Awaria w święta, czyli serwis z przymrużeniem oka…

W artykule chciałbym zwrócić uwagę na aspekty techniczne doboru oraz użytkowania instalacji, ale również na aspekt relacji międzyludzkich, które w sytuacji kryzysowej będą miały większe znaczenie niż technika.

W dzisiejszym artykule chciałbym ustosunkować się do eksploatacji systemu wyposażonego w pompy ciepła, a raczej do potencjalnych problemów, które mogą (a często tak się staje) zaskoczyć użytkownika w okresie świąt.

Nie jest to szczególnie pechowy okres dla użytkowników systemów grzewczych, niemniej jednak natłok świątecznych i życiowych obowiązków może spowodować, iż akurat w tym szczególnym czasie, jak i każdego innego dnia w roku, może po prostu dojść do awarii, którą być może trudno będzie usunąć od razu, a co za tym idzie – „atmosfera” takich świąt może na wiele lat zapaść nam w pamięci.

Jako branżysta a także użytkownik pompy ciepła chciałbym zwrócić uwagę na aspekty techniczne doboru oraz użytkowania instalacji, ale również na aspekt relacji międzyludzkich, które w sytuacji kryzysowej będą miały większe znaczenie niż technika.

Dobór

Dobierając pompy ciepła do budynków mieszkalnych, musimy zbilansować zapotrzebowanie na ciepło obiektu przez moc grzewczą pompy ciepła. Przy pompach ciepła typu solanka/woda sprawa jest stosunkowo prosta – przy prawidłowym doborze i wykonaniu dolnego źródła ciepła (odwiertów, kolektora płaskiego) moc grzewcza urządzenia będzie stabilna, nie będzie ulegała zbyt wysokim wahaniom.

Możemy więc przyjąć, iż niezależnie od warunków zewnętrznych pompa ciepła wyprodukuje określoną ilość energii. I na tym etapie bardzo często kończy się dobór źródła ciepła. Często zapominamy, iż jak to mawiają branżyści: „ awaria zdarza się najczęściej w święta i to właśnie w Wigilię Bożego Narodzenia”. Co się wydarzy, jeżeli pompa ciepła jest jedynym źródłem ciepła w obiekcie i z jakiegoś powodu nastąpi awaria?

Jeżeli przewidziano taką sytuację i zainstalowano w systemie np. dodatkową grzałkę elektryczną, nawet znacznie mniejszej mocy niż moc grzewcza pompy ciepła, to w takiej kryzysowej sytuacji zawsze możemy ją wykorzystać i chociażby zabezpieczyć instalację przed zamrożeniem. Jeżeli w obiekcie znajduje się np. kominek, to w sytuacji krytycznej można go wykorzystać jak wspomaganie.

Co się tyczy pomp ciepła typu powietrze/woda, sprawa wygląda nieco inaczej. Z uwagi na specyfikę dolnego źródła (powietrza) jego temperatura ulega znacznym wahaniom, dla przykładu – w grudniu, jak mieliśmy okazję niedawno zaobserwować, może być nawet +13°C, a bywa, iż temperatura spada nawet do -20°C. Dla pomp powietrznych ma to ogromne znaczenie, bo wraz ze spadkiem temperatury powietrza zewnętrznego, spada ilość dostępnej energii, przez co moc grzewcza pompy ciepła również spada.

Jest to sytuacja odwrotnie proporcjonalna do zapotrzebowania na ciepło obiektu, które właśnie wzrasta ze spadkiem temperatury zewnętrznej. Aby uzupełnić brakującą moc, należy zastosować dodatkowe źródło ciepła. W przeciwnym razie mamy do dyspozycji dwie opcje: przewymiarowania pompy ciepła, co jest ekonomicznie nieuzasadnione, lub bycia skazanym na niedogrzanie budynku i awarię pompy ciepła.

Dlatego w standardowych rozwiązaniach przy wykorzystaniu pomp ciepła typu powietrze/woda wręcz niezbędne jest drugie źródło ciepła wykorzystywane w normalnym trybie eksploatacji poniżej temperatur biwalentnych, a w momencie awarii mogące przejąć rolę źródła podstawowego do momentu usunięcia awarii.

Ciepła woda użytkowa

Tutaj sytuacja wygląda na ogół pozytywnie z uwagi na konieczność przeprowadzania termicznej dezynfekcji ciepłej wody użytkowej w układach monoenergetycznych (pompa ciepła + grzałki elektryczne). W zasobnikach ciepłej wody użytkowej najczęściej instalowana jest grzałka, którą w momencie awarii można wykorzystać.

Przez powyższe stwierdzenie i, moim zdaniem, konieczność zastosowania dodatkowego źródła ciepła, nie chcę sugerować, iż pompy ciepła są urządzeniami, zawsze potrzebują dodatkowego źródła ciepła, bo inaczej nie są wstanie dogrzać budynku. Uważam, że pompy ciepła, przynajmniej typu solanka/woda mogą w zupełności pracować w konfiguracji monowalentnej (tylko pompa ciepła), jednak jak w przypadku każdego innego źródła ciepła w momencie awarii są unieruchomione i dla bezpieczeństwa budynku, a także spokoju użytkownika, warto przewidzieć takie „grzanie awaryjne”.

Bo serwis to ludzie!

O czym warto pomyśleć, jeszcze zanim problemy nastąpią? Może zabrzmi to nieco dziwnie na łamach prasy branżowej, ale jako iż okres Bożego Narodzenia zachęca nas do refleksji, myślę, że warto zwrócić uwagę szczególnie na relacje. Jak mawiał nieżyjący już Jan Kulczyk: „Interesy robi się z ludźmi, a nie z firmami”. Podobnie też w omawianym przez nas temacie. Warto już zwrócić na to uwagę w momencie pierwszego uruchomienia i przekazania instalacji użytkownikowi.

Niezbędne jest, aby użytkownik lub osoby przez niego wyznaczone do nadzoru i eksploatacji zostały kompleksowo przeszkolone z obsługi systemu przez serwis lub wykonawcę. Powinni oni zostać poinformowani o zasadzie działania całego systemu, algorytmach pracy, nastawach parametrów oraz, a może przede wszystkim, o procedurze postępowania w momencie potencjalnej awarii.

Również konieczne jest przekazanie rzetelnie sporządzonej dokumentacji, na podstawie której będą oni mogli poradzić sobie z usunięciem podstawowych problemów lub przeprowadzeniem procedury uruchomienia drugiego źródła w momencie wystąpienia awarii krytycznej.

Należy przekazać dane kontaktowe do serwisu, najpraktyczniejsze jest jednak naklejenie ich w maszynowni na urządzeniu. Sugeruję już nawet przed zakupem urządzenia rozeznać się w temacie serwisu. Jak wygląda procedura gwarancji podstawowej, którą producent udziela w standardzie? Czy jest opcja wydłużenia gwarancji i jakie są jej warunki finansowe i techniczne? Czy konieczne jest wykonywanie przeglądów okresowych i jakie są ich koszty? Warto również nawiązać kontakt z punktami serwisowymi producenta i uzyskać informacje o rzeczywistym czasie reakcji serwisu.

Przeglądy

Przed sezonem grzewczym również powinniśmy rozważyć wykonanie przeglądu serwisowego urządzenia. Pomoże to wykryć ewentualne nieprawidłowości w pracy systemu, zdiagnozować i usunąć potencjalne usterki i oczywiście nawiązać bliższe relacje z serwisem.

Z pozoru śmieszne i błahe stwierdzenie „zacieśnianie relacji” może mieć bardzo pozytywny wpływ na czas reakcji i dostępność serwisu w sytuacji kryzysowej. Często bowiem instalacje, które nie podlegają żadnej konserwacji, bo „jak chodzi, to chodzi” potrafią sprawić użytkownikowi niemiłą niespodziankę w postaci awarii w najmniej oczekiwanym momencie.

Przemysław Radzikiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij