Gdański Szlak Wodociągowy to pierwsza taka trasa w Polsce. Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna Sp. z o.o. chce pokazać, że mamy być z czego dumni, bo gdańskie wodociągi należały do najbardziej rozwiniętych w Europie!

Coraz częściej napomyka się, że producenci wód nabijają nas w butelkę, gdyż wystarczy odkręcić kran, wrzucić do szklanki plasterek cytryny i już mamy orzeźwiający napój na wodzie często pochodzącej z tego samego źródła, co woda sprzedawana w plastiku. Woda mineralna – wg nowych dyrektyw UE – to każda woda czerpana spod ziemi, tak więc i w naszych rurach płynie taka, która się tak mieni – stopień mineralizacji nie ma wpływu na określenie. Piszę „u nas” z perspektywy gdańszczanki, która chlubi się faktem, że Gdańsk ma najlepszą wodę w Polsce (gruntownie sprawdziła to firma Brita wespół z naukowcami z Uniwersytetu Warszawskiego).

Można ją więc pić bez wyrzutów sumienia i cieszyć się widokiem uczniów tłoczących się przy szkolnych poidełkach. A co najważniejsze – odchodzi nam taszczenie zgrzewek wody do domów, skoro mamy ją trzysta razy tańszą doprowadzoną pod sam nos gdańskimi wodociągami. Woda trafia do nas z ujęcia powierzchniowego – Straszyn, ujęcia drenażowego – Pręgowo oraz z 8 ujęć głębinowych: Czarny Dwór, Lipce, Osowa, Zaspa Wodna, Dolina Radości, Zakoniczyn, Smęgorzyno, Oczyszczalnia Wschód; a część mieszkańców Żabianki zaopatrywana jest z 2 sopockich ujęć głębinowych: Bitwy pod Płowcami i Nowe Sarnie Wzgórze. W awaryjnych sytuacjach istnieje możliwość podawania mieszkańcom wody z ujęć dodatkowych: Krakowiec i Świbno. Toasty wznosimy więc wodą z pokładów czwartorzędowych (64%), kredowych (ok. 10%), trzeciorzędowych (3%), drenażowych (ok. 9%) i powierzchniowych (niecałe 15%).

Trochę historii

Oklaski nasza kranówka dostała, czas napisać o zakulisowych mechanizmach jej doprowadzania i odprowadzania. Z dzisiejszej perspektywy trudno uwierzyć, że w XIV wieku gdańszczanie zaopatrywali się w wodę drewnianymi rurociągami z… kanału Raduni. Woda była oczywiście marnej jakości, więc szybko w krajobrazie miasta pojawiły się beczkowozy sprytnych dostawców horrendalnie drogiej wody spoza miasta. Epidemie wybuchały co i rusz, aż w końcu, w latach 1863-64 (za czasów nadburmistrza Leopolda von Wintera) powstał pionierski na całą Europę (!) system wodociągowy, którego realizacja dokonała się w latach 1869-74 (głównym projektantem był Eduard Friedrich Wiebe).

Wypłynięto wówczas na szerokie wody, zostawiając Radunię jej własnemu biegowi – zbudowano system całościowy – od ujęcia, przez sieć wodociągową i kanalizacyjną, centralną pompownię ścieków, oczyszczalnię i monitorowany odbiornik ścieków. W 1869 roku rozpoczęto prace przy ujęciu w Pręgowie, wybudowano też zbiornik wodny Stara Orunia, na przełomie XIX/XX wieku powstała przepompownia ścieków w Jelitkowie, a na rok 1911 datuje się zbiornik Stary Sobieski we Wrzeszczu. Celowo wspominam właśnie te obiekty, gdyż to one – wraz z niedawno wzniesionym zbiornikiem wody Kazimierz w Sobieszewie – mają być głównymi punktami na mapie Gdańskiego Szlaku Wodociągowego.

Przedsięwzięcie to, zakrojone na wielką skalę, zakończy się najpewniej w 2018 roku i obok zrewitalizowanych punktów ma na celu zaprezentować szerszemu gronu odbiorców gdańską myśl techniczną w zakresie dostarczania i odprowadzania wody oraz znakomitą architekturę przemysłową. Naocznie będzie można poznać elementy dawnej gdańskiej infrastruktury – drewniane rurociągi, studnie, latryny datowane na XVII wiek oraz pozostałości wyposażenia z przełomu XIX i XX wieku (np. zasuwy żeliwne DN300, włazy studzienkowe, zabytkowe złączki ołowiane, kosze odpływowe).

Pośród licznych eksponatów znajdzie się historyczne wyposażenie zbiorników Cyganka i Wysoki Dwór, przepompowni Ptasia, oczyszczalni Zaspa i ujęcia Dolina Radości. Priorytetem jest też uporządkowanie historycznej dokumentacji, która jest na bieżąco katalogowana i digitalizowana. Wokół każdego obiektu powstaną ścieżki turystyczne oraz wieże widokowe.

Sobieszewski Kazimierz

Zbiornik Kazimierz to oczko w głowie Gdańskiej Infrastruktury Wodociągowo-Kanalizacyjnej i oczko na malowniczą Wyspę Sobieszewską, z jej rezerwatami przyrody „Ptasi Raj” i „Mewia Łacha”, Zatokę Gdańską, Żuławy, a nawet Półwysep Helski. Prace przy nim, prowadzone w ramach II etapu „Gdańskiego projektu wodno-ściekowego”, zakończono po 21 miesiącach we wrześniu 2015 roku, w dwa lata po połączeniu Sobieszewa magistralą wodociągową z głębinowym ujęciem wody w Lipcach.

Woda w kranach tej urokliwej dzielnicy Gdańska zyskała pierwszorzędne parametry, nie występują już w niej szkodliwe fluorki, które przez lata niekorzystnie wpływały na zdrowie odbiorców, a które obecne były w lokalnych ujęciach Sobieszewo i Świbno. Pozostawał jednak palący problem z ciśnieniem wody, której w okresie wakacyjnym po prostu brakowało dla mieszkańców z tej prostej przyczyny, że zamiast ok. 3 tysięcy osób latem w Sobieszewie stacjonuje nagle osób 16 000!

Postawiono więc na stary, sprawdzony pomysł – wzniesiono wieżę ciśnień z rezerwuarem o pojemności 600 m3. Przy dziennym zużyciu przez gdańszczanina ok. 120 l – woda ze zbiornika starcza na ok. 1,5 doby. Efektem podłączenia zbiornika do systemu jest wyrównanie ciśnienia w sobieszewskiej sieci wodociągowej. Stąd woda wędruje bezpośrednio do odbiorców. Obsługa sieci nie wymaga żadnego zasilania, gdyż woda jest rozprowadzana grawitacyjnie (tzw. paradoks hydrostatyczny pokazuje, że im wyżej umiejscowiony jest zbiornik, tym wyższe ciśnienie wody dostarczanej do mieszkań).

A Kazimierz pochwalić się może wysokością 30 m i tarasem widokowym umieszczonym 45 m n.p.m. Dla porównania zbiornik Orunia, który pośredniczy między ujęciem Lipce a Kazimierzem, znajduje się na wysokości ok. 62,5 m n.p.m. Warto zwiedzić ten obiekt techniczny – w sezonie od maja do końca września organizowane są bezpłatne wycieczki z przewodnikiem dla grup 10-15-osobowych. Na parterze możemy dokładnie zapoznać się z poszczególnymi elementami konstrukcji, dzieci poznają pojęcia oczyszczania, uzdatniania; można poczęstować się kubeczkiem wody, a na tarasie skorzystać z lornetki.

Stara Orunia i Stary Sobieski

Wysłużony i zasłużony zbiornik Stara Orunia, który dziś jest już reliktem, stoi w cieniu młodszych i czynnych Zbiorników Oruńskich zbudowanych kilkadziesiąt metrów dalej. Przez ponad 100 lat magistralą 418 mm dostarczał wodę gdańszczanom z Śródmieścia, przetrwał II wojnę światową, a w 1978 roku przeszedł w stan spoczynku z powodu zbyt niskiego położenia względem rozwijających się południowych dzielnic miasta.

Zbiornik Stara Orunia

Od kwietnia 2016 roku trwają prace modernizacyjne zbiornika, które mają przywrócić mu utracony blask – wnętrze, na które składa się 11 sklepionych naw, jest w dość dobrym stanie, trzeba jednak wszystko wzmocnić przed otwarciem dla turystów. Na razie obiekt jest azylem dla setek nietoperzy, które ukrywają się tu na czas hibernacji – możemy tu spotkać prawie wszystkie żyjące w Polsce gatunki tego ssaka. Nie inaczej jest w Starym Sobieskim, wrzeszczańskim zbiorniku kołowym o średnicy 47 m, który znajduje się nieopodal skrzyżowania obecnych ulic Traugutta i Sobieskiego. On również czeka na remont, a na razie bywa mylony z… opuszczonym amfiteatrem.

Zbiornik Stary Sobieski.

Gdański Szlak Wodociągowy to pierwsza taka trasa w Polsce. Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna Sp. z o.o. chce pokazać, że mamy być z czego dumni, bo gdańskie wodociągi należały do najbardziej rozwiniętych w Europie! Trzeba o tym mówić głośno!

Małgorzata Matysek

Literatura:

„Encyklopedia gdańska”, pod red. Błażeja Śliwińskiego i Jarosława Mykowskiego, Fundacja Gdańska, Gdańsk 2012.

www.giwk.pl

www.sng.com.pl

www.blizejzrodel.pl

Matysek foty

Fot. z archiwum Gdańskiej Infrastruktury Wodociągowo-Kanalizacyjnej Sp. z o.o

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij