Jak to dawniej w Warszawie bywało… Wodociągi w wolnej stolicy

Rozbudowa wodociągów lindleyowskich trwała bez przerwy od momentu oddania ich do użytku. Prace te zahamował wybuch I wojny światowej. W 1915 r. Rosjanie opuszczający Warszawę wysadzili most Kierbedzia, pod którym biegł przewód wodociągu zaopatrującego w wodę Pragę.

Fot. 1. Relikty XVII-wiecznego drewnianego wodociągu odkryte w latach 50. XX w. na ul. Długiej.

Jedyną – pośrednią – ofiarą wybuchu był inspektor wodociągowy Stanisław Bukowski, który otrzymał polecenie zabezpieczenia praskiej części sieci i zamknięcia zaworów na przyczółku praskim przed detonacją ładunków. Zadanie wykonał, złożył meldunek przełożonym i zmarł na atak serca, będąc na posterunku. Przez ponad miesiąc praska sieć była zaopatrywana w wodę za pomocą prowizorycznie podłączonych pomp znajdujących się w zakładach Monopolu Spirytusowego na Ząbkowskiej. Pod koniec 1915 r. wraz z przygotowaniami do odbudowy mostu wzdłuż zerwanych przęseł poprowadzono prowizoryczny przewód łączący praską sieć na powrót ze Stacją Pomp Rzecznych. Aż do 1918 r. nie prowadzono już żadnych prac przy wodociągach i kanalizacji, pomijając ich bieżącą konserwację i naprawy.

Fot. 2. Inż. William Lindley.

Po odzyskaniu niepodległości, jeszcze pod koniec 1918 r., przystąpiono do planowania rozbudowy sieci wodociągów i kanalizacji. Paląca stawała się zwłaszcza budowa nowoczesnej oczyszczalni ścieków, a także podniesienie wydajności sieci wodociągowej – w lecie 1919 r. trzeba było wprowadzić kary za nieoszczędzanie wody, które były nakładane na właścicieli nieruchomości. Wodociągi lindleyowskie, choć na swój czas nowoczesne, powstały w czasie, gdy Warszawa liczyła około 300 tysięcy mieszkańców, a planowane były na obsługę około 500 tysięcy osób. Po włączeniu w 1916 r. w obręb tzw. Wielkiej Warszawy dotychczasowych przedmieść liczba ludności gwałtownie się zwiększyła. Jednocześnie, problemy powstałe po zniszczeniu w 1915 połączenia sieci warszawskiej i praskiej wskazywały na konieczność uniezależnienia prawobrzeżnej części miasta od stacji pomp na Czerniakowie. Praską siecią wodociągową władze miasta zajęły się już w 1919 r. Na potrzeby jej przebudowy wykonano wówczas bardzo rozległe i do dziś aktualne studium geologiczne obejmujące większość Równiny Praskiej. Na jego podstawie powstał ambitny projekt zaopatrzenia praskiej sieci w wodę z koryta pra-Wisły, zasilanego wodą z obecnego koryta, a przykrytego grubym pokładem czwartorzędowych piasków (naturalny filtr). Niestety, choć badania wskazywały na bardzo wysoką jakość wody, nie udało się opracować wystarczająco wydajnego systemu jej poboru i projekt na pewien czas zarzucono.

Fot. 3. Budowa wodociągów lindleyowskich.

Reformy domagał się także system zarządzania wodociągami. Te kwestie rozwiązano, powołując Przedsiębiorstwo Miejskie Wodociągów i Kanalizacji, autonomiczne w strukturze zarządzania miastem i mające większą elastyczność w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Przejęło ono także egzekwowanie opłat za korzystanie z sieci. Przedsiębiorstwo zaczęło działać w 1924 r. Pierwszym poważnym realizowanym tam zadaniem było przygotowanie projektu kanalizacji Wielkiej Warszawy, zatwierdzonego w 1927 r., znanego jako tzw. projekt Pomianowskiego. Projekt zakładał rozbudowę sieci, która winna docelowo obsłużyć miasto o powierzchni 12 tysięcy hektarów, zamieszkane przez 1,5 miliona ludzi – zakładano, że taką liczbę mieszkańców Warszawa osiągnie na początku lat 50. XX wieku.

Jako że kanały ściekowe projektu Lindleya zbierały zarówno nieczystości miejskie, jak i wody opadowe, podstawowym problemem była ich drożność. Opracowano więc odrębną sieć kanalizacji burzowej, zbierającej i odprowadzającej wyłącznie wody opadowe, rozłączną z kanalizacją sanitarną. Integralną częścią projektu była oczyszczalnia ścieków, którą – zgodnie z niezrealizowaną koncepcją Lindleya – planowano ulokować w północnej części miasta, u wylotu kolektora bielańskiego. Oczyszczalnia miała przyjmować do 300 tysięcy m3 ścieków dziennie. Ścieki miały wpływać do tzw. piaskownika, a następnie być rozprowadzane do wachlarzowo ustawionych osadników. Jednak błyskawiczna rozbudowa Żoliborza nakazała korektę planowanej budowy. Ostatecznie na miejsce budowy oczyszczalni obsługującej lewobrzeżną część miasta wybrano okolice Burakowa, Pragę miała obsługiwać oczyszczalnia na Żeraniu. Do wybuchu II wojny światowej nie udało się jednak ukończyć prac projektowych.

Fot. 4. Budowa hali filtrów powolnych przy ul. Filtrowej.

Rozbudowa wodociągów polegała przede wszystkim na sukcesywnym poszerzaniu ich zasięgu, w oparciu o osnowę sieci lindleyowskiej. Główne inwestycje mające poprawić ich wydajność dotyczyły przede wszystkim stacji pomp położonej na Czerniakowie. Początkowo wodę z Wisły pobierano za pomocą tzw. smoków umieszczonych bezpośrednio w nurcie rzeki. Efektem tego było stale zapiaszczanie się ich wlotów latem i zatykanie ich lodem w zimie. Jeszcze przed 1914 r. rozpoczęto budowę zatoczek przybrzeżnych, do których doprowadzono bezpośrednio przewody. W latach 20. ten system uzupełniono, budując odkryty osadnik i halę pomp. Początkowo wykorzystywano parowe urządzenia tłoczące, do 1933 r. wymieniono je na wysokowydajne pompy elektryczne.

Kolejną ważną dla działania sieci inwestycją była rozbudowa warszawskich „Filtrów”. W zaprojektowanych przez Lindleya filtrach, tzw. powolnych, woda poddawana była procesowi oczyszczania w znacznej mierze naturalnego, a przebieg tego procesu znakomicie uzasadniał ich nazwę. Przy rosnącym zapotrzebowaniu na wodę filtry na Koszykowej stawały się przysłowiowym wąskim gardłem. Już na początku lat 20. przystąpiono do szeroko zakrojonych poszukiwań najbardziej efektywnych rozwiązań przyspieszających proces oczyszczania wody. Za najskuteczniejsze i najtańsze uznano testowane wówczas w Niemczech chlorowanie wody kierowanej do osadników. Przeprowadzono je w 1925 i 1926 r., uzyskując nienotowaną wcześniej wydajność filtrów. Nie zaspokajało to jednak rosnących stale potrzeb, tak więc ostatecznie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji podjęło decyzję o budowie tzw. filtrów pospiesznych, zapewniających wstępną filtrację wody bez długotrwałego klarowania jej w osadnikach. Zakład Filtrów Pospiesznych ostatecznie uruchomiono w 1933 r. Była to najnowocześniejsza inwestycja w warszawskich wodociągach w okresie międzywojennym. Dzięki niej udało się podnieść średnią roczną wydajność 1 m2 powierzchni filtrów z 30 m3 w 1932 r. do 298 m3 w 1935 r. Jednocześnie, ze względów higienicznych, w 1931 r. wprowadzono systematyczne dezynfekowanie wody za pomocą chloru. Jednocześnie w zespole filtrów pomieszczono pracownie zajmujące się stałym monitorowaniem cech chemicznych i biologicznych wody trafiającej do sieci wodociągowej.

Fot. 5. Wnętrze hali filtrów pośpiesznych w latach 30. XX w.

Dzięki tym inwestycjom międzywojenna Warszawa zyskała jeden z najnowocześniejszych w Europie systemów poboru i uzdatniania wody. Dalszą rozbudowę sieci – przede wszystkim realizację oczyszczalni ścieków – przerwała wojna.

Aleksandra Trzeciecka

Źródło ilustracji: „Wodociągi i kanalizacja m. st. Warszawy 1886 – 1936”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij