Nasze babcie i nasi pradziadkowie od zarania dziejów wykorzystywali deszczówkę, zbierając ją w beczkach i wykorzystując do prania i podlewania ogrodów. Warto po nią sięgnąć i teraz…

Obok wody ze studni woda deszczowa stanowiła jedno z ważniejszych źródeł zaspokajających zapotrzebowanie w miejscach, gdzie wodociągi były tylko marzeniem. Ba! Woda deszczowa jest nadal jedynym źródłem wody pitnej na tajskich wyspach i w obszarach wiejskich. Woda gromadzona jest w zbiornikach o pojemnościach do 2,0 m3 w pojedynczych gospodarstwach lub w wielkich, otwartych zbiornikach retencyjnych i dowożona do odbiorców cysternami na pick-upach i małych ciężarówkach (patrz fot.).

Samochód cysterna do wykorzystania deszczówki

W Polsce zdecydowana większość posiada dostęp do wody pitnej dostarczanej za pomocą wodociągów. Czy to znaczy, że powinniśmy przechodzić obojętnie obok tego cennego zasobu, który spada nam z nieba? Zdecydowanie nie.

Prawo nie przeszkadza

Jedyną wzmianką na temat wykorzystania wody deszczowej w polskich aktach prawnych jest rozdział 2. § 126. ust. 3. Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, w brzmieniu:

„W przypadku wykorzystywania wód opadowych, gromadzonych w zbiornikach retencyjnych, do spłukiwania toalet, podlewania zieleni, mycia dróg i chodników oraz innych potrzeb gospodarczych należy dla tego celu wykonać odrębną instalację, niepołączoną z instalacją wodociągową”.

Zapis ten wynika z troski o możliwość zanieczyszczenia wody wodociągowej „brudną” wodą deszczową. W tym wypadku stosuje się bowiem zasadę ograniczonego zaufania, zakładając, że woda deszczowa jest wodą gorszej jakości od wody wodociągowej. Ma to uzasadnienie, biorąc pod uwagę, że jakość wody wodociągowej jest nieustannie badana, a wody deszczowej nie. Co wcale nie implikuje, że deszczówka jest rzeczywiście „brudna”, skażona czy gorsza od kranówki.

Mimo wszystko należy pamiętać, że chcąc wprowadzać wodę deszczową do budynku, trzeba przewidzieć osobną instalację dla przyborów, które będą nią zasilane.

Ważne! Oddzielenie rurociągów z wodą pitną od instalacji z deszczówką zaworem antyskażeniowym jest – w myśl polskiego prawa – niewystarczającym zabezpieczeniem. Jedynym poprawnym rozwiązaniem jest zabezpieczenie za pomocą swobodnej przerwy powietrznej.

Skąd brać deszczówkę?

O ile planowana inwestycja nie znajduje się w miejscu, w którym występują kwaśne deszcze i smog, nie przysłania widoku z okna, możemy być spokojni o to, co zawiera woda deszczowa. Trzeba jednak mieć świadomość, że deszczówka będzie niosła ze sobą zanieczyszczenia, które znajdzie na swojej drodze. Jej jakość po wystąpieniu opadu zależy od powierzchni, po której spływa.

Praktyka pokazuje, że woda z dachów jest najodpowiedniejsza. Niesie bowiem ze sobą w zasadzie jedynie zanieczyszczenia mechaniczne w postaci liści i pyłów znajdujących się na połaciach. Gorzej wypada deszczówka z parkingów, podjazdów, placów itd., ponieważ może zawierać substancje ropopochodne, piasek i drobniejsze frakcje gruntu.

Podczyszczanie

Aby korzystanie z wody deszczowej nie przysparzało nam problemów z pompami, zaworami, dyszami i innymi elementami podatnymi na zanieczyszczenia mechaniczne, warto zastosować co najmniej jeden, a najlepiej kilka stopni oczyszczania.

Pierwszy – przed lub na wlocie do zbiornika. Może to być filtr zamontowany na rurze doprowadzającej, poza zbiornikiem (rys. 1.) lub filtr koszowy zamontowany wewnątrz zbiornika.

filtr zamontowany na rurze doprowadzającej, poza zbiornikiem

Następnymi elementami pozwalającymi znacznie poprawić jakość wody pobieranej ze zbiornika są dwa niepozorne akcesoria, tj. uspokojony wlew i pływający pobór wody. Dzięki pierwszemu woda wpadająca do zbiornika nie wzburza osadów znajdujących się na dnie. Drugi zapewnia, że pompa zasysa wodę tuż spod jej zwierciadła, przez co pyłki i inne cząstki lżejsze od wody również nie przedostają się dalej. Jeżeli jakość wody nadal wzbudza wątpliwości, a woda niesie ze sobą drobne zawiesiny, można zastosować filtry drugiego stopnia. Są to filtry odśrodkowe wyposażone w siatki filtracyjne o odpowiednich oczkach (pomiędzy 0,3 mm a 0,025 mm). Tak oczyszczona woda może bez żadnych obaw posłużyć do prania, sprzątania, nawadniania zieleni czy spłukiwania toalet.

W przypadku gdy deszczówka posiada podejrzany kolor lub zapach można zastosować filtrację przez węgiel aktywny. Filtry węglowe mogą działać podobnie jak opisane wcześniej filtry odśrodkowe, z tą różnicą, że sposób oczyszczania przebiega poprzez proces adsorpcji i dotyczy głównie substancji rozpuszczonych w wodzie.

Wodę deszczową można również poddać foto-oksydacji za pomocą promieniowania UV. Służą do tego specjalne lampy. W przypadku standardowego wykorzystania wody deszczowej, z uwagi na wysokie koszty, pomija się ten krok oczyszczania, co nie wiąże się jednak z dużym ryzykiem. Deszczówka jest bowiem zazwyczaj wolna od szkodliwych stężeń zanieczyszczeń bakteriologicznych.

Zebrana, ale gdzie?

Najlepsze rezultaty jakościowe otrzymuje się w podziemnych zbiornikach z tworzyw sztucznych. Prym wiodą w tej dziedzinie zbiorniki polietylenowe wytwarzane metodą formowania obrotowego. Dzięki stosunkowo dużej wytrzymałości, przy jednoczesnej niskiej masie, stanowią optymalne rozwiązanie. Są całkowicie odporne nawet na najbardziej korozyjne warunki, bijąc na głowę zbiorniki betonowe. Dzięki dużej odporności na uderzenia dynamiczne wyprzedzają również zbiorniki poliestrowe. Łatwe w montażu, transporcie i obsłudze – ich zastosowanie, zwłaszcza (choć nie tylko) w przypadku niewielkich obiektów, okazuje się często najbardziej ekonomiczne.

Zbiorniki z tworzyw sztucznych nie wchodzą w reakcje z przechowywanym medium. Nie wpływają na właściwości przechowywanych cieczy. Co równie ważne, przechowywana ciecz nie wpływa na właściwości zbiornika (co nie zawsze sprawdza się w przypadku zbiorników z betonu).

Szeroka gama rozmiarów i kształtów pozwala na zastosowanie praktycznie w każdych warunkach, a prefabrykowane przyłącza ułatwiają montaż dopływu, odpływu czy rury pozwalającej na pobór wody.

Tłoczenie

Wykorzystanie deszczówki wymaga zazwyczaj uprzedniego zwiększenia jej ciśnienia, a więc zastosowania pompy elektrycznej lub chociażby ręcznej (np. tłokowej). W zależności od tego, gdzie wykorzystujemy deszczówkę, jak daleko od zbiornika znajdują się punkty poboru oraz od kilku innych czynników – można stosować różne układy ssąco-tłoczne.

W przypadku wykorzystania deszczówki jedynie w ogrodzie często wystarczy pompa zatapialna w zbiorniku. Najlepszym rozwiązaniem będzie pompa z wbudowanym czujnikiem ciśnienia. Pompa załączy się za każdym razem, gdy ciśnienie w instalacji spadnie poniżej pewnej zadanej wartości. W przypadku większych systemów nawadniających warto pomyśleć o nieco bardziej wyrafinowanym układzie sterowania, np. o falowniku przepływowym oraz o chociażby małym naczyniu membranowym.

Zabezpieczenie przed okresami bez opadów powinno stanowić awaryjne uzupełnianie zbiornika wodą wodociągową.

Pływający pobór wody i uspokojony wlew oraz inne elementy wyposażenia (filtr w zbiorniku, syfon przelewowy i pompa zatapialna)

Gdy chcemy wprowadzić deszczówkę do budynku i postępować zgodnie z przepisami, najlepszym rozwiązaniem jest centrala deszczowa ze zbiornikiem podręcznym wyposażonym w swobodną przerwę powietrzną.

Centrala deszczowa to urządzenie wyposażone najczęściej w pompę lub pompy samozasysające. Kontroluje pracę systemu wykorzystania wody deszczowej. Monitoruje poziom wody deszczowej w zbiorniku i w razie jej braku automatycznie przełącza się na zasilanie wodą pitną. Przy dużych odległościach i różnicach wysokości między dnem zbiornika i lokalizacją centrali deszczowej stosuje się dodatkowe pompy umieszczone w zbiorniku.

Na zakończenie

Deszczówką można zastąpić około połowy dziennego zużycia wody w przeciętnym gospodarstwie domowym. Rynek systemów wykorzystania wody deszczowej w Polsce powoli dojrzewa, krzepnie. Ceny powoli się stabilizują, w przeciwieństwie do cen wody. Media, co i rusz, informują o zbliżających się podwyżkach, dodatkowych opłatach itp. Mimo tego, że posiadamy dostęp do wody z wodociągów, być może warto pomyśleć o częściowym uniezależnieniu się?

Mariusz Piasny

Tomasz Makowski

Fot. Cysterna dowożąca wodę deszczową, traktowaną jako pitną, do odbiorców na wyspie Ko Samet u wybrzeży Tajlandii.

Rys. 1. Podziemny filtr pierwszego stopnia, przed zbiornikiem.

Rys. 2. Pływający pobór wody i uspokojony wlew oraz inne elementy wyposażenia (filtr w zbiorniku, syfon przelewowy i pompa zatapialna).

Rys. 3. System wykorzystania wody deszczowej wewnątrz budynku z centralą deszczową, płaskim zbiornikiem i filtrem w zbiorniku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij