W materiale zobrazuję przebieg modernizacji ogrzewania w kościele pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Koszęcinie (miejscowości w województwie śląskim, parafia liczy ok. 3000 wiernych).

Przez wiele lat kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa w Koszęcinie był ogrzewany piecem olejowym z nadmuchem ciepłego powietrza do wnętrza za pomocą specjalnych kanałów i otworów wlotowych znajdujących się w ścianie nawy bocznej, a także w posadce. Niestety nie pozwalał on na satysfakcjonujące ogrzanie kościoła, a podczas eksploatacji pojawiał się problem z wydymianiem i nieekonomicznością. Dlatego zdecydowano o wymianie instalacji grzewczej na ogrzewanie podłogowe.

Ogrzewanie podlogowe w kosciele Wilk233-1

Fot. 1. Otwory, którymi ciepłe powietrze było wdmuchiwane do wnętrza kościoła.

Charakterystyka obiektu

Kościół jest 100-letnim budynkiem murowanym. Całkowita powierzchnia wraz z zakrystią to ok. 800 m2. Znajduje się w nim blisko 500 miejsc siedzących, które zajmują powierzchnię 270 m2. Wysokość wnętrza kościoła to ok. 20 metrów.

Przed modernizacją ławki były ustawione na drewnianym podeście – konstrukcji o wysokości około 100 mm. Pomiędzy deskami a podłożem znajdowała się pusta przestrzeń (pozytywne jest to, że podłożem nie była kamienna czy betonowa posadzka, lecz m.in piasek). Te odseparowanie owocowało mniejszym „oziębianiem” podestu. Obserwując inne budynki sakralne, widać, że różnie z tym bywa i wielokrotnie deska jest położona bezpośrednio na kamiennej podłodze kościoła, co mogą odczuć ludzie przebywający w świątyni.

Decyzja o rodzaju ogrzewania

Aby zapewnić wiernym komfort przebywania (trzeba tak to nazwać) w budynku, spośród kilku systemów ogrzewania kościołów, do których należą np. ogrzewanie podłogowe, grzejnikowe, nagrzewnicowe, promiennikowe itd. zdecydowano o zastosowaniu ogrzewania podłogowego. Nie będę tutaj mówił o wadach czy zaletach poszczególnych rozwiązań, ale wydaje się, że właśnie ogrzewanie podłogowe stwarza doskonałe warunki do uzyskania stałej temperatury w poszczególnych strefach, a poza tym ogrzewanie to daje coś bardziej cennego, czyli ogrzewanie nóg. Jak wiadomo (z prostych obserwacji organizmu), jeśli jest zimno w nogi, to czujemy się cali zziębnięci.

Ogrzewanie podłogowe w kościele – dwie opcje

Przed realizacją zastanawiano się nad dwiema opcjami:

  • wykonaniem ogrzewania na całej powierzchni kościoła,
  • wykonaniem ogrzewania tylko w obszarach, w których znajdują się miejsca siedzące, i w zakrystii.

Ostatecznie wybrano opcję drugą, m.in. dlatego że: w rozwiązaniu 1, znacznie wzrosłyby koszty samej inwestycji, a w późniejszym okresie także użytkowania; ponadto posadzka w przejściach i w pozostałych miejscach kościoła była w bardzo dobrym stanie, dobrze komponuje się z wieloma drewnianymi elementami wystroju kościoła oraz z jasnymi ścianami.

W tej decyzji pomogło także inwestorowi proste, ale jakże ważne, porównanie; jeśli mały grzejnik elektryczny umieści się w pomieszczeniu i zamknie drzwi, to po jakimś czasie zacznie się ono nagrzewać. I tak właśnie jest w kościele – owszem dochodzi tutaj kwestia otwierania drzwi (z małymi wiatrołapami) w godzinach Mszy św., przed i po nabożeństwach czy po prostu podczas wizyt wiernych w dowolnym czasie, ale nie powodują one istotnych strat ciepła.

Założono, że ogrzewanie będzie funkcjonowało przez okres 6 miesięcy; od 1 października do końca marca (chyba że przyjdzie niespodziewane ocieplenie znacznie wcześniej lub przeciwnie – wydłużenie zimy). Zdecydowano również, że ogrzewanie będzie działać całą dobę bez jakichkolwiek zmian nastaw temperatur, a także bez wyłączania z zasilania instalacji w poszczególnych strefach, które można by przymykać w ramach pozornych oszczędności. Pisząc „pozornych”, chodzi mi o to, że komfort cieplny wiernych był priorytetem i chciano wyeliminować sytuację, w której w jednym miejscu kościoła ogrzewanie jest włączone, a w innym grzeje „ledwo” lub wcale. Ważną kwestią była zatem niezmienna temperatura pomiędzy mszami czy nabożeństwami.

Ogrzewanie podłogowe w kościele – wybrane etapy prac

  • Analiza rynku i rozwiązań

Po zapoznaniu się z ofertami i projektami firm wybrano konkurencyjną ofertę.

  • Przygotowanie i wyznaczenie miejsca prac

W pierwszej kolejności trzeba było zdemontować ławki i przetransportować je w miejsce, gdzie zostały poddane regeneracji. Następnie rozebrano, usunięto i wywieziono podesty. Dzięki temu że pierwotna posadzka w zasadzie (z małym wyjątkiem) nie znajdowała się pod podestem, na którym stały ławki, zaoszczędzono wiele pracy, gdyby trzeba ją było usunąć.

  • Utwardzenie i przygotowanie podłoża

Później oczyszczono wszystkie posadzki z kamieni i gruzu, a następnie po ubiciu podłoża naniesiono podsypkę, którą także ubito, uzyskując równą powierzchnię. Równocześnie wykonywano z płyty OSB pionowe ramki, które formując kształt, zapobiegały rozsypywaniu się/rozlewaniu poszczególnych warstw. Na całe podłoże i brzegi nałożono folię mającą chronić przed wilgocią, a następnie rozłożono warstwę izolacji w postaci styropianu. Na styropian położono folię refleksyjną, której zadaniem jest odbicie promieni cieplnych.

  • Wykonanie instalacji

Kolejnym krokiem była instalacja rozdzielacza w skrzynkach stalowych (które zostały w końcowej fazie zabudowane, aby wkomponowały się w drewniane wnętrze świątyni). Następnie rozpoczęto układanie rur zgodnie z projektem w stalowych listwach montażowych z pomocą klipsów.

Ogrzewanie podlogowe w kosciele Wilk233-2

Fot. 2. Wybrane etapy przygotowania podłoża i wykonanie ogrzewania podłogowego.

  • Napełnienie instalacji i sprawdzenie

Układ napełniono cieczą i przeprowadzono próbę szczelności i ciśnienia. Po pozytywnym wyniku na rurach położono siatkę zbrojeniową. W poszczególnych miejscach rozłożono przyrządy wyznaczające odległość od rur podłogówki do górnej warstwy wylewki (czyli jej grubość).

  • Wykonanie posadzki

Rozpoczęto nanoszenie wylewki anhydrytowej. Wybrano ten rodzaj wylewki, ponieważ w porównaniu z wylewką cementową jastrych anhydrytowy charakteryzuje się lepszymi własnościami, m.in. w przypadku szybkiego oddawania ciepła. Po jej wyschnięciu przystąpiono do kładzenia płytek na posadzkę, a na końcu prac wniesiono i zamontowano ławki po regeneracji.

Zyski już po roku!

Warto wspomnieć, że pomimo prowadzonego remontu msze święte niedzielne były normalnie odprawiane w kościele, krzesła stawiano w przejściach (między nawami), dzięki czemu wierni mogli również obserwować poszczególne etapy prac.

Po jednym sezonie grzewczym przyszedł czas na podsumowania. Pomijając koszty inwestycji, można się skupić tylko na kosztach eksploatacji i przedstawia się to następująco: sezon grzewczy w przypadku funkcjonującego wcześniej ogrzewania piecem olejowym wynosił blisko 30 tys. złotych, koszt ogrzewania „podłogówki” to natomiast nieco ponad 10 tys. złotych. Temperatura powietrza (w całym kościele z pomiarem na wysokości głowy) jest nieporównywalna i wynosi ok. 15ºC, przy temperaturze posadzki ok. 23ºC.

Mimo wszystko pojawiały się głosy niezadowolenia, że ogrzewania nie ma „pod chórem”, czyli tam, gdzie jest wiele miejsc stojących, a minimalnie niższa temperatura powietrza jest także na skraju naw bocznych, które sąsiadują z grubymi murami świątyni. Jednakże ogrzewanych wolnych miejsc siedzących jest na tyle dużo, że każdy ma szansę usiąść w dogodnej dla siebie strefie.

Ktoś może powiedzieć, że 1ºC to mało i są kościoły, w których jest tak ciepło, że w okresie zimowym trzeba ściągnąć kurtkę, aby móc normalnie funkcjonować (jej rozpięcie nic nie daje). Należy jednak wspomnieć, że nie przychodzimy do teatru na spektakl (gdzie ubrania wierzchnie zostawiamy w szatni), ale w zupełnie innym celu.

Ogrzewanie podlogowe w kosciele Wilk233-3

Fot. 3. Efekt końcowy, czyli wyremontowane ławki ustawione na ogrzewanej posadce; po lewej – widok sprzed ołtarza, po prawej – widok z chóru.

Podsumowując, wykonanie ogrzewania podłogowego w kościele znacznie wpłynęło na komfort wiernych. Osiągnięty efekt zrekompensował z nawiązką kilkumiesięczny okres utrudnień w świątyni podczas prowadzonych prac. Warto dodać, że pomimo wykonanego ogrzewania na siedziskach ławek znajdują się maty wypełnione 30 mm gąbką, a wiele prac wykonywanych było społecznie przez wiernych, którzy chętnie włączyli się w te dzieło.

Paweł Wilk

Autor pragnie serdecznie podziękować księdzu dziekanowi Sławomirowi Madajewskiemu – proboszczowi parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Koszęcinie – za udostępnienie fotografii z remontu i nieocenioną pomoc przy realizacji materiału.

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij