ABC kanalizacji. Rola studzienki (1)

Zagadnienie prawidłowego wyboru kanalizacyjnej studzienki rewizyjnej należy do ważniejszych problemów współczesnego projektowania kanalizacji. To z jednej strony obszerna oferta rynkowa, z drugiej – pogarszające się warunki eksploatacji.

Nowoczesne wyposażenie stwarza nieporównanie większe możliwości, jednak wiąże się ono z koniecznością poniesienia odpowiednio wysokich nakładów na jego zakup oraz późniejszą eksploatację. Ostatecznie decydującą rolę odgrywa atomizacja polskich struktur eksploatacji – w praktyce eksploatacja pozostawiona jest gminie. Wprawdzie regulacje formalne [1] jednakowo traktują różne formy funkcjonowania „przedsiębiorstwa”, to jednak zmiany po 1990 r. dość jednoznacznie sprzyjały rozbiciu. Ponadto nie wykształciły się wystarczająco dwie charakterystyczne organizacje – przedsiębiorstwo typu „projektuję – buduję” i ponadlokalny fachowy eksploatator.

Szczególnego znaczenia nabiera prawidłowo opracowana Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia, która pozwala zachować odpowiednie standardy w warunkach funkcjonowania prawa zamówień publicznych. Nie jest przypadkiem, że w wielu przypadkach istotnym problemem jest zarówno nieodpowiednia jakość specyfikacji, jak też, przede wszystkim, projektu koncepcyjnego. Inna sprawa to późniejsze kontrole nad realizacją i jej zgodnością specyfikacji. Z tym, szczególnie w mniejszych jednostkach, jest bardzo różnie. Pewnym paradoksem jest to, że znacznie łatwiej wyegzekwować jakość w większych miejscowościach, gdzie i tak możliwości eksploatatora są nieporównanie większe.

Ostatecznie, przyjmując określoną opcję w zakresie studzienek, w tym ich rozstawu, trzeba uwzględnić realne możliwości konkretnego eksploatatora. Rozstaw studzienek wiąże się z wydolnością sprzętu eksploatacyjnego – współczesne relatywnie tanie wyposażenie pozwala czyścić kanały. W praktyce w mniejszych miejscowościach mogą być akceptowane rozstawy nie większe niż (35) 40-50 m przy bezwzględnej konieczności użycia studzienek w punktach węzłowych jako miejscach szczególnie narażonych na tworzenie się zatorów.

Średnica kanalizacyjnej studzienki rewizyjnej jest kolejnym parametrem narzucającym ograniczenia w zakresie eksploatacji. Mówiąc o średnicy, trzeba podkreślić, że chodzi tu o wymiar efektywny, a więc rzeczywistą średnicę minimalną, a nie o średnicę rury płaszczowej. W przypadku fachowych ekip dysponujących odpowiednim wyposażeniem (przede wszystkim właściwą kamerą) wystarczyć powinna studzienka Ø 400 mm, natomiast w sytuacji dość przeciętnej bezpieczna jest dopiero studzienka Ø 600 mm. Znowu paradoksem jest, że na zagadnienie zwracają szczególną uwagę najbardziej doświadczeni eksploatatorzy, dysponujący zarówno odpowiednimi kadrami, jak też wyposażeniem. Z kolei ci słabsi w ogóle się tym nie przejmują.

Wymagania co do minimalnej średnicy wynikają z konieczności wprowadzenia do wnętrza kanału kamery. Oczywiście kamery wytwarzane są w różnych wersjach i różnych wymiarach, ale trudno oczekiwać, aby kupować nowe wyposażenie, bo gdzieś powstał nowy kolektor. Decydujące znaczenie posiada nie tylko długość i wysokość kamery, ale również rozwiązanie napędu, w tym rozmieszczenie kółek. Zagadnienie jest tym poważniejsze, że oczywiście w wielu przypadkach kamerę da się wsadzić „na siłę”, ale efekt może być całkiem różny (zarysowania, a nawet zniszczenie ścianek z tworzywa stykających się z kamerą). Jest to też kwestia promienia skrętu węża ciśnieniowego przy czyszczeniu ciśnieniowym. Zależnie od producenta promień ten waha się od kilkunastu do kilkudziesięciu centymetrów.

Studzienka włazowa ma według normy średnicę co najmniej Ø 800 mm, przy czym jako pełnowymiarową traktuje się studzienkę o średnicy co najmniej Ø 1000 mm. Zagadnieniem otwartym pozostaje traktowanie w aktualnych warunkach tradycyjnej, polskiej, podstawowej średnicy Ø 1200 mm. Powtarzanie jak mantry zaleceń pochodzących z lat 60. jest po prostu anachronizmem w obecnych realiach. Jest to tym istotniejsze, że ówczesnych konstrukcji w obecnych warunkach nie można powtórzyć. Praktycznie wszystkie potrzeby zaspokaja studzienka Ø 1000 mm, szereg problemów można rozwiązać poprzez użycie studzienki Ø 1000 mm z odpowiednio rozbudowaną komorą z kinetą.

Kontrowersje towarzyszą rozmieszczaniu studzienek niewłazowych. W poszczególnych przedsiębiorstwach (tych „lepszych” – bardziej świadomych problemów) stosuje się własne standardy w zakresie rozmieszczania studzienek o większych i mniejszych średnicach. Praktykuje się np. rozmieszczanie w punktach węzłowych studzienek pełnowymiarowych i dogęszczanie studzienkami niewłazowymi, przy czym określa się ich minimalną średnicę. Praktykuje się też zasadę rozmieszczania studzienek włazowych w większych odległościach w odcinkach prostych (z reguły co ok. 100 m), a pomiędzy nimi mniejszych studzienek.

W obecnej sytuacji, zdominowanej przez niewielkie przepływy gęstych ścieków, bezwzględnie konieczne jest użycie studzienek w miejscach szczególnie narażonych na tworzenie się zatorów. Są to w szczególności:

  • miejsca zmian średnic – najczęściej ich powiększania (zmniejszenie średnicy wymaga specjalnej komory pozwalającej na łagodne przejście),
  • zmiany kierunku przepływu,
  • zmiany spadków kanału,
  • połączenia lub rozgałęzienia kanałów.

W kolejnym odcinku ciąg dalszy.

prof. dr hab. inż. Ziemowit Suligowski

Literatura:

[1] Ustawa z dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Dziennik Ustaw 72/2001 z późniejszymi zmianami.

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij