Rynek instalacyjno-grzewczy w III kwartale 2014 r. W oczekiwaniu na bodziec…

Stosunkowo dobre wyniki, jakie zanotowała gospodarka w Polsce w III kwartale 2014 roku, nie znalazły odzwierciedlenia w sytuacji na rynku instalacyjno-grzewczym. Praktycznie wszyscy uczestnicy tego segmentu rynku, którzy podzielili się swoimi opiniami na ten temat, podkreślali, że ten kwartał był wyjątkowo trudny.

Trzeci kwartał 2014 roku w większości zgodnych opinii był gorszy od III kwartału 2013 roku. Przypomnijmy, że rok temu mówiło się prawie o załamaniu rynku instalacyjno-grzewczego. Wtedy w III kwartale rozpoczęło się odrabianie strat z pierwszego półrocza, co pozwoliło wyjść branży na bardzo leciutki plus na koniec roku. W tym roku takiego przyspieszenia sprzedaży na rynku urządzeń grzewczych nie było widać ani w sierpniu, ani nawet do połowy września. Rynek drgnął co nieco pod koniec września, co było zjawiskiem dalekim od oczekiwań. Respondenci zgodnie podkreślali, że sytuacja sprzedażowa w sektorze grzewczo-instalacyjnym w III kwartale 2014 r. była znacząco gorsza od III kwartału 2013 r. Spadki bądź brak wzrostów zanotowano praktycznie we wszystkich grupach produktowych. Trudno na tym etapie wskazać jednoznacznie, czy jest to tendencja rynku, czy jest to efekt przesunięcia się rozpoczęcia sezonu – z września na koniec października, a może nawet na listopad. Spadki dotyczą zarówno kotłów, grzejników, jak i kolektorów słonecznych. Jedyną grupą produktową z tendencją wzrostową były pompy ciepła do c.w.u., co do czego zgodni byli praktycznie wszyscy. Uzyskane z rynku opinie różniły się czasem w ocenie, ponieważ mówi się zarówno o wzrostach, jak i spadkach na rynku, jednak różnice w wyrażanych opiniach nie były tak drastycznie różne jak w poprzednich kwartałach. Mediana bardziej wskazuje na stabilizację lub spadki rok do roku. Przyjmując średni wzrost rynku w granicach 0-2%, można mówić o optymistycznym podejściu w ocenie. Oczywiście wyglądało to różnie w rozmaitych grupach produktowych. Zaistniała sytuacja spowodowała ponownie przesuwanie się rynku w kierunku tańszych produktów, a na pewno widoczną utratę części marży przez sprzedawców. Utrata marży nieuchronnie prowadzi do wzrostu zatorów płatnościowych, co można było zaobserwować w III kwartale 2014 roku. Pogarszająca się moralność płatnicza firm instalacyjnych skutkuje zaostrzeniem procedur zarządzania ryzykiem w obszarze ustalania limitów kredytowych i windykacji należności u coraz większej grupy hurtowników. Rynek kotłów konsekwentnie przesuwa się w kierunku kotłów kondensacyjnych znowu kosztem kotłów konwencjonalnych. W dalszym ciągu dominuje rynek ceny, co można uznać już za standard i specyfikę naszego rynku. Ceny spadają także na usługi, sprawa nie dotyczy już wyłącznie tylko rabatów na produkty. Obrót był robiony raczej na inwestycjach niż na klientach indywidualnych. Daje się zauważyć brak wsparcia finansowego na rzecz rozproszonych instalacji grzewczych, co w powiązaniu z ilością oddawanych budynków mieszkaniowych przekłada się na brak perspektywy w najbliższym czasie na całościową poprawę koniunktury na rynku grzewczym. Coraz bardziej zauważalne jest przełożenie wpływu legislacji preferującej ciepło z miejskiego ogrzewania na zmniejszoną ilość projektów węzłów cieplnych, opartych na kotłach o mocy powyżej 50 kW, za sprawą ciepłownictwa systemowego, które powiązane towarzysko i politycznie z lokalnymi władzami blokuje wydawanie decyzji dla rozproszonych źródeł ciepła, a także wpływa na projektantów, którzy przestawiają instalacje na przyłącza poprzez węzły cieplne. Co warto podkreślić, nie dotyczy to wyłącznie kotłowni gazowych czy olejowych – zarówno wolnostojących, jak i kaskadowych. Otrzymujemy wiele sygnałów z rynku o blokowaniu w ten sposób kotłowni opartych na biomasie, pomp ciepła czy małej kogeneracji. Problemem jest interpretacja niejasnych przepisów, które są przez władze lokalne interpretowane jednoznacznie na korzyść lokalnych operatorów sieci c.o., którymi są często spółki powiązane z lokalnym samorządem. Oczywiście inwestor może się wybronić z decyzji zakazującej mu budowy rozproszonego źródła ciepła, ale wymaga to cierpliwości i czasu, co jest niekorzystne z punktu widzenia czasu realizacji inwestycji i dużego zaangażowania w sprawę, którą należałoby podjąć. Brakuje bodźca dla rynku do rozwoju dynamiki sprzedaży. Pewną poprawę dla rynku kolektorów słonecznych, pomp ciepła i kotłów na biomasę może przynieść wejście w życie ustawy dla wsparcia ciepła wytwarzanego w OZE, ale to jeszcze dość daleka perspektywa z punktu widzenia obecnej sytuacji na rynku. Obecnie przepychana w Sejmie ustawa o OZE już praktycznie jest oficjalnie nazywana ustawą dla wytwarzania energii elektrycznej. Śladowe ilości zapisów dotyczących ciepła, ale raczej dotyczące ciepła systemowego, zostały ostatnio wykreślone z projektu. Powracając do rynku stricte instalacyjno-grzewczego, można zauważyć wśród dystrybutorów coraz większą dbałość o stany magazynowe i ich optymalizację. To powoduje z jednej strony mniejsze możliwości towarowania ich przez dostawców, ale z drugiej strony powoduje mniejsze problemy z płatnościami. Kilka upadłości, które branża zanotowała, może wskazywać na powrót większej dyscypliny płatniczej wśród dystrybutorów.

Jak kształtowała się sytuacja w wybranych grupach produktowych?

  • Pompy ciepła: Dynamika sprzedaży pomp ciepła (ogólnie) nieco wyhamowała. Jeżeli możemy mówić o wzrostach – o ile mówimy o wzrostach – to są one znacznie niższe, porównując do dwucyfrowych wzrostów jeszcze niedawno. Największe wzrosty można zauważyć w grupie pomp do przygotowania ciepłej wody użytkowej, które zdaniem części instalatorów są tańszym rozwiązaniem niż instalacja kolektorów słonecznych. Wzrosty dotyczą pomp zintegrowanych z zasobnikiem do produkcji c.w.u. Można zaobserwować coraz większe zainteresowanie pompami ciepła, także powietrznymi typu SPLIT o możliwości pracy do –25oC. Widoczne jest postępujące rozdrobnienie rynku i oferowanie pomp ciepła np. pod markami własnymi sieci hurtowych. Biorąc pod uwagę wszystkie wyniki, można założyć bardzo niewielkie wzrosty sprzedaży pomp ciepła na poziomie ok. 2-5%.
  • Kolektory słoneczne: Ogólna opinia mówi o spadkach w tej grupie produktowej, jednak głębsza analiza tego rynku wskazuje, że dosyć duże spadki mają miejsce tylko w grupie zakupów przez indywidualnych klientów. W połowie roku praktycznie wygasł system wsparcia dla kolektorów słonecznych NFOŚiGW, co nie oznacza wstrzymania sprzedaży dla projektów już wnioskowanych i rozpoczętych. Ogólnie panuje opinia, że rynek został zdeterminowany w ostatnich latach przez program dotacji 45%, którego zakończenie spowodowało zmniejszenie sprzedaży detalicznej. Sprzedaż kolektorów słonecznych napędzają obecnie lokalne projekty gminne czy te na poziomie województwa. Brak ostatecznych szczegółów co do nowego programu Prosument wzmaga wyczekiwanie na rynku, podobnie jak było to w momencie zapowiedzi programu wsparcia dla kolektorów słonecznych kilka lat temu, gdy sprzedaż kolektorów słonecznych mocno się zmniejszyła – klienci wstrzymywali się z zakupem. Obecnie podobna sytuacja jest niekorzystna dla producentów, którzy także ze swojej strony niewiele robią na rzecz rozszerzenia rynku sprzedaży kolektorów o obszary jeszcze niezagospodarowane, a posiadające duży potencjał, czyli głównie ogrzewanie (oprócz przygotowywania c.w.u.) czy wsparcie wytwarzania ciepła procesowego w przemyśle. Dlatego, pomimo różnych trudności sygnalizowanych przez firmy działające w tej branży, można założyć lekki wzrost sprzedaży kolektorów słonecznych w III kwartale rok do roku na poziomie ok. 0-5%, co mimo wszystko nie jest złym wynikiem.
  • Kotły gazowe wiszące: Widoczna jest wyraźnie tendencja odwrotu od kotłów konwencjonalnych na rzecz kotłów kondensacyjnych. Gazowe kotły konwencjonalne wiszące – zanotowano spadek ok. 10-15% na najprostszych modelach. Jednocześnie kotły inwestycyjne osiągnęły bardzo niskie ceny. Największą przyczyną takiego stanu jest przede wszystkim brak inwestycji mieszkaniowych wielorodzinnych oraz naturalny spadek na rzecz kotłów kondensacyjnych, a dodatkowo mniejsze możliwości nabywcze inwestorów na tzw. ścianie wschodniej, spowodowane „sytuacją ukraińską” – co nie dotyczy wyłącznie indywidualnych zakupów, a regularnej współpracy dystrybutorów z klientami zza wschodniej granicy. Większość uczestników rynku sygnalizowała stagnację lub niewielkie spadki sprzedaży kotłów kondensacyjnych na poziomie 0-5%, choć nie brakowało opinii o wzrostach rzędu 5-10% w tej grupie produktowej. Głównym powodem wydaje się być przesunięcie sezonu na X i XI oraz mniejsza liczba inwestycji indywidualnych – domków jednorodzinnych. Poza tym także w kotłach kondensacyjnych pojawiła się tendencja potaniania produktu. Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, można przyjąć stabilizację rynku ze wskazaniem na lekkie spadki rzędu 1%.
  • Przepływowe podgrzewacze do wody: W tej grupie produktowej utrzymała się tendencja spadkowa sprzedaży. Gazowe przepływowe podgrzewacze do c.w.u tradycyjnie kupowane są na użytek klientów indywidualnych, a ci – podobnie jak w II kwartale – byli grupą odbiorców z najsłabszą siłą nabywczą. Spadki w tej grupie produktowej trudno oszacować, ale można przyjąć je nawet na poziomie 25-30%.
  • Gazowe kotły stojące: Większość respondentów wskazywała ogólnie na stagnację lub lekkie spadki sprzedaży kotłów stojących. Biorąc pod uwagę, że taka tendencja trwa już od dłuższego czasu, w praktyce nie powinno się tych kotłów więcej sprzedawać, tym bardziej że często są to kotły większej mocy, czyli dotyczą rynku, gdzie narasta problem preferencji dla ciepła sieciowego. Innym zjawiskiem, które się ostatnio pojawiło, są spadki w grupie tzw. lodówek, czyli kotłów ze zintegrowanym zasobnikiem c.w.u. Są to stosunkowo drogie urządzenia, ale cieszyły się powodzeniem ze względu na swoją kompaktowość, a z drugiej strony chętnie były instalowane w komplecie z kolektorami słonecznymi, jeżeli były wyposażone w wężownice do instalacji kolektorów słonecznych. Ogólnie straty w sprzedaży kotłów konwencjonalnych, sprzedawanych głównie „na wymianę”, kompensowały wzrosty (niewielkie) w sprzedaży kotłów kondensacyjnych. Można założyć ogólny 5-10% spadek dla tej grupy produktowej.
  • Grzejniki: Ogólnie zaobserwowano spadek sprzedaży dla grzejników w III kwartale 2014 roku. W przypadku grzejnika stalowego praktycznie wszyscy respondenci zgłaszali spadki. Różnice zdań dotyczyły jedynie wielkości tych spadków. Spadki w przypadku grzejników stalowych szacowane były w granicach od 5 do nawet 30%. Po odrzuceniu skrajnych wyników można przyjąć, że spadki osiągnęły poziom do 10% w stosunku do poprzedniego roku. Należy pamiętać, że akurat pierwsze półrocze charakteryzowało się dużymi wzrostami sprzedaży, dlatego można przyjąć, że rynek grzejników jest w dalszym ciągu na lekkim plusie rok do roku, licząc od stycznia. Jeśli chodzi o grzejniki aluminiowe, sygnalizowano niewielkie spadki po wzrosty rzędu do 10%. Dlatego w tej grupie towarowej bezpiecznie można przyjąć lekki wzrost na poziomie 5%.
  • Inne produkty: Dał się zauważyć niewielki spadek rzędu 2-5% elementów instalacji, także wod.-kan. Zwiększyło się natomiast zgodnie z istniejącą tendencją zainteresowanie ogrzewaniem podłogowym. W przypadku kotłów na paliwa stałe sytuacja jest stabilna, ale były także głosy o lekkich wzrostach, szczególnie w grupie kotłów na biomasę. Można było także zauważyć nieco większe zapotrzebowanie na instalacje rekuperacyjne w połączeniu z ogrzewaniem podłogowym.

Janusz Starościk, SPIUG

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij