Skoro jest ciepło, to najlepiej spędzić czas na świeżym powietrzu, wyluzować się na łonie przyrody – np. mały wypad za miasto lub na działkę. Najlepiej jakby działka była przy wodzie, ale popularne ROD zwykle takiej lokalizacji nie posiadają. Dlatego przydomowe sadzawki, oczka wodne i małe fontanny świetnie tę rolę spełniają. Ogrodnik mógłby jeszcze powiedzieć o kilku ważnych funkcjach tych miejsc w przyrodzie i najbliższym otoczeniu, jednak ja nim nie jestem i patrzę na nie raczej z perspektywy wykonawcy – żeby było ładnie, trwale i bezpiecznie.

Przygotowanie

Do budowy oczka wodnego trzeba mieć przede wszystkim dużo chęci, czas i miejsce. Na początek trzeba wykopać dół i odpowiednio go ukształtować. Przy kopaniu warto odłożyć na bok płaty darni, trawy, które przydadzą nam się do wykończenia górnych powierzchni ścian. Co do kształtu – to ważne, aby był jak najprostszy. Proste krawędzie, odcięcia na pewno ułatwią późniejsze prace. Ważna jest głębokość, dobrze przewidzieć małą półkę (miejsce płytsze, gdzie będziemy mogli wsadzić niektóre gatunki roślin, które nie lubią głębokości). Pozostaje głębokość.

Z jednej strony im głębiej, tym większa ilość wody i możliwość zarybienia oczka wodnego, a to na pewno umili spędzanie nad nim czasu. Jeśli zamierzamy mieć ryby, to musimy liczyć się z tym, że będzie trzeba zaopatrzyć się w instalację napowietrzającą i filtrującą wodę. Mając tak prostą pompę, która często przyjmuje kształt fontanny, będziemy mogli cieszyć się dłużej wodą bez czyszczenia, a żyjące w nim ryby mogą nawet przetrwać lekką zimę. Stąd ważna głębokość – im głębiej, tym bezpieczniej dla ryb, ale niekoniecznie dla ludzi. Nawet w oczku wodnym można się utopić. A tu niezastąpiony będzie zdrowy rozsądek.

Po wykopaniu i ukształtowaniu przyszłej sadzawki można przystąpić do umocnienia brzegów i uszczelniania. W tej najbardziej prostej formie wystarczy folia, jednak ta często się przerywa i woda niestety ucieka. Dlatego ważne, aby była ona odpowiedniej jakości, a właściwie grubości. Musi to być gruba folia budowlana. Po kilku latach eksploatacji pod wpływem UV może być bardziej krucha i w efekcie może ulec uszkodzeniu, więc czeka nas jej wymiana. To niestety minus.

Zdecydowanym plusem są niskie koszty zakupu folii. Drugim minusem jest kłopot z wkomponowaniem jej w otoczenie. Do tego trzeba mieć odpowiedni budulec: duże płaskie kamienie, płaty darni czy też drewno – tarcica, deski, którymi zakamuflujemy to, co dla oka nie musi być najbardziej estetyczne.

Zalewanie oczka

Inną opcją jest skorzystanie z gotowych form z różnego rodzaju tworzyw sztucznych – będą one na pewno bardziej trwałe i szybsze w wykonaniu. Wystarczy po prostu wykopać dół o odpowiednim kształcie. Alternatywą dla nich jest wykonanie niecki oczka wodnego z betonu i bloczków betonowych. Takie rozwiązanie będzie na pewno bardziej trwałe i na lata. Łatwo będzie je czyścić, bez ryzyka uszkodzenia. Na początek należy wykonać dno.

Warto tu rozłożyć folię na wyrównany i ubity grunt. Folię można rozłożyć też na przylegające ściany, a dzięki bloczkom da się ją obciąć przy poziomie zero terenu. Na płycie dna dodatkowo warto ułożyć zbrojenie – może to być zwykła siatka druciana czy też gotowe elementy zbrojenia z marketu. Nie polecam układać byle czego, np. drutów aluminiowych, które mogą reagować z przygotowanym betonem. Dzięki zbrojeniu zwiększymy wytrzymałość na zginanie, szczególnie w porach zimowych, gdy grunt przemarza, może zwiększać delikatnie objętość, powodując naprężenia na płytę dna oczka wodnego.

Przygotowaną formę dna wraz ze zbrojeniem trzeba czymś zalać. Można wykorzystać własne mieszanki piasku, żwiru z cementem zmieszanym w proporcji 1:4 czy 1:3 (cement: piasek). Tutaj ważne jest, aby stosować kruszywo o grubszym uziarnieniu, które będzie odpowiadać za wytrzymałość. Drobnoziarniste piaski, nawet przy dużej ilości cementu, nie wpłyną na zwiększenie wytrzymałości mechanicznej wykonanego jastrychu. Obecnie najlepiej skorzystać z gotowych mieszanek zwanych jastrychami czy też podkładami podłogowymi, wylewkami, które znajdziemy w każdym składzie budowlanym i markecie.

Kosztują one niewiele, nawet od 6 zł za worek w promocji, a mieszanka w środku jest już od razu przygotowana i nie trzeba kupować wywrotki piasku i betoniarki, aby wymieszać składniki. Gotowa mieszanka to kolejny plus – możemy kupić taką ilość produktu, jaka nam jest potrzebna. Produkty te różnią się przede wszystkim wytrzymałością i czasem wiązania. Im większa wytrzymałość mechaniczna takiej wylewki, tym większy koszt zakupu. Optymalna to wytrzymałość 15-20 MPa na ściskanie.

Niższe wytrzymałości, rzędu 10 MPa, do tego celu się nie nadają. Nie każdy wie, jak obliczyć potrzebną ilość jastrychu. Z jednego worka (25 kg) otrzymujemy ok. 12-13 dm3 gotowej wylewki (zależy to od użytych surowców). Kwadrat o boku 1 m i grubości 5 cm to 50 dm3, a więc aby wykonać taką podbudowę wystarczy 4-5 worków. Pamiętajmy, każdy dodatkowy 1 cm to niecały worek wylewki (dla powierzchni 1 m2). Jeśli chcemy ok. 2 m2 oczka wodnego i wykonamy 10 cm wylewki, to okaże się, że będzie nam potrzeba 20 worków wylewki. Pozostaje jeszcze jedna kwestia grubości wylewki – absolutne minimum to 5 cm, jednak lepiej wykonać więcej, wpłynie to na pewno na wytrzymałość przy ewentualnych drobnych błędach wykonawczych.

Pielęgnacja

Twardniejące wylewki cementowe należy pielęgnować poprzez zraszanie wodą, osłonięcie folią przed promieniowaniem słonecznym. Dzięki temu nabierze ona właściwych wytrzymałości. Słońce i wysoka temperatura powodują szybkie wysychanie, a więc możliwość osłabienia danego elementu. Taka wylewka często łuszczy się, pyli. Oprócz pielęgnacji istotna jest też odpowiednia ilość wody zarobowej.

Tę zawsze warto sprawdzić na opakowaniu. Wylewki betonowe, podkłady podłogowe czy też jastrychy raczej nie mają  konsystencji  upłynnionej, tak jak się to wydaje. Wylewka to nazwa potoczna. Zwykle jest to gęsta masa, której trzeba poświęcić trochę czasu, aby ją odpowiednio ułożyć, wyrównać i zatrzeć.

Na koniec najlepiej obrobić jej powierzchnię pacą styropianową, zacierając ją na gładko. Po kilku dniach twardnienia  możemy przystąpić do wykonania ścianek oczka. W tym przypadku najlepiej skorzystać z gotowych elementów – z bloczków betonowych, tzw. eMek. Wymurujemy je na zwykłej tradycyjnej zaprawie murarskiej. No, może nie takiej zwykłej, bo ich rodzajów jest wiele i najczęściej różnią się klasą, czyli wytrzymałością mechaniczną. Najlepiej, aby była klasy M10 (10 MPa na ściskanie).

Murując, należy zwrócić uwagę na zlicowanie spoin murarskich z powierzchnią muru. Dobrze jest to zrobić w trakcie murowania, unikniemy tym samym poprawek później. Po wymurowaniu dobrze jest wykonać tzw. fasetę, a więc wyokrąglenie na połączeniu ścianek oczka i płyty dennej. Dzięki temu stosowana potem zaprawa uszczelniająca nie będzie pękać przy skoku naprężeń.

Fasetę wykonuje się z zaprawy murarskiej lub jeszcze lepiej z zaprawy wyrównawczej. Zaprawę tę nanosimy kielnią w narożniki i świeżą modelujemy butelką lub kawałkiem rury PCV. Zaprawą wyrównującą wykonamy też uzupełnienia ewentualnych ubytków w bloczkach betonowych czy zaprawie murarskiej. Po tym można wykonać bezpośrednio uszczelnienie powierzchni z zapraw polimerowo-cementowych, tzw. szlamów uszczelniających.

Izolacja

Zanim przystąpimy do wykonania izolacji, dobrze jest przygotować podłoże poprzez odkurzenie i ewentualne zagruntowanie lub też zwilżenie wodą. Ponieważ zaprawę uszczelniającą będziemy stosować na świeże podłoże, nie będzie prawdopodobnie potrzeby gruntowania. Ewentualnie przed aplikacją warto spryskać izolowaną powierzchnie wodą. Izolację taką należy, jak każdą, wykonać dwuwarstwowo. Pierwsza warstwa ma zamknąć pory w podłożu, druga – dodatkowo doszczelnić.

Jedna warstwa nie zawsze musi wystarczyć. Złota zasada: lepiej więcej warstw izolacyjnych mniejszej grubości niż mniej większej grubości. Szlamy te mogą być jedno- i dwuskładnikowe. Te pierwsze są kilkukrotnie tańsze od tych dwuskładnikowych. Różnica między nimi jest taka, że te drugie są zdecydowanie bardziej elastyczne, przenoszą większe obciążenia wodą, od odkształcającego się podłoża, czy też naprężenie termiczne. Ma to duże znaczenie przy basenach, tarasach czy balkonach, jednak przy konstrukcji oczka wodnego zaprawa jednoskładnikowa w zupełności wystarczy.

Nanosi się ją najprostszymi narzędziami, pierwszą warstwę twardą szczotką, przy drugiej można wykorzystać szczotkę lub pacę. Zaprawą tą szczelnie pokrywamy wszystkie powierzchnie mające kontakt z wodą. Nie obawiajmy się, że coś się będzie działo z organizmami żywymi po kontakcie ze związaną zaprawą. Są one bezpieczne w stosowaniu, niektóre z nich mają specjalne atesty na kontakt z wodą pitną.

Masy na bazie cementu mają jeszcze jeden atut – są odporne na promieniowanie UV, dlatego niezabezpieczone wytrzymają wiele lat, pod warunkiem że nikt ich nie uszkodzi mechanicznie. Można je też ze spokojem pomalować farbą, jeśli komuś zależy na odpowiednim kolorze dna. Pozostaje jeszcze odporność zaprawy na działanie wody. Dobrze, aby masy te związały i wyschły, optymalny czas to 3 dni.

Zamiast pokrywania od razu izolacją możemy wykonać wstępne wyrównania powierzchni ścian zaprawą wyrównawczą i pokrycie ich zaprawami uszczelniającymi. Powierzchnia będzie wtedy bardziej gładka  i łatwiej będzie nanieść izolację. Wydłuży nam to jednak czas wykonania oczka wodnego. Do wyrównywania lepiej nie stosować zapraw tynkarskich, mają mniejsze wytrzymałości mechaniczne.
Ostatni szlif to wykończenie od góry ścian, można to zrobić klejąc do ich powierzchni kamienie, lub przykrywając je wykopaną wcześniej darnią. Tak wykonana sadzawka gotowa będzie do napełnienia wodą. Pamiętajmy, aby ryby wpuścić po kilku dniach odstania wody. A potem właściciel może już rozłożyć leżak, przygotować napój chłodzący i cieszyć się swoją wodą…
Bartosz Polaczyk

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij