Rola serwisowania w poprawnym funkcjonowaniu POŚ (2). Cug w oczyszczalni

W tej serii artykułów omówię rolę serwisowania oczyszczalni pełnobiologicznych w aspekcie ich wieloletniej bezawaryjnej pracy i eksploatacji.

Serwisowanie lub może systematyczne przeglądanie albo stały nadzór na urządzeniami przydomowych oczyszczalni ścieków jest kluczem do ich poprawnego funkcjonowania przez wiele lat eksploatacji. Stwierdzenie, iż oczyszczalnie przydomowe nie wymagają jakiejkolwiek obsługi, jest mitem i nie należy w to wierzyć. Z drugiej zaś strony urządzenia tego typu nie należą do specjalnie skompilowanych, a więc ich przeglądy może wykonywać nawet niewielka firma serwisowa.

Najczęstsze problemy projektowe

Zaprojektowanie właściwie i bezproblemowo działającej przez lata oczyszczalni stanowi złożone zadanie inżynierskie. Wydawać by się mogło, iż wystarczy tylko spełnić wymagania co do lokalizacji urządzeń w stosunku do istniejących obiektów i posesji sąsiednich, a urządzenie będzie pracować bezawaryjnie, ale tak jednak nie jest. W tym artykule omówię kolejne problemy dotyczące projektowania POŚ.

Niewydajna wentylacja

Temat zaprojektowania efektywnej i skutecznej wentylacji pełnobiologicznej POŚ jest często traktowany po łebkach lub wręcz pomija się go. Praktyka pokazuje, iż konsekwencje takiego potraktowania zagadnienia są dla układu bardzo negatywne. Po pierwsze powietrze musi przepływać od wentylacji niskiej, czyli wywietrznika na zakończeniu układu rozsączającego, poprzez układ rozsączający i oczyszczalnię aż do wentylacji wysokiej zlokalizowanej najczęściej na dachu, rzadziej na ścianie budynku (schemat). Jeśli występuje różnica wysokości pomiędzy lokalizacją wentylacji niskiej i wysokiej, powstaje naturalny „cug” umożliwiający przede wszystkim odprowadzanie gazów powyżej kalenicę dachu, a więc przykre zapachy powstające w POŚ są usuwane poza obiekt. Kolejny aspekt to spora ilość powietrza dystrybuowana przez sprężarkę do wnętrza oczyszczalni w celu drobnopęcherzykowego napowietrzania osadu czynnego. Ta ilość, zależna od wielkości oczyszczalni, ale minimalnie na poziomie ok. 45 l/min, musi znaleźć swoje ujście i najlepiej, gdy dzieje się to poprzez kominek wywiewny na dachu.

Niedrożna lub nieefektywnie pracująca wentylacja ma często wpływ na powstawanie w układzie rozsączającym warunków beztlenowych, które sprzyjają tworzeniu się sapropelu (muł jeziorny rozwijający się w warunkach beztlenowych). Jego czarny kolor pochodzi od zawartych w nim siarczanów. Przepuszczalność „czarnego gruntu” i gruntu rodzimego pobranego z powyższych lokalizacji potwierdza, iż grunt zanieczyszczony czarnym osadem jest prawie zupełnie nieprzepuszczalny (przepuszczalność porównywalna z ciężkim gruntem gliniastym), natomiast grunt rodzimy jest dobrze przepuszczalny.

Biorąc pod uwagę powyższe, można stwierdzić, iż tego typu problemy powstają w warunkach niedostatecznie sprawnego przepływu powietrza przez układ rozsączający. Ogromny wpływ na powyższą sytuację ma osadzanie się w układzie osadu, który może tam dopływać pod wpływem niedostatecznego oczyszczenia ścieków.

Niedowymiarowanie układu rozsączającego

Podczas projektowania oczyszczalni pojawia się zawsze pytanie, ilu stałych mieszkańców korzystać będzie z oczyszczalni. Gdy oczyszczalnia zaprojektowana jest np. dla 6 RLM (czyli 6 stałych mieszkańców), nie będzie pracowała optymalnie – z punktu widzenia jakości oczyszczanych ścieków – gdy np. w budynku mieszka 6 osób dorosłych oraz dwoje małych dzieci. Szczególnie w przypadku małych dzieci trzeba wziąć pod uwagę niekiedy dużo większe dobowe zużycie wody niż normatywne 150 l/osobę/ dobę.

Projektując oczyszczalnię, należy pamiętać także o prawidłowym zwymiarowaniu układu rozsączającego. Obecnie na rynku dostępne są różne systemy służące do odprowadzenia ścieków oczyszczonych do gruntu, a wśród nich najpopularniejsze to: skrzynki, rury i tunele rozsączające, studnie chłonne itp. Przy wymiarowaniu systemów rozsączania należy wziąć pod uwagę dwie kwestie: wodoprzepuszczalność gruntu oraz ilość stałych mieszkańców. Niektóre wytyczne zachodnie (gdyż polskich jak na razie brak) mówią o 1 m2 powierzchni styku urządzenia do rozsączania z gruntem dobrze przepuszczalnym, a w przypadku gruntu średnio i słabo przepuszczalnego nawet o 2 m2 powierzchni styku. Dobór odpowiedniej ilości urządzeń rozsączających musi więc uwzględniać wyniki bardzo skrupulatnie wykonanych badaniach geologicznych w miejscu lokalizacji układu. Jeśli układ rozsączający będzie niedowymiarowany, może okresowo dochodzić do podniesienia się poziomu ścieków w oczyszczalni, a co za tym idzie – do przepłynięcia ścieków nieoczyszczonych do komory biologicznej. W najbardziej niekorzystnych okresach, gdy zrzut ścieków z oczyszczalni na rozsączanie jest znacznie zwiększony, może dochodzić do cofki w instalację kanalizacyjną wewnętrzną. Jeśli taka sytuacja będzie miała miejsce często, z oczyszczalni będą odpływały do układu rozsączającego ścieki nieoczyszczone zawierające materię organiczną. Ta materia z czasem będzie kolmatowała (zaklejała) system rozsączający aż do jego całkowitego zablokowania. I wtedy pozostanie już tylko wymiana układu wraz z gruntem go otaczającym lub budowa nowego.

Schemat przepływu powietrza przez system POŚ.

Geologia gruntu

Kolejnym problemem może okazać się brak badań geologicznych miejsca posadowienia układu rozsączającego lub ich wyniki nieodzwierciedlające rzeczywistości.

W praktyce zdarza się, iż badania geologiczne gruntu nie odzwierciedlają faktycznych właściwości rozsączających gruntu. Dzieje się wtedy tak, gdy odwierty wykonane zostały nie w miejscu posadowienia układu, ale w pewnej odległości od niego. W takich sytuacjach do zwymiarowania układu rozsączającego przyjmuje się grunt określony w badaniu, a wtedy może okazać się, iż grunt w miejscu układu ma już znacznie gorsze własności rozsączające (to np. piasek gliniasty lub wręcz nieprzepuszczalna glina). Badania wykonane w porze letniej również nie są miarodajne, gdyż poziom wody gruntowej jest najwyższy wczesną wiosną, tuż po zakończeniu roztopów. Zbyt mała odległość zwierciadła wody gruntowej od dna układu rozsączającego może powodować znaczne spowolnienie odpływu ścieków do gruntu. Wg wytycznych niemieckich odległość minimalna to 60 cm. Aby mieć całkowitą pewność co do przepuszczalności i poziomu wody gruntowej, należy wykonać co najmniej dwa odwierty (na początku i na końcu planowanego układu rozsączającego) oraz wykonać je na początku wiosny.

W kolejnych artykułach z tej serii dokończę omawianie błędów projektowych, a następnie przejdę do problemów i błędów eksploatacyjnych. Nie omieszkam też opisać doświadczenia niemieckiego z obsługi i serwisowania małych oczyszczalni ścieków, a także zwrócę uwagę na rolę i zakres serwisu gwarancyjnego i pogwarancyjnego.

Mariusz Piasny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij