Termomodernizacja budynku obejmuje wiele aspektów, a są to: wymiana stolarki okiennej, ogrzewania (pieca, instalacji), wentylacji; ocieplenie piwnic, stropodachów oraz ścian. Termomodernizacja jest jak bardzo głęboki remont budynku, który ma zmniejszyć roczne zapotrzebowanie na energię. Co innego, gdy budujemy dom – tu stoimy przed wyborem odpowiedniego systemodawcy, rodzaju tynku, systemu dostosowanego do danych warunków lokalnych.

Odpowiednie dobranie go przyczyni się na pewno do długiej żywotności systemu ociepleń bez konieczności jego szybkiego remontu. Nowe budynki projektowane są zgodnie z obowiązującymi w danym czasie przepisami, a przy termomodernizacji starych często gonimy za nowymi charakterystykami.

Niestety pomimo tego, że w obecnej formie ocieplenia na rynku są u nas montowane ok. 20 lat, ciągle bardzo wiele budynków mieszkalnych wymaga zbyt dużo energii na ogrzanie, a niestety koszty energii cieplnej stale rosną. Stąd termomodernizacja to konieczność! Stare budynki, a także niskie wymagania, jakie kiedyś były stawiane izolacyjności termicznej przegród budowlanych, powodują, że budynki takie zużywają nawet 2-3-krotnie więcej energii cieplnej niż budynki po kompleksowej termomodernizacji.

Ocieplenie

Jednym z elementów termomodernizacji jest ocieplenie ściany. Szacuje się, że aż 25-40% ogólnych strat ciepła budynku spowodowanych jest przenikaniem ciepła przez niedostatecznie zaizolowane termicznie zewnętrzne mury budynku. W świetle tych wyliczeń ocieplenie ścian jest jednym z podstawowych zabiegów mających na celu ograniczenie strat ciepła.

Dzięki oszczędnemu zużyciu energii zmniejszamy także zanieczyszczenie środowiska. To niby slogan, ale prawdziwy, jeśli się temu dobrze przyjrzeć. Bez wątpienia warto zadbać o komfort cieplny w domu, ale może też przez trochę samolubne podejście: „żeby mi było ciepło, to ocieplę”, dbamy o środowisko nie tylko tu i teraz, ale i kolejnych pokoleń.

Coraz większe zapotrzebowanie na energię powoduje zwiększenie emisji gazów cieplarnianych, które powodują niekorzystne zmiany w środowisku naturalnym, o czym możemy się często przekonać, oglądając wiadomości, np. śnieg na pustyni. Jeśli się dobrze przyjrzymy, to każdy mieszkaniec miasta odczuwa nadmierną emisję spalin, wdychając smog, który nie tylko wytwarzają samochody, ale także piece. Jest to tzw. niska emisja. O przekroczeniach pyłu PM10, benzopirenu słyszymy każdej zimy, a to głównie my, a nie przemysł, wpływamy na ilość tych złych substancji w powietrzu.

Estetyka

Kolejnym atutem wykonania ocieplenia jest ochrona ścian zewnętrznych przed niszczącym działaniem czynników atmosferycznych (opady, mróz, promieniowanie UV), a dodatkowo pozwala na uzyskanie estetycznego wykończenia budynku. Dzięki szerokiemu wachlarzowi wypraw tynkarskich i bogatej kolorystyce każdy klient może wybrać system ociepleń, który spełni jego oczekiwania. A coraz powszechniejsze dodatkowe elementy dekoracyjne, takie jak deski, imitacja betonu, płytki, pozwalają na przełamanie standardowych rozwiązań, które spotykane są na wielkich osiedlach. Dziś każdy może czymś urozmaicić system ociepleń i zindywidualizować swój dom.

Współczynnik U

Duży wpływ na odpowiednią termoizolacyjność ścian ma uzyskanie odpowiedniego współczynnika przenikania ciepła U. Współczynnik ten to podstawowa charakterystyka termiczna przegrody. Zależny jest on od grubości zastosowanego materiału termoizolacyjnego, rodzaju muru, a po części od rodzaju kołków, które – choć o niewielkim przekroju – mają jednak wpływ na końcowy efekt.

Jeśli ocieplamy budynek, a wymagania dotyczące izolacyjności cieplnej nie zostały określone poprzez wyznaczenie wskaźnika E (sezonowego zapotrzebowania na ciepło do ogrzewania budynku), to najważniejsza jest wartość współczynnika przenikania ciepła U, która obecnie nie powinna być większa niż 0,25 W/(m2·* K).

Jeszcze niedawno była to wartość 0,3, a od 1 stycznia przyszłego roku znowu się zmieni, czyli zmniejszy do wartości 0,23, żeby po paru latach znowu się zmniejszyć do wartości 0,2. Im ta wartość jest mniejsza, tym większa oszczędność energii, bo współczynnik ten mówi, ile ciepła „ucieka” przez 1m2 ściany, gdy różnica temperatury po obu stronach przegrody wynosi tylko 1 stopień.

Jeśli w głowie wykonamy na szybko obliczenia dla różnicy temperatur 40 stopni (zimą takie różnice często się zdarzają), to łatwo zauważymy, jak spore ma on znaczenie dla oszczędności energetycznych. Przykładowe rozwiązania ścian i obliczone dla nich wartości współczynnika U podano w tabeli poniżej.

Przykładowe rozwiązania ścian i obliczone dla nich wartości współczynnika U

Dla porównania w krajach Południa Europy ten współczynnik jest bardzo wysoki i tak np. w Hiszpanii, w zależności od regionu, wynosi od 0,66 do 0,82, a w północnej Europie, gdzie jest zimno, np. w Norwegii, wynosi 0,18. Należy też zauważyć, że dobra izolacyjność ścian to też mniejsze zużycie energii latem, gdy pracują klimatyzatory, a więc to kolejna oszczędność, na którą powinni zwrócić uwagę koledzy z Południa Europy, gdzie zużycie energii latem jest dużo większe niż zimą. Nas też to powinno interesować, bo klimatyzatory są coraz bardziej popularne.

Dobrze, to chyba teraz jesteśmy przekonani, że termomodernizować trzeba. Pamiętajmy, że jest pewna granica, przy której dokładanie kolejnych centymetrów izolacji powoduje coraz większe koszty początkowe, które zwracają się w coraz dłuższym czasie. Norma, która ma obowiązywać za kilka lat, jest tak obliczona, żeby to się opłacało.

Trochę inaczej jest z budynkami pasywnymi, zeroenergetycznymi – tu współczynniki U są jeszcze mniejsze, ale technologie którymi się je uzyskuje są zupełnie inne.

Podejście systemowe

Jeśli mówimy o systemie ociepleń, to oczywiście mamy na myśli system objęty określonym dokumentem odniesienia czyli najczęściej aprobatą techniczną danego producenta. Do dziś często się jednak zdarza, że na małych inwestycjach chęć tak naprawdę niewielkich oszczędności przewyższa zdrowy rozsądek i stosuje się produkty różnych producentów, będących składnikami różnych systemów. W takim przypadku dobry wykonawca może się okazać niewystarczającym gwarantem bezawaryjnej eksploatacji.

Każdy systemodawca gwarantuje przecież, że proponowane rozwiązanie było przetestowane, przebadane i posiada wymaganą dokumentację. Stosując cały system, producent może także wystawić odpowiednią kartę gwarancyjną (jeżeli przewiduje taką możliwość). Brak całego systemu powoduje w istocie utratę możliwości złożenia reklamacji w przypadku, gdy coś dzieje się z produktami. Być może niektórym wydaje się to nie fair, ale jest to oczywiste, ponieważ żaden producent nie będzie mógł wziąć odpowiedzialności za wyroby innego producenta. Na szczęście przy dużych inwestycjach stosuje się całe systemy, ponieważ nikt nie chce znaleźć się w patowej sytuacji po oddaniu inwestycji do użytkowania.

Ważne jest miejsce

Wiemy już, że jeśli ocieplamy, to decydujemy się na system jednego producenta. Kolejny aspekt to wybór odpowiedniego rozwiązania. Najważniejsze jest miejsce, gdzie znajduje się dana inwestycja. Od tego w dużej mierze zależeć będzie to, czy wybrane rozwiązanie będzie trwałe. W aglomeracjach miejskich, gdzie zanieczyszczenie powietrza jest szczególnie duże, najbardziej sprawdzają się rozwiązania o właściwościach samooczyszczających. Są one produkowane na bazie tynków silikonowych.

Samoczyszczące dlatego, że twardniejący silikon tworzy gęstą sieć, nieprzepuszczalną dla wody opadowej. Blisko lasów czy zbiorników wodnych najlepszym wyborem będą tynki odporne na porastanie biologiczne, np. ze szkłem wodnym czyli silikatowe. Mają one podwyższone pH, które nie sprzyja rozwojowi glonów i grzybów. W takich miejscach dobrym rozwiązaniem są też tynki silikonowe, które są najbardziej uniwersalne w stosowaniu. W miejscach narażonych na uszkodzenia mechaniczne wybierzmy tynki tzw. dyspersyjne (gotowe do stosowania, w wiaderku).

Mają one wyższą wytrzymałość na uderzenia niż tynki mineralne, gdyż te są bardziej kruche. Najtańszym rozwiązaniem tego typu są tynki akrylowe. Niestety są one najmniej efektywne, gdyż najszybciej się brudzą i są najbardziej podatne na korozję biologiczną. Nie tylko rodzaj surowca wiążącego stosowanego do tynku wpływa na szybkość porostu – ważną rolę odgrywają także odpowiednie dodatki, takie jak biocydy, które na początku eksploatacji najbardziej chronią system przed porostem.

Jeśli zależy nam na dużej otwartości dyfuzyjnej przegrody (paroprzepuszczalności, oddychalności), zastosujmy systemy ociepleń na bazie wełny mineralnej, a w tym przypadku możemy stosować tylko tynki paroprzepuszczalne, czyli mineralne, silikatowe czy silikonowe. Tynki mineralne to obecnie najbardziej niedoceniane produkty – trochę trudniej się je wykonuje, wymagają malowania, jednak jest to najstarsze i najbardziej sprawdzone rozwiązanie. Dzięki zastosowaniu odpowiedniego rodzaju farby możemy nadać temu tynkowi odpowiednie cechy odporności na czynniki środowiskowe.

Systemy ociepleń nie wszystkim się podobają, a metoda tzw. lekka-mokra jeszcze bardziej. Jednak nie da się ukryć, że dają one najlepszy efekt oszczędności. Można powiedzieć, że są jak demokracja – nikt nie wymyślił do tej pory nic lepszego, co będzie też optymalne w kosztach.

Bartosz Polaczyk

Fot. z arch. Kreisel.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij