Problem nierównego osiadania terenu przyległego do kanalizacyjnych studzienek rewizyjnych należy do zagadnień szczególnie ważnych w aspekcie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Nie ma sensu żywić złudzeń – niezależnie od polskich regulacji prawnych naturalną lokalizacją kanalizacji pozostaje pas jezdny. W konsekwencji wszystkie rozwiązania powinny być przygotowane do przejmowania (narastających w miarę upływu czasu) obciążeń dynamicznych od ruchu drogowego. Jedynie w wyjątkowo korzystnej sytuacji da się bezpiecznie umieścić przewody poza jezdnią, przy czym długotrwałość takiej sytuacji jest bardzo często problematyczna.

Pierścienie odciążające

Szereg kontrowersji towarzyszy stosowaniu pierścieni (płyt) odciążających, których zadaniem jest rozłożenie skupionego obciążenia (koło pojazdu) na większą powierzchnię, co pozwala ochronić wrażliwy korpus obiektu (studzienki i komory z tworzyw sztucznych – termoplastów i duroplastów oraz kompozytów) przed zgniataniem (rys. 1).

Suligowski207-1

Rys. 1. Ogólna zasada działania pierścienia odciążającego.

Taki pierścień nie ma prawa stykać się z konstrukcją studzienki, musi pracować niezależnie. Rozwiązanie rozpowszechniło się wraz z pierwszymi rozwiązaniami studzienek całkowicie skonstruowanych z tworzyw sztucznych, aczkolwiek jego pierwowzory pojawiły się przy studzienkach z azbestocementu oraz doświadczalnych obiektach, w których częściowo wykorzystywano tworzywa termoplastyczne.

Obecnie zapanowała moda na stosowanie pierścieni niezależnie od rodzaju konstrukcji studzienki, w tym zwłaszcza konstrukcji betonowych i żelbetowych. Motywacją jest zapadanie się nawierzchni w sąsiedztwie studzienek. Pojawia się jednak pytanie, dlaczego również w przypadku studzienek z pierścieniami mamy do czynienia z analogicznym zjawiskiem, nierzadko zresztą pojawiającym się bardzo szybko – wręcz nawet kilka dni po ukończeniu montażu. Z różnych przyczyn bardzo często obserwuję jedną z budów, gdzie zbliżone roboty kanalizacyjne prowadzone są równocześnie przez inwestora publicznego i inwestora prywatnego, przy czym stosowane są analogiczne rozwiązania materiałowe.

Niezależnie od stopnia przestrzegania zasad postępowania z materiałami na placu budowy (u „prywaciarza” mniej więcej ich przestrzegano, u „publicznego” zwalano wszystko byle jak i sporo „się poobtłukiwało”; w zasadzie trudno byłoby znaleźć prefabrykat bez uszkodzonych krawędzi; odnosi się to nawet do wpustów deszczowych) inwestor prywatny zamówił studnie betonowe z fabrycznie wykonanymi otworami i osadzonymi systemami przyłączeniowymi. Natomiast po stronie inwestora publicznego zamówiono wprawdzie prefabrykaty u tego samego producenta, ale szklanki bez otworów (bo to przecież taniej), w których mniej lub bardziej zgodnie z potrzebami wykuto otwory. Potem oczywiście osadzono w nich bezpośrednio „na sztywno” przewód (rys. 2), a wolne przestrzenie starannie wypełniono betonem.

Suligowski207-2

Rys. 2. Przykład nieodpowiedniego podłączenia kolektora z PVC do betonowej kanalizacyjnej studzienki rewizyjnej.

To i tak dobrze – w mniej frasobliwej wersji trafiają tu cegły, gruz, względnie inne śmieci budowlane. Jednak nie zmienia to rzeczywistości – awaria na skutek braku kompensacji nierównego osiadania, polegająca na spłaszczeniu lub ścięciu kanału, pozostaje jedynie kwestią czasu. W praktyce eliminuje to jakąkolwiek możliwość kompensacji nierównych osiadań.

Szybkość zasypywania

Zwraca uwagę imponująca szybkość realizacji – roboty montażowe prowadzono rano (ok. godziny 8-9), a już popołudniu (ok. godziny 15) wszystko było starannie zasypane i oczywiście uzyskano wymagane wartości „wskaźnika zagęszczenia Proctora”, co może doprowadzić do reakcji alergicznej (to już po prostu mantra, powtarzana jak papuga w każdej dokumentacji, niezależnie od beznadziejności poszczególnych wykonawców). Wprawdzie zamontowano na studzienkach żelbetowe pierścienie odciążające i już po bardzo krótkim czasie dają się wyraźnie wyczuć zmiany wysokościowe nawierzchni w sąsiedztwie studzienki. Zasadniczym problemem, poza generalnym niechlujstwem wykonawcy, są różnice współpracy studzienki z tworzyw i studzienki betonowej z podłożem.

Dobre i złe zagęszczenie

Charakterystyczne cechy materiałowe wyrobów z tworzyw powodują, że w przypadku zgodnego z zaleceniami zasypu (kolejnymi, oddzielnie zagęszczanymi warstwami – rys. 3) podłoże, równocześnie współpracując z elastycznym płaszczem studzienki, dobrze się zagęszcza i stabilizuje. W ostatecznym efekcie pierścień jest dobrze podparty i jego położenie jest również stabilne, a równocześnie sam pierścień stanowi stosunkowo duże obciążenie i stabilizacja jego położenia wymaga wyjątkowo starannego przygotowania podłoża. Praktycznie jest to możliwe jedynie w sąsiedztwie studzienek posiadających pewną elastyczność.

Suligowski207-3

Rys. 3. Otoczenie studzienki o konstrukcji z tworzyw.

Odwrotna sytuacja ma miejsce w przypadku studzienek z betonu, gdzie zasyp prowadzi się byle jak, rzadko dzieli się go na 2-3 fazy powiązane z zagęszczaniem. Ponadto konstrukcja jest sztywna i nie współpracuje tak dobrze z podłożem, jak ma to miejsce w przypadku rozwiązań posiadających pewną elastyczność. Ostatecznie pierścień odciążający oparty jest na nieustabilizowanym podłożu i musi przemieszczać się w dół, co skutkuje charakterystycznym zapadaniem się nawierzchni drogowej w sąsiedztwie studzienki (rys. 4).

Suligowski207-4

Rys. 4. Otoczenie studzienki o konstrukcji betonowej (żelbetowej).

Nawet w przypadku zasypu analogicznego ze stosowanym dla konstrukcji z tworzyw trudno będzie uzyskać analogiczne zagęszczenie podłoża (brak współpracy ze sztywną konstrukcją). Znacznie gorsza sytuacja ma miejsce, gdy pierścień osiada nierówno (rys. 5).

Suligowski207-5

Rys. 5. Przesunięcie pierścienia w warunkach nierównego osiadania.

Wówczas efektem może być zniszczenie lub uszkodzenie konstrukcji kanalizacyjnej studzienki rewizyjnej.

Na zakończenie

Podsumowując, pierścień odciążający przeznaczony jest dla odciążenia konstrukcji „lekkich” posiadających pewną elastyczność, a jego użycie wymaga dodatkowo szczególnie starannego przygotowania podłoża (zasyp obiektu). W powiązaniu ze studzienkami o konstrukcji betonowej (czy też innymi sztywnymi) nie może on po prostu właściwie współpracować. Uzyskanie jakiegokolwiek efektu wymagałoby szczególnie starannego zasypu, jednak ze względu na sztywność konstrukcji i brak współpracy z podłożem jest to co najmniej bardzo mało prawdopodobne.

prof. dr hab. inż. Ziemowit Suligowski

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij