ABC systemów odprowadzania spalin. Sadza w kominie

W „Magazynie Instalatora” temat czyszczenia kominów z sadzy był już kilkukrotnie omawiany. Opisywano w nich różne rodzaje sadzy i metody pozbycia się ich z komina. Jednym z najgorszych rodzajów sadzy jest taka, która oblepia komin jak żywica. Według autorów artykułów wyczyszczenie komina z tego typu sadzy na dzień dzisiejszy odbywa się najczęściej poprzez wypalanie etapami stosowane przez kominiarzy, ponieważ nie ma innych skutecznych metod.

Metoda ta wiąże się wg autorów artykułów z ryzykiem zniszczenia komina ze względu na wysoką temperaturę występującą podczas tego procesu (1200oC), a co za tym idzie możliwość rozszczelnienie komina. Przeprowadziłem wywiad z wieloma znajomymi, którzy posiadają różne źródła ciepła opalane paliwami stałymi na temat sadzy w ich kominach i jak sobie z tym radzą. Doszedłem do następujących wniosków:

  • Niebezpieczny rodzaj sadzy tworzy się w kominach odprowadzających spaliny z urządzeń opalanych drewnem, do których zaliczam między innymi kominki. Ten problem dotknął również mnie, ponieważ po 3 latach od uruchomienia kominka komin całkowicie się zatkał takim typem sadzy. Komin posiada wymiary wewnętrzne 14 cm x 30 cm.
  • Szczególnie podatnymi na osadzanie sadzy są kominy mało ocieplone (zimne).
  • Strefą w kominie podatną na osadzanie się sadzy i tworzenie zatorów jest odcinek zawierający się między częścią ocieploną (przestrzeń zamieszkała), a strychem (część zimna komina). Aby złagodzić to zjawisko należy komin ocieplić na strychu.

Sadzę tę można opisać jako mieszaninę sadzy pylistej i lepiszcza o konsystencji od mazi do formy zestalonej w postaci brył znacznej twardości, wymiarów dochodzących do 10 cm. Proces zatykania komina zaczyna się od oblepiania ścianek mazią, która po dłuższym czasie użytkowania tworzy narosty, szczególnie w miejscach zmian temperatur komina z cieplejszego na zimny. Następnie po pewnym czasie narosty odrywają się od ścianek i w postaci brył spadają do wyczystki na dnie komina. Jeśli bryły są duże i na swojej drodze napotkają zwężenie otworu kominowego spowodowane obrastaniem przez sadzę, morze nastąpić całkowite zatkanie komina. W przypadku mojego komina wystąpiło to zjawisko, czego skutkiem było cofanie się spalin do pomieszczenia. Praktycznie rozpoznanie etapu poprzedzającego całkowitą niedrożność komina polega na wyczuciu zapachu w pomieszczeniu, gdzie znajduje się kominek. Jeśli wyczuwamy swąd spalenizny pomieszanej z zapachem palącej się smoły to znaczy, że należy komin bezwzględnie wyczyścić.

Teraz przejdę do metody, którą zastosowałem, aby pozbyć się nieproszonego intruza w postaci sadzy. Zaznaczam, że metodę tę zastosowałem do komina wykonanego w sposób tradycyjny, to znaczy z cegły pełnej. Komin liczy sobie około 90 lat. Moim zdaniem metodę tą można zastosować do innych typów kominów. Po pierwsze z zatorem w kominie poradziłem sobie bezproblemowo, rozbijając go uderzeniami żerdzi wsuniętej od góry komina. Żerdź wykonałem z odcinków rury o długości od 150 do 200 cm i średnicy ¾ cala. Odcinki rur były zakończone gwintami i połączone z sobą złączkami gwintowanymi (mufa). Żerdź została specjalnie wykonana z krótkich odcinków aby łatwiej było nią manewrować na dachu. Przy znacznej wysokości komina postawienie odcinka rury o długości przekraczającej 5 m w pozycji pionowej i wsunięcie do otworu kominowego mogłoby nastręczać wiele trudności. Pozostał problem oczyszczenia ścianek przewodu kominowego z grubej warstwy sadzy (wykluczyłem metodę wypalania ze względu na znaczny wiek komina a co za tym idzie obawa przed zniszczeniem). Próba zeskrobania sadz poprzez wpuszczenie kuli ze szczotką i parokrotne przeciąganie wewnątrz komina nie dały zadowalającego efektu. Po pierwsze sadza okazała się tak twarda, że szczotka ślizgała się po niej, a po drugie nie była wstanie wymieść naroży otworu ze względu na jej kołowy kształt.

Zdawałem sobie sprawę, że pozostawienie komina w takim stanie może w przyszłości skutkować niekontrolowanym zapaleniem się sadzy. Nie poddawałem się, od czego jest myślenie. Jeśli jest problem należy go rozwiązać. I udało się. Nie jestem pewien czy ta metoda jest już stosowana przez profesjonalistów, ponieważ nie prowadziłem na ten temat badań, i czy można ją opatentować. Gdyby nawet była znana, to i tak osoby, które przeczytają artykuł a będą miały podobny problem może zechcą skorzystać z moich doświadczeń. Otóż stwierdziłem, jeśli metoda wypalania jest niebezpieczna, a metoda tradycyjna nieskuteczna, należy sadzę zeskrobać mechanicznie. Po dłuższym myśleniu (dwa dni), opracowałem konstrukcję głowicy czyszczącej mocowaną do wcześniej wykonanej żerdzi. Głowicę zaopatrzyłem w skrobaki nastawne dopasowane do kształtu ścianek otworu kominowego. Doszedłem do wniosku, że nie mogę wyczyścić za jednym przesunięcie głowicy wszystkich ścianek komina ze względu na mogące wystąpić po drodze występy i nierówności. Dlatego wykonałem dwie głowice, jedna do dłuższych buków a druga do krótszych. Podczas praktycznej próby zeskrobywania sadzy założenie okazało się w pełni uzasadnione. Muszę powiedzieć, iż próba powiodła się znakomicie. Głowice ku mojemu zaskoczeniu poradziły sobie z uciążliwą sadzą. W ciągu 15 minut komin o długości czynnej 5 m (odległość od czopucha doczepki kominowe na dachu) został wyczyszczony. Aby być pewien, że w kominie nie ma sadzy ponownie wsunąłem głowicę zwiększając rozstaw między skrobakami. Podczas przesuwania po ściankach głowica klinowała się i słychać było odgłos ocierania się skrobaków po tynku. Było to dowodem, że komin jest czysty. Efektem tego doświadczenia było wydobycie sadzy w ilości 4 metalowych wiader.

January Daniłoś

Jedna myśl na temat “ABC systemów odprowadzania spalin. Sadza w kominie

  • 19 grudnia 2016 o 14:52
    Permalink

    Zgadzam się. Najlepszym sposobem na czysty, drożny komin jest wyczyszczenie go osobiście. Tylko widzę, że ktoś tu zaprojektował sprzęt pierwszorzędny. Ja mam tylko szczotkę drucianą z ciężarkiem, ale też pomaga, może tylko potrzeba więcej czasu. Polecono mi również taki środek (…), który dodaję do każdego palenia i ,,odpukać” od tamtej pory szczotka leży niepotrzebna.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij