Kwiatki instalacyjne – ekspresowy montaż

Wakacje w pełni, wielu inwestorów korzysta z urlopów, a pogoda nie motywuje do pracy… Jest to chyba najgorszy czas dla instalatorów. Pracy jest dużo, jedne „roboty” w trakcie, inne nierozpoczęte, chcemy się z nimi jak najszybciej uporać przed wyjazdem na wypoczynek, choć myślami nieraz już jesteśmy na urlopie… Może to jest przyczyną powstawania różnych dziwnych tworów instalacyjnych? Nie wiem, ale tak może być.

Dzisiejszy materiał jest kolejnym odcinkiem z cyklu „kwiatki instalacyjne”. Ze względu na fakt, że redakcja podesłała do mnie kilka ciekawych fotografii (zdjęcia nadesłane przez czytelników do redakcji – przyp. red.), postanowiłem na łamach tego wydania kilka z nich omówić.

Kwiatki instalacyjne – szybki montaż kotła

Fotografia numer jeden przedstawia szybki montaż kotła, choć jak dłużej pomyślę, to wydaje mi się, że na szybko to były chyba wykonywane pomiary wymiarów kotłowni i niezbyt dokładnie sprawdzone wymiary kotła, który został zaproponowany klientowi. Efekt? Jak widzimy, zabrakło miejsca, a dokładnie wysokości na montaż systemu spalinowo-powietrznego. Pomijam tutaj fakt, że w tym miejscu, w mojej opinii, powinien znajdować się trójnik z możliwością rewizji, choć uważam, że jest to bardzo istotny element w każdym systemie spalinowym lub spalinowo-powietrznym. Pytanie, czy rzeczywiście zawiodły pomiary, czy podczas doboru nikt nie brał pod uwagę faktu, że do zaproponowanego zestawu kocioł – system spalinowo-powietrzny, niezbędny będzie jeszcze element redukcyjny? Tego nie wiem, ale efekt mamy na załączonej fotografii.

Kwiatki_instalacyjne_Kamera238-1

Generalnie jest to rozwiązanie „na szybko” w stylu „jakoś to będzie i może nawet nikt nie zauważy”. Monter dość niechlujnie podciął element redukcyjny tak, aby tylko całość układu spalinowo-powietrznego jakoś weszła nad kocioł. Oczywiście operacja ta spowodowała rozszczelnienie układu po stronie powietrznej i kocioł może pobierać powietrze do spalania z pomieszczenia kotłowni – jednym słowem układ typu C został „zmieniony” na typ B. Konsekwencją tej operacji są zmieniające się przepisy dotyczące warunków technicznych kotłowni pod kątem kubatury oraz wentylacji. Gorszą tutaj sprawą jest rura spalinowa, której nie widać na fotografii. Z wielką nadzieją zakładam, że owa rura nie została podcięta w taki sam sposób i z takim samym efektem, ponieważ rozszczelnienie układu po stronie spalinowej sukcesywnie uniemożliwiałoby pracę kotła oraz stwarzało zagrożenie dla użytkowników.

Wydaje mi się, że tutaj rura spalinowa została metodą siłową wciśnięta pod kątem w kielich tyle, ile się dało. Niestety ryzyko uszkodzenia uszczelnień oraz nieszczelności jest bardzo duże i niestety nie będzie to miało pozytywnego wpływu na pracę kotła. Jedynym tutaj rozwiązaniem jest zmiana średnicy systemu spalinowo-powietrznego na taki, aby ta redukcja nie była konieczna, oczywiście pod warunkiem spełnienia wymagań technicznych, jakie stawiają przepisy oraz producent urządzenia. Jeżeli ta operacja nie pomoże, a jest to kocioł widzący, to pozostaje jedynie obniżenie korpusu kotła i delikatna przeróbka instalacji. Wniosek jest następujący: wykonujmy dokładne pomiary i sprawdzajmy dokładnie wszystkie oferty zestawienia i wymagania techniczne.

Kwiatki instalacyjne – szybka modernizacja łazienki

Fotografia numer 2 przedstawia szybką modernizację łazienki pod kątem wymiany grzejnika z płytowego na drabinkowy. Skąd takie wnioski? Poznaję po otworach znajdujących się na ścianie oraz oczywiście po samym przyłączu hydraulicznym. Nie neguję tutaj sposobu podłączania grzejnika pod kątem poprawności działania, ponieważ nie jestem w stanie tego stwierdzić. Zastanawiam się jednak nad dość ciekawym wykorzystaniem modułu hydraulicznego, prawdopodobnie ze starego grzejnika, i powiązaniem go z nowym zestawem przyłączeniowym. Niemniej jednak estetyka pozostawia wiele do życzenia.

Kwiatki_instalacyjne_Kamera238-2

Nie ukrywam, że osobiście nie chciałbym mieć w taki sposób przeprowadzonej wymiany grzejnika. Łudzę się tu, że instalator został postawiony przed faktem dokonanym. Nie wybierał mianowicie grzejnika, a jedynie miał za zadanie podłączyć grzejnik wybrany i zakupiony przez klienta i bez względu na wszystko musiał to zadanie wykonać. Jest to jedynie sensowne wytłumaczenie, bo jeżeli było inaczej, to apeluję, aby nie stosować takich praktyk. Jakie w takim razie zastosować rozwiązanie? W ofercie wielu producentów występują grzejniki łazienkowe typu M (z przyłączem środkowym) i takie rozwiązanie jest jedynym sensownym w tym przypadku. Reasumując: korzystajmy z dostępnych dla każdego klienta i instalatora usług oraz wsparcia działów technicznych producentów i dystrybutorów.

Kwiatki instalacyjne – szybki montaż

Kwiatki instalacyjne numer 3 przedstawiają moją ulubioną część z zakresu bezpieczeństwa. Po raz kolejny śmiem twierdzić, że mieliśmy tu przypadek akcji „szybki montaż” lub „instalator na wczasach”. Wnioski swoje argumentuję faktem różnorodności zastosowanych materiałów, ale nie to jest tutaj najistotniejsze. Uwagę moją najmocniej przykuwa zawór bezpieczeństwa, a właściwie jego umiejscowienie za zaworem odcinającym znajdującym się tuż przy króćcu zasobnika. Nie muszę chyba tutaj dosadnie wyjaśniać, że jest to rozwiązanie niedopuszczalne ze względu na duże ryzyko uszkodzenia zasobnika. Muszę jednak przypomnieć, że zawór bezpieczeństwa w takich przypadkach powinien być zamontowany w miejscu uniemożliwiającym jego odcięcie od urządzenia (w tym przypadku zasobnika), które zabezpiecza. Zastanawia mnie, dlaczego monter nie zamontował tych elementów w odwrotnej kolejności ? Wtedy nie byłoby problemu.

Kwiatki_instalacyjne_Kamera238-3

Kwiatki instalacyjne – pęknięta izolacja

Ostatnie zdjęcie przedstawia możliwe skutki rozwiązania opisanego przy okazji fotografii numer 2. Nie mam tu na myśli faktu obdarcia „ze skóry” zasobnika czy też faktu popękania izolacji termicznej. Bardziej zastanawia mnie, dlaczego to wszystko miało miejsce. Jak dokładnie przyjrzymy się samemu korpusowi zasobnika, pomiędzy pęknięciami izolacji termicznej znajdują się rdzawe zacieki świadczące o tym, że w tamtym miejscu płynęła woda. Skąd? Prawdopodobnie zasobnik uległ uszkodzeniu (pęknięcie jego korpusu). Sam fakt popękanej izolacji jest również zastanawiający. Przeanalizujmy przypadek od początku.

Wnioskuję na podstawie grupy pompowej widocznej w tle, że jest to układ solarny. Stwierdzam, że prawdopodobną przyczyną uszkodzenia izolacji mogło być rozgrzanie zasobnika do zbyt wysokiej temperatury poprzez nieprawidłową regulację układu, błędne nastawy na regulatorze, czy też nieprawidłowe umiejscowienie czujnika zasobnika. Sam fakt prawdopodobnego pęknięcia zasobnika mógł być spowodowany brakiem lub nieprawidłowym umiejscowieniem zaworu bezpieczeństwa (patrz przypadek pokazany na fotografii 2) i/lub nieprawidłowym doborem lub regulacją zbiorczego naczynia przeponowego. Konsekwencje są – jak widać – przykre i niestety kosztowne.

Kwiatki_instalacyjne_Kamera238-4

Reasumując, przedstawione rozwiązania błędów instalacyjnych nie są przypadkami skomplikowanymi i niezbyt trudnymi do ominięcia. Zdaję sobie sprawę, że czas „goni” i jak już pisałem wcześniej pogoda nie pomaga, niemniej jednak proszę o poświęcanie większej uwagi wykonywaniu rzeczy prostych i rutynowych. Czas to pieniądz, nie pozwalajmy więc na to, aby jedna „robota” była wykonywana dwukrotnie…

Mam nadzieję, że przedstawiony materiał pozwoli wyciągnąć pozytywne wnioski z omawianych i rozpatrywanych przypadków.

Tobiasz Turoń

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij