Budowa komina – jak unikać błędów montażowych

Współczesne wyroby budowlane są coraz bardziej skomplikowane, precyzyjne, często skonstruowane i przeznaczone do użycia w bardzo wąskim zakresie zastosowania. Dołączana jest do nich instrukcja montażu, często jednak pomijana, z powodu… „doświadczenia” osób bez formalnych kwalifikacji, ale z wieloletnim doświadczeniem, które usypia ich czujność.

Najpierw coś z życia. Zaczęło się niewinnie. Choć może to nie za dobre określenie. Ściany budynku popękane przy kominach. Rysy poziome i pionowe, tymczasowo zaszpachlowane w obawie przed wypływem spalin do pomieszczeń mieszkalnych (fot. 1).

Budowa-komina-Kiedos236-fot-1

W tym czasie oczekiwanie na obejrzenie kominów przez fachowca, ponieważ firma budowlana montująca komin nieuchwytna, a w kontakcie telefonicznym można było jedynie uzyskać opinię, iż wszystko jest w porządku, a problem raczej niewielki, a na pewno typowy, bo polegający na normalnej pracy elementów budynku wykonanych z różnych materiałów budowlanych. Ot, osiadanie na zaprawie elementów budynku w początkowym czasie po wybudowaniu. Proszę odczekać 2-3 miesiące, a potem zaszpachlować i pomalować ściany. I już. Rysy się więcej nie pojawią.

Fachowiec na zaproszenie przybył i stwierdził, że wybudowane są cztery kominy, z czego dwa jeszcze nieużywane, rysy tylko przy kominach już eksploatowanych. Do jednego z kominów przyłączony kominek, a do drugiego gazowy kociołek grzewczy, jeszcze z tych z otwartą komorą spalania, nie kondensacyjny.

Błahy problem?

Gdyby poprzestać na prostej analizie zgłoszonego opisu widocznych nieprawidłowości (rysy na tynku ścian kominowych) faktycznie można by uznać, że problem jest błahy: na 1 m wysokości ściany zbudowanej z cegły mamy ok. 12 spoin o grubości 1,5 cm między cegłami, z których ta konkretna ściana była zbudowana, a dla komina na tej samej wysokości mamy najczęściej 3, czasem 4 spoiny o podobnej grubości. Siłą rzeczy osiadanie elementów na świeżej zaprawie nie będzie równe, ściana „siądzie” mocniej niż pustaki kominowe. W takim przypadku rysy czy drobne pęknięcia powierzchniowe tynku wprawdzie nie powinny mieć miejsca, ale jednak czasem mogą się pojawić, jeżeli niezbyt poprawnie zabezpieczyliśmy tynk na łączeniu komina i ściany.

Dlatego też, tak jak lekarz nie chce podać diagnozy na podstawie samego opisu objawów chorobowych, lecz uzupełnia wywiad o osobiste badanie pacjenta, tak samo komin warto obejrzeć wraz z otaczającymi go elementami budowlanymi.

W przypadku, o którym piszę, oprócz rys stwierdzono dodatkowo wystąpienie kilku błędów popełnionych na etapie montażu kominów. W każdym z kominów, również w tych dwóch, które jeszcze nie były eksploatowane, stwierdzono, iż ostatnia rura kominowa, wychodząca powyżej betonowej płyty wieńczącej komin, została niepotrzebnie w tej płycie zamurowana (fot. 2).

Budowa-komina-Kiedos236-fot-2

Dodatkowo w jednym z kominów betonową zaprawą murarską połączono rurę trójnikową (trójnik spalin) z warstwą konstrukcyjną systemu kominowego (pustakiem obudowy komina) z betonu lekkiego.

Obydwa te przymurowania, trwałe połączenia wewnętrznej rury kominowej (materiał: ceramika techniczna) z zewnętrznym pustakiem obudowy komina (materiał: beton lekki), niezależnie, czy u dołu komina (trójnik), czy u góry (ostatnia rura usytuowana ponad dachem, najwyżej w kominie), stanowi najczęściej spotykany, w mojej subiektywnej ocenie, błąd montażowy.

Ceramika w kominie

Rury ceramiczne stanowiące przewód kominowy są podczas eksploatacji komina poddawane kontaktowi ze spalinami, często o bardzo wysokich temperaturach. Każdy materiał pod wpływem zmiany temperatury zmienia swoje wymiary geometryczne (długość, grubość, obwód itd.). Ceramika kominowa ma wprawdzie około trzykrotnie mniejszą rozszerzalność cieplną niż inny często stosowany na kominy materiał, jakim jest stal, jednak i w tym przypadku, budując komin, musimy zapewnić możliwość swobodnej zmiany długości i obwodu rury kominowej.

Różnica temperatur, z jakimi mamy najczęściej do czynienia przy normalnej eksploatacji kotła na węgiel czy drewno lub przy korzystaniu z kominka, to zakres 200-500ºC, a w przypadku wystąpienia pożaru sadzy w kominie musimy się liczyć ze wzrostem temperatury przekraczającym 1000oC! Brak możliwości swobodnej zmiany długości słupa rur ceramicznych w kominie (zaprawa betonowa trzymająca sztywno rurę w płycie przykrywającej uniemożliwia wydłużenie rur kominowych) skutkować może popękaniem rur kominowych nawet na całej długości komina! A przecież wystarczy z uwagą i ze zrozumieniem przeczytać instrukcję montażu systemu kominowego i zgodnie z tymi wytycznymi zmontować komin, aby błędów tych się ustrzec.

Budowa komina i błąd numer 1

W opisywanym wyżej przypadku mechanizm powstawania rys na tynku położonym na kominie związany był z unoszeniem pustaków kominowych przez wewnętrzne rury kominowe. Ceramiczny wkład kominowy pod wpływem gorących produktów spalania drewna w kominku „potrzebował” zmienić długość o 400 x 8 x 6 = ok. 19 200 mikrometrów, czyli ok. 19 mm (8 m wysokości komina, 400ºC różnicy temperatur). Ponieważ górna rura kominowa była zabetonowana na szczycie komina, to zmieniając swoją długość, „próbowała” unieść betonową płytę, która osadzona była na zaprawie murarskiej na pustakach z betonu lekkiego. Płyta, unosząc się, podnosiła więc kolejne pustaki kominowe, które rozszerzały/rozszczelniały niektóre (co słabsze) poziome spoiny między kolejnymi pustakami.

Przy okazji pojawiła się też rysa pionowa na ścianie, na krawędzi bocznej komina. Przy stygnięciu komina płyta opadała na swoje miejsce, zmniejszając szczeliny na spoinach między pustakami. Zmieniające się szerokości spoin wywołały zarysowanie tynku na ścianie. Widać to również na zdjęciu (fot. 4), gdzie przy okazji mamy możliwość zweryfikowania (negatywnego) odległości pomiędzy elementami wykonanymi z materiałów palnych a powierzchnią komina. Stan faktyczny nie wygląda dobrze w odniesieniu do przepisów, ale ta tematyka została już przedstawiona na łamach „Magazynu Instalatora” w grudniu 2017 r.

Budowa komina i błąd numer 2

Drugim błędem, jaki często wpływa na uszkodzenia elementów kominowych, jest sztywne przyłączenie czopucha urządzenia grzewczego do trójnika spalin w systemowym kominie ceramicznym. Czopuch taki lub łącznik prowadzący produkty spalania z kominka do komina jest wykonywany ze stali żaroodpornej. Jeżeli łącznik taki jest wprowadzany do wnętrza ceramicznego trójnika kominowego bez zachowania kilkumilimetrowej dylatacji, podlega, jak wyżej wspomniano, naciskowi na wewnętrzną powierzchnię ścianki trójnika ceramicznego. Ponieważ rozszerzalność termiczna stali jest około trzykrotnie większa od rozszerzalności ceramiki, to ucisk elementu stalowego może w pewnym momencie rozsadzić króciec ceramiczny trójnika kominowego.

Aby się przed tym ustrzec, należy stosować stalowy łącznik o co najmniej kilka milimetrów mniejszej średnicy niż średnica ceramicznego króćca trójnika. Powstałą w ten sposób dylatację należy wypełnić niepalnym i koniecznie trwale elastycznym materiałem. Innym sposobem jest zastosowanie tzw. adapterów przyłączeniowych oferowanych przez producentów kominów. Adapter taki umożliwia przyłączenie stalowego łącznika do ceramicznego króćca „czołowo”, stykając końcówki obu okrągłych elementów przy tej samej średnicy wewnętrznej. Adapter jedynie obejmuje z zewnątrz oba te elementy na kilku- lub kilkunastocentymetrowej długości, co zapewnia szczelność przeprowadzenia produktów spalania do komina.

Budowa komina i błąd numer 3

Trzeci błąd, często spotykany w kominach systemowych, to niewłaściwy dobór typu komina do warunków, w jakich ma pracować. Gdyby w opisywanym wyżej przypadku doszło do wystąpienia jednocześnie opisywanych błędów (przymurowanie rury ceramicznej do betonowej płyty u góry komina) i zastosowania komina niedopuszczonego do pracy w warunkach wilgotnych, to zdjęcie mogłoby wyglądać tak jak fot. 3, gdzie widzimy poszerzone spoiny poziome między pustakami oraz wyciek substancji wilgotnych przez nieszczelne spoiny. W przypadku, gdyby zastosowany był system kominowy odporny na wilgotne warunki eksploatacyjne, rozszerzone spoiny byłyby suche, bez smolistych wykwitów.

Budowa-komina-Kiedos236-fot-3

Podsumowanie

Trzy wyżej opisane błędy uważam za najczęściej spotykane na budowach. W każdym z tych przypadków tak naprawdę jedynym błędem był tzw. czynnik ludzki: nie skorzystano z instrukcji montażu komina. Spotykam więcej błędów na budowach, już na etapie montażu albo później, na etapie „zgrzytania zębami”, ale te wyżej opisane to moja subiektywna wielka trójka.

Współczesne wyroby budowlane – wszelkie, nie tylko kominowe – są coraz bardziej skomplikowane, precyzyjne, często skonstruowane i przeznaczone do użycia w bardzo wąskim zakresie zastosowania. Biorąc pod uwagę chęć utrzymania się firm/producentów na rynku przez długie lata, z dobrą opinią, w ślad za skomplikowaniem, precyzyjnym dopasowaniem do określonych warunków, wysyłana jest też odpowiednia informacja. Najczęściej konkretna, precyzyjna, przekazywana normalnym ludzkim językiem. Dzieje się tak również w obawie przed „złym marketingiem”.

Ta informacja to właśnie instrukcja montażu, tak często zaniedbywana z powodu doświadczenia murarzy lub osób bez formalnych kwalifikacji, ale z wieloletnim doświadczeniem, które usypia czujność pracowników montujących produkty budowlane. „Od dwudziestu lat montuję okna dachowe – instalacje różnego rodzaju – kotły – czy wreszcie kominy, więc z tym nowym też sobie poradzę, przecież nawet ma podobne elementy, ot, wygląda niby inaczej, ale też trochę podobnie”. Przypominajmy ludziom, z którymi pracujemy: poszerzajmy wiedzę przy okazji pracy zawodowej, czytajmy instrukcje, porady, FAQ na stronach producentów i dystrybutorów wyrobów budowlanych. Warto czytać!

Mariusz Kiedos

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij