Rurowe instalacje wewnętrzne. Niemal niema kanalizacja

Z racji swojej profesji spotykam się z instalatorami na terenie całej Polski i zauważam charakterystyczną tendencję. Wykonawca, przygotowując ofertę dla klienta, stara się od razu zminimalizować cenę materiałów, żeby zdobyć klienta od razu. Tak więc w razie negocjacji cenowych może jedynie zmniejszyć cenę swojej robocizny. Charakterystyczne jest to, że parametry techniczne oferty mają drugorzędne znaczenie, liczy się głównie cena. Tak podobno jest w większości przypadków rozmów z inwestorem. Mało komu chce się przedstawić różne warianty oferty, bo to wymaga dodatkowego nakładu pracy na jej opracowanie i kolejnych dyskusji z klientem. Proszę tutaj znajomych i nieznajomych instalatorów o wybaczenie, że się czepiam. Sam jestem klientem i szukam ofert, na które mnie stać, a które dają opcje do wyboru. Inaczej giną możliwości zaoferowania rozwiązań ponadstandardowych. A dzisiaj klient bardzo starannie liczy pieniądze wydane na swój wymarzony dom. I nie jest prawdą, że chce tanio za wszelką cenę. Chce być przynajmniej przez 50 lat zadowolony ze swoich wyborów związanych z inwestycją. Na ogół nie zna dostępnych materiałów i urządzeń, które mogą być zainstalowane w jego domu. Podzielmy się z nim swoją wiedzą, a zadowolenie będzie obustronne.

Na szumy i bulgotanie

Jednym z takich tematów, który praktycznie nie istnieje w realizacji budynków jednorodzinnych, jest instalacja kanalizacji niskoszumowej, bo każdy wie, że gdy spłuczka się napełnia, to musi szumieć, a jak się spuszcza wodę, to musi piętro niżej bulgotać w kanalizacji. Woda bulgocze i tyle – taka jej mokra natura. W nowoczesnych konstrukcjach domów pasywnych stosuje się rewelacyjne docieplenia, uszczelnienia budynków, rekuperacje i pompy ciepła. Zewnętrzne ściany są grube, ale w nich nie można prowadzić kanalizacji ze względu na tworzenie mostków cieplnych. Wewnętrzne, o grubości 12-17 cm, nie pozwalają na ukrycie rur kanalizacyjnych. I jeszcze te kanały wentylacji mechanicznej… Pytam znajomego instalatora: czemu nie zrobiłeś tych pionów z niskoszumówki? Bo nie było o tym mowy. A deweloper wie, jak domy sprzedawać, natomiast nie zna się na typach kanalizacji. Temat zaginął. Bywa tak, że piony kanalizacyjne przechodzą przez salon, a poziomy kryją się w sufitach podwieszanych. Owszem, można je zaizolować wełną mineralną i zabudować płytami kartonowo-gipsowymi. Ale po co? Taka izolacja może chłonąć wilgoć i wymaga sporego nakładu pracy. Wystarczy wykorzystać odpowiednie rury niskoszumowe do wykonania pionów kanalizacyjnych i newralgicznych poziomów. Ich konstrukcja gwarantuje cichą pracę instalacji. Najtańsza instalacja generuje hałas około 35 dB (poziom hałasu mierzony na zewnątrz rury wg normy EN 14366). Dla przykładu: szept ma poziom około 30 dB.  Dostępne w naszym kraju rury o parametrze 12 dB  są droższe 2-3 razy od tych najtańszych rur kanalizacyjnych. Wykonując z nich nawet połowę całej instalacji, podniesiemy koszt materiałów np. 2-krotnie. Robocizna zmaleje o koszt materiału i wykonania izolacji akustycznej, co w efekcie podniesie cenę o około 1/4. Dla wymagającego klienta można wybrać superciche rury kanalizacyjne dostępne na naszym rynku o parametrze 6 dB. Tak więc taka instalacja jest niema. I proszę mi wierzyć, jeśli tylko miałem możliwość rozmowy z inwestorem, bez większego trudu przekonałem go do zastosowania instalacji niskoszumowej.

Wymagania rosną!

Sam jestem klientem i wiem, jakie znaczenie ma możliwość wyboru, a dom to nie samochód, który będę wymieniał co kilka lat. Na dodatek wszystkie instalacje podtynkowe mają być w miarę nowoczesne i sprawne nawet za 20 lat. Bo ich wymiana to kataklizm w domu. Pracuję w terenie. Zawsze chętnie wspieram instalatorów w ich pracy, jednocześnie ucząc się od nich, poznając wymagania różnych regionów naszego rynku. Wspólnie zarabiamy na swoje pensje, więc współpraca jest owocna. Każdy producent chętnie udziela pomocy w postaci szkoleń, wsparcia technicznego czy wycen instalacji. Są to działania nieodpłatne. Korzystajmy więc z tego. Niech nasza oferta będzie nowoczesna, a także kilkuwariantowa. W tym artykule podałem przykład banalnej kanalizacji, ale takich tematów jest całe mnóstwo. Niech klient sam zadecyduje, jak i ile wydać pieniędzy na swoją inwestycję. Jak to mi niedawno powiedział znajomy łódzki deweloper budujący ekskluzywne apartamenty: w Polsce spadła sprzedaż samochodów, ale co ciekawe – tych luksusowych wzrosła.

To doskonale charakteryzuje tendencje naszego sektora budowlanego. Dzisiaj jest mniej klientów, ale ci którzy są, mają wyższe wymagania. Spróbujmy im sprostać. Wykorzystujmy wsparcie hurtowni i producentów. Rynek tego wymaga. Kończąc te instalacyjno-filozoficzne wywody, życzę wszystkim instalatorom udanych ofert, wypłacalnych klientów i żadnych kataklizmów.

Maciej Domagała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij