesie za sobą poważne dla nas konsekwencje finansowe, odnoszące się do kar za nadmierną emisję CO2 lub też konieczność przebudowy systemu energetycznego kraju z wykorzystaniem innych źródeł. Jakie źródła wchodzą w rachubę? Są to:

* energetyka wodna – elektrownie wodne małe i duże,

* siłownie wiatrowe – elektrownie małe i duże,

* geotermia – ciepłownie małe i duże,

* biomasa – ciepłownie i elektrownie,

* biogaz – ciepłownie i elektrownie,

* energetyka słoneczna – ciepłownie i minielektrownie,

* układy hybrydowe – ciepłownie i elektrownie.

Koszty wytworzenia 1 kW energii cieplnej czy też energii elektrycznej muszą być odniesione do produkcji porównywalnej – tj. wytworzenia 1 kW z węgla kamiennego, a koszt ten jest obecnie bardzo niski.

Przeszacowane dane?

Kongres Gospodarczy w Katowicach, w ramach którego odbył się panel pt. „Odnawialne źródła energii w Europie”, wyraźnie wskazał na pewne rozbieżności pomiędzy założeniami planu 2000-2020. Konieczność wykorzystania OZE w polskim systemie energetycznym na poziomie 20% w realizacji do roku 2020 stało się niemożliwe, bowiem wszystkie wskazania były nie tylko nierealne, ale też dane statystyczne o rzeczywistym wykorzystaniu OZE w Polsce były zawyżone. Czas tworzenia lukrowanych wizji odszedł do lamusa. Zderzyliśmy się z rzeczywistością. Słowa pana Janusza Politowskiego z Departamentu Energii Odnawialne, że obecnie produkujemy 11,5% z OZE, są mocno optymistyczne. Cały czas twierdziłem i twierdzę nadal, że analiza rynku OZE już od początku XX wieku zawiera zawyżone wartości. Pierwsze analizy były obarczone małym błędem, co wynikało z niewielkiej ilości instalacji zamontowanych w stanie rzeczywistym. Później na te wartości nakładały się instalacje projektowane, a także będące w fazie realizacji. W praktyce okazało się, że nie wszystkie zamierzenia zostały wykonane, a mimo to przekazane dane weszły do zbioru danych statystycznych GUS, które oparte są na wskazaniach deklaratywnych. Nikt nie dokonuje weryfikacji tych danych, chociażby z tej prostej przyczyny, że wskazane wartości nie mają unormowanych wskaźników przeliczeniowych. Albo liczymy moc grzewczą, albo moc energetyczną. Ale tak naprawdę wszystkie wskaźniki są płynne. Najlepszym przykładem są kolektory słoneczne – coraz bardziej zaczynają dominować kolektory rurowe i próżniowe produkowane na rynku chińskim. Podawane są powierzchnie zestawów brutto [m2] bez wnikania w powierzchnię aktywną absorbera. Tu różnica jest kilkunastoprocentowa! Trochę lepiej wygląda zestawienie powierzchni w kolektorach płaskich, gdzie wskazywana różnica w powierzchni aktywnej jest kilka procent mniejsza niż powierzchnia zewnętrzna. Dla laika różnica wskazanych powierzchni pozostaje bez znaczenia. Dla profesjonalisty zaś jest to podstawa w obliczeniach i doborze instalacji. Jeżeli wskazane wielkości przemnożymy przez liczbę kolektorów na terenie całego kraju, różnice są wymierne. Według mnie można je szacować na poziomie ok. 80-120 tys. m2 zainstalowanych kolektorów.

Nam wszystkim powinno zależeć na jak najlepszym wizerunku w UE i poprawnej ocenie rozliczeń, dlatego musimy pamiętać o rzeczywistym bilansie energetycznym naszych własnych gospodarstw. Nie da się oszukać tych wskazań, bowiem eksploatacja konwencjonalnych urządzeń kosztuje, a comiesięczne rachunki nam o tym przypominają. Żaden z polityków, wypowiadając się na temat wykorzystania OZE, nie używa konkretnych wskazań wielkości zainstalowanych urządzeń bądź ich mocy. Jeszcze większy problem powstaje w przypadku odniesień cenowych do konkretnych produktów.

Polityka i OZE

Sytuacja na rynku światowym, ze szczególnym uwzględnieniem produkcji chińskiej, jest moim zdaniem bardzo dla nas korzystna. Pozwala bowiem na bardzo duży wzrost importu tanich kolektorów rurowych i próżniowych, a także ogniw – PV. Warto jednak przyjrzeć się temu, co robi UE. Komisarz ds. handlu – Karel De Gucht – wyraźnie wskazał na wprowadzenie ceł antydumpingowych od 6 grudnia 2014 r., obowiązujących przez okres 2 lat. Oznacza to w praktyce wzrost cen za 1 Wp, gdy minimalna cena została ustalona na poziomie 0,56 €/Wp – przy kursie 4,20 zł za 1 € oznacza to 2,35 zł/Wp, co dla ogniwa PV 240 W wskazuje na koszt min. 564 zł. Do tego dochodzą inne opłaty. Szacunkowo można przyjąć, że takie ogniwo 240 W w cenie hurtowej kosztuje ok. 800 zł. Jeżeli uwzględnimy cło zaporowe na poziomie 47%, to cena wskazanego ogniwa 240 W wrośnie do ok. 1200 zł. Przy tak atrakcyjnych cenach właśnie polska energetyka fotowoltaiczna w 90% opiera się na wyrobach chińskich. Podobnie jest też z kolektorami rurowymi i próżniowymi, które w ok. 80% przypadków stanowią wyrób chiński.  Zwracając zatem uwagę na wypowiedzi polityków, powinniśmy przyglądać się temu, co dzieje się wokół naszych granic. Ciekawe, że minister finansów z rządu Słowacji, Peter Kazimir, ogłosił podjęcie działań mających na celu obłożenie specjalnym podatkiem producentów energii elektrycznej z ogniw PV. W ten sposób próbuje się zwrócić uwagę na własny rynek, np. fabrykę w Ziar nad Hronom, która produkuje ok. 120-140 tys./m2 kolektorów słonecznych w skali roku. W przypadku Polski nasi producenci nie mają żadnego realnego wsparcia, a jedyną obroną jest współudział w zakupie urządzeń chińskich, które są koniecznością. Warto również zauważyć, że mimo znaczącego ograniczenia i ochrony rynku niemieckiego nie udało się obronić jednego z czołowych producentów ogniw PV, jakim był niemiecki koncern Conergy. Ogłoszenie upadłości w Hamburgu jest niezbitym dowodem na to, że polski rząd powinien uwzględnić konkurencyjność w ramach UE, ale przede wszystkim ochronę własnych miejsc pracy, a także krajowych producentów. Tego wyraźnie brakuje w proponowanej ustawie OZE.

Podobny przykład odnotowano w związku z niemieckim producentem z koncernu Bosch, którego jeden z oddziałów zajmujący się produkcją ogniw PV poniósł straty w wysokości 1 miliarda €. Jest to wynik braku konkurencyjności cenowej i jednocześnie stosowania cen dumpingowych ze strony rynku chińskiego.

Potrzeba wsparcia

Co ciekawe w zakresie prawodawstwa unijnego – właściciel domu z zainstalowanymi ogniwami PV, który przekazuje nadwyżkę energii do sieci, stał się „osobą prowadząca działalność gospodarczą, wraz z koniecznością rozliczenia podatku VAT”. Tak stanowi najnowsze orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości (European Cort od Human Rights F-67075 Strasbourg cedet). Działania odnoszą się do postępowania z uwzględnieniem w tle działań antydumpingowych i antysubsydyjnych (cło wyrównawcze) w UE. Za chwilę polski system podatkowy wprowadzi wykładnię do prawa krajowego, a ci, co zawierzyli polskim firmom, inwestując sporo własnych pieniędzy, zostaną na przysłowiowym „lodzie”. Z tego też powodu warto słuchać krajowych producentów, którzy apelują o konieczność wsparcia i należytej ochrony krajowego rynku energetyki słonecznej. Wskazywanie wielkości zainstalowanych kolektorów słonecznych na poziomie 253 700 m2 w roku 2011 (wg danych IEO) jest wg mnie wielkością znacznie zawyżoną, ale pokazującą też, jak wiele krajowych firm funkcjonuje na naszym rynku. Realnie można szacować, że w 2013 r. zainstalowano ok. 240 tys. m2 kolektorów słonecznych. Warto jednocześnie dodać, że branża energii odnawialnej to grupa ponad 38 tys. osób pracujących zawodowo w tym sektorze, zaś ok. 50 tys. osób współpracuje z tą branżą. To jest niewątpliwie duży potencjał gospodarczy, o którym się nie mówi, nie wiedzieć czemu…

dr inż. Zbigniew Tomasz Grzegorzewski

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij