Gips jest materiałem higroskopijnym, łatwo wodę odda, ale jeszcze łatwiej z powrotem ją wchłonie. Stała duża wilgotność w pomieszczeniach w trakcie procesu wiązania powoduje, że tynk przestanie wysychać, a także wiązać. Jeżeli proces ten jest zbyt długi, wyrób taki nie osiągnie odpowiednich wytrzymałości mechanicznych, może być miękki, słaby, a nawet pleśnieć.

„Dzień dobry, mam problem z folią w płynie. Po jednym dniu jest jeszcze mokra, w czym tkwi problem?”. Takie pytanie zadano mi któregoś wrześniowego poranka. No cóż, temperatury się obniżyły i niektóre produkty trochę inaczej zaczęły się zachowywać, oczywiście w porównaniu z ostatnim gorącym letnim czasem. Jesień to niskie temperatury powietrza, wysoka wilgotność i nocne przymrozki, a więc nie są to warunki sprzyjające prowadzeniu prac na zewnątrz, a czasem wewnątrz pomieszczeń. Powoli przychodzą do głowy pierwsze dylematy, co zrobić – kontynuować prace czy poczekać do wiosny, a może będzie jeszcze trochę lata tej jesieni?

Wysychanie folii

A wracając do tej płynnej folii, produkt ten to dyspersja specjalnych żywic, czyli aby związać, musi oddać wodę. Proces ten uzależniony jest nie tylko od temperatury powietrza, ale także od wilgotności oraz od stanu podłoża (a może być ono wilgotne lub suche, szczelne lub chłonne). Jeżeli obniżymy temperatury, proces schnięcia tego produktu wydłuży się, jeżeli do tego podniesiemy wilgotność w pomieszczeniu (np. z powodu braku wentylacji czy też zamkniętych okien), to wyrób ten wysychać będzie przez kilkanaście godzin (zamiast kilku). A jeżeli do tego dodamy podłoże (czyli mur, tynk), które będzie świeże, z nieodparowaną wilgocią technologiczną, to dodatkowo wydłużymy ten czas.

Temperatury optymalne

Jeśli używa się materiałów budowlanych, wszyscy powinniśmy sobie zdać sprawę, że w różnych temperaturach i wilgotnościach produkty będą się różnie zachowywać. Ten, kto wykonuje prace często, wie o tym. Jeżeli okazjonalnie – może się okazać, że jakiś wyrób zaskoczy go swoim zachowaniem. Optymalne warunki prowadzenia prac, zapisane w prawie każdej karcie technicznej, wynoszą od +5 do + 25˚C, czasem dochodzą do +30˚C (w zależności od produktu). Cóż, ta górna granica jesienią rzadko jest spotykana. Należy zauważyć, że zakres ten dotyczy także wbudowywanych materiałów, podłoża oraz wody zarobowej. Na szczęście, prowadząc prace wewnątrz, tak zmienne warunki prac nam nie grożą. O czym jeszcze warto pamiętać? Ano o tym, że temperatury > 5˚ zapewniają optymalne warunki do wiązania cementu. Wraz ze wzrostem temperatury proces wiązania i schnięcia przyśpiesza, oczywiście do pewnej granicy, gdzie produkty takie szybciej wysychają, niż wiążą, czego konsekwencją jest tzw. spalenie zaprawy (będzie mieć niskie wytrzymałości mechaniczne).

Oddawanie wilgoci

Proces wiązania w przypadku takich zapraw jest mniej zależny od wilgotności, zresztą przy dużych wilgotnościach produkty cementowe nabierają mocy (betony, wylewki pielęgnuje się przecież przez ograniczenie schnięcia, zraszanie). Duża wilgotność spowoduje, że produkt nie musi wysychać. Niestety bardzo długie schnięcie sprawia, że woda wraz z jonami wapnia (które znajdują się w każdej zaprawie na bazie cementu) migruje na powierzchnię. Jony łączą się z dwutlenkiem węgla, tworząc na powierzchni trudno rozpuszczalne sole – najczęściej węglan wapnia. Widoczny jest on najczęściej na fugach i innych kolorowych zaprawach. W przypadku fug bardzo łatwo pomylić go z przebarwieniami związanymi ze zmywaniem spoiny zbyt dużą ilością wody. Wtedy pył zawieszony w wodzie osadza się na jej powierzchni. Jeśli chodzi o wykwity, to niestety nie można ich usunąć, jeśli podłoże nie wyschnie i dodatkowo proces wysalania nie ustabilizuje się. Podobnie zachowują się wyroby gipsowe i anhydrytowe. Gips jest materiałem higroskopijnym, łatwo wodę odda, ale jeszcze łatwiej z powrotem ją wchłonie. Stała duża wilgotność w pomieszczeniach w trakcie procesu wiązania powoduje, że tynk przestanie wysychać, a także wiązać. Jeżeli proces ten jest zbyt długi, wyrób taki nie osiągnie odpowiednich wytrzymałości mechanicznych, może być miękki, słaby. W skrajnych przypadkach może to prowadzić do pleśnienia powierzchni tynku. Stąd w przypadku produktów gipsowych istotne jest zachowanie także odpowiedniej wilgotności pomieszczenia po aplikacji, dlatego tak ważne jest wietrzenie pomieszczeń w trakcie schnięcia, paradoksalnie nawet jeśli na zewnątrz jest mróz. Przewietrzanie możliwe jest dopiero po 1, 2 dobie od nałożenia i związania tynku (oczywiście samo wiązanie musi się odbywać w temperaturach dodatnich). Oddawaniu wilgoci technologicznej sprzyja dobrze działająca wentylacja lub włączenie dmuchaw. Wentylacja jest bardziej skuteczna niż osuszacze, a nawet włączenie do tego procesu ogrzewania. W przypadku prac, przy których powinniśmy ograniczać możliwość wytwarzania pary wodnej, raczej nie powinno się używać nagrzewnic gazowych, które powodują właśnie wydzielanie pary wodnej w trakcie spalania. Nagrzewnice gazowe dostarczają dodatkową parę wodną do pomieszczeń, w których i tak wszystkie materiały oddają wodę. Wysychanie jest utrudnione (a wręcz niemożliwe), a gdy temperatura ruszy do góry, to w pomieszczeniach mamy tropiki. Ogrzewanie owszem, ale razem z wentylacją.

Produkty dyspersyjne

Zalecenia te dotyczą materiałów opartych na spoiwie hydraulicznym, produkty dyspersyjne (takie jak: farby, gotowe masy tynkarskie, grunty czy też wspomniana wyżej płynna folia) do prawidłowego wiązania wymagają temperatury > 5˚C, ponieważ materiały te wiążą pod wpływem odparowania wody. Praca w niskich temperaturach i wysokiej wilgotności powietrza spowoduje, że tynk, farba i grunt nie wysychają. Wentylacja w przypadku tych produktów ma też inny wymiar. W niektórych z nich mogą być lotne związki organiczne. Oczywiście są odpowiednie unijne dyrektywy ograniczające ich zawartość w wyrobach, co nie zmienia faktu, że mogą one tam występować. Dzięki wentylacji polepsza się komfort pracy, po prostu głowa nie boli w trakcie prac. Najczęściej z taką dolegliwością możemy się spotkać w trakcie malowania. Cóż, maluje się szybko, na dużych powierzchniach, stąd parowanie spore i zawartość LZO też jest większa.

Wilgoć nie taka straszna

W powyższych przypadkach nadmiar wilgoci nie był pożądany, są jednak wyroby, w których trochę wilgoci nie zaszkodzi. Są to pianki poliuretanowe wykorzystywane najczęściej do montażu stolarki okiennej. W każdej z ich instrukcji napisane jest, żeby podłoże lekko zwilżyć wodą, dzięki czemu proces wiązania będzie szybszy. Zwilżyć wodą warto także bardzo suche materiały przed nakładaniem wyrobów cementowych, np. pustaków gazobetonowych lub silikatowych przed murowaniem zaprawami cienkowarstwowymi. Niezwilżenie wodą ich powierzchni bardzo często powoduje „spalenie” stosowanej zaprawy (nakładana jest grubością warstwy 1-2 mm, a więc mała jej objętość przy dużej powierzchni). Mury zbudowane taką metodą nadają się od razu do ponownego wykonania.

Na koniec jeszcze raz przypomnę, że lepiej instrukcje stosowania czytać przed korzystaniem z danego wyrobu niż po, gdy zauważymy, że coś jest nie w porządku.

Bartosz Polaczyk

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij