Ogrzewanie podłogowe, podobnie jak ścienne, to alternatywa dla zwykłych grzejników. W niektórych pomieszczeniach jest nawet pożądane dla domowników, np. w łazience, salonie czy kuchni. Wychodząc z wanny czy spod prysznica, każdy chciałby stąpać po ciepłej podłodze. Wykonanie instalacji to jeden problem, drugim jest dobór odpowiedniego produktu.

Przy ogrzewaniu podłogowym mamy do wyboru dwa rodzaje – ogrzewanie wodne lub elektryczne. Jeden i drugi przypadek to inne wyroby chemii budowlanej.

Ogrzewanie płaszczyznowe (podłogowe) elektryczne

Maty lub przewody do ogrzewania elektrycznego zatapia się w kleju do płytek lub w wylewce samopoziomującej. Jakie rozwiązanie jest lepsze? Dużo zależy od rodzaju materiału wykończeniowego. Jeśli mamy do czynienia z płytkami ceramicznymi bądź kamiennymi, przewody grzewcze najlepiej zatopić w odpowiednim kleju do płytek. Płytki ceramiczne są dobrymi przewodnikami ciepła, dzięki temu szybszy będzie czas nagrzewania tych warstw, a tym samym oszczędność energii.

Dzięki zatopieniu ogrzewania w kleju do płytek mamy też niewielką grubość tej warstwy, zwykle ok. 5 mm, co też ma niebagatelny wpływ na sprawność takiego ogrzewania. W przypadku stosowania materiałów wykończeniowych – takich jak panele podłogowe, drewno podłogowe, parkiety – maty grzejne musimy zatopić w wylewce samopoziomującej, która będzie też równym podłożem pod te wykładziny. Kleju niestety nie zdołamy tak wypoziomować. Bardzo istotna jest grubość wylewki, przy jej doborze należy mieć na uwadze zalecenia producenta systemu grzewczego, jak i producenta wylewki.

Kleje do płytek

Kilka słów na temat klejów do płytek. Najlepiej nadają się kleje klasy C2 (kleje cementowe o podwyższonych parametrach, przyczepność > 1,0 MPa wg PN-EN 12004). Są one bardziej uniwersalne, przeniosą także naprężenia od nagrzewającej się podłogi. Kleje cementowe wytrzymują działanie temperatury do 70°C, co jest bardzo istotne przy długotrwałej pracy ogrzewania. Uruchomienie ogrzewania możliwe jest po dobrym wyschnięciu i związaniu kleju, co przy warstwie ok. 5 mm (zwykle jest to maksymalna grubość stosowania kleju cementowego) nie trwa dłużej niż 1 do 2 tygodni w zależności od warunków schnięcia (temperatury i wilgotności powietrza). Im dłuższy będzie to czas, tym lepiej, wtedy klej osiągnie odpowiednią wytrzymałość.

Dwa rodzaje wylewek

Oprócz klejów możliwe jest zastosowanie wylewki samopoziomującej. Na rynku są dwa rodzaje wylewek: cementowe i anhydrytowe. Atutem wylewek anhydrytowych jest dużo mniejszy skurcz w porównaniu z cementowymi, dzięki czemu możliwe jest stosowanie większego pola roboczego, bez dylatacji. Na szczęście pomieszczenia, takie jak łazienki, są niewielkich rozmiarów i stosuje się w tym przypadku przeważnie tylko dylatacje przyścienne, bez dylatacji pośrednich dzielących pomieszczenie na mniejsze pola robocze.

Pamiętać należy, że występujące już dylatacje należy przenieść na kolejne warstwy. Jak każdy materiał wylewki anhydrytowe mają także minusy, do których przede wszystkim należy brak odporności na wodę. Często mają także mniejsze wytrzymałości mechaniczne w porównaniu z wylewkami cementowymi, przez co niektóre nie nadają się jako podkład pod parkiet. Wylewki samopoziomujące cementowe – jak już wspominałem – mają z reguły wyższe wytrzymałości mechaniczne.

Poziomowanie jastrychu anhydrytowego

Aby zalać przewody ogrzewania podłogowego, wytrzymałość mechaniczna może być mniejsza, jednakże dla niektórych typów materiałów wykończeniowych wytrzymałość jest bardzo istotna i chodzi tu nie tylko o wytrzymałość na zginanie czy ściskanie, ale także na ścinanie (ważna przy stosowaniu wylewki jako podkładu pod klejone parkiety). Przy wyborze należy sprawdzić szczegółowy zakres stosowania. Większość wylewek nadaje się do wyrównywania jastrychu z ogrzewaniem podłogowym wodnym, nie wszystkie natomiast do zalewania przewodów i mat elektrycznych.

W przypadku wątpliwości lepiej skonsultować takie zastosowanie z działem technicznym danego producenta. Częsty problem to minimalna grubość wylewki przy takim zastosowaniu, niestety większość producentów tego nie podaje. Wartości te podane są w przypadku ogrzewania podłogowego wodnego dla jastrychów cementowych i anhydrytowych. Ponieważ interesuje nas ogrzewanie elektryczne – im mniejsza jest grubość wylewki, tym lepiej. Niestety nie można tego wykonać przy najmniejszych zakresach stosowania danego produktu (zwykle ok. 2-5 mm), wylewka po prostu pęknie.

Zwykle grubość ok. 1 cm wystarczy, aby nic z wylewką się nie działo. Do pierwszego uruchomienia wylewkę należy wysezonować. Szybszy czas można przjąć przy wylewkach anhydrytowych, ok. 7 do 10 dni w zależności od producenta. Przy wylewkach cementowych jest to okres od 7 do 14 dni, czasem nawet do 28 dni. Przed przystąpieniem do dalszych prac należy bezwzględnie sprawdzić, czy ogrzewanie działa, ponieważ zawsze istnieje ryzyko uszkodzenia, przerwania przewodu przy zalewaniu wylewką czy nakładaniu kleju.

Ogrzewanie wodne

Przejdźmy do ogrzewania wodnego. W tym przypadku do zalewania rurek stosujemy tzw. jastrychy. Ogrzewanie wodne wymaga zaprojektowania już na etapie budowy domu, ponieważ grubość wykonanej wylewki nad rurkami musi być odpowiednia. Przyjmuje się, że minimalna grubość jastrychu cementowego wynosi 45 mm nad rurkę, natomiast jastrychu anhydrytowego 40 mm. Co się stanie, gdy zmniejszymy grubość jastrychu? Po prostu popęka.

Dzięki tej minimalnej grubości jastrych prawidłowo pracuje, szczególnie dotyczy to pierwszego wygrzania. Bardzo istotny jest też czas, po którym możliwe jest jego uruchomienie: przy jastrychach anhydrytowych to minimum 7 dni twardnienia, a przy cementowych 21 dni. Przy tych pracach nie jest zalecany pośpiech, lepiej odczekać kilka dni dłużej niż potem wykonywać pracę od nowa (nie jest przecież możliwe usunięcie tylko jastrychu). Gdy ogrzewanie uruchomione jest za wcześnie, dolne warstwy jastrychu mogą kurczyć się bardziej niż górne, przez co może nastąpić pęknięcie.

W tym przypadku ogrzewania stosuje się także materiały cementowe i anhydrytowe. Każda z tych wylewek ma swoje plusy, ale także minusy. Tańszym rozwiązaniem są te cementowe, koszty można obniżyć, dlatego że zwykle wykonawcy sami dobierają skład mieszanki i układają ją przy pomocy urządzenia zwanego „mixokretem”. Taka mieszanka przy złym doborze składników niestety może stwarzać tylko problemy. Najczęściej jest to niska wytrzymałość mechaniczna, która może się objawiać np. odspojeniami płytek.

Odpowietrzanie wylewki samopoziomującej.

Należy tu wspomnieć, że nie wszystkie rodzaje cementu się do tego celu nadają, najlepszy będzie portlandzki, to samo dotyczy kruszywa. Drobne piaski będą obniżać końcową wytrzymałość. Droższym rozwiązaniem jest stosowanie gotowych mieszanek, które dostępne są w każdym składzie budowlanym pod nazwą jastrych, wylewka czy też podkład podłogowy. Przy wyborze warto zwrócić uwagę na wytrzymałość mechaniczną, dobrze wybierać te, które mają wytrzymałość > 20 MPa. W przypadku jastrychów cementowych obróbka powierzchni to ręczne zacieranie, łatwiejsze w aplikacji są jastrychy anhydrytowe, a to dzięki specyficznym właściwościom anhydrytu, czyli samopoziomowaniu.

Samopoziomowanie następuje po jego zawibrowaniu sztangą metalową, nie wszyscy o tym wiedzą i najczęściej podchodzą do nich jak do wylewek odpowietrzanych tzw. jeżem. To często rodzi problemy, czyli nierówności. Anhydryty można wylewać przy użyciu zwykłego agregatu tynkarskiego, co zdecydowanie ułatwia pracę wykonawcy. Zaletą jest też nieznacznie mniejszy ciężar w porównaniu z jastrychami cementowymi, co ma znaczenie przy aplikacji na stropach.

Zacieranie jastychu cementowego

Ogrzewanie ścienne

Na koniec kilka słów o ogrzewaniu ściennym. Największym problemem jest wybór odpowiedniego tynku. Typowych nie ma, ale nadaje się tak naprawdę większość – zarówno cementowe, jak i gipsowe. Najlepiej, aby był to tynk o dobrej przewodności cieplnej, czyli im większy współczynnik przewodzenia ciepła λ, tym lepiej dzięki temu dodatkowo obniżymy bezwładność cieplną ściany. Większości tynków nie sprawdza się laboratoryjnie pod kątem przewodzenia ciepła, wartości te są dobierane na podstawie gęstości produktu po jego związaniu i wysuszeniu.

Zwykle tynki cementowo-wapienne mają λ od ok. 0,4 do 0,7, różnica ta związana jest z ich gęstością. Mniejsze wartości mają tynki gipsowe, w ich przypadku różnica między tynkami „ciężkimi” a „lekkimi” jest niewielka. Tynki bardzo lekkie czy też termoizolacyjne raczej nie są wskazane ze względu na niskie współczynniki przewodzenia ciepła – w praktyce mogą zachowywać się jak styropian. W przypadku tynków cementowo-wapiennych bardzo ważny jest dobór uziarnienia tynku.

Lepsze do takich zastosowań są tynki gruboziarniste (ziarno > 1 mm), ponieważ można je aplikować w grubszej warstwie w jednym cyklu roboczym, a przecież sumaryczna grubość tynku w systemie ogrzewania ściennego może sięgać nawet 30-35 mm (w kartach technicznych tynków najczęściej znajdziemy maksymalną grubość aplikacji 15 do 25 mm, a większą warstwę tynku wykonuje się w dwóch cyklach roboczych)! Grubsze ziarno to lepszy szkielet, który przeniesie naprężenia skurczowe.

Uruchomienie ogrzewania może nastąpić po związaniu i wyschnięciu tynku. W przypadku zastosowania tynków gipsowych będzie to min. 10-14 dni, w przypadku cementowo-wapiennych to 28 dni. Zaleca się, aby stopniowo podwyższać temperaturę czynnika grzewczego o ok. 2-3 stopnie w ciągu doby, do osiągnięcia temperatury maksymalnej. Po tym czasie ogrzewanie należy stopniowo schładzać. Ogrzewania nie można uruchamiać z już maksymalną temperaturą, może to spowodować pęknięcia na tynku. Ewentualne pęknięcia zarysowania można naprawić poprzez zastosowanie odpowiedniej gładzi.

Bartosz Polaczyk

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij