Dziś chciałbym opisać Państwu przypadek instalacji, w którym brak kompletnych informacji uzyskanych od zgłaszającego problem spowodował zabrnięcie w sytuację, wydawałoby się, bez wyjścia.

Sytuacja, z którą się spotkałem przypomina czasem tę, gdy niedomaga nam samochód, podjeżdżamy do mechanika, opisujemy problem, a… problem w obecności fachowca się nie pojawia, więc ten dziwnie się na nas patrzy. Z drugiej strony myślimy czasem: „co to za mechanik – przecież mu opisuję objawy, on potwierdza, że to nie jest normalnie, czyli że coś jest nie w porządku, więc dlaczego nie wie, co zrobić, aby auto nam naprawić? Chyba jakiś kiepski ten mechanik!”.

No właśnie, dlaczego mechanik potrzebuje na własne uszy ten dziwny stukot usłyszeć albo osobiście doświadczyć braku ciągu w silniku podczas porannego rozruchu, a nie wystarczy mu nasz opis?

Zapachy z kominka

Zgłoszenie dotyczyło brzydkiego zapachu… po prostu smrodu, który wydobywał się rzekomo z powodu błędu w kominie. Błędu bliżej nieokreślonego przez zgłaszającego problem. Po prostu komin czasami smrodzi, bo wstecznym ciągiem z komina poprzez kominek do domu wpada zimne powietrze, a ponieważ przebiega przez komin, to po drodze „przechodzi” zapachem sadzy odłożonej na ściankach komina. Początkowo nie mogłem zająć się tym w sposób typowy, a więc według procedury, zgodne z którą rozpoczynam badanie sprawy od oględzin „na miejscu zdarzenia”, przeprowadzenia „wywiadu”, dopytania o szczegółowe okoliczności, jakim towarzyszy odczuwanie nieprzyjemnych zapachów.

Jedyne, na czym mogłem początkowo bazować, była informacja, że komin jest stosunkowo niski (ok. 6 m wysokości całkowitej), do komina jest przyłączony kominek o świetnych parametrach, a producenci kominka zapewniają, że niewielka wysokość komina nie jest w tym przypadku problematyczna. Dodatkowo dowiedziałem się, że dom jest wybudowany w środku lasu (fot. 1).

Dom w środku lasu

Na to ostatnie zdanie zwróciłem największą uwagę, wiem bowiem, jak negatywny wpływ może mieć nieprawidłowe usytuowanie wylotu z komina w stosunku do kształtu i nachylenia dachu lub do okolicznych przeszkód w postaci wyższego dachu budynku sąsiada, jeżeli stoi on bardzo blisko. Tym bardziej ściana lasu może być przyczyną zawirowań powietrza. W przypadkach niekorzystnego współwystępowania kilku warunków powietrze może nawet – obrazowo mówiąc – „spadać” niemal pionowo z korony drzewa wprost do komina, dusząc w nim spaliny.

Dla spokoju sprawdziłem też obliczeniowo, jak w normalnych warunkach powinien się spisywać komin, do którego przyłączony będzie wspomniany kominek, o którego parametry szybciutko wystąpiłem do producenta paleniska. Obliczeniowo komin o wysokości nawet niższej o około 1 metr przy zachowaniu tej samej średnicy komina (18 cm) powinien wytworzyć ciąg wystarczający do zapewnienia – nawet z pewnym zapasem – normalnego kierunku przepływu produktów spalania. Cóż, pozornie problem dotyczył więc tego niefortunnego ulokowania budynku w bezpośrednim otoczeniu drzew.

Przykry zapach z kominka – pierwsze próby…

Pierwszą moją sugestią było więc zalecenie, aby spróbować nałożyć nad otwór wylotowy z komina nasadę blaszaną (daszek), która spowoduje, że jakikolwiek ruch powietrza, wiatr występujący między drzewami nad dachem, nie będzie miał żadnego wpływu na wydobywające się z komina spaliny. Wyjaśniłem człowiekowi zjawisko wiatrów fenowych, opadających i ich wpływ na zaburzenia w działaniu kominów. Podałem mu też informację, jakie przepisy regulują wysokość usytuowania wylotu z komina ponad dachem w odniesieniu do przeszkód otaczających komin.

Przypomnę, że przepisy regulujące tę kwestię (Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie – Dz. U. nr 75 z 2002 r. z późniejszymi zmianami) odsyłają do zapisów podanych w normie PN-89/B-10425. W tym jednak momencie człowiek zgłaszający problem zaoponował. Dopiero po chwili podał mi, że zaobserwował wsteczne ciągi w kominku nie tylko podczas użytkowania kominka i komina, ale głównie (a może nawet wyłącznie) w okresie, w którym kominek jest nieużywany i nawet nie jest ciepły, np. po niedawnym użytkowaniu.

Jakim tropem miałem wówczas pójść, aby rozwikłać zagadkę? Nasada blaszana, której założenie zasugerowałem, nadal wydawała mi się dobrym pomysłem, jednak odniosłem wrażenie, że nie usytuowanie domu w lesie jest tu najważniejsze i nie sam ruch powietrza (chaotyczny powyżej dachu) „wrzuca” powietrze do komina w ilości powodującej odczuwanie dużego dyskomfortu zapachowego. Poprosiłem o kilka dni cierpliwości i udałem się na miejsce, aby obejrzeć całość bezpośrednio. Chciałem sprawdzić, czy da się zaobserwować/odczuć ruch powietrza przy kominku i czy ten ruch będzie bardzo zmienny, jeżeli pootwierane zostaną wszystkie (lub tylko niektóre) okna w domu, a także drzwi.

Ciekaw byłem, czy ruch powietrza będzie się zmieniał co do kierunku oraz co do ewentualnej wartości. Czy przy uchyleniu któregoś z otworów okienno-drzwiowych przy kominku lub otwartych drzwiczkach wyczystkowych w kominie poczujemy napływ powietrza atmosferycznego (zimniejszego i potencjalnie śmierdzącego sadzą) przez komin, czy może w jakiejś konfiguracji otwartych/zamkniętych drzwi lub okien zaobserwujemy odpływ powietrza z domu do komina.

Zakładałem bowiem możliwość niefortunnego układu kanałów wentylacyjnych, powodującego nadmierne nadciśnienie po jednej stronie bryły budynku i podciśnienie po drugiej stronie. W takich bowiem przypadkach najczęściej spotykałem się z fałszywym, niezaplanowanym i nieoczekiwanym ruchem powietrza w budynku. Zjawisko polega na tym, że część kanałów wentylacyjnych działa prawidłowo – wyciągając powietrze z domu do atmosfery, jednak odbywa się to kosztem innych kanałów czy otworów w domu. Jeżeli okna w tej części domu są pozamykane, może okazać się, że ewentualne nawietrzaki przyokienne mają niewielką wydajność w stosunku do tymczasowych potrzeb wentylacyjnych.

W efekcie wymuszane jest „zaciąganie” dodatkowego powietrza niezbędnego do wyrównania bilansu wentylacyjnego. Powietrze usuwane przez prawidłowo (lub nadmiernie) działające kanały wentylacji wywiewnej w jednej części domu (po stronie podciśnieniowej) wymusza zasysanie powietrza w drugiej części domu nie tylko ze wspomnianych nawietrzaków, ale także z wybudowanych w tamtej części domu kanałów wentylacyjnych, przyjmujących – wbrew swojej nazwie – funkcję nawiewną.

Takim nawiewnym kanałem mógłby okazać się (nie ze względu na oczekiwania projektanta, ale ze względu na normalnie występujące zjawiska fizyczne) ten nasz smrodzący kominek wraz z kominem. Po moim przyjeździe z anemometrem zaczęliśmy faktycznie mierzyć przepływ powietrza przez wyczystkę kominową (fot. 2) przy różnych wariantach pootwieranych/pozamykanych okien i drzwi w budynku.

Wyczystka kominowa

Wartości przepływu były zróżnicowane (w niezbyt wielkim zakresie) jednak kierunek przepływu powietrza był ciągle prawidłowy, a wahania wartości mogły być zaburzone tym co aktualnie dzieje się na zewnątrz domu, za oknami. Mam tu na myśli zwykły ruch powietrza, słaby, ale niezmienny, jeżeli chodzi o kierunek.

Przykry zapach z kominka – istotny sznureczek

Dopiero przechodząc do łazienki zauważyłem to, co widać na zdjęciu nr 3 – sznureczek włączający nie tylko dodatkowe oświetlenie, ale jednocześnie uruchamiający wentylator łazienkowy, którego tu raczej nie powinno być. Okazało się, że słabo działająca wentylacja naturalna w łazience i zaduch utrzymujący się przez długi czas po kąpieli denerwował mieszkańców, w związku z czym na wlocie do kanału wentylacyjnego 2-3 miesiące temu zamontowany został wentylator mechaniczny, który uruchamiany jest „na życzenie”, najczęściej podczas kąpieli lub pod koniec.

sznureczek włączający nie tylko dodatkowe oświetlenie, ale jednocześnie uruchamiający wentylator łazienkowy

Dopiero teraz, gdy zwróciłem uwagę mieszkańcom na ten wentylator, zauważyli oni pewną prawidłowość. Najczęściej wydobywający się z kominka zapach sadzy ma miejsce wieczorami, pod koniec pory kąpieli domowników. Włączyłem wentylator i wróciłem do pomiarów ruchu powietrza przy wyczystce kominowej. Początkowo niczego szczególnego nie dostrzegłem, nadal wszystko wyglądało poprawnie, tak jak przed włączeniem wentylatora mechanicznego. Obawiałem się nawet, że znowu podążam fałszywym tropem, jednak po około 10-12 minutach ruch powietrza przy kominie ustał i… zaczęliśmy (tym razem wszyscy) wyczuwać delikatny, ale nieprzyjemny zapach spalenizny.

Konieczne oględziny

Mój przyjazd na miejsce okazał się celną decyzją, ponieważ prawdopodobnie w rozmowach telefonicznych mogłoby nigdy nie dojść do zwrócenia mojej uwagi przez właściciela na fakt, że samowolnie zastosował wentylator wyciągowy, wymuszający szybszy ruch powietrza wywiewanego z łazienki. Zamontował go oczywiście w dobrej wierze, próbując pozbyć się duchoty w pomieszczeniu. Dodatkowo obawiał się problemów z ewentualnym grzybem w przyszłości, jednak zupełnie nie miał świadomości wpływu oddziaływania takiego wentylatora na zaburzenia całego, dość wrażliwego przecież, układu wentylacji grawitacyjnej w domu mieszkalnym.

Mariusz Kiedos

3 myśli na temat “Przykry zapach z kominka

  • 21 lipca 2017 o 20:59
    Permalink

    Moze mam podobny problem. Komin chrom zew i latem czuć wedzonke. Rano zazwyczaj po deszczowej nocy. Mozd tez mam odwrocony ciag?

    Odpowiedz
  • 15 stycznia 2019 o 07:57
    Permalink

    Pan Mariusz Kiedos

    Bardzo się ucieszyłam ,czytając Pana badanie nad swądem wydobywajacym się z komina poprzez kominek.Tak u nas jest! Potrzebuje Pana wizyty aby na miejscu sprawdzić co się dzieje.
    Mieszkam w 90 m2 segmencie w zabudowie szeregowej. Projektant ustalił ogrzewanie elektryczne konwektorami i wspomaganie kominkiem.Było drogo i zimno.Najpierw konwektory zamieniliśmy na piece akumulacyjne. Dalej było zimno i drogo .Od roku mamy ogrzewanie gazowe. Wykonawca wyprowadził dwa kominy na dach. Jeden nawiew drugi odprowadzający spaliny.
    W łazience mamy kratkę z wyciągiem elektrycznym – czyli żle. Ale czy to jest przyczyna ?
    Przy zimnym kominku od rana do wieczora wydobywa się smród nie do wytrzymania.W domu mamy wędzarnie.
    Bardzo Pana proszę o kontakt

    Odpowiedz
  • 4 lutego 2019 o 19:55
    Permalink

    Też mam problem z zapachami wydobywajacymi się z nieużywanego kominka.
    Jeśli jest Pan zainteresowany mi pomóc, proszę o kontakt.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij