W interesie końcowych odbiorców ciepła, a także wszystkich Polaków, jest rzetelne wyjaśnienie, do czego służą podzielniki kosztów ogrzewania, a także jakie główne czynniki wpływają na prawidłową rejestrację zużycia ciepła przez podzielnik.

Błędne interpretowanie i przedstawianie funkcji jakie spełniają podzielniki kosztów ogrzewania ograniczało i nadal ogranicza opracowanie regulacji prawnych, które wypełniałyby intencję Sejmu RP zawartą w Uchwale Sejmu z 1991 r. w sprawie wprowadzenia powszechnego obowiązku indywidualnego opomiarowania oraz rozliczania kosztów ogrzewania wg wskazań ciepłomierzy lub podzielników kosztów ogrzewania. Jednocześnie wstrzymuje implementację postanowień wynikających z art. 9-14 Dyrektywy 2012/27/UE, które zobowiązują wszystkie kraje UE do wdrożenia systemów indywidualnego opomiarowania i rozliczania kosztów energii cieplnej wg zużycia.

Dotychczasowy brak realizacji postanowień wynikających z ww. Uchwały Sejmu, tylko od 1997 r. (tj. od wejścia w życie ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne) skutkuje zaniechaniem opomiarowania ok. 3,5 mln lokali mieszkalnych, co przynosi straty dla ich użytkowników, które wynoszą około 52,675 mld zł (700 zł/lokal x 3,5 mln lokali x 21 lat).

Podzielniki kosztów ogrzewania – błędna interpretacja funkcji

Podzielniki kosztów ogrzewania powszechnie definiuje się jako: „urządzenia wskaźnikowe niebędące przyrządami pomiarowymi w rozumieniu przepisów metrologicznych, wprowadzonych do obrotu na zasadach i w trybie określonym w przepisach o systemie oceny zgodności”.

Taką „definicję” podzielników formułuje się w opracowaniach naukowych i czasopismach branżowych, a nawet wprowadza się do krajowych regulacji prawnych, np. w 2005 r. została zawarta w art. 45a ustawy Prawo energetyczne.

Nawet pracownicy naukowi renomowanych uczelni technicznych błędnie definiują funkcję podzielnika kosztów ogrzewania, np. w opracowaniu: „Analiza prawna, techniczna i finansowa zastosowania podzielników kosztów ogrzewania wykorzystywanych w budynkach wielolokalowych”, które zostało wykonane na zlecenie Departamentu Energetyki ówczesnego Ministerstwa Gospodarki. Autorki opracowania (dr inż. Halina Ciuman i dr inż. Aleksandra Specjał) funkcję podzielnika zdefiniowały tak: „Jest to urządzenie pomocnicze, którego wskazania są wykorzystywane do pośredniego określenia udziału indywidualnego kosztu zużycia energii na cele ogrzewania lokalu w całkowitym zużyciu energii rozliczanego budynku wielolokalowego”.

Trudno zaakceptować tak nieprecyzyjnie i błędnie określoną funkcję urządzeń, które powinny być zamontowane w połowie lokali mieszkalnych w Polsce, tj. w około 7 mln lokali oraz bardzo dużej liczbie lokali użytkowych. Zniekształcanie funkcji prowadzi do wielu nieprawidłowości, błędnych założeń i wniosków, a także błędów w podziale kosztów ogrzewania pomiędzy końcowymi odbiorcami ciepła.

Funkcja ciepłomierza

Warto zwrócić uwagę na fakt, że jeśli mowa jest o ciepłomierzu lokalowym, to praktycznie wszyscy wiedzą, jaką pełni on funkcję. Ustawa Prawo o miarach jest aktem prawnym, który reguluje zagadnienia jednostek miar, przyrządów pomiarowych oraz pomiarów. Dlatego właściciele i zarządcy budynków, a także użytkownicy lokali opomiarowanych ciepłomierzami, wiedzą, co i gdzie ciepłomierze rejestrują. Wiedzę tę posiadają wszyscy uczestnicy procesu inwestycyjnego związanego z projektowaniem i budową budynków wielolokalowych.

Natomiast ilekroć mowa o alternatywnych urządzeniach służących do indywidualnego opomiarowania zużycia ciepła w lokalu, tj. o podzielnikach kosztów ogrzewania, to przytacza się ww. opisy, które tak naprawdę nie określają nazwy urządzenia, nie precyzują, do czego służy, i nie wskazują, jaką grupę kosztów ogrzewania można i należy rozliczać na podstawie ich wskazań. Co gorsze – błędnie określają, jaką grupę kosztów należy rozliczać wg wskazań podzielników kosztów ogrzewania.

Dlatego też powszechnie ugruntowało się przekonanie, że podzielnik kosztów ogrzewania jest tylko „urządzeniem wskaźnikowym służącym do podziału kosztów ogrzewania w budynku”, a dokładność rejestracji nie jest istotna, gdyż przy każdym typie podzielnika (lub innego nieokreślonego urządzenia wskaźnikowego) koszty ogrzewania naliczone użytkownikom lokali zawsze zbilansują się z ogólnymi kosztami ogrzewania.

Skutki błędnej definicji

Błędne interpretowanie funkcji jaką spełniają podzielniki kosztów ogrzewania było najprawdopodobniej jedną z przyczyn poszukiwania rozwiązań niwelujących błędy rejestracji zużycia ciepła oraz zbyt duże różnice w naliczonych kosztach ogrzewania. Mogło także przyczynić się do rezygnacji z opracowania zaostrzonych wymagań technicznych dla cieczowych i elektronicznych podzielników kosztów ogrzewania, które zapewniałyby dokładność oraz pewność rejestracji zużycia ciepła.

Dlatego w Polsce, już od połowy lat dziewięćdziesiątych XX w. upowszechniły się systemy rozliczeń oparte o wskazania podzielników, które błędnie naliczają zużycie ciepła. Błędy rejestracji zużycia wraz z błędami w definiowaniu kosztów, które można rozliczać na podstawie wskazań podzielników, przyczyniły się do powstawania dużych nieprawidłowości w rozliczeniach kosztów ogrzewania pomiędzy końcowymi odbiorcami ciepła.

Problem błędnego podziału kosztów dotyczy większości z ok. 3,5 mln lokali opomiarowanych podzielnikami kosztów ogrzewania. Część niezadowolonych użytkowników lokali podważa na drodze sądowej wiarygodność rozliczeń, ale wówczas nawet biegli sądowi błędnie opisują funkcję podzielników, a sądy wydają stosowne wyroki, które niejednokrotnie są nielogiczne i niesprawiedliwe społecznie (np. rozliczenie lokalu nieopomiarowanego lub o największym zużyciu ciepła wg średniego kosztu ciepła w budynku).

Podzielniki kosztów ogrzewania – jedyne rozwiązanie?

Brak zaufania do prawidłowego rejestrowania zużycia przez podzielniki kosztów ogrzewania, a także do naliczanych kosztów ogrzewania skutkuje zaniechaniem opomiarowania około 3,5 mln lokali z tzw. „wielopunktowym” („pionowym”) sposobem zaopatrzenia lokali w ciepło. Ze względu na ww. sposób zaopatrzenia lokalu w ciepło podzielniki kosztów ogrzewania są jedynymi urządzeniami, które umożliwiają indywidualne opomiarowanie tych lokali.

Dotychczas nie dostosowano krajowych regulacji prawnych do postanowień wynikających z ww. Uchwały Sejmu RP z 1991r. oraz art. 9 i 10 Dyrektywy 2012/27/UE, co jest przyczyną powstawania wymiernych strat finansowych ok. 3,5 mln użytkowników nieopomiarowanych lokali, które wynikają z zawyżonego zużycia i kosztu ciepła. Straty te wg moich szacunków wynoszą:

  • za okres od 1997 r. (rok wejścia w życie ustawy – Prawo energetyczne) do 2006 r. (wygłoszenie przeze mnie referatów, o których piszę poniżej) – 24,5 mld złotych (średnie roczne straty 700 zł/lokal x 3,5 mln lokali x 10 lat),
  • za okres od 2007 r. (wygłoszenie przeze mnie ww. referatów) do końca 2016 r. (termin obowiązkowego dostosowania krajowych regulacji do postanowień art. 9 i 10 Dyrektywy 2012/27/UE) – 24,5 mld złotych (średnie roczne straty 700 zł/lokal x 3,5 mln lokali x 10 lat),
  • za okres od 1 stycznia 2017 r. do lipca 2018 r. (okres, w którym nie są wdrożone postanowienia ww. dyrektywy) – 3,675 mld złotych (średnie roczne straty 700 zł/lokal x 3,5 mln lokali x 1,5 roku).
  • Jak wynika z powyższego, w liczeniu strat pominąłem okres od 1993 r. do 1996 r., w którym była wystarczająca wiedza, aby określić zasady indywidualnego opomiarowania oraz rozliczania kosztów ogrzewania.

Należy zwrócić uwagę, że ww. straty nie są jedynymi, jakie ponoszą Polacy, gdyż brak dobrych regulacji prawnych pośrednio związany jest także ze „smogiem”, a także z bardzo szerokim spektrum różnych uwarunkowań, w tym ukrytych kosztów i utraconych korzyści. Warto tu wymienić większe zużycie pierwotnych nośników energii, a co za tym idzie – szybsze wyczerpywanie się nieodnawialnych źródeł energii, większe zanieczyszczenie powietrza, większą emisję pyłów i szkodliwych gazów do atmosfery oraz niekorzystne skutki zdrowotne dla Polaków.

pierwszy_podzielnik_brunata_podzielniki_kosztow_ogrzewania-1
Pierwszy podzielnik kosztów ogrzewania Brunata

Podzielniki kosztów ogrzewania – zbędne koszty

Brak właściwych regulacji prawnych to także zbędne koszty właścicieli budynków, którzy wykonują instalacje grzewcze w nowych budynkach (np. w ramach Rządowego Programu Mieszkanie+, developerskich) lub modernizują systemy grzewcze w istniejących budynkach wielorodzinnych i wielolokalowych. Obawy przed błędnie rejestrującymi podzielnikami kosztów ogrzewania i problemami z indywidualnym rozliczaniem kosztów ciepła zmuszają inwestorów (od ponad 20 lat) do stosowania nieuzasadnionych ekonomicznie rozwiązań – tak na etapie inwestycji, jak i wieloletniej eksploatacji budynku.

Najczęściej rezygnuje się z najtańszego i najlepszego rozwiązania (tj. z montażu podzielników kosztów ogrzewania), projektując zastosowanie ciepłomierzy lokalowych lub montażu w każdym lokalu dwufunkcyjnych kotłów gazowych wytwarzających ciepło dla potrzeb centralnego ogrzewania i c.w.u. Montaż kotła dwufunkcyjnego i komina w każdym lokalu, stanowi kilkudziesięciokrotnie większy koszt inwestycyjny (od 5000 zł/lokal do ok. 8000 zł/lokal), jak montaż elektronicznych podzielników kosztów ogrzewania (ok. 200 zł/lokal).

Są też ciepłomierze

Natomiast zastosowanie ciepłomierzy (najczęściej nieprawidłowo dobranych, gdyż rzeczywiste warunki pracy instalacji grzewczej powodują, że przepływ czynnika grzewczego jest zbyt mały, co skutkuje błędami rejestracji zużycia ciepła i niebilansowaniem się do 50%, a w pojedynczych przypadkach nawet do 80% ciepła zużytego w budynku) oznacza, co najmniej dwukrotnie większe koszty inwestycyjne (ok. 500 zł/lokal) i obowiązek cyklicznej wymiany ciepłomierzy (co 5 lat) na koszt właściciela lub użytkownika lokalu.

Dziwne, ale w przypadku montażu w budynku kotłów indywidualnych lub ciepłomierzy lokalowych, nikt nie podnosi problemu międzylokalowego przenikania ciepła przez ściany – tak jak ma to miejsce w przypadku stosowania podzielników. Jednocześnie na etapie sprzedaży gazu lub podziału kosztów wg ciepłomierzy nie uwzględnia się (poza sporadycznymi wyjątkami, które dotyczą budynków z ciepłomierzami) współczynników niwelujących niekorzystne usytuowanie lokalu w bryle budynku, tak jak ma to miejsce w przypadku stosowania podzielników kosztów ogrzewania.

W kolejnym artykule będę kontynuował tematykę.

Jerzy Materek

Redakcja poleca także inny artykuł autora na temat Podzielników kosztów ogrzewania

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij