Dyrektywa ErP – ważne zmiany dla instalatorów, projektantów, producentów i inwestorów

Rozporządzenie 813/2013 w zakresie kotłów gazowych i olejowych oznacza w skrócie koniec modeli niskotemperaturowych o mocy poniżej 400 kW.

Cele wyznaczone w traktatach UE są osiągane za pomocą różnego rodzaju aktów prawnych. Niektóre z nich są wiążące, inne nie. Niektóre stosuje się do wszystkich państw UE, a pewne tylko do niektórych.

Dyrektywa jest aktem prawnym wyznaczającym cel, który muszą osiągnąć wszystkie państwa UE, jednak sposób jego osiągnięcia określają poszczególne kraje, np. poprzez wypracowanie własnych przepisów dotyczących sposobów wdrożenia tych zasad. Rozporządzenie jest z kolei wiążącym aktem prawnym i musi być stosowane w całości na całym obszarze UE.

Obie Dyrektywy są krokiem milowym dla naszej branży, ponieważ wszystkie wprowadzane dzięki nim zmiany w istotny sposób wpływają na portfolio firm producenckich oraz ustanawiają standardy projektowania kotłowni średnich mocy. Jednocześnie nakazują także w czytelny sposób informowanie potencjalnych klientów o efektywności energetycznej produktów poprzez ujednolicone etykietowanie.

Koniec kotłów tradycyjnych

Rozporządzenie 813/2013 w zakresie kotłów gazowych i olejowych oznacza w skrócie koniec modeli niskotemperaturowych o mocy ≤ 400 kW. Wprowadza bowiem minimalne wartości sezonowej efektywności energetycznej hson. Dla urządzeń ≤ 70 kW wartość hson powinna wynosić co najmniej 86%. Na dzień dzisiejszy warunek ten spełniają tylko kotły kondensacyjne. Sezonowa sprawność energetyczna hson obliczana jest jako średnia ważona sprawności użytkowej przy znamionowej mocy cieplnej i sprawności użytkowej przy 30% znamionowej mocy cieplnej w stosunku do ciepła spalania, a nie wartości opałowej. Dla urządzeń w zakresie od 70 kW do 400 kW wprowadzono dwa warunki minimalnej sprawności użytkowej: minimum 86% dla pełnego obciążenia oraz minimum 94% dla obciążenia częściowego wynoszącego 30%. Również w tym przypadku oznacza to całkowite wycofanie z rynku kotłów niskotemperaturowych do mocy 400 kW. Wymogi podyktowane są ciągłym dążeniem do poprawy wykorzystania energii pierwotnej oraz chęcią ochrony środowiska przez redukcję wpływu pracy produktów na nie. Obserwując rynek, można powiedzieć, że zmiana jest bardzo poważna, ponieważ obejmuje 80% rynku kotłów nowych kotłowni średnich mocy.

We wspomnianym rozporządzeniu punktem dyskusyjnym jest numer 12, w którym znajdziemy zapis dopuszczający do obrotu po 26 września także urządzenia niskotemperaturowe o sezonowej efektywności energetycznej ≥ 75%, o mocy znamionowej ≤ 30 kW, typu B1 (otwarta komora spalania z przerywaczem ciągu). I pomimo że większość producentów już zapowiedziała pozostawienie tego typu urządzeń w swojej ofercie, to jednak nie będą one nagminnie montowane. Urządzenia te bowiem pozostawiono na podmianę kotłów podczas modernizacji instalacji wielokotłowych z kotłami niskotemperaturowymi z otwartą komorą spalania pracujących na wspólnym systemie spalinowym. Zastąpienie w takim przypadku kotła typu B1 modelem kondensacyjnym nie byłoby po prostu technicznie możliwe.

Wariantem możliwym, acz niepożądanym, będzie zastąpienie na rynku dotychczasowych kotłów tradycyjnych modelami tzw. półkondensacyjnymi, a więc łączącymi kocioł tradycyjny z dodatkowym wymiennikiem spaliny/woda. W moim osobistym mniemaniu kierunek półkondensacji to powrót do epoki kamienia łupanego w technice grzewczej. Należy silnie promować pełną kondensację, aby wprowadzane przepisy mogły przynieść oczekiwane efekty ekonomiczne i ekologiczne.

Etykietowanie

Dyrektywa 2010/30/UE wprowadza obowiązek etykietowania produktów związanych z energią, a więc oznakowania mającego wspólny mianownik, jakim jest efektywność energetyczna. W podobny sposób etykietowane są dziś takie produkty jak lodówki, pralki czy opony, a więc przy wykorzystaniu dobrze znanej kolorowej skali z paskami efektywności energetycznej od A++ do G. Obowiązkowi temu podlegać będą przede wszystkim urządzenia grzewcze gazowe i olejowe oraz pompy ciepła o mocy grzewczej ≤ 70 kW, a także zbiorniki wody użytkowej o pojemności ≤ 500 litrów. Założeniem jest czytelne i jednoznaczne oznaczenie skuteczności wykorzystania paliwa nieodnawialnego do produkcji ciepła w przypadku źródeł ciepła, a skuteczność izolacji cieplnej w przypadku zbiorników ciepłej wody użytkowej. Etykiety zawierać będą szereg dodatkowych informacji, również ważnych przy wyborze jak generowany hałas czy wydajność przygotowania ciepłej wody użytkowej. Przy czym wartości podawane będą wg ustalonych z góry zasad, np. hałas podawany będzie jako moc akustyczna. Obecnie wartości hałasu podawane są jako moc akustyczna lub ciśnienie akustyczne, co prowadzi w konsekwencji do nieporozumień.

Etykiety dla urządzeń grzewczych zawierają klasy efektywności energetycznej w skali od najwyższej A++, a więc określającej najwyższą efektywność energetyczną, do najniższej G, przy czym każda kolejna klasa efektywności, licząc od najniższej, określa pewien minimalny próg, który musi zostać osiągnięty. Wyposażenie urządzenia, np. w regulator pogodowy, czujnik temperatury pomieszczenia wpływający na pracę, czy instalację solarną do wspomagania ogrzewania ciepłej wody, w oczywisty sposób wpływa na zmniejszenie wykorzystania energii nieodnawialnej. Te dodatkowe wyposażenie będzie wpływało zatem na końcową sezonową efektywność energetyczną i tym samym na klasę efektywności energetycznej na etykiecie. W takim jednak przypadku produkty oznaczane będą tzw. etykietą zestawu. Etykiety zestawu muszą zostać określone bezpośrednio przez sprzedającego. Algorytmy obliczeń podane są w przytoczonych w tabeli rozporządzeniach. Większość producentów już zadbała o odpowiednie oprogramowanie do etykietowania wybranych zestawów urządzeń.

Pantera202tab-1

Wszystko ma swoje ograniczenia

Warto zwrócić uwagę na ramy klasyfikowania urządzeń. Dla przykładu: dwa różne urządzenia o sezonowej efektywności energetycznej 90% oraz 97% będą sklasyfikowane pod tą samą etykietą A. W przypadku sezonowej efektywności energetycznej te 7% to ogromna różnica, której niestety kupujący nie dostrzeże. Klasa wyżej, a więc A+ to jeszcze większe widełki od 98% po 124%. Wyobraźmy sobie dwa urządzenia klasy A+ różniące się w sezonowej efektywności energetycznej o 26% – urządzenia identyczne pod względem oznaczenia na etykiecie, a technologicznie z dwóch różnych epok! Wraz z etykietą energetyczną sprzedawca zobowiązany jest dostarczyć także tzw. kartę produktu, na której można odczytać obliczoną sezonową efektywność energetyczną.

Pantera202tab-2

Koniec września tego roku to spora zmiana w branży grzewczej, a także wyzwanie dla producentów i sprzedawców. Zmiana ta promuje jednak urządzenia wysokoefektywne, w najlepszy sposób wykorzystujące energię nieodnawialną. Zyskujemy na tym podwójnie niższymi kosztami ogrzewania oraz ochroną środowiska.

Dawid Pantera

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij