Wytężona praca kotłów i pieców ma też odzwierciedlenie w warunkach, jakie panują w przewodzie kominowym. Dodatkowo nie sposób pominąć wpływu samego klimatu na komin. Z jednej strony mamy wzmożony przepływ produktów spalania wewnątrz przewodu kominowego, a z drugiej – niższe niż wcześniej temperatury powietrza atmosferycznego. Co to jednak oznacza dla komina?

Zima w Polsce ma różne oblicza. Czasem czekamy na śnieg i mrozy do lutego, a czasem już w październiku potrafi postraszyć. Czym jest jednak dla kominów ten czas chłodów i mrozów?

W odróżnieniu od pozostałej, łagodnej klimatycznie części roku zimą urządzenia grzewcze są eksploatowane w sposób ciągły, bez przerw. Sezon grzewczy wymaga, aby urządzenia pracujące w sezonie okołowakacyjnym zwykle tylko dla podgrzania wody przez kolejnych kilka chłodnych i zimnych miesięcy pokazywały swoje prawdziwe możliwości. Oczywiście nie dotyczy to jednofunkcyjnych ogrzewaczy wody, mamy na myśli przede wszystkim piece i kotły przyłączone do centralnego ogrzewania.

Szok termiczny

Wytężona praca kotłów i pieców ma też odzwierciedlenie w warunkach, jakie panują w przewodzie kominowym. Dodatkowo nie sposób pominąć wpływu samego klimatu na komin. Z jednej strony mamy wzmożony przepływ produktów spalania wewnątrz przewodu kominowego, a z drugiej – niższe niż wcześniej temperatury powietrza atmosferycznego. Co to jednak oznacza dla komina? Ano to, że będzie przez kilka miesięcy poddawany pewnego rodzaju szokowi termicznemu oraz że w tym czasie z powodu silnego wychładzania spalin, w porównaniu do miesięcy cieplejszych, wzrośnie tempo kondensacji pary wodnej na wewnętrznej powierzchni ściany przewodu kominowego.

Szczególnie niebezpieczne jest to drugie zjawisko, bowiem fakt występowania sporych obciążeń termicznych jest znany od lat, więc kominy od lat produkowane są z takich materiałów, aby bez większych problemów mogły sprostać tym obciążeniom.

Efekt nieprawidłowej pracy komina

Usuwanie zanieczyszczeń

Są tu jednak dwie sprawy, na które warto zwrócić uwagę w aspekcie kominów dymowych. Jedną jest konieczność usuwania z kominów zanieczyszczeń, najlepiej przy okazji wykonania przeglądów okresowych, z częstotliwością zgodną z obowiązującymi przepisami, tj. co najmniej raz na 3 miesiące. Wymagania tego nie należy bagatelizować, gdyż konsekwencją zaniedbania może być pożar sadzy. Sezon grzewczy to niestety nagły wzrost liczby takich wypadków.

Druga sprawa to zalecenia większości producentów kominów dymowych, aby podczas pierwszego porządnego „odpalenia” pieca/kotła na początku sezonu grzewczego w miarę możliwości nie dopuścić do nadmiernego szoku termicznego w przewodzie kominowym. Chodzi o to, aby komin po kilku miesiącach nieużywania lub używania „na pół gwizdka” (tylko dla potrzeb cyklicznego, krótkotrwałego podgrzania wody użytkowej) poddać zwiększonemu obciążeniu termicznemu w sposób ostrożny, podnosząc moc grzewczą pieca/kotła do maksymalnej – w sposób stopniowy, przez nawet kilka godzin.

Zwracamy na ten element szczególną uwagę przede wszystkim w odniesieniu do kominków. Gwałtowne rozpalanie ognia w kominku może być bardzo niebezpieczne dla silnie wychłodzonego komina. Starajmy się ogień rozpalać stopniowo, ogrzewając powoli w ten sposób komin.

Bardzo prawdopodobne, że w początkowej fazie rozpalania będzie się pojawiał problem z ciągiem w kominie, lecz to zjawisko naturalne, związane właśnie z silnym wychłodzeniem przewodu kominowego, co zdecydowanie nie sprzyja efektywnemu odprowadzaniu spalin. Jednak gdy tylko komin się nagrzeje, warunki przepływu spalin ulegną natychmiastowej poprawie, a to z pewnością będzie dla użytkownika zauważalne.

Powyższe zalecenia mają szczególne znaczenie, jeżeli „start sezonu” mielibyśmy rozpocząć zaskoczeni jakimś porannym, zimowym lub jesiennym, przymrozkiem.

Efekt kondensacji w kominie

Wychłodzenie spalin

Zdecydowanie ważniejsze, szczególnie w przypadku starych kominów ceglanych, jest wychłodzenie spalin w stopniu o wiele większym niż podczas eksploatacji kotła i komina latem czy ciepłą wiosną i jesienią. Nadmierne wychłodzenie spalin w przewodzie kominowym będzie skutkowało wytrącaniem się wilgotnych substancji ze spalin. Do zjawiska tego dojdzie, jeśli temperatura spalin spadnie poniżej temperatury punktu rosy.

Temperatura punktu rosy w zależności od rodzaju paliwa jakie wykorzystujemy do ogrzewania naszego domu może przybierać różne wartości. Przykładowo, do wytrącenia wilgoci w przypadku paliw stałych dojdzie w momencie, gdy spaliny zostaną oziębione do temperatury ok. 40°C i niższej, natomiast w przypadku kotłów gazowych do zjawiska kondensacji dojdzie już przy temperaturze ok. 60°C (i niższej). Jednak nie będziemy się zajmować gazowymi kondensacyjnymi kotłami gazowymi, gdyż w ich przypadku wilgoć wytrącająca się w przewodzie kominowym jest zupełnie naturalnym obciążeniem występującym w sposób ciągły i tym samym przewody kominowe dedykowane do takich urządzeń mają parametry zapewniające, że cała wilgoć powstała w kominie nie przedostanie się (nie przesiąknie) na zewnątrz.

Przynajmniej w teorii, gdyż zdarzają się jeszcze przypadki niedopasowania przewodu kominowego (przede wszystkim w przypadku wymiany kotła na nowy) do warunków, jakich wymaga kocioł kondensacyjny. W okresie obniżonych temperatur zewnętrznych najbardziej problemowe mogą się okazać kominy ceglane. Komin taki kojarzy nam się co prawda z odprowadzaniem spalin z kotłów opalanych paliwem stałym, czyli wysokimi temperaturami spalania, i tak jest w rzeczywistości, jednak bardzo niska temperatura zewnętrzna może bezpośrednio wpływać na drastyczne, dość szybko postępujące obniżenie temperatury spalin odprowadzanych kominem.

Może być to szczególnie widoczne w przypadku kominów wymurowanych na zewnątrz budynku (dostawionych do budynku) lub kominów wewnętrznych przebiegających przez przestrzenie nieogrzewane. Kontakt powierzchni komina (na jakiejkolwiek wysokości) z niską temperaturą otoczenia będzie w zupełnie naturalny sposób wpływał na obniżenie temperatury odprowadzanych przez niego spalin. Jeżeli spaliny osiągną temperaturę punktu rosy lub niższą, wilgoć osiądzie na powierzchni wewnętrznej przewodu i zacznie migrację przez jej strukturę.

Im struktura przewodu bardziej porowata, tym większa będzie szybkość przenikania substancji wilgotnych – przypominamy, że nie jest to czysta woda. Proces ten na pewno nie nastąpi z dnia na dzień, gdyż zależy od wielu czynników, m.in. od wspomnianych temperatur zewnętrznych i temperatury spalin, ilości wilgoci zawartej w spalinach i szybkości przepływu spalin. Wilgoć, która przeniknie na zewnątrz komina, przyjmie postać nieestetycznych plam, zwykle o ciemnym kolorze nadawanym przez substancje smoliste zawarte w spalinach.

To niekorzystne zjawisko może również potęgować urządzenie grzewcze opalane paliwem stałym, a generujące spaliny o niskich temperaturach. Mamy tu na myśli współczesne, wysoce efektywne kotły na paliwa stałe, w przypadku których niskie temperatury spalin i pojawiająca się wilgoć będzie sprawą naturalną i nawet nie związaną z okresem obniżonych temperatur. W takim przypadku konieczne jest prawidłowe dobranie przewodu do takiego urządzenia, szczególnie jeśli mamy do czynienia z modernizacją systemu grzewczego, w trakcie którego doszło do wymiany kotła, a do odprowadzania spalin wykorzystywany jest komin wymurowany wiele lat temu. Lecz nie to jest przedmiotem naszych rozważań i zakładamy, że kocioł na paliwo stałe nie został zakupiony rok czy dwa lata temu.

Jak temu zaradzić?

Jak w takim razie radzić sobie z takimi problemowymi sytuacjami? Komin warto zaizolować, co w dużym stopniu zniweluje zjawisko wychładzania spalin (kominy systemowe bardzo często są już wyposażone w warstwę izolacyjną zlokalizowaną między wewnętrznym przewodem odprowadzającym spaliny a zewnętrzną obudową). Zalecamy wykonanie tej operacji z wykorzystaniem sztywnej wełny mineralnej. Materiał ten bardzo dobrze nadaje się do takich zastosowań, jako że jest wyrobem niepalnym (klasa A1). Zdarza się, że komin izoluje się styropianem, jednak takie rozwiązanie odradzamy ze względu na to, że w przypadku pożaru styropian topi się i powstają gorące krople, które mogą stanowić zagrożenie dla użytkownika.

Na początku artykułu wspomnieliśmy o zagrożeniu wynikającym z szoku termicznego, jakiemu w okresie zimowym będzie poddawany przewód kominowy.

Okres zimowy to dla komina wymagająca próba. Nie tylko ze względu na wyjątkowe obciążenie wysoką temperaturą czy duże ilości wilgoci wytrącającej się ze spalin. Poza powtarzaną wielokrotnie w naszych artykułach koniecznością prawidłowego doboru przewodu kominowego do urządzenia grzewczego – warto pamiętać o przestrzeganiu określonych zaleceń związanych z jego eksploatacją (stopniowe nagrzewanie komina) czy dodatkowym zabezpieczeniem w postaci wspomnianej już izolacji. Warto takim zabiegom poświęcić odrobinę czasu i uwagi, bo z pewnością będzie to korzystne dla żywotności i stanu komina.

Mariusz Kiedos

Łukasz Chęciński

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij