Jednym z zadań komina jest bezpieczne wyprowadzenie poza budynek do atmosfery gorących gazów spalinowych (spalin z kotła gazowego lub olejowego, dymu z kominka lub kotła na paliwo stałe). Odprowadzenie bezpieczne, czyli zapewniające mieszkańcom, że elementy otaczające komin nie ulegną zniszczeniu z powodu wzrostu temperatury oraz nie spowodują zagrożenia pożarowego budynku.

Drewniane stropy w budynkach to już rzadkość, od wielu lat wśród materiałów odpowiednich do wykonania stropów króluje beton. W domach jednorodzinnych spotkamy najczęściej stropy gęstożebrowe o konstrukcji opartej na betonowym wypełnieniu ceramicznych pustaków rozmieszczonych pomiędzy betonowymi belkami (Teriva, Fert, Ceram, strop Ackermana) albo popularny w pełni betonowy „filigran”. Ściany drewniane spotyka się w szkieletowych budynkach typu kanadyjskiego, więc również – jako mało popularne – nie są to zbyt często spotykane przypadki. Jednak więźba dachowa… – tak, tutaj spotkamy drewno w prawie każdym budynku. Przypadki stalowych legarów dachowych nie są praktycznie spotykane w budownictwie mieszkaniowym.

Nie bez przyczyny zacząłem wpis od wskazania elementów drewnianych, mimo że pisać mam jednak zamiar jak zwykle o kominach. Chcąc poprawnie wybudować komin, należy zdawać sobie sprawę, iż jest to konstrukcja przenosząca w swoim wnętrzu ogień. Może nie tak dosłownie, w każdym razie nie podczas normalnej eksploatacji kominka czy kotła c.o. Jednym z zadań komina jest bezpieczne wyprowadzenie poza budynek do atmosfery gorących gazów spalinowych (spalin z kotła gazowego lub olejowego, dymu z kominka lub kotła na paliwo stałe). Odprowadzenie bezpieczne, czyli zapewniające mieszkańcom, że elementy otaczające komin nie ulegną zniszczeniu z powodu wzrostu temperatury oraz nie spowodują zagrożenia pożarowego budynku. W tym momencie pojawia się refleksja związana z otoczeniem komina. Czasem jest to jakiś drewniany słup, belka, czasem cała ściana drewniana o dużej powierzchni, ale praktycznie zawsze będziemy mieli z drewnem do czynienia w konstrukcji dachu (pokazano to na zdjęciu fot. 1),

Kiedos207-1

czasem także wtedy, gdy komin znajduje się na zewnątrz budynku, jak to przykładowo pokazuje kolejne zdjęcie (fot. 2).

Kiedos207-2

W jakiej odległości od tych drewnianych elementów prowadzić komin? Pytanie bardzo poważne, choć na wielu budowach zderzające się brutalnie ze stanem zaistniałym jeszcze przed zadaniem sobie tego pytania. Zdarza się tak czasem przez ewentualny błąd w projekcie lub przez drobne zmiany wprowadzone do projektu, o których to zmianach autor projektu nawet jeszcze nie wie.

Niedawno miałem okazję być na pewnej budowie, gdzie dopiero co, może z pół godzinki przed moim przybyciem, rozpoczęto montaż systemu kominowego. Komin zaplanowano jako przystawiony do ściany (ściana z pustaków ceramicznych), budowlańcy śmiało więc ruszyli z kopyta, nie zerkając nawet na plan „salonu” i dokładne umiejscowienie komina sprecyzowane w projekcie budowlanym, tylko lokalizując komin na podstawie życzeniowego wskazania inwestora w odpowiadającej mu odległości między oknem a drzwiami prowadzącymi do kolejnego pomieszczenia. Na takiej prostej zasadzie: „Chcę mieć możliwość swobodnego przejścia obok komina z pokoju do kuchni, ale z drugiej strony – żeby mi kominek nie zajmował cennej powierzchni pokoju, to dosuniemy go nieco bardziej do ściany, więc komin, panowie, stawiajcie tutaj”. Być może ktoś z murarzy zerknął w górę, w kierunku więźby dachowej (i ocenił na oko, czy komin się zmieści między krokwiami) i zatwierdził. Na marginesie: obserwuję, że w XXI wieku niektórym już „nie wypada” stosować przestarzałych metod w postaci pionu opuszczonego na sznurku, a szkoda, bo łatwo można by przed rozpoczęciem montażu komina precyzyjnie odmierzyć, jaka będzie ostatecznie odległość między krokwią a kominem, gdy już będzie on wzniesiony powyżej dachu! Trzeba jednak przyznać, że nawet dbając o sprawdzenie tej odległości we właściwym momencie, czyli przed montażem komina, trzeba mieć świadomość, jaka ta odległość ma być!

Dochodzimy tu do dwóch mitów, które chciałbym Państwu opisać, a które pozostają tylko powtarzanymi sloganami, niemającymi oparcia w ustawodawstwie.

Odległość minimalna

Kiedyś kominy były budowane tylko z cegły i były to kominy gorące, przewodziły produkty spalania ze starych niskowydajnych pieców i kotłów, które sporą część wytworzonej energii „wywalały” przez komin w postaci spalin/dymu o dość wysokiej temperaturze. Współcześnie bardzo często mamy do czynienia z kominami wielowarstwowymi, z przewidzianą w ich konstrukcji warstwą izolacji termicznej, a urządzenia grzewcze mają coraz wyższe sprawności, czego skutkiem jest spory udział energii w układach grzewczych w budynku, a niewiele trafia do komina (spaliny są raczej chłodne – oczywiście na miarę temperatur, jakich można się spodziewać wewnątrz komina). Wraz z tymi kominami wielowarstwowymi, dopuszczonymi do stosowania na podstawie potwierdzenia zgodności z nowymi normami (zharmonizowanymi normami europejskimi – PN EN) otrzymujemy tzw. klasyfikację normową komina. Jednym z jej składników jest określenie minimalnej odległości, jaką należy zapewnić między powierzchnią komina a powierzchnią elementu wykonanego z materiału palnego. Powierzchnią komina jest płaszczyzna pustaka betonowego (w którego wnętrzu znajduje się przewód kominowy stalowy lub ceramiczny i ewentualnie otulina z wełny mineralnej) lub powierzchnia płaszcza stalowego (w przypadku stalowych kominów dwupłaszczowych). Przykładowo klasyfikacja komina w postaci T400 N 1 D 3 G50 wskazuje, iż zgodnie z normą zapewnienie odległości 50 mm między powierzchnią komina a powierzchnią elementu, np. drewnianego, zapewni bezpieczeństwo pożarowe, czyli zabezpieczy nas przed ryzykiem powstania pożaru spowodowanego samozapłonem drewna pod wpływem bliskości komina. Klasyfikacja oznaczona jako T200 N 1 W 2 O 00 jest z kolei podstawą do stwierdzenia, że w każdym kraju należącym do Unii Europejskiej nawet bezpośredni kontakt takiego komina z elementem palnym nie grozi zapaleniem tego elementu. Klasyfikacja ta jest bardzo czytelna i bardzo widoczna, w związku z tym niestety bardzo usypia czujność osób budujących komin systemowy na polskich budowach. Nie wolno bowiem zapominać o istnieniu krajowych aktów prawnych o randze wyższej niż normy, w których również znajdziemy zapisy odnoszące się do bezpieczeństwa poprzez zapewnienie odpowiedniej odległości elementów drewnianych (i innych elementów wykonanych z materiałów palnych) od komina. Konkretnie jest to regulowane przez Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. nr 75 z 2002 r. z późniejszymi zmianami). Rozporządzenie to podaje w paragrafie 265.4. „Piec z kamienia, cegły, kafli i podobnych materiałów niepalnych oraz przewody spalinowe i dymowe powinny być oddalone od łatwo zapalnych, nieosłoniętych części konstrukcyjnych budynku co najmniej 0,3 m, a od osłoniętych okładziną z tynku o grubości 25 mm na siatce albo równorzędną okładziną – co najmniej 0,15 m”.

Dodam, że przepisy krajowe jednakowo traktują kominy izolowane i nieizolowane termicznie, kominy spalinowe odprowadzające produkty spalania z kotłów kondensacyjnych o temperaturze często w okolicach 30-40oC i kominy dymowe, do których przyłączone są np. kominki produkujące spaliny o temperaturze 500oC. Każdy z tych kominów (choć logicznie patrząc: jeden o wiele chłodniejszy, a drugi mocno gorący) ma postawione takie same wymagania odnośnie zapewnienia odpowiedniej odległości od krokwi czy innych elementów konstrukcyjnych łatwopalnych.

Różnice, które nie od razu rzucają się w oczy, między wymaganiami normowymi (klasyfikacja komina systemowego) a wymaganiami krajowymi polegają na innym sposobie pomiaru odległości oraz na nieco innej charakterystyce elementu, do którego odnosi się przepis. Zgodnie z klasyfikacją komina (normową) będziemy bezpieczni, oddalając na wskazaną odległość od powierzchni systemu kominowego dowolny element z materiału palnego. Odległość tą przedstawiono jako N-min na szkicu (rys. 1).

Z kolei spełnienie krajowego przepisu polega na zapewnieniu wskazanej odległości mierzonej od przewodu spalinowego/dymowego do elementu konstrukcyjnego z materiału łatwo zapalnego. Przewodem spalinowym/dymowym w systemie kominowym jest wewnętrzna rura stalowa (rdzeń) w przypadku komina stalowego dwupłaszczowego albo rura stalowa lub ceramiczna obudowana np. pustakiem (względnie cegłą) w przypadku systemów kominowych ceramiczno-betonowych lub stalowo-betonowych. Na rysunku nr 1 odległość tę przedstawiono jako R-min.

Kiedos207rys

Dowolnym elementem wykonanym z materiału palnego będzie np. boazeria lub podsufitka, a konstrukcyjnym elementem łatwo zapalnym: belka stropu drewnianego, drewniany słup, krokwie, płatwie, jętki i inne konstrukcyjne elementy więźby dachowej.

Warto tutaj podać również skąd wzięły się odległości wskazywane w klasyfikacji normowej komina. W przypadku systemów kominowych z ceramicznym przewodem kominowym klasyfikacja (ta związana z odległością od powierzchni pustaka kominowego lub stalowego płaszcza zewnętrznego) opiera się na badaniach, na podstawie których wykazano, że:

* temperatura materiałów palnych składowanych w pobliżu komina nie powinna przekroczyć 85oC przy temperaturze otoczenia 20oC w temperaturze badania zgodnej z oznakowaniem komina,

* temperatura materiałów palnych składowanych w pobliżu komina nie powinna przekroczyć wartości 100oC przy temperaturze otoczenia 20oC w temperaturze badania 1000oC utrzymywanej przez 30 minut.

Dla porządku dodam, że badania systemów kominowych stalowych różnią się w pewnych szczegółach od badań wykonywanych na systemach ceramicznych.

Mitem jest więc stwierdzenie, że „przy tym kominie drewno może być bliżej”, bo dziś budujemy komin systemowy i w klasyfikacji wg normy europejskiej jest napisane, że wystarczy 5 cm (komin z klasyfikacją „T… G 50”). Takie zbliżenie elementów więźby dachowej, jeżeli nie zapewni spełnienia krajowego przepisu, może się zakończyć niemiłym zaskoczeniem podczas odbioru kominiarskiego lub przy odbiorze całego budynku w celu jego przekazania do użytkowania przez nadzór budowlany!

„Poprawa” konstrukcji

Drugi mit związany jest z „poprawą” sytuacji w przypadku, gdy już inwestor lub firma budowlana zostaje oświecona przez kominiarza o zagrożeniu pożarowym z powodu niezachowania odpowiedniej odległości przewodu dymowego w kominie od konstrukcji drewnianej. Niektórzy próbują się ratować, wypełniając izolatorem (wełną mineralną) kilkucentymetrową przestrzeń, jaka pozostała między pustakiem kominowym lub stalowym płaszczem komina a krokwią. Przykład wypełnienia przestrzeni między kominem a krokwią materiałem izolacyjnym – w tym przypadku dodatkowo błędnie, bo styropianem – pokazano na fot. 3.

Kiedos207-3

O takim rozwiązaniu (wypełnienia przestrzeni wokół komina warstwą izolacyjną z wełny mineralnej) przeczytałem kiedyś w znanym, poczytnym magazynie budowlanym. Pamiętajmy jednak, że wełna mineralna ma co prawda bardzo dobre właściwości izolacyjne, ale mimo wszystko „przenosi” temperaturę, tyle że w stosunkowo długim okresie czasu. Jeżeli będzie się stykać z kominem, a z drugiej strony wełna ta będzie w kontakcie z drewnianym elementem, to przy dostatecznie długim czasie nagrzewania od strony komina, temperatura dotrze również do drewna i będzie stanowić istotne zagrożenie! Znacznie bezpieczniej będzie pozostawić tę niewielką przestrzeń wolną od jakichkolwiek materiałów, ale koniecznie przewiewną (niezamkniętą). W ten sposób swobodnie poruszające się w tej okolicy powietrze (ruchy konwekcyjne) nie dopuści do przegrzania elementu drewnianego. Pamiętajmy też, że z tych dwóch opisanych przypadków w aspekcie zagrożenia pożarowego ten drugi sposób będzie wprawdzie bezpieczniejszy niż pierwszy, ale żadne z tych rozwiązań nie zapewni spełnienia przepisów.

Mariusz Kiedos

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij