Rynek instalacyjno-grzewczy w II kwartale 2014 r. Pozytywna statystyka

zobacz artykuł w formie pdf zobacz pdfa zobacz pdfa

Rok temu sprzedaż urządzeń grzewczych w II kwartale stała także na znacznie niższym poziomie w porównaniu do 2012 roku. Niemniej jednak w tym roku nie brakowało także głosów mówiących o wzrostach sprzedaży w omawianym kwartale. Można mówić o zjawisku polaryzacji skrajnych opinii, przy czym tych negatywnych było nieco więcej. Może to być także odzwierciedlenie aktualnej sytuacji i tendencji panujących w gospodarce.

Pozytywnie wyglądają tendencje w budownictwie mieszkaniowym, chociaż oficjalne dane nie przekładają się na obecnym etapie na wyniki w branży instalacyjno-grzewczej. Zgodnie z danymi opublikowanymi przez GUS – w pierwszym półroczu 2014 r. oddano do użytkowania 66 327 mieszkań, co stanowi prawie 2,4% mniej niż w analogicznym okresie 2013 roku i o 2,2% mniej niż w pierwszym półroczu 2012 roku.

Niestety, teoretycznie pozytywne wyniki statystyczne w mieszkaniówce nie przekładają się na wyniki sprzedaży w branży instalacyjno-grzewczej. Jest to wynikiem realnego braku dynamiki liczby oddawanych mieszkań. W czerwcu deweloperzy ukończyli 4,3 tys. lokali, co oznacza 8% więcej niż w analogicznym okresie 2013 roku. Jest to o tyle zastanawiające, że średni czas realizacji inwestycji przez dewelopera to 24 miesiące. Dwa lata temu statystyki pokazywały dużą ilość rozpoczynanych przez deweloperów budów. Można przypuszczać, że chęć szybkiego rozpoczęcia inwestycji przed końcem kwietnia 2012 roku, czyli wejściem w życie ustawy deweloperskiej, nie przełożyła sie na szybkość faktycznego przystąpienia do prac budowlanych.

Jak oceniany był rozwój rynku instalacyjno-grzewczego w Polsce w II kwartale 2014 roku?

II kwartał 2014 roku w większości zgodnych opinii był gorszy od II kwartału 2013 roku. Przypomnijmy, że rok temu mówiło się prawie o załamaniu rynku instalacyjno-grzewczego. Uzyskane z rynku opinie różniły się czasem znacznie w ocenie, ponieważ mówi się zarówno o wzrostach, jak i spadkach na rynku, jednak mediana bardziej wskazuje na pewne spadki rok do roku, w granicach od lekkich wzrostów do nawet 5-10% spadków. Oczywiście wyglądało to różnie w różnych grupach produktowych. Przyczyną takiej sytuacji było zmniejszone zapotrzebowanie na produkty w hurtowniach oraz tzw. efekt ukraiński, który mocno ograniczył handel na tzw. ścianie wschodniej Polski. W II kwartale 2014 roku nie było widać spektakularnych działań handlowo-marketingowych wśród wiodących firm z branży grzewczej. Powoli zaczyna być widoczne ożywienie w rozpoczętych budowach, pojawia się coraz więcej zapytań inwestycyjnych, ale sprzedaż będzie realizowana zapewne w roku 2015. Sygnalizowane tendencje lekko wzrostowe mogą wynikać w dużej mierze z poprawy danych makroekonomicznych i stabilizacji w gospodarce. Zwiększony popyt na urządzenia grzewcze nie rozkładał się równomiernie, tzn. w niektórych grupach był on dwucyfrowy, w innych miał niewielki przyrost lub nawet znaczne spadki. Rynek kotłów konsekwentnie przesuwa się w kierunku kotłów kondensacyjnych i z zamkniętą komorą spalania. Widoczne jest zainteresowanie klientów indywidualnych pompami ciepła na rzecz spadku popularności kolektorów słonecznych. W dalszym ciągu dominuje rynek ceny, co można uznać już za standard i specyfikę naszego rynku. Ceny spadają, także na usługi. Obrót osiągano raczej na inwestycjach niż na klientach indywidualnych. Daje się zauważyć brak wsparcia finansowego na rzecz rozproszonych instalacji grzewczych. W dalszym ciągu występuje problem z kotłowniami powyżej 50-60 kW, za sprawą ciepłownictwa systemowego, które powiązane towarzysko i politycznie z lokalnymi władzami blokuje wydawanie decyzji dla rozproszonych źródeł ciepła, a także wpływa na projektantów, którzy przestawiają instalacje na przyłącza poprzez węzły cieplne. Brakuje bodźca dla rynku. Oczekiwany w zeszłym roku program Prosument, przez konieczność produkcji energii elektrycznej w instalacji prosumenckiej, nie jest w stanie w praktyce wesprzeć wytwarzania ciepła z OZE. Pojawiają się też problemy z przyłączeniami gazu. Obecnie gazownia zmieniła sposób rozliczania przyłączy. To nie inwestor płaci za przyłącze firmie, którą wybrał, tylko PGNIG przeprowadza procedurę przetargową, w wyniku czego wygrywa najtańsza firma, która wykona np. kilkaset przyłączy. Inwestor płaci tylko część kosztów przyłącza do PGNIG, a PGNIG płaci dalej wykonawcy. Problemy są, ponieważ procedury przetargowe nie są jasne, w konsekwencji czego firmy, które wygrały przetargi, wycofują się z realizacji przyłączy, bez konsekwencji, co przeciąga sprawę wykonywania przyłączy i realizację kotłowni do czasu przygotowania kolejnego przetargu.

Po pierwszych 6 miesiącach roku 2014 zaobserwowaliśmy wzrost sprzedaży, który wygenerowany został głównie przez wzrost sprzedaży kotłów kondensacyjnych. Rynek dużych i średnich inwestycji (duże i średnie firmy wykonawcze) wygląda stabilnie. Gorzej wygląda sprawa z rynkiem drobnych instalatorów i sklepów tzw. drugiej ręki. Widoczna była mała aktywność ze strony indywidualnego inwestora. Ogólnie można przyjąć, że instalacje nadal się sprzedają, czego nie można powiedzieć o kotłach. O ile po I kwartale 2014 roku można było mówić o wzrostach, to po spadkach z II kwartału wyniki po pierwszym półroczu na rynku oscylują na poziomie lekkiego plusa w granicach zera. Niektóre firmy mogą cieszyć się nawet dwucyfrowymi przyrostami po pierwszym półroczu, inne – spadkami na podobnym poziomie. Dobrzy instalatorzy mają pracę i kto ich obsługuje, ten wygrywa, problemem jest, że reszta tzw. przeciętnych lub słabszych instalatorów jest bezrobotna, a w najlepszym razie żyje z dnia na dzień. Podwyżki na niektóre produkty instalacyjne, które miały miejsce w miesiącach marzec-maj, spowodowały przesunięcie zakupów u dystrybutorów w postaci zawyżonych zakupów do marca-maja, co dało efekt odpowiednio mniejszych zakupów w kolejnych miesiącach.

Jak kształtowała się sytuacja w wybranych grupach produktowych?

* Pompy ciepła

Po raz pierwszy od dłuższego czasu wyhamowała dynamika sprzedaży pomp ciepła jako ogólnej grupy towarowej. Jeżeli możemy mówić o wzrostach, to są one znacznie niższe, porównując do dwucyfrowych wzrostów jeszcze niedawno. Największe wzrosty można zauważyć w grupie pomp do przygotowania ciepłej wody użytkowej, które zdaniem części instalatorów są tańszym rozwiązaniem niż instalacja kolektorów słonecznych. Można przyjąć wzrosty sprzedaży pomp ciepła na poziomie ok. 10-12%.

* Kolektory słoneczne

Ogólna opinia mówi o spadkach w tej grupie produktowej, jednak głębsza analiza tego rynku wskazuje, że dosyć duże spadki mają miejsce tylko w grupie zakupów przez indywidualnych klientów. W połowie roku praktycznie wygasł system wsparcia dla kolektorów słonecznych NFOŚiGW, co nie oznacza wstrzymania sprzedaży dla projektów już wnioskowanych i rozpoczętych. Sprzedaż kolektorów słonecznych napędzają obecnie lokalne projekty gminne czy na poziomie województwa. Wyraźnie zwiększył się udział kolektorów słonecznych sprzedawanych na projekty inwestycyjne i obiekty publiczne. Dlatego, pomimo różnych trudności sygnalizowanych przez firmy działające w tej branży, można założyć wzrost sprzedaży kolektorów słonecznych w II kwartale rok do roku na poziomie nawet 15-20%, głównie dzięki sprzedaży kolektorów płaskich.

* Kotły gazowe wiszące

Widoczna jest wyraźnie tendencja odwrotu od kotłów konwencjonalnych na rzecz kotłów kondensacyjnych. Gazowe kotły konwencjonalne wiszące – zanotowano spadek ok. 10-15% na najprostszych modelach. Jednocześnie ceny kotłów inwestycyjnych osiągnęło bardzo niskie ceny.

Z drugiej strony większość uczestników rynku sygnalizowała wzrosty sprzedaży kotłów kondensacyjnych, nawet znaczne. Nie oznacza to boomu sprzedaży, ale można przyjąć, że sprzedaż kotłów kondensacyjnych osiągnęła kilkuprocentowy wzrost rzędu 5%, co w ogólnym rozrachunku wskazuje na zmniejszenie sprzedaży rok do roku w całej grupie kotłów wiszących.

* Przepływowe podgrzewacze do wody

W tej grupie produktowej, po pewnej stagnacji, która miała miejsce w I kwartale 2014 roku, dał się zauważyć wyraźny spadek sprzedaży. Gazowe przepływowe podgrzewacze do c.w.u tradycyjnie są kupowane na użytek klientów indywidualnych, a ci, jak zauważyliśmy, w II kwartale byli tą słabszą grupą odbiorców. Spadki w tej grupie produktowej można przyjąć nawet na poziomie 25-30%.

* Gazowe kotły stojące

Większość respondentów wskazywała ogólnie na lekkie spadki sprzedaży kotłów stojących. Biorąc pod uwagę, że taka tendencja trwa już od dłuższego czasu, to w praktyce nie powinno się tych kotłów więcej sprzedawać, tymczasem takie urządzenia są w ofercie prawie wszystkich dostawców kotłów na naszym rynku. Z pewnością tendencja spadkowa jest redukowana przez niewielkie wzrosty sprzedaży stojących kotłów kondensacyjnych. Można przyjąć ogólny 5% spadek dla tej grupy produktowej, przy równoczesnym 5% wzroście gazowych stojących kotłów kondensacyjnych.

* Grzejniki

Całościowo w pierwszym półroczu 2014 nastąpił wyraźny przyrost w stosunku do pierwszego półrocza 2013 roku w zakupach – efekt dotyczy największych producentów grzejników, u mniejszych jest dużo mniej wyczuwalny. Widać coraz więcej powierzchniowych instalacji grzewczych i klimakonwektorów. Rozmówcy sygnalizowali nieznaczne spadki w grzejnikach aluminiowych, można przyjąć na poziomie ok. 5-10%. Natomiast można założyć ok. 10-15% wzrost sprzedaży rok do roku, co może być efektem bardzo słabej sprzedaży w tym okresie 2013 roku.

* Inne produkty

Dał się zauważyć zdecydowany wzrost sprzedaży, rzędu 15-20%, elementów instalacji, także wod-kan, oraz ogrzewania podłogowego. W wypadku kotłów na paliwa stałe sytuacja jest stabilna, ale były także głosy o dość znacznych wzrostach, szczególnie w grupie kotłów na biomasę. Natomiast sygnalizowano pewne spadki kotłów śmieciowych i węglowych.

Pozytywne wyniki w budownictwie mieszkaniowym tym razem nie przełożyły się na podobnie pozytywne wyniki sprzedaży w branży instalacyjno-grzewczej. Z drugiej strony, przy stosunkowo dużej liczbie sygnałów na temat słabej kondycji branży w II kwartale 2014 roku, osiągnięte wyniki sprzedaży w poszczególnych grupach produktowych, poza kilkoma wyjątkami, nie wskazują na załamanie rynku, a raczej na kontynuację stabilizacji, a nawet lekkie wzrosty. Dane z budownictwa mieszkaniowego wskazują, że rynek na urządzenia grzewcze powinien się rozwijać i pozytywne efekty powinniśmy zauważyć jeszcze do końca 2014 roku. Pewnym niebezpieczeństwem jest agresywna polityka PEC-ów, które wykorzystując swoje powiązania administracyjne z władzami na poziomie lokalnym, ale także mając pewne przełożenie na poziomie władz centralnych, starają się utrudnić rozwój rozproszonych instalacji grzewczych, co widać w blokowaniu wszelkich inicjatyw na rzecz ciepła rozproszonego, w tym ciepła z OZE. Ciepło z OZE, pomimo że ciepło w ogóle stanowi ok. 54% udziału w całkowitym bilansie energetycznym kraju, jakoś nie może się doczekać uznania w oczach decydentów na szczeblu centralnym, co m.in. znalazło w pewnym momencie odzwierciedlenie w absurdalnej propozycji definicji OZE w projekcie Ustawy o OZE, i co wykluczało pompy ciepła, kotły na biomasę i kolektory słoneczne z grupy odnawialnych źródeł energii.

Janusz Starościk, SPIUG

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij